Dlaczego w zasadzie nikt (dziennikarze, recenzenci, gracze, ludolodzy...) nie zwraca uwagi na to, że Game Pass daje bieda wersje gier?!
Bez dlc, bez rozszerzeń. Taki CP2077 na Game Passie dla mnie jest niegrywalny. Nie ma rozszerzenia Widmo wolności. A rozszerzenie te mocno rozszerza i usprawnia grę, nawet jeśli gracz nie wykonuje misji, będących podstawą rozszerzenia.
Jak miałbym grać tak, wybieram niegrać wcale. Lub po prostu wolałbym kupić pełnowartościowy produkt.