Jeśli zrobiłeś preorder gry, która ma 53% ratingu na Steamie, to lepiej nie graj w totolotka
Przedsprzedaż swoje zrobiła, bo dzisiaj napaleńcy muszą mieć grę, zanim jeszcze będą mogli ją odpalić. Wydawcy to skrzętnie wykorzystują, wypuszczają niedopracowane produkty, a później łatają miesiącami. Kasa się zgadza, gra zarobiła na siebie jeszcze przed premierą, więc mogą sobie na to pozwolić. Dziś najważniejsze, to nakręcić jak największy hype.