Ehh, 2 lata temu u mnie w firmie babka wybiła sobie przednie zęby (nie wiem ile dokładnie), mocno zbiła biodro, złamała nogę i skręciła kostkę jednocześnie, ehh. A to wszystko dlatego że ludzie nie mogą żyć bez patrzenia się w ekran telefonu. Mówiłem że spoko, używajcie, ale nie na schodach, i tak wszyscy do mnie spier… itd. Aż w końcu się wydarzyło: babka zapatrzona w telefon, zje…a się ze schodów, do końca trzymała telefon, aż wyrżnęła twarzą w barierki na dole. Kobieta walczyła z firmą o kasę, ale tu zonk dla niej, bo były dwie kamery. Po pierwsze, w firmie było zabronione używanie telefonu, przymykali oko jeśli używałeś do kontaktowania się z szefostwem lub managerami. Po drugie, dla nich najważniejsze, nie trzymała się barierki w ogóle, schodząc po schodach, a mamy punkt gdzie jest napisane że schodząc ze schodów, dla swojego bezpieczeństwa trzeba trzymać się barierki aż do końca, skupiając się na bezpiecznym schodzeniu. Babka próbowała walczyć, ale przegrała, nigdy nie wróciła. Zombie internetowe są wszędzie i raczej nie widzę żeby ludzie się aż tak przejmowali, no chyba, że chodzi o ludzi na social media, którzy biorą wszystko super na serio, a potem targają się na swoje życie lub atakują czyjeś.
To po prostu tak zwana selekcja naturalna... Pół biedy jak ktoś sam jest idiotą i tylko sobie zrobi krzywdę, ale jak ktoś przez swoją głupotę zaszkodzi innej osobie czy nawet kogoś zabije np. jadąc samochodem i patrząc w telefon, to już jest prawdziwa tragedia, bo ktoś umarł przez czyjąś czystą głupotę...
Moim zdaniem wiele osób zbyt lekkomyślnie podchodzi do swojej prywatności w internecie. Wystarczy kontrolować to, co się udostępnia, a niektórzy dosłownie nagrywają i publikują niemal każdą chwilę swojego życia, również tę prywatną. Później są zaskoczeni, że ich dane krążą po sieci, ktoś wykorzystuje ich zdjęcia albo dochodzi do naruszenia prywatności. Osobiście nigdy tego nie rozumiałem i bardzo cenię sobie własną prywatność.
Co do AI, to faktycznie coraz trudniej odróżnić treści wygenerowane od prawdziwych. Ta technologia rozwija się w ogromnym tempie. Jeszcze 5-6 lat temu AI miało duże problemy z wygenerowaniem spójnego obrazu czy filmu, a dziś potrafi tworzyć materiały, którym często trudno cokolwiek zarzucić. Nieraz trzeba naprawdę dobrze się przyjrzeć, żeby zauważyć, że coś zostało stworzone przez sztuczną inteligencję.
Mam wrażenie, że powoli zbliżamy się do scenariusza rodem z science fiction. Internet coraz bardziej zalewają treści generowane przez AI, przez co coraz trudniej odróżnić prawdę od fałszu.
A w kontekście odróżniania prawdy od fałszu, może to mieć pozytywny zwrot - ufać będziemy tylko tym, których znamy osobiście i widzieliśmy się twarzą w twarz. Wróci zapoznawanie się poprzez wspólnych znajomych. Funkcjonować będzie jakiś rodzaj społecznej weryfikacji tożsamości - ja ufam, że Ty znasz tego typa, więc jeśli naruszysz moje zaufanie nagle cały staw wie, że ktoś zmącił wodę.
Polecam, szczególnie przy YT jak zobaczycie AI slopa natychmiast wyłączać filmik, żeby YT wiedział, że nie chcecie tego gówna.
Google ogólnie wykrywa i promuje AI Slop, jak będziecie to ogladać, to będziecie tym zasypywani. Dlaczego Google to promuje, mimo że to odstrasza potencjalnych widzów ? Ano sprawa jest bardzo prosta. Google jak wykryje, że filmik jest stworzony AI nie musi za niego płacić twórcy.
Jedną z rzeczy przez które nie chce się wracać do internetu jest dewaluacja treści. Jeśli wszystko jest szokujące (nie jest), jeśli każdy zajmuje się wszystkim (choć nie powinien), jeśli wartościowe opinie giną między syfem (bo moderacja nie działa właściwie) to w praktyce obserwuje się mechanizm nazi baru. Widzę to w wielu miejscach (portale, Discord, social media) i tylko przebieram nogami aż wrócą mniejsze, kameralne społeczności, czasopisma (!) lub serwisy oparte o konkretne twarze (lub "marki osobiste", zwał jak zwał).
Jest w tym sporo prawdy. Ogólnie współczesny internet to takie miejsce, które służy głównie do tego, żeby ci uświadomić, że coś robisz źle.
Czasem kulturalnie wytłumaczy ci to pani psycholożka z "poważnego" portalu, czasem od debili wyzwie cię prosty patus z facebooka, ale konkluzja jest taka sama - żyjesz źle i powinieneś żyć inaczej.
Obstawiam, że coraz więcej ludzi będzie z czasem porzucało "społecznościowe" funkcje internetu i używało go po prostu do szybkiego wyszukiwania informacji, robienia zakupów i oglądania pornosów.