Problem z wersją kinową jest taki, że dodatkowe minuty albo nowe sceny z wersji rozszerzonej niejednokrotnie zmieniają wydźwięk wydarzeń lub nawet charakter postaci. To niestety nie sama kosmetyka czy drobne ciekawostki.
Ten film jest naprawdę bardzo dobry tylko w wersji rozszerzonej, w kinowej wypada znacznie gorzej.
******************
Jednym z kluczowych wątków wyciętych z wersji kinowej jest ten dotyczące losu syna Sybilli po scenie z woskiem.
Jest on bardzo istotny dla późniejszych historii nadając im realny sens. Kluczowy jest również dla budowy postaci samej Sybilli ze względu na swój dramatyczny finał.
To nie jest film historyczno przygodowy. To jest film przygodowy z bardzo luźno potraktowanymi wątkami historycznymi.
Spotkania tego filmu z historią są sporadyczne. A to jak ukazują zakon Templariuszy jako całość jest karygodne.