W sumie zgadzam się, chociaż na pierwszym miejscu dałbym AC2, ale ogólnie spoko ranking. Origins był bardzo dobrym AC, który wprowadził do serii powiew świeżości. Naiwnie myślałem, że to będzie złota era AC. Niestety skończyło się na klepaniu tego samego tylko więcej. :(
Dla mnie Brotherhood to peak serii w tym starym wydaniu. Później Unity tylko na tej starej formule dało radę do tego w jakiś sposób nawiązać. Origins dla mnie to topka gier akcji/przygodowych. Prawie wszystko mi tam pasowało. Jedna rzecz była tam do zmiany i dodali od Valhalli w górę czyli "gwarantowane zabójstwo" ukrytym ostrzem do zmiany w opcjach gry.
Później zrobili więcej i więcej. Valhalla mimo iż podobała mi się nawet, zresztą spędziłem tam na premierę + dodatki 250h no to na siłę bym tyle nie wysiedział, bo lubię klimat Anglii ale to taki moloch, że drugi raz bym chyba nie podszedł do przechodzenia gry bo pograć z 1-2h zawsze można.
Nawiązując jeszcze do Odyssey to mam z tą grą jako część AC duży problem. Podobnie jest z Black Flag. Assassyn z tego żaden w zasadzie. Ale jako gra przygodowa......matko jakie to jest dobre w tym aspekcie. Tylko ostatnio spędziłem 112h na PS5 wbijając platynę. Uwielbiam sobie pływać po morzu Egejskim w Odyssey. Dlatego też czekam mocno na BF Reysync bo dowolne pływanie po Karaibach kolokwialnie mówiąc "robi mi" tak samo :)