Dlaczego uwielbiam edukację, ale nie szkolnictwo

Forum Rozmawiamy
Odpowiedz
26.08.2013 22:35
1
odpowiedz
Dan590
32
Konsul
Wideo

Dlaczego uwielbiam edukację, ale nie szkolnictwo

http://www.youtube.com/watch?v=1oRVgBu6v6A

Edukacja to klucz, a Szkola to zamek, ktory blokuje droge do realizowania marzen.
Polecam obejrzec kilka razy jezeli ktos nie potrafi tego pojac.

26.08.2013 22:57
2
odpowiedz
TecBar
27
Konsul

O tak święte słowa. Ale myślę że duża część osób zdaje sobie sprawę z roli dzisiejszej "edukacji". Tylko po prostu nie mają odwagi realizować swoich marzeń, celów lub nie mają pomysłu na życie. Faktem jest, że trudno takiemu 18-takowi podjąć jednoznaczną decyzję co by chciał w życiu robić i do czego dążyć. Właśnie dopiero po fakcie czyli po ukończeniu nie do końca satysfakcjonujących nas studiów uświadamiamy sobie, że tak naprawdę nasze miejsce jest zupełnie indziej. Tyle, że większość decyduje się podążać już obraną drogą i jakoś tam sobie żyją gorzej lub lepiej. Tylko niewielka część osób decyduje się rzucić wszystko i pókść w kierunku tego co się naprawdę kocha nawet kosztem pieniędzy.

26.08.2013 23:08
3
odpowiedz
alpha_omega
53
Legend

Kolejne brednie dla patentowanych półinteligentów. Stek bzdur.

26.08.2013 23:16
4
odpowiedz
TecBar
27
Konsul

Stek bzdur ? Może sam jesteś półinteligentem jeśli nie jesteś w stanie tego zrozumieć. Przecież to czysta prawda i w sumie myślałem że wszyscy to wiedzą i bez tego filmiku... Widzę, że jesteś jednym z tych którzy wolą pozostać w szarości i schemacie narzuconym przez społeczeństwo i system zamiast wyjść na przeciw drodze do szczęścia :)

26.08.2013 23:18
5
odpowiedz
zanonimizowany631395
120
Legend

Zaraz zleci się masa po szkołach wyższych i zacznie krytykować to tak jak pan wyżej.

26.08.2013 23:23
6
odpowiedz
zanonimizowany771628
98
Legend

Może jestem trochę za młody by to ocenić, ale wydaje mi się że coś w tym jest.

26.08.2013 23:26
7
odpowiedz
zanonimizowany933346
22
Generał

Proszę, oto dowód, że cały system edukacji i miliardy NASA wydane na badanie kosmosu i inne miliardy wydane na prace naukowców idą się za przeproszeniem jebać!!:
https://www.gry-online.pl/forum/niebocentryzm-zyjemy-w-srodku-ziemi/z7c443c6?N=1

26.08.2013 23:29
8
odpowiedz
alpha_omega
53
Legend

Oczywiście, że stek bzdur. Ponieważ nie chce mi się nawet dłuższej chwilki poświęcać na te idiotyzmy, dwa punkty:

1. Nie musisz kończyć studiów, żeby coś osiągnąć. Naprawdę? To nie wiedziałeś o tym? Musieli Ci powiedzieć? Nie oznacza to, że studia nie są przydatne, oraz że każdy ma w jakiejś dziedzinie tak duży talent i taką siłę charakteru, żeby coś w niej osiągnąć całkowicie samodzielnie (BTW. gość wymienia mnóstwo osób uważanych za genialne; takie osoby czasem w wieku 12 lat były inteligentniejsze i miały większą wiedzę, niż pewnie Ty teraz, do kogo się kolego porównujesz? właśnie w tym tkwi tajemnica sporej części osób bez formalnej edukacji, które osiągnęły szczyty intelektu - tacy się urodzili, nie potrzebowali szkoły, bo ją wyprzedzali).

2. Zakuwać daty, jakie zapomni, wzory, których zaraz nie będzie pamiętał. Pomijając rzecz oczywistą - osoba znająca się tylko na jednym, nadal jest ignorantem w wielu dziedzinach ważnych w życiu społecznym. Jest upośledzona społecznie nie posiadając tej wiedzy.

Ale jest rzecz ważniejsza, która zawsze ośmiesza te hipisowskie brednie. Nie uczysz się wzorów po to, żeby je znać (chyba, że chcesz iść na dany kierunek; zresztą uczenia się wzorów na pamięć to nawet nie skomentuję, części na pewnym etapie się tak uczy, ale ogólnie zasada jest taka, że wzór masz rozumieć, a nie wykuć), nie uczysz się wierszy na pamięć po to, żeby je pamiętać itd. Uczysz się dlatego, że w ten sposób uplastyczniasz mózg: uczysz się systematyczności, pracy, rozwijasz intuicyjne czucie metod rozumowania specyficznych dla różnych dziedzin (co się przydaje nawet w czytaniu artykułów, a co dopiero w świecie w którym możesz być zmuszony się przekwalifikować), rozwijasz koncentrację i pamięć. Każdy ogarnięty człowiek to wie. Tylko gimbusy z problemem do szkolnictwa (bo się nie chce) bredzą to, co gość w tym filmiku.

BTW. Na każdą z wymienionych osób, które osiągnęły wiele bez formalnej edukacji, przypadają setki (ba, tysiące), które osiągnęły coś drogą formalnej edukacji, w tym dzięki formalnej edukacji. Tylko na studiach musisz się uczyć sam. Nikt Ci siłą do głowy czegoś nie wsadzi.

