Ta postać parząca na samą twarz wygląda jak taka silna niezależna domina feministka
Żyjemy w dziwnych czasach gdzie codziennie 50% wiadomości jak nie więcej opiera się na jakiś dziwnych "ekspertach" którzy potwierdzają lub zaprzeczają oczywiste fakty które do których można samemu dojść bez większej znajomości tematu.
Przestańcie ich słychać gdzie oni w ponad 90% nie mają nigdy żadnych konkretów tylko zwykłe ogólniki które i tak nic nie znaczą.
Intergalactic wyjdzie pomiędzy czerwcem-grudniem 2027, źródło moje własne z czterech liter.
Nie dziwi mnie to. Lepiej im ostatnio wychodzi anulowanie gier niz ich wydawanie.
Niech robią ile potrzeba. Noughty Dog nie wydało jeszcze słabej gry.
Rocksteady Studios. BioWare. UbiSoft. Arkane Studios. I jeszcze inne by się znalazły, ale wybierałem tylko przykłady bezdyskusyjne.
Te studia łączy jedno: tworzyli fenomenalne gry w których widać było talent, pasję i zaangażowanie. Wiele z ich dzieł było nowatorskich, przecierało szlaki i wyznaczało standardy. Przez długi czas każde z tych studiów było uważane za "pewniaka", za grupę utalentowanych artystów którzy zawsze dostarczą produkt na najwyższym poziomie. Kupowało się w ciemno. I każde z tych studiów w pewnym momencie zaczęło zjazd zakończony produkcją gunwa w kolorowym papierku.
Uważam, że Naughty Dog również zalicza się do tej grupy. Już TLOU2 oceniam jako grę po prostu słabą. Świetna mechanika, gęsty klimat i ogromna dbałość o szczegóły - wszystko to zostało zaprzepaszczone przez nawał wypaczonej ideologii i kretyńską fabułę. Gracze dali się złapać na haczyk za pomocą pewnego bardzo mocnego momentu - i "motywu zemsty", zdając się nie zauważać jak idiotyczne to wszystko było.
Intergalactic nie będzie miał tak łatwo, tej gry nie chroni historia z udanej poprzedniczki - a sama główna bohaterka już się nie maskuje i od razu dostajemy łysego babochłopa na sterydach. Jestem bardzo ciekawy, ile osób kupi taką produkcję.
Żyjemy w dziwnych czasach gdzie codziennie 50% wiadomości jak nie więcej opiera się na jakiś dziwnych "ekspertach" którzy potwierdzają lub zaprzeczają oczywiste fakty które do których można samemu dojść bez większej znajomości tematu.
Przestańcie ich słychać gdzie oni w ponad 90% nie mają nigdy żadnych konkretów tylko zwykłe ogólniki które i tak nic nie znaczą.
Intergalactic wyjdzie pomiędzy czerwcem-grudniem 2027, źródło moje własne z czterech liter.
Przyszły rok to Saros, Phantom Blade 0 i Marvel's Wolverine, więc nikt nie obstawiał, że Intergalactic wyjdzie w 2026 roku...
Inna sprawa, że Naughty Dog jeszcze nie wydało ANI JEDNEJ NOWEJ gry na PS5 i to jest zwyczajnie smutne. Trzeba było nie słuchać Bungie i wydać Factions 2, bo Bungie już dawno nie jest wyznacznikiem jakiejkolwiek jakości, a nadchodzący Marathon może zdechnąć równie szybko co Concord.
Nad Factions pracowała oddzielna grupa developerów w studiu więc to nic wspólnego nie ma z czasem produkcji Intergalactic
BlackTone
No trochę jednak ma wspólnego. Może jakby nad Intergalactic pracowało całe studio a nie np połowa to gra już by dawno wyszła. Przecież to jest kuriozum, że flagowe studio Sony może nie wydać nawet jednej nowej gry przez całą generację. Oni w ogóle nie powinni nawet zaczynać prac nad Factions, nie w tego typu grach tkwi ich siła. No ale Ryanowi zamarzyły się gry usługi i ostatecznie przypłacił to stanowiskiem.
Ta postać parząca na samą twarz wygląda jak taka silna niezależna domina feministka
Znam te aktorkę z kilku rzeczy i według mnie brzydka nie jest, ale no tu fryzura pewnie odrzuca wielu - ogólnie na żywo często ma krótkie, ale nie całkiem na łyso, no i taki bardziej "standardowy" makijaż, gdzie tutaj to widać, że chcą ją zrobić zbyt twardą i tak dalej.
To że Naughty Dog zrobiło w przeszłości wiele dobrych gier nie oznacza że ta też taka będzie, trailer był kontrowersyjny, TLOU2 też miała swoje na sumieniu a przede wszystkim każda firma to też ludzie a w branży kreatywnej to tylko i wyłącznie ludzie, jak starzy pracownicy odejdą a szefostwo ma inne priorytety niż wcześniej to jedyne co pozostanie to nazwa studia
Znowu będzie gra z genialną grafiką i dobrym gameplayem ale tragiczną zalaną LGBT fabułą, już widać zresztą po głównej bohaterce do czego to zmierza. Połowa NPC będzie pewnie albinosami a druga połowa z syndromem downa żeby było inkluziw. A główny boss w grze będzie zły na ludzkość bo chciał być onu ale ludzie go wygnali.
Wbrew pozorom TLOU2 bardzo blisko do Veilguarda pod kątem wprowadzania polityki do gier, Corinne Buschu zamiast do tego studia gdzie poszłu powinnu iść do Naughtu Dogu.
Aferę o inkluziw jak z Veilguard przykryło
spoiler start
zarąbanie joela na samym starcie gry
spoiler stop
ludzie tak byli zszokowani że nie zwrócili uwagi na konstrukcję reszty fabuły, już pomijając Abby i to że zrobili z niej damskiego Arnolda to jeszcze jest spory wątek LGBT z tą taką laską z plemienia.
To co się dzieje w branży gier aktualnie pod kątem politycznym to jest jakiś jeden wielki nieśmieszny żart. Ubili Veilguardem na długi czas(10lat+ lekko) serię Dragon Age, ubiją Mass Effecta na 90%, Wiedźmin 4 patrząc na to jak chętnie CDP obwiesza się kolorowymi logo też dla mnie stoi pod znakiem zapytania, TLOU2, Ac Shadows i Niguraj(oj jak mi nie przykro że tencent wykupi Ubisoft). To tylko kilka przykładów, Baldurs Gate 3 też jest mocno kolorowy ale zrobione jest to na tyle umiejętnie że gdyby te powyższe gry to tak robiły to wcale bym nie narzekał, tam to po prostu pasuje. A tutaj nie pasuje tylko jest zrobione bo takie są trendy i jak zrobimy kiepską grę albo nie chce nam się pisać scenariusza to nawalmy gejów, lesbijek, albinosów, dindu nuffinów żeby nikt nie hejtował bo wtedy zwalimy winę że ludzie są rasistami,homofobami i gra ogólnie jest git tylko ludzie źli.
Problemem branży gier to są właśnie takie przygłupy które toczą wojenki ideologiczne tam gdzie ich nie ma
Problemem branży gier to są właśnie takie przygłupy które toczą wojenki ideologiczne tam gdzie ich nie ma
Mylisz się i to grubo gdzie najświeższym idealnym przykładem jest brak nowego Tomb Raider z taką przerwą jakiej jeszcze nigdy ta seria nie miała w swojej historii gdzie z przecieków gra miała być/będzie mocno Woke.
Obsrali się po porażkach Woke produktów w przełomowych latach 2023-2025 więc spanikowali i zmieniają grę:
https://www.crystaldynamics.com/studio/
https://www.crystaldynamics.com/wp-content/uploads/2023/04/Right-1-1.jpg
https://www.crystaldynamics.com/blog/2024/05/31/happy-pride-2024-from-crystal-dynamics/
https://www.crystaldynamics.com/content/uploads/2024/05/image-15-jpeg.webp
https://www.gry-online.pl/newsroom/nowy-tomb-raider-odmieni-oblicze-serii/z322780
Co ciekawe, Lara otrzyma również „romantyczne sceny z inną kobietą”.
Zespół Tomb Raiders?
Dzisiaj zrobienie z Lary Woke to byłaby Teksańska masakra piłą mechaniczną w całym internecie więc musieli się wycofać z tych idiotyzmów które ty bronisz.
A tymczasem GOTY 2025 (Clair Obscur): brak gejów, nie ma żadnych lesbijek, nie ma tam najmniejszego śladu porąbanych tęczowych pomysłów. Mało tego - tam nie ma nawet żadnego czarnoskórego bohatera.
spoiler start
znaczy się - jest jakiś czarnoskóry NPC na początku gry, ale bardzo szybko ginie i dalej spotykamy wyłącznie białych.
spoiler stop
Scenariusz tej gry wyciekł do sieci, no szału nie było, bo AI lepsze pisze. Oczywiście zaprzeczyli, że prawdziwy więc oby pozmieniali, może wyjdzie na lepsze. Choć Grafoman to moim zdaniem nic dobrego nie stworzy, za bardzo zaczadzony komuszą propagandą.
