Trochę mnie zaczynają męczyć te ciągle wychodzące dodatki... Byłem zachwycony, kiedy po wielu latach powstało Forgotten Empires, ale im więcej tym dodatków wychodzi, tym mniej mnie one obchodzą. Za dużo tego wszystkiego, a za małe zróżnicowanie... Niby mnie ten brak zróżnicowania nie dziwi, ale jednak czuć w tym skok na łatwy hajs.
Do czwórki wychodzi praktycznie ten sam dodatek, do trójki leci dodatek z krajami bałtyckymi (będą Polacy), a jeszcze jest w zanadrzu Age of Mythology, które też już uświadczyło trzech albo i czterech DLC.
No ale za to klepanie kolejnych frakcji przy takiej formule to groszowe sprawy, a główną atrakcją takiego DLC są chyba tylko te dodatkowe kampanie (o ile kogoś w ogóle interesuje rozgrywka dla pojedynczego gracza). Biorąc pod uwagę, że to paradokslanie najpopularniejsza odsłona serii, to będą klepać te dodatki po taniości do upadłego, chociaż już dawno im się skończyły pomysły skoro dodają Duńczyków i Waregów, mając już od oryginału w grze frakcję Wikingów, no ale podobnie już było z mnożeniem kolejnych frakcji w innych zagospodarowanych już regionach, np. w Chinach.