Recenzja The Blood of DawnwalkerInteraktywna mapa Gothic RemakePoradnik do DawnwalkeraWszystko o Wiedźmin 3: Dziki Gon - Remaster
Szukaj...
Kolorystyka
Wyświetlanie

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl

Komentarze do gry: Dive or Die: Children of Rain

Forum Gry Akcji
Dodaj komentarz
12.09.2026 06:48
Drenz
1
odpowiedz
Drenz
52
Senator
MAX
Image

Na starcie spokojnie można nazwać niniejszy tytuł dzieckiem Dave the Diver i Darkest Dungeon w post-apokaliptycznym, lovecraftowskim, podmorskim, kosmicznym horrorze. Przez 5 lat padał czarny deszcz. Każdy, kto się z nim zetknął, wkrótce popadł w śmiertelny obłęd. Lecz ostatni ocaleli ujrzeli cud – deszcz przestał padać, zaś przed ich oczyma pojawił się bóg – Zaklinacz Deszczu. Jednak jego rozpacz może doprowadzić do Wielkiego Potopu, który na zawsze pochłonie ludzki świat. Opętany nurek - Jack odczytał znaki, wedle których ocaleli mają 40 dni na to, by uratować świat. W tym celu należy zanurzyć się w wodnej otchłani poszukując świętych relikwii. Jednak nie będzie to proste zadanie, bowiem ponure głębiny pełne są plugawych istot, które z chęcią pożywią się nurkiem.

Gra to zasadniczo dwa różne filary rozgrywki. W pierwszym zarządzamy naszym obozem, coś na wzór Darkest Dungeon. Najpierw stawiamy określone budynki, przydzielamy do nich odpowiednich ludzi, którzy mają wymagane umiejętności i rozbudowujemy je. W takiej latarni rekrutujemy ocalałych, w ambulatorium leczymy towarzyszy, którzy popadli w obłęd lub zostali ranni. W warsztacie tworzymy proste przedmioty lub te z odnalezionych planów o ile dysponujemy odpowiednią ilością wymaganych zasobów. W chacie rybackiej łowimy ryby lub przedmioty, w bibliotece mamy podgląd na mapę podwodnego świata, odnalezionych notatek, bestiariusz zaś w miejscu kultu możemy składać z przedmiotów bądź ludzi ofiary na przebłaganie Zaklinacza, aby obdarował konkretnych ocalałych bonusem lub by zyskać dodatkowy dzień.

Ocalałych, których mamy w społeczności przydzielamy do odpowiednich budynków, aby zyskać możliwość ich rozbudowy na wyższe poziomy. Także nasi ludzie z każdym dniem zdobywają określone punkty doświadczenia, dzięki którym zdobywają kolejne poziomy. W ten sposób jest możliwość, aby co level zwiększać im podstawowe statystyki (zdrowie fizyczne, psychiczne, tlen oraz udźwig) oraz specjalne umiejętności. Każda z postaci „kosztuje” co dzień zasoby dotyczące wyżywienia i morale. Dlatego musimy raz dziennie wysłać jedną osobę, aby zbadała plugawe głębiny, by zdobywać zasoby oraz odkrywać nowe, podwodne miejsca.

I tu przechodzimy do kolejnego filaru rozgrywki jakim jest eksploracja wodnej otchłani. W czasie rzeczywistym z sidescrollowym widokiem badamy odmęty w poszukiwaniu podstawowych i specjalnych zasobów, planów do warsztatu a przede wszystkim relikwii. Oprócz tego walczymy z napotkanymi potworami lub ich unikamy, bo niektóre są zwyczajnie niemożliwe do zabicia. Wysłany nurek ma tylko jedno życie (choć jest do odblokowania jedna umiejętność, dzięki której może wrócić do bazy z 1 punktem życia, ale bez odnalezionych fantów), więc trzeba dobrze manewrować w tej nieprzyjaznej toni zarządzając tlenem i uważając na paski życia fizycznego oraz psychicznego. Jeśli nurek zginie, kolejny „śmiałek” może w tym miejscu natrafić na poprzedniego pechowca i zebrać podstawowe zasoby, które pływają wokół zwłok. Po specjalne jak plany, czy notatki niestety musimy wybrać się ponownie.

Gra jest wymagająca. Najpewniej za pierwszym podejściem mało kto ów tytuł zakończy z opcją uniknięcia potopu. Sam za pierwszym razem obejrzałem to niby gorsze zakończenie i teraz jestem w trakcie kolejnego podejścia, gdzie już jest łatwiej, szczególnie gdy pamięta się, co gdzie jest w początkowych lokacjach. Ogólnie trzeba konsekwentnie realizować cele na dany dzień, priorytetem jest eksploracja jak największej ilości miejsca unikając, jak się tylko da, śmierci.

Jeśli komuś Darkest Dungeon kojarzy się słusznie z grindem, to też uspokoję, że tutaj tego nie mamy. Nowym ocalałych zazwyczaj na starcie przydzielamy punkty do statystyk lub umiejętności, bo mają jakąś tam określoną ilość punktów doświadczenia, więc spokojnie takiego nowicjusza można posłać do otchłani, gdzie nie będzie na starcie na przegranej pozycji.

Sama oprawa audiowizualna podoba mi się. Rysunkowa grafika ma swój urok. Może animacje mogłyby być lepsze. Muzyka dopełnia ten melancholijny, pesymistyczny wydźwięk. Fabularnie – intro mnie przyciągnęło, potem troszkę się to wszystko rozmywa, ale ogólnie dobrze się słucha opętanego Jacka (dobry voice acting). Technicznie nie miałem jakichkolwiek problemów. Gra zdecydowanie warta tej niewielkiej ceny, jest po polsku a tłumaczenie trzyma poziom, choć tych tekstów i tak dużo nie ma. Warto zagrać w ten podwodny survival horror z elementami RPG.

post wyedytowany przez Drenz 2026-09-12 06:48:41
Forum Forum Gry Akcji
Dodaj komentarz

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl