Tak, tak. Przykład marketingowego bełkotu. Żeby była jasność - w sieci można znaleźć już opracowania gdzie jasno wskazano, iż powyżej 500 Hz nie ma już absolutnie żadnego znaczenia dla świadomego czy podświadomego odbioru obrazu. Jak to ładnie określono,że jeżeli na 500 ktoś napisałby 1000 Hz to w ogóle nie byliby tego nawet jak sprawdzić, czy to realnie jest 1000:)