I całe szczęście, bo granica między "realizmem" a czystym masochizmem jest bardzo cienka. Gra ma bawić, a nie kończyć się stryczkiem po kradzieży jabłka.
Przyznam że w trybie hardcore mogliby dawać bardziej realistyczne kary :D w końcu mówimy że ma być hardcorowo
Jakoś nie czuję tego ogromnego poziomu trudności, walka jest przyjemna i do LS kogoś kto grał w pierwszą część lata temu powinna wyglądać znajomo. System stealth jest bardzo przyjemny ale wymaga troszeczkę rozumu, w pierwszej odsłonie wcale łatwiejszy nie był. Gra ma być jakimś wyzwaniem, a nie bezmózgim waleniem w klawisze... Gdyby jeszcze y było znaczników gdzie trzeba iść w przypadku zadań tylko pamiętać co mówił dany npc było by już jak powrót do korzeni gatunku. Teraz gra prowadzi nas za rękę, zarabia się bardzo łatwo, więc nie wiem z kąd ten płacz ludzi, twórcy postawili minimalne wymagania przed graczami, bo gra mogła by być dużo trudniejsza gdyby tylko chcieli, jest dużo ułatwień i sprostowań historycznych.
Bo gra jest trudna tylko na początku jak postać nie jest wyćwiczona, sam nie lubię nie wiadomo trudnych gier ale teraz mając staty powyżej 20 albo nawet z bonusami prawie maksymalne to nawet walka nie robi większej trudności. Ale pod jednym warunkiem, nie klikać byle jak przycisku atak.
Na hardcore jest za łatwo, a przy dlc the forge legacy po pierwszej wizycie w Kuttenbergu znika problem z kasą jeżeli stać cię na opłacenie kursu kowalskiego bo bedąc kowalem zarabianej dziennie kasy nie wydasz nie masz szans bo handel i produkcja broni może ci dać dziennie powyżej 3000 groszen przy najlepszym układzie.