Podtrzymuję to, co powiedziałem: brednie dla patentowanych półinteligentów szukających poparcia dla własnych ucieczek

26.08.2013 23:32
😁
9
odpowiedz
zanonimizowany528
211
Legend

Niech zgadnę - liberalne pierdoły o tym jak to szkoły zabijają chęć nauki i kreatywność i ta młodzież biedna zamiast siedzieć przy Platonie i Arystotelesie musi wchłaniać odgórnie ustalony materiał?

26.08.2013 23:33
Browar Drinker
👍
10
odpowiedz
Browar Drinker
88
Szef wszystkich szefow

Miło z jego strony, że posługuje się także językiem migowym :)

26.08.2013 23:36
11
odpowiedz
TecBar
27
Konsul

alpha omega- na pewno po części masz rację.
"Uczysz się dlatego, że w ten sposób uplastyczniasz mózg: uczysz się systematyczności, pracy, rozwijasz intuicyjne czucie metod rozumowania specyficznych dla różnych dziedzin (co się przydaje nawet w czytaniu artykułów, a co dopiero w świecie w którym możesz być zmuszony się przekwalifikować), rozwijasz koncentrację i pamięć. Każdy ogarnięty człowiek to wie."

Ale rozwijać się mogę poprzez dziedziny które mnie interesują a nie te narzucone przez system któe owszem rozwijają mózg, pamięć, logikę, wysnuwanie własnych wniosków ale nic poza tym mi na przyszłość nie dają

26.08.2013 23:42
12
odpowiedz
alpha_omega
53
Legend

Oczywiście, że dają. Jak się uczysz w szkole kombinatoryki (nie wkuwasz wzorów, jak półidiota autor tego filmiku, tylko je rozumiesz), to później nie należysz do tej bezradnej części społeczeństwa, której trzeba napisać ile jest kombinacji w totolotku i ona musi to brać na wiarę, bo pojąć, zrozumieć?

Jak uczysz się elementarnej nawet statystyki, choćby w sposób opisowy (btw. uważam, że to powinien być przedmiot obowiązkowy już w gimnazjum w dzisiejszym sondażowym świecie), to później Ci kolorowa prasa i telewizja nie robi wody z mózgu pseudobadaniami statystycznymi i chytrym podawaniem danych, jak to robi 90% społeczeństwa.

Jak pamiętasz jakie jest wzajemne ułożenie miast, prowincji i rzek, to nie jesteś jednym z tych, którzy gapią się tępo w ekran, kiedy korespondent tłumaczy jak szła ofensywa wojsk i jakie napotkała trudności.

I tak jest ze wszystkim. Ten filmik jest od idioty, dla idiotów. Problem jest bardzo prosty - prawdziwe oświecenie (a nie liberalne otumanienie) przychodzi wtedy, kiedy zauważasz, że wiedza i umiejętności są narzędziami, które można stosować w rozmaitych sytuacjach, które wzbogacają Twoje możliwości i bystrość myślenia. Matma be, jestem przecież humanistą? To napisz mi naprawdę głęboki artykuł np. o przyroście naturalnym w Polsce. Napisz go nie czując się jak idiota, który powtarza jak papuga za ekspertami (musząc im wierzyć na słowo). Humanistyka jest be, bo jesteś ścisłowcem? To później zajmij rozsądne stanowisko w dyskusji np. dotyczącej zmian programowych w szkolnictwie, albo ustawy imigracyjnej. Zrób to bez bycia idiotą, który posługuje się wzniosłymi abstrakcjami równości, braterstwa i innymi lewackimi bzdurami osób oderwanych od rzeczywistej wiedzy społecznej, historycznej i kulturowej.

26.08.2013 23:43
Cainoor
13
odpowiedz
Cainoor
284
Mów mi wuju

Tak, to cała prawda, nie kończcie studiów wyższych! :)

26.08.2013 23:45
👍
14
odpowiedz
Misiaty
200
Śmierdzący Tchórz

Zastanawia mnie, jak można wciskać takie bzdury.

Na Świecie jest 1426 miliarderów*. Co ciekawe, a o czym nie wspomina filmowy ziom, większość z najbardziej wpływowych ludzi na Świecie ma wyższe wykształcenie**. Równie łatwo można znaleźć miliarderów bez studiów (jak choćby Bill Gates), jak również takich, którzy studia skończyli (jak np. Steve Ballmer, wspólnik Billa). Czy aby na pewno edukacja nie pomaga w żaden sposób? Zarówno Mark Zuckerberg, jak i Bill gates studiowali na najlepszej uczelni na Świecie, gdy wpadli na pomysł biznesu, który odmienił ich życie. Ziom również ściemnia. Np. Oprah Winfrey skończyła Uniwersytet Stanowy Tennessee.

Co łączy najbogatszych ludzi na Świecie? Cóż - zależy co uznamy za bogactwo. Jeżeli bogactwem jest zaliczenie do grona 2-3% najbogatszych na Świecie to zapewne najwięcej będzie wśród nich lekarzy, prawników, ekonomistów oraz inżynierów. Och, czyżby każdy z tych zawodów wymagał... skończenia studiów, które nas oddalają od bycia kimś? Czy raczej kimś jest Lepper, Maksymiuk i im podobni? Bo zastanawiam się gdzie jest ta magiczna granica absurdu, którą zbuntowani i inteligentni niedługo przekroczą.

Prestiż, pozycja społeczna, majątek, innowacja - to idzie za edukacją, a konkretniej - za wykształceniem. Jeśli nie jesteś geniuszem - a szczerze wątpię, żeby na forum przebywał choć jeden geniusz - musisz zapracować na swoją pozycję. I tutaj dochodzimy do sedna sprawy. Jeżeli ziom postrzega wykształcenie jako nic nie warte zakuwanie w czytelni i odsypianie na wykładach, to zgadza się - nic mu to nie da. Jednak wykształcenie w dzisiejszych czasach jest czymś zupełnie innym - nauka na Uniwersytecie to tylko część, mały fragment. Większy stanowią praktyki, udział w przedsięwzięciach studenckich, budowanie sieci kontaktów i znajomości. Życie nie polega na buncie. Bo to, że na Świecie było stu buntowników, którym się udało, nie oznacza, że dziewięćset dziewięćdziesiąt dziewięć tysięcy dziewięciuset buntowników również odniosło sukces.

Joł zbuntowane ziomy.

___
* http://najbogatsiludzieswiata.forbes.pl/najbogatsi-ludzie-swiata-2013-coraz-wiecej-miliarderow-na-ziemi,artykuly,143227,1,1.html
** http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,13808035,Czy_miliarderzy_maja_wyzsze_IQ__Nowe_badania.html

26.08.2013 23:52
wysiak
😊
15
odpowiedz
wysiak
95
tafata tofka

Zbuntowanym uczniakom proponuje zaczekac, az takie filmiki zacznie nagrywac ktos, kto rzeczywiscie mimo braku edukacji osiagnal sukces, moze ktorys z tych wymienianych przez tego kolesia milionerow itd (a jeszcze lepiej byloby zaczekac dla upewnienia sie, ze taki milioner na pewno wlasnych dzieci nie wysle do szkoly, zeby sprawdzic szczerosc) - a nie jakis randomowy poeta, czy czymkolwiek ten koles sie w ogole zajmuje.

26.08.2013 23:52
16
odpowiedz
zanonimizowany933346
22
Generał

Pierwsze (i w sumie ostatnie bo po tym wyłączyłem) co się rzuca w oczy to to, że ten Pan mówi o ludziach którzy zarobili kupę kasy i nie maja ukończonych żadnych szkół - ew. gdzieś tam zakończyli na jakimś etapie!
Fajnie zgadzam się. Ale czy to nie jest tak, że oni mieli jakiś pomysł co ze sobą w życiu zrobić? Znali się na komputerach, na muzyce, mieli w sobie charyzmę, siłę przebicia, wiedzieli, żen ie potrzebują edukacji by coś osiągnąć - i im się udało! Mam na osiedlu kilku kolegów co skończyło edukację na gimnazjum. Wiesz jaka jest ich wartość? Tysiąc złotych na magazynie w DHLce!

Po to idziesz do szkoły aby odkrywać nowe i ciekawe rzeczy! Wmawiają Ci, ze szkoła cię ogranicza i każe się uczyć tylko tego co jest w podręczniku. A czy nie jest tak, że dzięki niej masz okazję poznać historię, sztukę, muzykę, przyrodę, matematykę?

Jeśli coś Cie zainteresuje możesz to obie zgłębiać indywidualnie w domu korzystając z neta czy w bibliotece. Kształcisz sie dalej bardziej rozwijając swoje umiejętności i zainteresowania.
Jeśli stwierdzasz że jesteś ścisłowcem - tak jak ja - zdobywasz piątki z matematyki, fizyki, chemii kosztem gorszych ocen z historii czy WOSu.

I jeśli po pewnym czasie edukacji stwierdzasz, ze masz jakiś pomysł, że twoja wiedza jest wystarczająca to kończysz i wdrażasz swoje pomysły w życie.

Jeśli jednak brak Ci takiego pomysłu idziesz na studia by tam idealnie wyszlifowali Twoje umiejętności byś osiągnął sukces na rynku pracy!

Gdybyś nie chodził do szkoły na 100% grzebał byś w śmieciach bo nie miał byś żadnego pojęcia o życiu!
Nawet Ci najbogatsi bez szkół inwestują duże pieniążki w swoje pociechy aby miały jak najlepszą edukacje edukację!

No to tyle! Zeszyty sobie przygotuj bo za niedługo szkołą i nie słuchaj jakiegoś murzyna który w łowie ma pustkę i wciska Ci kit.

26.08.2013 23:54
17
odpowiedz
Dan590
32
Konsul

nadal jest ignorantem w wielu dziedzinach ważnych w życiu społecznym

Ani Ty, ani szkola, nikt, nie powinien narzucac komukolwiek uczyc sie czegos, czego nie chce i nie bedzie potrzebowal. To juz kazdy powinien zdecydowac sam, czy chce edukowac sie w innych przedmiotach.

Znalem nie jeden taki przypadek gdzie osoba w najlepszym liceum w miescie, leciala na samych piatkach, a byla poprostu tepakiem, zwyklym glabem. Ale leciala na samych piatkach, bo miala lepsza pamiec i lepsze skupienie.
Co za tego wynika? Odpowiedzcie sobie sami.

W ogole o czym wy gadacie? Autor filmiku nawija o wielkim smietniku z roznymi talentami jakim jest szkola, o tym ze mozna cos osiagnac nie tylko poprzez ukonczenie najwyzszych studiow. A wy gadacie o tym ze edukacja nie pomaga w zaden sposob.

Powiem Ci co z tego wynika. Może wyniknąć np. to, że kiedyś będziesz o tego tępaka pracował na zmywaku, w jego kwitnącej restauracji w centrum Wawy, odwiedzanej przez duży biznes.

Jest to raczej nie mozliwe, ale wlasnie kurwa to jest wynik dzisiejszego nauczania.

Jeszcze raz powtorze - Edukacja to klucz, a szkola to zamek ktory blokuje nam droge do realizowania naszych marzen poprzez narzucanie nam rzeczy ktorych nie chcemy i nie potrzebujemy.

26.08.2013 23:56
18
odpowiedz
alpha_omega
53
Legend

Misiaty --

I to właśnie byłoby dla takich "buntowników" z miejsca zrozumiałe, gdyby potrafili rozumować matematycznie. Gdyby owe wzory (jakie ziom zakuwał) nie były dla nich krzaczkami na tablicy. Żeby tak się stało, trzeba natomiast porzucić swoje buńczuczne, buntownicze nastawienia. Wiem co mówię - jestem ofiarą własnego "buntu". Jedyne co mogę robić, to minimalizować straty.

Dan590 --

Powiem Ci co z tego wynika. Może wyniknąć np. to, że kiedyś będziesz u tego "tępaka" pracował na zmywaku, w jego kwitnącej restauracji w centrum Wawy, odwiedzanej przez duży biznes.

26.08.2013 23:58
👍
19
odpowiedz
zanonimizowany528
211
Legend

Dan
Jeżeli nie chcesz, żeby ktoś Ci cokolwiek narzucał - proponuję emigrację na bezludną wyspę i początek od nowa :)

27.08.2013 00:00
graf_0
20
odpowiedz
graf_0
117
Nożownik

Alpha - tacy ludzie to niekoniecznie idioci.
To często dość bystrzy ale bardzo LENIWI goście, którzy potrzebują wymówki.
Potrzebują przekonania że brak sukcesu przychodzi z zewnątrz. A potrzebują tego bo mają dość bystrości aby podejrzewać że tak nie jest.

Idiota by się nie martwił.

27.08.2013 00:04
21
odpowiedz
alpha_omega
53
Legend

graf_0 --

Tak, też tak bywa. Wspominałem o tym pokrótce w poście [8]:

"brednie dla patentowanych półinteligentów szukających poparcia dla własnych ucieczek"

To samo mogę powiedzieć o sobie w przeszłości; u mnie po prostu idiota nie zawsze znaczy idiota z urodzenia i na zawsze, lecz pewien stan umysłu przejawiający się skrajną głupotą, utwierdzaniem się w idiotyzmach, bezrefleksyjnym ich powtarzaniem.

Dan590 --

Wierz w te bzdury dalej. Z najwyższym prawdopodobieństwem uznasz kiedyś siebie za skończonego kretyna i będziesz tego żałował do końca życia. Droga wolna. Edukacja jest tym, czy chcesz, żeby była. Ze szkołą problem mają osoby albo w istocie mało bystre (to rzadkość; najczęściej są źle prowadzone, czegoś sobie nie uświadomiły), albo bumelanci. No, można jeszcze trafić tragicznego po prostu pedagoga (ale to zazwyczaj tylko z jednego, dwóch przedmiotów), a czasem swoje zrobią kompleksy w połączeniu z przekonaniem, że inni nie wkładają w nic wysiłku (szczególnie jak się sobie narobi zaległości, to może tak to złudnie wyglądać - z tego nastawienia trzeba się po prostu wyleczyć). Innych wytłumaczeń brak. Jeśli się uczysz systematycznie, to nie masz żadnych problemów ze szkołą, bo jesteś pewny siebie (a czasu wolnego masz w bród).

EOT

27.08.2013 00:21
22
odpowiedz
Dan590
32
Konsul

A Ty znow to samo, powiedzialem Ci co o tym sadze. Nie mam zamiaru zmieniac czegokolwiek.

Osoby ktore wedlug Ciebie sa malo bystre bo nie skonczyly szkoly, osiagnely tyle ile Ty nie osiagniesz w najlepszych snach. A co dziwne, osiagnely to przez swoja inteligencje jak i bystrosc. I prawdopodbnie w rozmowie oczy w oczy zjadlyby Cie na sniadanie.

Tobie rowniez zycze, zebys wierzyl sobie w ten caly gowniany schemat i to co daja Ci na talerzu, prawdopodobnie umrzesz w tej nieswiadomosci, a raczej swiadomosci ktorej nie potrafisz zaakceptowac.

Być może. Ale Ty nie wyglądasz mi na taką osobę. Geniuszem raczej nie jesteś.
Wlasnie to samo przeszlo mi przez mysl czytajac twoje bzdury.

A Ty nadal swoje, beeee, meeeee, ale ja wiem lepiej.
Tak, tak... fajnie sie pisalo, ktory to juz, 4 ostateczny "EOT"?
Dla mnie pierwszy, i ostatni.

27.08.2013 00:22
23
odpowiedz
alpha_omega
53
Legend

Być może. Ale Ty nie wyglądasz mi na taką osobę. Geniuszem raczej nie jesteś. Co ośmiesza całe Twoje wywody. Zastosowanie mają one bowiem do skrajnych wyjątków: osób genialnych, albo wyjątkowych szczęściarzy (a szczęścia nie da się przewidzieć). Nie do ogółu. Misiaty Ci to powyżej wytłumaczył chyba najjaśniej, jak się da. A Ty nadal swoje: beeee, meeeee - ja wiem leepiej, argumenty mnie nie obchodzą, jest jak mówię, beeee, meeee.

Może Ci więc wytłumaczę sens danych przytoczonych przez Misiatego: można zrobić analogiczny filmik, pokazujący, że to właśnie edukacja jest drogą do sukcesu i będzie to miało znacznie większe poparcie w rzeczywistości (faktach), niż te bazujące na rojeniach rodem z bajki o Kopciuszku filmidło jakie linkowałeś. Żaden królewicz po Ciebie nie przyjedzie. Albo, jak głosi zdanie przypisywane czasem Euklidesowi: nie istnieje królewska droga do matematyki (ie. musisz usiąść i się zacząć uczyć, nie ma dróg na skróty).

BTW. No oczywiście, że nie jestem geniuszem. Ty o sobie sądzisz, że jesteś? Naprawdę? Tylko ja nie jestem geniuszem, który rozumie wartość edukacji, ty nie jesteś geniuszem, który obraził się na edukację słuchając o przypadkach geniuszy, lub szczęściarzy, którzy bez niej zrobili bajeczne kariery. Co nasuwa pytanie. Kto tu bredzi? Ja, czy raczej Ty?

[24]

Jest stekiem bzdur. Ponieważ całkowicie fałszywie ustawia pewne fakty, poddaje je kłamliwej interpretacji i pomija ogrom danych, które w gruncie rzeczy całej tej interpretacji przeczą. Jedyne co w tym filmiku może być wartościowe - jak ktoś jest dość ogarnięty, żeby właśnie to pojąć, a za mało żeby pojmować wcześniej - to, że z edukacji trzeba świadomie korzystać, a nie po prostu iść na studia bo mama kazała.

EDIT: Prawda nie leży po środku, bo to jest skrajnie poboczny wątek tego filmiku. Główne przesłanie jest antyedukacyjne. Co jest szkodliwą propagandą niezbyt rozgarniętego gościa, który myśli, że ma przesłanie dla świata. A oglądają go - i chyba zdaje sobie z tego sprawę - również dzieci. Z definicji niezbyt kumate istoty. Szczególnie jak ktoś im opowiada bajki, że mogą się po prostu bawić i rozwijać, miast przykładać się do tych wstrętnych lekcji. Inaczej rzecz ujmując - autor tego filmiku jest szkodnikiem społecznym. I nie widzę możliwości żadnej obrony.

Tym razem ostatecznie EOT (drugi, koleżko, to do Dana).

EOT= End of topic/transmission/theme (koniec tematu, nadawania itp.; wpisuje się to jak się wycofuje z dyskusji, kończy rozmowę; co mi się niezbyt udało).

27.08.2013 00:32
24
odpowiedz
TecBar
27
Konsul

Tak naprawdę prawda leży gdzieś pośrodku. Alpha na pewno wszystko to co mówisz jest prawdą, ale z kolei filmik także daje do myślenia i na pewno nie jestem stekiem bzdur.
PS: miałem trochę dłuższą wypowiedź przygotowaną, ale jeb przerwało mi neta i wszystko poszło na marne...

"Jedyne co w tym filmiku może być wartościowe - jak ktoś jest dość ogarnięty, żeby właśnie to pojąć, a za mało żeby pojmować wcześniej - to, że z edukacji trzeba świadomie korzystać, a nie po prostu iść na studia bo mama kazała."

No właśnie o to mi chodziło dlatego napisałem, że nie jest stekiem bzdur. Gdyby tak było to nic by nie można z tego filmiku wynieść. Dlatego tak jak napisałem- prawda leży gdzieś po środku. Cieszę się ,że w końcu wspólnymi siłami doszliśmy do rozwiązania tego równania: edukacja narzucona przez system połączona z rozumowaniem i własnymi celami i pragnieniami.

27.08.2013 00:52
25
odpowiedz
TecBar
27
Konsul

Ale ten gościu w sumie tak naprawdę do tego skłania jeżeli ktoś się wybiera na studia. Przecież on niczego nie zabrania
Swoją drogą co znaczy EOT ? :P

27.08.2013 01:00
26
odpowiedz
TecBar
27
Konsul

Alpha- ja tam mam swoje zdanie. Odnośnie roli edukacji zgadzam się z Tobą, ale zgadzam się też z niektórymi opiniami Pana z filmiku. Dlatego dla mnie prawda leży po środku. Jeżeli Ty masz inne zdanie szanuje to- każdy ma przecież swój rozum. Tymczasem udaję się na spoczynek i życzę wszystkim karaluchy pod poduchy. Branoc

27.08.2013 01:13
27
odpowiedz
alpha_omega
53
Legend

Tak mnie właśnie tknęło, bo EOT-ów używa się od lat, bez zastanowienia, że coś jest nie tak z tą w Polsce często przytaczaną interpretacją, że to może być End of Theme. Jakoś mi to słowo nie bardzo pasuje w tym kontekście. I rzeczywiście, w anglojęzycznym internecie raczej tej możliwości się nie wyszczególnia. Prędzej: End of (thread [wątku], topic [tematu], transmission [nadawania]). Tak w celu sprecyzowania.

27.08.2013 01:28
28
odpowiedz
Dan590
32
Konsul

"Powiem Ci to, co mowi Ci spoleczenstwo. Studia zwiekszaja twoje szanse na zdobycie pracy, umozliwiaja ci odniesienie sukcesu, twoje zycie stanie sie mniej stresujace. Edukacja to klucz."

"Jesus, Muhammed, Socrates, Malcolm X, Mother Teresa, Spielberg, Shakespeare, Beethoven, Jesse Owens, Muhammed Ali, Sean Carter, Michael Jeffrey Jordan, Michael Jospeh Jackson. Czy mozesz powiedziec, ze jakas z tych osob nie odniosla sukcesu... lub byla niewyksztalcona? Jedyne, co chce powiedziec, to, ze, jesli istnialoby drzewo genealogiczne, ciezka praca i edukacja bylyby spokrewnione, a szkola bylaby prawdopodobnie dalekim kuzynem. Wiec jesli edukacja jest kluczem, to szkola jest zamkiem."

"Bo rzadko kiedy rozwijamy nasze umysly tak, ze mozemy postrzegac czerwone jako zielone i isc dalej, gdy ktos mowi nam STOP. Bo tak dlugo, jak przestrzegasz regul i zdajesz egzaminy, jestes ok, ale czy zdajesz sobie sprawe ze egzaminatorzy maja narzucone klucze odpowiedzi i jesli twoja odpowiedz jest nieszablonowa, automatycznie nie miesci sie w kluczu - dostajesz czerwony krzyzyk. A potem twierdza, ze szkola poszerza twoje horyzonty i swiatopoglad."

"Edukacja powinna byc inspiracja dla umyslu, a nie jedynie tylko napychac go informacjami, i posluchaj mnie, poniewaz sam jestem "wyksztalconym czlowiekiem"."

"Zasypialem wsrod stosow ksiazek, ktore kosztowaly prawdopodobnie rownowartosc mojego czynszu, po zapamietywaniu rownan, faktow i dat co do joty na pamiec, polowy z ktorych nigdy nie zapamietam, i polowy, z ktorych zapomne tuz po egzaminie lub zanim zacznie sie kolejny semestr."

