W sumie ostatni sezon był już robiony tak na siłę i tak słaby, że to dość słabo rokuje kolejnemu. No chyba, że mają naprawdę konkretny pomysł wychodzący poza jechanie na nostalgii. Ale coś czuję, że na 6 odcinkach odcinających kupony od oryginału się skończy, no może 12 (bp pierwsze 6 wyrobi oglądalność na nostalgii i sfinansuje kolejne 6, które zbiora tragiczne opinie i słabą oglądalność).
Ale kto wie, może się człowiek miło zaskoczy i jest na to jakiś plan. Jednak jest tutaj duże wyzwanie, gdy powstawał oryginalny serial Polska była dużo mniej podzielona niż dzisiaj. Dzisiaj ciężko będzie zahaczyć o wątki polityczne nie alienując części widowni.
Kto w ogóle traci czas na oglądanie seriali w TVP czy innym TVN lub Polsacie i Netflixie.
Tak bez Kusego to nie będzie to samo :c
Może nie będzie tak źle, ten sezon nie powstaje po to by przywrócić martwy serial tylko właśnie go zakończyć. Z tego co wiem, dotychczasowy ostatni sezon nie był pisany z myślą o całkowitym zakończeniu. Tym razem właśnie pada określenie "pożegnalny sezon". Więc pewnie będą domykać pewne niedokończone wątki i się rozejdą. O wiele bardziej bym chciał wskrzeszenia Miodowych Lat, ale z jakimś naprawdę dobrym scenarzystą.
Ale takie wskrzeszenia nie mają prawa się udać, co zostało już wielokrotnie potwierdzone, chociażby poprzez "Alternatywy 4", które zdjęto z anteny po jednym odcinku. Po prostu klimatu oryginału nie uda się już powtórzyć. A Miodowe Lata sami koncertowo spartolili w ostatniej serii, której nie dało się oglądać. Ciekawi mnie za to jak będzie wyglądać nowy 13 posterunek, bo też obawiam się, że będzie wtopa.
O wiele bardziej bym chciał wskrzeszenia Miodowych Lat
Miodowe lata były na licencji Honeymooners, ta oryginalna seria przeniosła wszystkie odcinki jakie się dało przełożyć na nasze warunki sensownie (przeniesiono niemal jeden do jeden praktycznie wszystkie). Ta nowa to była już twórczość własna.
Jakie były rezultaty było widać. Więc w wypadku wznowienia nie licz na nic lepszego niż to wskrzeszenie, które dostaliśmy.
Ciekawi mnie za to jak będzie wyglądać nowy 13 posterunek, bo też obawiam się, że będzie wtopa.
To nie ma prawa się dzisiaj udać, bo i ciężko będzie pojechać tak po bandzie, a nawet jak się uda to ludzie są dzisiaj dużo bardziej przewrażliwieni. Oryginalny serial żartował ze wszystkiego od lewa do prawa, konserwatystów i liberałów. Obecnie seriale koncentrują się na jednej stronie alienując drugą, bo próba śmiania się z obu alienuje zbyt dużą pulę widzów.
Ranczo jest dla mnie świetny i niezapomniany serial. Ale nie wiem, czy to dobry pomysł, by będą produkować nowy sezon. Bez znane i słynne aktorzy, ten serial nie będzie to samo. Nie będzie ten sam klimat. Lepiej będzie dla wszystkich, gdyby zamknęli historia Ranczo, jakie było ostatni odcinek, kiedy "nowy prezydent" ogłosił przemówienie w kościele. Po co zepsuć serial na siłę dla kasy?