Wkurza mnie to że w pierwszym akcie przy ognisku Artur coś dopowiadał czy to do postaci czy do wydarzeń, w 2 i 3 z tego co pamiętam w ogóle nic nie mówił, tak jakby twórcy porzucili ten pomysł bo im się śpieszyło, a to było fajne bo pozwalało polubić lub nie Artura.
Gra była spoko, ale wręcz cuchnęła niedokończoną robotą. I wcale mi się nie podobają zaproponowane zmiany. Zamiast skupiać się na "balansie" powinni lepiej wypełnić treścią te puste przestrzenie w Cuanacht i Porzuconych Mieczach. Tak jak TheFrediPL pisze, powinni poprawić braki interakcji z Arturem a może i znaleźć zastosowanie dla szkicownika, teleskopu i konia :P Do tego poprawić oprawę czy to pod względem oświetlenia czy chociażby dopieszczając te miejsca, gdzie niedoróbki aż krzyczą. Tak samo w treści zrobić poprawki słów czy tłumaczeń. Ja nadal czekam do 23 maja żeby przejść drugi raz, choć patrząc na podejście Twórców, nie spodziewam się wiele. No i jakby zakończenie nieco bardziej zróżnicowali, to bym też się nie pogniewał ;)