Mimo że ta seria skończyła się u mnie na AC III, to akurat na tę część czekam z niecierpliwością :)
Tak tematycznie i konceptualnie to też bardzo ciekawie mi ten projekt brzmi, już od czasów zapowiedzi, jednak co do tego jak wyjdzie w praniu tooo podchodzę bardzo sceptycznie.
Byli kosmici, mitologiczne potwory, to teraz czas na czary mary ;-)
Gość od Valhalli / wysoka jakość scenariusza - wybierzcie jedno. Sorry, ale NIGDY żadna gra Ubisoftu mnie tak bardzo nie wynudziła jak ta. Gość nie ma żadnego podjazdu do Coreya May czy Jeffreya Yohalema
Ups, czyżby podejrzenia o powstawanie woke-slopa okazały się trafne?... A teraz Tencent zaprowadza nowe porządki?
Gra została zapowiedziana 4 lata temu i nic nie pokazali więc pewnie wszystko poszło do kosza tzn. wszystko co było w sosie Woke czyli po prostu wszystko.
Tematyka wydaje się fajna ale znając Ubikację to zrobią z tego mocno kolorowo fantastykę zamiast coś normalnego:
https://www.youtube.com/watch?v=RAGfNjIzldM
W gamingu to dzisiaj w większości straszne miernoty pracują poza paroma wyjątkami które można policzyć na palcach jednej ręki.
Obstawiam że po wtopie z niggurajem nie zrobią teraz średniowiecznej murzynki, ale "pójdą na kompromis" i będzie śniada xd
Ta seria od czasów origins zjada własny ogon
Kiedyś trzymali się faktów historycznych, a nowe postacie i wątki naprzyrodzone wprowadzali subtelnie, od origins zaczęli szaleć z wątkami naprzyrodzonymi, w tym Hexe będzie jeszcze mocniej to zaakcentowane
Zamiast tego powinni zakończyć serię asassin creed na syndicate i po prostu wydać grę w klimatach origins z epiptem z nową serią :|
Ale co cię chłopie boli, że ten serie z większym naciskiem na RPG i cuda niewidy, mają dopisek AC. I jakbyś te gry nazwał? Legendy Egiptu, Grecji?
Ale co cię chłopie boli, że ten serie z większym naciskiem na RPG i cuda niewidy, mają dopisek AC. I jakbyś te gry nazwał? Legendy Egiptu, Grecji?
A boli mnie to że Asassyny to gry historyczne, a w najnowszym odsłonach wprowadzają jakieś bóstwa, czy inne czary mary, gdzie te odsłony straciły pierwotny zamysł
Niech sobie ubisoft robi jakieś fantasy nowe, zamiast uparcie trzymać się animusa i niby realiów historycznych, dotarło czy wciąż nie?
Powtórzę raz jeszcze, nie chodzi mi o zmienioną formułę, bardziej RPG-ową i inny system walki, tylko o świat przedstawiony
A boli mnie to że Asassyny to gry historyczne, a w najnowszym odsłonach wprowadzają jakieś bóstwa
xDDDDD Zajebiste gry historyczne, gdzie za pomocą magicznego jabłka kontrolujemy innych ludzi, strzelamy z laserowego miecza, wskrzeszamy za pomocą całna czy komunikujemy się telepatycznie za pomocą kryształowej czaszki xDDDD
Proszę cię.....AC to nigdy nie była gra historyczna i to jest największy bullshit powielany przez kęsików czy innych odklejonych. To zawsze były gry inspirowane określonymi czasami historycznymi w mniejszym czy większym stopniu ale sc-fi w każdej części było tak samo dowalone. Czym się różni strzelający do nas z laserowego miecza Germain w finale Unity od walki z Sobkiem w Origins? Niczym.
A ktoś powiedział że AC jest grą historyczną? Kurde. Jak chcecie historię to sobie włączcie TVP historia, wtedy będzie 1 do 1 "autentyczna prawda"
Przecież piszę wyraźnie
Kiedyś trzymali się faktów historycznych, a nowe postacie i wątki naprzyrodzone wprowadzali subtelnie, od origins zaczęli szaleć z wątkami naprzyrodzonymi, w tym Hexe będzie jeszcze mocniej to zaakcentowane
Czytać nie umiesz? W AC 1 tylko pod koniec gry masz rajskie jabłko, w 95 % gry masz normalną fabułę z historycznymi postaciami
W AC 2 także pod koniec gry masz papieża z kosturem magicznym i jabłkiem z Ezio
W AC 3 nie licząc wątku współczesnego nie było w ogóle jakiś magicznych artefaktów, tylko była to historia przyziemna connora i Haytama
W black flaga dawno grałem, ale też nie przypominam sobie aby w fabule były jakieś magiczne artefakty
Wciąż nie sprawia, że to jest gra historyczna i że trzyma się takowych faktów.
Nigdy asassyny nie były grami historycznymi, lol xD Ale utrzymane były w takim klimacie, wiernie odwzorowały np budowle
Zupełnie nie zrozumieliście mojego komentarza chyba ...
Nie jest do końca tak, jak piszesz. W Origins wątki fantastyczne pojawiły się głównie pod koniec, czyli podobnie jak w AC I i II. W Odysei i Walhalli faktycznie było tego sporo, ale już w Shadows praktycznie wcale. Proporcje elementów nadprzyrodzonych zmieniają się zależnie od widzimisię twórców w każdej nowej grze.
No mnie to szaleństwo wątków nadprzyrodzonych od Origins bardzo nie dziwiło, bo w tych settingach mitologia gra sporą rolę i po prostu do tych światów (zwłaszcza antycznych) to nadnaturalne tło bardzo pasowało, no i przy samym temacie polowań na czarownice to też pasuje jak ulał i ten cały wątek sci-fi łatwo tu połączyć. W sumie już to kiedyś wspomniałem, ale no dość wcześnie w serii mamy ten orli wzrok, później doszło do sterowania jakimś ptasim towarzyszem jak dronem... tutaj tę mechanikę w porównaniu do poprzednich gier, to najłatwiej sensownie wytłumaczyć, bo przecież opętywanie zwierząt przez okultyzm czy dzielenie się ich wzrokiem to jest dość znany motyw.
Swoją drogą co do tych oczywistych przekłamań historycznych itd., to akurat jestem wielkim tego jak postawiono na monumentalizm rzeźb w Odyssey :D
W swoich postach nawiązywałeś do elementów fantastycznych. Co ma do tego postać Yasuke?
One tylko wykorzystywały historię w tle do opisywania swojej fabuły o pragmatycznej rasie Isu i ludzkich niewolnikach.
Właśnie w tym problem że ludzie obrażeni na nowe Assassyny wkręcili sobie na głowę że to były historyczne produkcje a to bzdura kompletna.
Ja darzę szacunkiem pierwsze AC, ale to właśnie od Origins mam wrażenie że w końcu coś ciekawego się dzieje w tym uniwersum i trochę bardziej poruszają tematy sci-fi/fantasy (oczywiście pomijając wiele innych wad produkcji Ubikacji)
No nie wiem, czy wzięcie kolesia, który pisał fabułę do najnowszych AC to dobry pomysł.
Na papierze Hexe zapowiada się na najlepszą część od czasów Origins, ale czy tak będzie?