"Czyz nie ma w tym ironii? To byl jedyny czas, ktory spedzilem na uniwersytecie, goniac za marzeniami. I wtedy po nocach z wyladowanym umyslem odnajdywalem sie w kolejce na wpol przytomnych studentow-zombie czekajacych by oddac swoje wypracowanie... moze wlasnie dlatego nazywaja to dead-line."

"Nie mowie, ze szkola jest zla i nic dzieki niej nie zyskamy... Jedyne, co chce powiedziec, to, ze musisz zrozumiec swoje motywy i ponownie wytyczyc swoje cele, bo jesli chcesz pracowac dla kogos, to droga wolna (help yourself)"

"Zmien sposob w jaki patrzysz na edukacje. Zrozum jej prawdziwe znaczenie. Edukacja to nie tylko powtarzanie faktow z ksiazek, ktore sa czyimis opiniami na dany temat tylko po to, by zdac egzamin. Spojrz na to tak. Picasso "byl wyksztalcony" w tworzeniu sztuki. Szekspir "byl wyksztalcony" w sztuce slowa pisanego. Pulkownik Harland Sander "byl wyksztalcony" w tworzeniu Kentucky Fried Chicken (KFC)"

"Wiem, ze istnieje wiecej niz jeden sposob na bycie wyksztalconym czlowiekiem."

"NIE POZWOLE NA TO BY WYNIK EGZAMINU ZADECYDOWAL O MOIM LOSIE"

Gdzie tu jest cokolwiek na temat tego, ze edukacja jest zla?

Wskazcie mi fragment tekstu gdzie mowi, ze studia oddalaja nas od marzen.

W ktorym momencie wpaja, mlodym mozgom ze moga sie bawic i rozwijac?

Wiec o czym WY PISZECIE?

"Bystrzaki", ten filmik jedynie opowiada o tym, ze wszystko mozna osiagnac ciezka praca i mocna wola - motywuje nas do dzialania. Jednoczesnie, pokazujac jak idiotyczny mamy schemat nauczania, ktory wrzuca wszystkich do jednego kosza i kaze nam wkuwac, cos tylko po to zeby przepisac to na kartke i zdac egzamin, co z tego ze nie jest Ci to potrzebne w rozwijaniu swoich marzen, i co z tego ze zapomnisz to po tygodniu. Dopoki zdajesz egzaminy, wszystko jest ok. Ale gdy twoja odpowiedz jest nieszablonowa automatycznie nie miesci sie w kluczu - dostajesz czerwony krzyzyk.
A potem twierdza, ze szkola poszerza twoje horyzonty i swiatopoglad.
Wiec jesli edukacja jest kluczem, to szkola jest zamkiem.

Jedyne, co chce powiedziec, to, ze, jesli istnialoby drzewo genealogiczne, ciezka praca i edukacja bylyby spokrewnione, a szkola bylaby prawdopodobnie dalekim kuzynem

Edukacja powinna byc inspiracja dla umyslu, a nie jedynie tylko napychac go informacjami

Jesus, Muhammed, Socrates, Malcolm X, Mother Teresa, Spielberg, Shakespeare, Beethoven, Jesse Owens, Muhammed Ali, Sean Carter, Michael Jeffrey Jordan, Michael Jospeh Jackson ich tez nazwiesz idiotami Alpha? Bo nie ukonczyli szkoly.

Sorry, ale to chyba wy jestescie malo bystrzi, skoro nie potraficie odebrac poprawnie tak prostego przeslania.

27.08.2013 01:44
29
odpowiedz
Dan590
32
Konsul

Jezeli oceniacie ludzi po tym jaka szkole skonczyl, a jezeli jej nie ukonczyl, (lub ukonczyl, tylko z trudem) to nazywacie go idiota, to ja nie mam nic wiecej do dodania.

27.08.2013 01:53
30
odpowiedz
alpha_omega
53
Legend

Dobra. Zmuszasz mnie. Przez edukację, rozumiem edukację formalną, czyli szkołę. A nie kształcenie, którego to słowa powinno się użyć, jeśli się mówi o tej subtelnej stronie zdobywania wiedzy, która rozwija cała osobowość i charakter.

Tyle tam jest negatywnie o szkole, że wpierw gość opowiada całkowite brednie o tym jak to wygląda. Tak wygląda szkoła wśród osób, które nie uczą się zbyt systematycznie i ze zrozumieniem (stąd zakuwanie po bibliotekach po nocach; no chyba, że gość był np. na prawie, to niestety tak to musi wyglądać, szczególnie w systemach opartych na precedensach), które nie rozumieją podstawowych rzeczy np. że równań się nie zakuwa (tylko rozumie), że jak coś się zakuwa (np. wiersze), to nie po to, żeby ucznia pognębić, lecz żeby ćwiczyć i uplastyczniać pamięć (na studiach nikt Ci już nie każe wkuwać wierszy, nawet na filologii, bo się zakłada, że jesteś na tyle dorosły, żeby o własną kondycję intelektualną dbać samemu) i tak dalej. Gość bredzi w ten deseń przez 3/4 filmiku, żeby na koniec stwierdzić, że nie mówi, że szkoła jest zła. I Ty jak papuga powtarzasz dokładnie te same brednie.

Przy okazji wymienia nazwiska osób, z których część jak najbardziej kończyła lub prawdopodobnie kończyła szkoły! Pomija całkowicie fakt, że część z tych osób to geniusze (np. muzyczni), w których przypadku, jeśli podążają tą właśnie ścieżką, jest oczywiste, że nie będzie to miało wielkiego związku z edukacją szkolną, lecz ćwiczeniem pod okiem prywatnych nauczycieli. Których taki Beethoven oczywiście miał (podobnie jak Mozart, Bach i skrajna większość wybitnych kompozytorów).

