To, że mniej ludzi że starego Obsidian będzie pracować nad nowym Falloutem, może wyjść akurat grze na dobre :) Niestety patrzę na nowego Fallouta przez pryzmat pierwszego Outer Worlds(drugiego nie grałem) , który mi się kompletnie nie podobał, i nowemu składowi Obsidian też nie ufam. Poczekamy, zobaczymy :)
Ludzie mają dziwną obsesję na punkcie takiego myślenia "Developerzy X już tam nie pracują, więc gra się nie uda". Podobne pierdzielenie jest z CDPR i Wiedźminem 4 czy nawet Rockstarem i GTA VI (tak, na serio są ludzie, którzy wierzą, że ta gra będzie porażką).
Tak jakby niektórzy jeszcze się nie nauczyli, że w tej branży sukces ma wielu ojców, czasem nieoczekiwanych, więc nawet obecność osób X, Y, Z czy brak A, B, C, nie musi oznaczać porażki / sukcesu. Legendarny Todd Howard nadal szefuje Bethesdzie i co, przekłada się to na świetne gry? Albo MindsEye od Lesliego Benzies'a (ex-Rockstar) okazało się hitem? Kiedy ostatnio Peter Molyneux stworzył coś naprawdę dobrego? Albo Glen Schofield? Nawet cytowany tutaj Avellone od dawna nie wypluł z siebie niczego naprawdę wybitnego. A czy ktoś z was słyszał wcześniej o Guillaume Broche, François Meurisse, Guillaume Broche czy Michel Nohra? Nie, to szkoda, bo to kluczowi twórcy obsypanego nagrodami Clair Obscur: Expedition 33...
obsypanego nagrodami Clair Obscur: Expedition 33...
Kompletnie przeciętna i przereklamowana produkcja. Gdyby nie fabuła to w tej grze chyba wszystko byłoby przeciętne.