Czyli to będzie taka postmodernistyczna wersja powieści Prusa? To już mogli iść na całość i zrobić z Beli tiktokerkę, a z Wokulskiego przegrywa z Wypoku.
Każdy Warszawiak powinien przynajmniej raz w roku przeczytać Lalke Prusa, a co do adaptacji, maga Hasa nic nie przebije.
Ale to będzie gówno...
Już Kawulskiego będzie pewnie lepsza, choć to też jest słaby reżyser, jednak to co gadali twórcy i aktorzy netflixowej do tej pory pokazuje, że poprzeczkę Kawulski będzie miał ustawioną wyjątkowo nisko.