Do chłodzenia, to sama próżnia kosmiczna nie wystarczy w sposób pasywny. Stąd np. teleskopy kosmiczne (jak James Webb) czy satelity, mają aktywne systemy chłodzące. Naturalna wymiana cieplna, odbywająca się w próżni wyłącznie przez promieniowanie, jest po prostu za mało wydajna, żeby rozproszyć odpowiednio szybko ilości ciepła, z którymi zmagają się te urządzenia. Aczkolwiek rzeczywiście byłoby to nieco łatwiejsze niż na Ziemi, tylko czy operowanie w kosmosie jest tego warte?