Krokiem w dobrą stronę? WTF...
Movement znów zostanie znerfiony, bo ameby spłakały się na reddicie, przez co gameplay i skill gap które już są bardzo płytkie, będą jeszcze bardziej spłycone, co za tym idzie, jeszcze więcej stacjonarnych graczy czyt. kamperów.
Nie pojmuje jak można spłakać się o skakanie, ślizganie, bieganie w ARCADE FPS-sie. No ale to trzeba mieć potężne skill issue.
Lada moment gra zamiast być FPS-em zamieni się w strategię turową.
3/4 broni dostatnie zmniejszony odrzut. Bo ludzie mają "dwie lewę ręce" i nie potrafią poruszać myszką albo analogiem w dół, Ci drudzy, mają już tak ułatwienie, bo pady mają obniżony odrzut o 20%.
Bronie efektywne na średnie i duże dystanse zostaną polepszone a tych sektorach, oraz obniżą im odrzut, co jest absurdalne.
Dwie bronie SMG staną się lepsze na większe dystanse, ale nieco gorsze w walce zwarciu. Kolejna absurdalna zmiana.
Zero zmian na mapach.
Ludzie na wielu mapach nadal będą mogli lądować na dachach i kampić na nich 24/7.
Zero zmian w trybach, przełamanie nadal będzie nie grywalne. Szturm to profanacja tego trybu, a Podbój to porażka. Tą grę jedynie ratuje Eskalacja.
Jedyne plusy to, poprawki do udźwiękowienia oraz usunięcie idiotycznej mechaniki związanej z odrzutem, gdy kontrolowaliśmy odrzut to gra zmniejszała czułość myszki, co zabawne ta mechanika była zepsuta bo działała o wiele gorzej niż DICE zamierzało.
Jednakże, te poprawki dokładają również cegiełkę do tego o czym pisałem wyżej.
Z racji tego, że będzie lepiej słychać kroki, to ludzie nie będą się ruszać a jeszcze bardziej siedzieć w kątach, krzakach i strzelać ludziom w plecy.
BF6 miał ogromny potencjał by stać się najlepszym Battlefieldem, należało usprawnić gameplay, w tym poprawić strzelanie, balans broni, wprowadzić obrażenia dla poszczególnych części ciała, naprawić pojazdy oraz oczywiście audio i netcode.
Zamiast tego woleli zarżnąć kurę która zniosła im złote jaja.
Znając życie, przy grze pracuje garstka ludzi, reszta już robi Battlefielda 7.