Można się śmiać ale właśnie co leci stary film to oglądam mimo, że widziałem 10 000 razy, a te nowe jaki by najlepszy nie był zwyczajnie mi nie podchodzi ale już pomijając efekty to fabularnie jest kiepsko jakby wszystkie filmy były grane pod jakieś gimbazy.
Najgorszy film jaki widziałem ostatnio to Dobry Dom. Znowu ukazanie Polskiej patologii poziom Hard. Jeszcze te teksty w necie, że to taki film, że jak ktoś ma podobne problemy to może iść po pomoc tylko, że w tym filmie było to tak ukazane, że znajomi, policja i sądy były przeciwko osobie poszkodowanej. Ciężko się to oglądało.
No, może nie do końca pełna. Bo np. w liczącej już prawie 25 lat trylogii LOTR Petera Jacksona też jest CGI i różne "wirtualne sterydy", a nikt nie płacze, że film jest nieskuteczny.
Może to kwestia konwencji fantasy, która z definicji jest osadzona w odrealnieniu? Któż to wie.