Nie dość, że manipuluje kłamiąc, to jeszcze bardziej manipuluje nie przytaczając oczywistych faktów, że na każdego takiego spełnionego geniusza, czy farciarza, przypada niepomiernie więcej osób, które brak edukacji wyrzucił na margines społeczeństwa, lub skazał na żmudną, nudną, nierozwojową pracę za niskie pieniądze. Nie mówi też o tym, że większość osób, które osiągnęły coś w życiu, kończyła jednak szkoły. Wprowadza widza w błąd i o to mu chodzi.

W związku z tym te jego późniejsze zapewnienia, że nie jest przeciwko szkole, brzmią fałszywie. Patrzcie na Beethovena! Też możecie być tacy. Brednie. Takim kimś się w ogromnej mierze rodzi (chociażby ze słuchem absolutnym, chociaż nie każdy znaczący kompozytor go miał). A jak ktoś nie ma tego szczęścia, rozwiązaniem jest praca, w tym formalna edukacja.

Jeśli przesłanie ma być zaś takie: nie ucz się bezmyślnie, to w istocie koleś musi być niesamowicie rozgarnięty, że dopiero w takim wieku to odkrył. Przecież to śmieszne. Oczywiście, że nie chodzi o zaliczanie egzaminów, lecz wyniesienie coś ze studiów. To banał. Ale egzaminy też trzeba zaliczać. A różne zakuwania itp. też mają swoje uzasadnienia.

Największą brednią jaką ludziom wmawia lewactwo edukacyjne, jest twierdzenie, że można rozumować bez wiedzy, bez przyswojenia faktów. Ciekawe o czym ma się wtedy rozumować? Wynajdować koło na nowo? A kolejnym, że przyswajanie faktów nic nie daje. To jest kłamstwo. Już sam fakt zapamiętania czegoś w sposób uporządkowany (nawet jeszcze bez dogłębnego zrozumienia) i umiejętność poruszania się swobodnie w tej strukturze, jest podwójną wartością: po pierwsze ćwiczy giętkość umysłową (w tym ułatwia przyswajanie kolejnych faktów i ich porządkowanie), po drugie - z samych tych zależności strukturalnych, z operowania nimi, rodzi się zrozumienie.

Jeśli wiem, że w Układzie Słonecznym planet jest osiem (nie licząc karłowatych), Ziemia jest trzecią od Słońca, a Merkury pierwszą, to wiem, że między Merkurym, a Ziemią, leży jakaś planeta, a dalej niż Ziemia od Słońca leży 5 planet. Jeśli ktoś mi powie, że dwie najbliższe Ziemi Planety to Wenus i Mars, a Mars leży dalej od Słońca, niż Ziemia to mogę pomyśleć - błędnie rozumując, ale wyciągając prawdziwy wniosek, że w takim razie Wenus leży między Ziemią, a Merkurym. To prawda, ale to nie wynika z założeń. Obie najbliższe Ziemi planety mogą leżeć po jednej stronie. I tu mogę sobie przypomnieć, że na lekcji logiki, mówiliśmy o tym, że w implikacji prawda może wynikać z fałszu. Czy ta zasada ma tutaj zastosowanie?

Jest to element każdego procesu poznawczego. Jeśli ktoś chce doznawać od razu jakichś oświecających wizji, fontann sensu (myśleć bez wiedzy, w próżni), to znaczy że nie rozumie na czym polega uczenie się i lepiej by zrobił, gdyby został jakimś poetą (a dobrym i tak nie zostanie, bez wyrobienia w języku i literaturze).

27.08.2013 02:07
31
odpowiedz
Dan590
32
Konsul

Tyle zes napisal, i nic z tego nie wynika. Ciagle wracasz do tego samego punktu...
Widocznie Ty nie potrafisz (lub poprostu nie chcesz) pojac tego, o co chodzi w tym filmiku, jak i to o czym ja pisze.

Nie mam juz ochoty na dalsze udowadnianie mojej racji, bo Ty i tak bedziesz mi odpowiadal tym samym, i wracal do tego samego punktu.

27.08.2013 02:16
32
odpowiedz
alpha_omega
53
Legend

No więc o czym jest ten filmik geniuszu od siedmiu boleści? O człowieku, który nie nauczył się samodzielnie myśleć i bawić zdobytą informacją i teraz narzeka, że to wina szkoły? O człowieku, który nie umie korzystać z wiedzy oraz uważa, że uczenie się czegokolwiek poza jego wąską sferą zainteresowań jest bezużyteczne (skoro tak uważa, to takie będzie - tego nie jesteś właśnie w stanie pojąć)? Czy o człowieku, który odkrył, że instytucje mają swoje wady? Czy o wszystkim po trochu, co razem sumuje się w niemal czysty debilizm (chociaż bardziej debilne są Twoje wnioski, niż sam ten filmik, ale właśnie dlatego jego autora uważam za szkodnika - nie wie z czym igra swoimi manipulacjami).

Ty nic nie udowadniasz. Ty powtarzasz slogany po autorze filmiku, których chyba nawet za bardzo nie rozumiesz.

Oczywiście, że edukacja powinna być inspiracją. Tylko cuda się nie zdarzają. Świat nie jest idealny. Nie ma nieskończonego zasobu wybitnych pedagogów. Nie da się pewnych rzeczy przyswoić inaczej (chyba, że jest się geniuszem), niż przez żmudne ślęczenie i rozwiązywanie problemów. Inspiracja przychodzi potem, jak już się zdobędzie wysoki poziom. Jak już się człowiek czuje na tyle pewnie, że może się czymś bawić. Nie może się bawić od początku, to jest złudzenie edukacyjnego lewactwa, które kosztowało wiele społeczeństw całkowity upadek systemu kształcenia (patrz na Azjatów, którzy zaczynają rządzić światem, w tym technologicznym i powoli naukowym np. w informatyce; u nich niemal wszystko opiera się na tresurze i kuciu). Poza tym - inteligentny człowiek sam znajduje sobie zabawy, sam wymyśla sobie problemy, sam próbuje uczynić coś ciekawym na miarę swojego obecnego poziomu w danej dziedzinie. Nie kapujesz tego? Chcesz dostać wszystko na talerzu? Myślisz, że profesor będzie Cię zabawiał anegdotkami, kiedy ma innych uczniów, którzy już dawno są dalej? To się nie nadajesz do nauki.