Powtórka z TLOU2, tam też był wyjazd scenariusza ale na krótko przed premierą dzięki czemu w studio się zajarało bo bali się o sprzedaż, chcieli przemycić propagandę i źle napisany scenariusz w dalszej części gry więc nie byłoby nawet jak tego zrefundować a tak wykresiki spadły jak ludzie zobaczyli na co będą władowani.
Nie scenariusz nie wyciekł, aż trzeba nowe konta robić żeby takie bzdury wypisywać?
On nie jest lewicowy, tu polityka nie ma nic do rzeczy. To typowy Niebieski Klakier z kapliczką Jima Ryana w domu. Urumod/Domuru czy jak mu tam. Mógłby zostać na pepełe, a tak to robi syf tutaj. I cały scenariusz wyciekł był na 4chanie, restera itd. Oczywiście ND zaprzeczyło a media głośnego nurtu robiły damage control ale kto wie. Oby to był fake, bo był to naprawdę straszny syf jakich mało, choć po grafomanie wszystkiego można sie spodziewać.
Nie czekam na to mimo że lubię gry ND. Do póki będzie łysa silna baba femina ja grą się totalnie nie interesuje.
Sporo czasu upłynie zamim wyjdzie oby na 2027 rok zdążyli ro bedzie jak nasz wiedźmin 4.
Jest tyle świetnych gier, że Intergalactic może równie dobrze nie wychodzić wcale. Uważam, że Neil Druckmann już dawno odpłynął w odmęty dziwnych ideologii, a pycha rozsadza go od środka. Intergalactic może być świetny, ale może też być najbardziej gównianą grą Naughty Dog.
Nie mam jeszcze wyrobionego zdania o tej grze, bo za mało o niej wiadomo, ale to Naughty Dog i klimaty SF (moje ulubione), więc prawie na pewno wyjdzie z tego bardzo dobra produkcja, może nawet jedna z lepszych w tej(?) generacji.

Ludzie szanowni, ja rozumiem że po zadymie jaką rozpętał TLoU2, NaughtyDog jest u niejednego na cenzurowanym ale nigdy nie pojmę, jak można skreślać grę i z góry zakładać że będzie spaprana na podstawie tego jak wygląda bohaterka?! Zapytajcie samych siebie co właściwie wiadomo o Intergalactic do tej pory? Jak na razie mało kto gada i pisze w jej temacie o czymkolwiek innym i w rezultacie nieszczególnie sprawiedliwie ta gra jest teraz znana jako "ta super woke gra od ND z babochłopem". Podobnie nachodzące Fable, które ma już przydomek "tej gry w której oby dało się stworzyć własną postać".
W postaciach grywalnych i NPC ważniejsze od wyglądu jest to jak są napisane, a o ile mi wiadomo ND radziło sobie z tym nie najgorzej.
To jest Jack/Obiekt Zero z Mass Effect 2 - jedna z najciekawszych towarzyszek w uchodzącej za najlepszą, odsłonie Mass Effecta. Protagoniska Intergalactic wygląda przy niej prawie jak kwiatuszek. Gdyby trailer ME2 wyszedł dzisiaj to przez woke-detektorów już by było po grze.
jak można skreślać grę i z góry zakładać że będzie spaprana na podstawie tego jak wygląda bohaterka?!
Ponieważ:
a) żyjemy w czasach, w których do wielu gier wciska się na siłę i w sposób skrajnie nieudolny obrzydliwą woke propagandę, bez możliwości pominięcia jej przez gracza - jednocześnie pozostałe elementy tych gier są albo zwalone albo co najwyżej średnio zrobione.
b) NaughtyDog już ma na koncie taką obrzydliwą produkcję i wszystko wskazuje na to, że Intergalactic będzie jeszcze gorszy (szefem studia jest druckmann odpowiedzialny za TLOU2), a wygląd głównej... bohaterki?... to ukoronowanie ich porąbanych wizji a nie punkt wyjścia.
Jack nikt się nie czepiał, ponieważ:
a) ME2 nie próbował na siłę wciskać graczowi tęczy ani związków z osobami tej samej płci - wszystkie romanse były opcjonalne i trzeba było do nich celowo dążyć;
b) jej wygląd był w stu procentach uzasadniony, ściśle powiązany z piekłem które przechodziła od dziecka. Ludzie dokładnie tak sobie wyobrażają osobę która przez całe dzieciństwo była jak zaszczuty pies wystawiany do walk na śmierć i życie, a w dorosłości po ucieczce przewijała się po najgorszych gangach gdzie często była traktowana jak śmieć dopóki nie pokazała siły.
c) pomimo tatuaży i ogolonej głowy nadal jest kobietą i nie próbuje udawać ani wciskać ludziom że jest inaczej.