Idealnym zwieńczeniem tego tekstu byłoby "ten artykuł został w całości wygenerowany przez AI".
Nie rozpoznają, bo mało kto czyta prozę, a jeszcze mniej osób dobrą prozę. Jak powiedział Harold Bloom - kiepska literatura jest cała taka sama, za to dobra niewyobrażalnie bogata. Te wszystkie kryminały w Karkonoszach, Tatrach, bibliotekarki z Auschwitz, Blanki Lipińskie, Krystyny Mirek to najbardziej ograne motywy, najprostszy język, najpłytsza psychologia, zero clue, żadnych głębszych tematów.
Poza tym w artykule nie jest napisane, jak długie były teksty - podszyć się na kilka stron pod Orwella, Sienkiewicza czy Balzaca umie w tej chwili nawet Gemini.
"Jedynie algorytm będzie w stanie zauważyć różnicę z powodu charakterystycznego układu słów."
Algorytm da jedynie false positive, gdy tekst jest celowo napisany tak, by imitował, że został napisany przez AI. Nikt i nic nie zweryfikuje w 100% czy dany tekst był napisany przez AI, nie ma takich narzędzi (jeszcze).