Wcale.
Jakoś co 2 miechy.
Śrenio co miesiąc/półtora. U mnie w mieście wyjątkowo tanio bierze bo 15 zł. ale od zawsze zostawiam 20 zł. A dziewczyna strzyże naprawdę dobrze.
Pół roku temu kupiłem sobie maszynkę za 80zł i sam się strzyżę, lub dziewczyna mnie strzyże. Całkiem nieźle to wychodzi, nie gorzej niż u fryza za 25-30zł. Do tego zarost można przystrzyc do niemal zera.
Nie chodzę do fryzjera. Mam maszynkę i zazwyczaj narzeczona mi ogoli głowę prawie na zero, spokój na kilka miesięcy.
Co 3-4 tygodnie, zależy jak mi się uda zebrać. Po rabacie płacę 25 zł, strzyżenie klasyczne.
U mnie standardowe strzyżenie męskie jakieś 15 zł, a chodzę jak już mam dość bujne włosy i strzygę się na krótko albo ostatnio włosy na bok.
Raz na 1-2 miesiące a fryzjer bierze 15-20 złotych :P
Myślę że autor tego postu chcę otworzyć salon fryzjerski i dlatego chce wiedzieć jak często ludzie chodzą do fryzjera :D
Nie znoszę chodzić do fryzjera, od dzieciństwa mam niechęć do cięcia włosów.
od biedy jak zarosnę co 2-3 miechy
Nie chodzę. Mam już włosy po pas i wyglądam jak dziewczyna.
Koleżanki podcinają mi tylko rozdwojone końcówki.
Jeżeli chodzi o mnie to nigdy nie byłem u fryzjera. Cierpię na rzadką chorobę genetyczną tzw. bezwłosym genie. Całkowity wrodzony brak włosów.
Rany Boskie naprawdę współczuję. Nie chcę być bezczelny czy nachalny ale serio od urodzenia nie masz włosów na głowie? Przepraszam że tak pytam ale pierwszy raz się z tym spotykam. Jeżeli uważasz że jestem bezczelny to nie odpisuj.
Ide w poniedziałek, po raz pierwszy od hmm 15 lat? Troche się boje :) No ale ślub brata nie zdarza się często.

Ja zapuszczam od 20 lat. Zamierzam za 3 lata je ściąć i sprzedać, aby kupić sobie za te pieniądze wymarzony samochód.
spoiler start
średnio co 4 - 5 tygodni ( Muszę, bo inaczej moje bujne loki zaczynają działać na kobiety i moja dziewczyna jest zazdrosna)
spoiler stop
Co pol roku:)
Jakos mi tak zostalo z czasow szkolnych ze zawsze na zakonczenie semestru sie obcinalem.
Kolo czerwca - wakacje upaly wiec fajnie w krutkich. Potem przez jesien i zime odrastaja zeby w glowe nie pizdzilo i potem drugi raz cos kolo lutego/marca znowu na przywitanie wiosny.