Właściwie to w całej karierze po Władcy Pierścieni to wykorzystuje. Wierzę, że się dużo nauczył. To była inna skala produkcji niż to w czym grał wcześniej, aktorzy w większości brytyjscy, także inaczej grający i pracujący na planie, no i aktorskie tuzy w postaci Iana McKellena, Vigo Mortensena, Liv Tyler, Johna Rhysa - Daviesa, Bernarda Hilla, Brada Dourifa...
Karl to bardzo fajny aktor. Zawsze miło się go ogląda, a jego rola we Władcy Pierścieni to był strzał w 10. Bardzo dobrze zagrał tę rolę i tak jak podołał tej roli 23 lata temu, tak świetnie grał później każdą z postaci, które miałem okazję oglądać w różnych produkcjach. Zawsze bardzo ceniłem u niego to twarde, męskie, silne spojrzenie.