Gdybyście musieli wyeliminować ze swojego życia jeden typ ludzi (poza przestępcami), kto by to był?
Głośne osoby w komunikacji miejskiej, ludzie spóźniający się po 20 minut, "wieczni malkontenci" czy typy "ja ci powiem, jak masz żyć"? Kto najbardziej zabiera wam energię?