Ja cały czas mam ( i będę miał bo już tych filmów nie zmienię) niesmak po ostatniej scenie z trzeciej części. I i nie,że była zła tylko pod kątem scenariusza.
spoiler start
Ponieważ doktor który mówił,że trzeba olać podróże w czasie i żyć tu i teraz - nagle przez kobietę to olewa ,tworzy nowy wehikuł czasu( kiedy kazał Martiemu go zniszczyć) i leci w "cliffhangerowej" scenie nie wiadomo kiedy olewając swoje zasady ,że zmienił przyszłość ratując żonę i jeszcze mając z nią dzieci i pewnie inne rzeczy które dał do społeczeństwa jako współczesny naukowiec w przeszłości :P.
spoiler stop