Najzabawniejsze w tym wszystkim jest to, że dawno temu, przy starcie dystrybucji cyfrowej gier i filmów, wciskano ludziom kit o tym, że wersje cyfrowe będą dużo tańsze, bo nie wymaga się tłoczenia płyt, druku okładek, odpada transport itp. itd. etc. A po latach wyszło jak zwykle - wersje cyfrowe nie dość, że są droższe od wydań fizycznych - nie rzadko dużo droższe, to jeszcze właściciel tej czy innej platformy może za pomocą jednego kliknięcia wywalić całą zawartość biblioteki, którą budowało się latami i klient może taką firmę co najwyżej cmoknąć w pompkę. Niedawny przykład "Retro Taty" pokazuje, że może być różnie. To samo z ostatnio zamkniętą księgarnią e-booków Nexto. Jeśli ktoś nie pobrał zawczasu kupowanych przez lata książek, 1 lipca 2026 całą zebraną w Nexto bibliotekę trafił szlag. Z Sony jest dokładnie tak samo. A ludzie dla pseudo wygody dali się urobić i grzecznie wierzą, że kupują na własność...
Ryzyko takie jest w każdej dystrybucji cyfrowej, ale przytoczona księgarnia przynajmniej pozwalała na pobieranie plików i nie trzymała ich za DRM. Więc tutaj tylko ludzie mogą mieć do siebie pretensje że nie zabezpieczyli swoich zakupów. GOG też kiedyś może upaść z różnych przyczyn, ale co sobie zabezpieczysz jest Twoje. Gorzej sytuacja ma się tam gdzie nie masz dostępów do plików i kasują z konta dostęp do danego medium. Dlatego jak ma się wybór należy kupować tam gdzie można pobrać swoją kopię lokalnie bez zabezpieczeń, przytoczone przez Ciebie Apple daje możliwość pobierania swojej kolekcji. Więc to też lenistwo ludzi co polegają tylko na obcych serwerach zamiast pobrać swoją kolekcję filmów. Mam mnóstwo muzyki i filmów na iTunes, ale mam też zapisane swoje kopie lokalnie w razie gdyby coś wykasowali.
Psycho Mantis był genialny w Jedynce jak i Czwórce, nie mogę się już doczekać reedycji MGS4 którego z przyjemnością będę pykał na Switchu. Patent z kartą pamięci czy przekładaniem kontrolera był naprawdę oryginalny, ale dziś gracz chyba byłby za leniwy żeby bawić się w takie rzeczy.
Bardzo mi się podobały pomysły z tamtej epoki, bo nie dość że przeżywałeś grę to jeszcze często dostawałeś możliwość dodatkowej interakcji ze sprzętem na którym grasz.