Dożyliśmy czasów gdzie wydaje się niedopracowaną grę, potem się ją łata, a twórca jest za to chwalony. Piękne czasy.
Oczywiście fajnie, że nie olali gry i coś z nią robią, ale to jest ich obowiązek... Na świecie chyba nie istnieje podobna branża gdzie sprzedaje się wybrakowany produkt, a potem się go naprawia, ale ta naprawa zależy tylko i wyłącznie od dobrej woli twórcy. Jedna wielka patologia.
Czekam aż ktoś w końcu się za to weźmie i zaktualizuje regulacje prawne dotyczące dystrybucji cyfrowej, bo jeśli chodzi o gry to konsument nie ma żadnych praw, szczególnie na konsolach. Okres próbny gdzie można pograc x czasu i zwrot gry cyfrowej to powinno być standardem.
twórca jest za to chwalony
W tym wypadku "twórca" nie jest chwalony za naprawianie błędów, tylko za ekspresowe dodawanie do gry nowych funkcji, obiektów, rozwiązań, których sobie życzyli gracze. Np. możliwość ponownego stoczenia walki z bossem, oswajania dodatkowych zwierząt, pozyskiwania kolejnych zbroi, wierzchowców, nowe opcje dekorowania i meblowania domu itp. to nie jest "naprawianie błędów". To wzbogacanie gry o nowe elementy. Innym firmom wypuszczenie tego rodzaju łatek zajmuje kilka czy kilkanaście miesięcy.