Część tekstów matematycznych jest tak sucha, że szczęka opada. Niektórzy nazywają to elitaryzmem (i czasami tak chyba jest, co nie oznacza, że takie teksty nie mają walorów). Nikt im nie broni wspomagać się innym podręcznikiem. Gdzie będzie mnóstwo rysunków, opowiastek i wstępnych danych. Czasami, właściwie zawsze na początku, niemal każdemu to jest potrzebne. Natomiast część osób właśnie w tym suchym rygoryzmie i nie prowadzeniu za rączkę widzi wartość. Bo przez żmudną walkę o zrozumienie i rozwiązywanie problemów, uczą się znacznie głębiej tematu. I jak Ty sobie teraz wyobrażasz klasy, które te podejścia pogodzą? Hmm? A może Ty myślisz, że przyszły teoretyczny matematyk może się obejść bez tego rygoryzmu i sobie same zadania tekstowe rozwiązywać? Może jakieś animacje powinno się na wykładach puszczać. Tak dla inspiracji, nie? Tylko, że inspiracja w matematyce teoretycznej polega na tym, że się zaczynasz właśnie w rygorze, oszczędności, precyzji, zwięzłości, czuć jak ryba w wodzie. I właśnie masz matematykę przyswajać jako strukturę, a dopiero po latach możesz znowu sobie pozwolić na popuszczenie wódz wyobraźni, kiedy już tę strukturę dogłębnie wchłoniesz, kiedy wejdzie Ci w krew. Jako taki matematyk, masz się zajmować czystą matematyką, a nie rozwiązywaniem problemów świata fizycznego. I taki sposób myślenia, wiele osób wcale go nie ma idąc na matematykę, trzeba w ludziach wykształcić.

Najlepiej w ogóle poczytaj ludzi studiujących kierunki ścisłe, najlepiej właśnie matematyków. Może wtedy zrozumiesz po co jest szeroko rozumiane "wkuwanie" (rozumiane jako coś co się wydaje nudne, żmudne, niepotrzebnie zwięzłe, precyzyjne, nadmiarowe, zbędne itp). Bo masz być ekspertem, a nie rozmarzonym dzieckiem bujającym w obłokach. Po to właśnie. Prawdziwy ekspert w swojej dziedzinie ma się poruszać zręcznie. I po to jest dryl.

A jak tego nie rozumiesz, to zostań poetą.

27.08.2013 09:29
33
odpowiedz
mevico
62
Generał

alpha_omega

Może wtedy zrozumiesz po co jest szeroko rozumiane "wkuwanie" (rozumiane jako coś co się wydaje nudne, żmudne, niepotrzebnie zwięzłe, precyzyjne, nadmiarowe, zbędne itp).

Problem polega na tym, że szkoła zmusza do przymusowego wkuwania. Jeśli dla Ciebie wkuwanie i uczenie się bzdur i miliona dat jest potrzebne to bardzo się cieszę. Jak ktoś uważa, że wkuwanie będzie dla niego dobre to może to robić gdziekolwiek indziej. Może sobie nawet wkuwać ilość okien na drodze sklep-dom.
Dla mnie 90% programu edukacyjnego powinno zostać zlikwidowane. Ludzie powinni mieć więcej czasu dla siebie i na odkrywanie oraz kształtowanie własnych zainteresowań. Na dzień dzisiejszy dziecko przychodzi ze szkoły i większość dnia spędza na odrabianiu zadań domowych z dziedzin, które zupełnie nie przydadzą mu się w życiu. Każą mu się uczyć o powstaniu warszawskim, sposobie rozmnażania jakichś robali czy sposobie powstawania kwasu siarkowego. A to wszystko jest zbędne i po paru miesiącach/latach będzie zapomniane bo taka wiedza do niczego nie była potrzebna.

27.08.2013 10:34
Megera_
34
odpowiedz
Megera_
156
Furia

Dobry wątek. Czekam jeszcze na fanów "Into the wild", żeby dopełnili panteon oszołomstwa. :D

Ludzie, do was ewidentnie nie dociera to, co alpha napisał już na początku - nie wystarczy wspomnienie kilku nazwisk, które osiągnęły pieniądze, sławę, prestiż bez wykształcenia, ci ludzie w większości mieli po prostu wrodzony talent, rzecz zupełnie niewyuczalną - i naprawdę NIE KAŻDY może osiągnąć tyle, co oni - niezależnie od tego, czy skończył zawodówkę, czy milion kierunków.
Nie dociera do was też bolesna, acz szczera prawda - w większości jesteśmy bandą tumanów, gnuśnych i ograniczonych leniwców, bez aspiracji, zdeterminowania, samokrytyki i wyższego poziomu inteligencji. Jeśli każdy chciałby sobie tak brać sprawy w swoje ręce, bez żadnego przymusu, i "robić w życiu to, co zawsze chciał", to obawiam się, że ludzi sukcesu wcale by nie przybyło, za to zdecydowanie wzrosłaby liczba obiboków całe dnie oglądających seriale.

mev, na bogów, not again. A co ma takie dziecko robić po szkole, oglądać "Trudne sprawy"? :/

27.08.2013 10:47
graf_0
35
odpowiedz
graf_0
117
Nożownik

mevico - parę spraw.
Tak naprawdę to ilość faktów do opanowania do poziomu matury jest śmiesznie niska. Dopiero na poziomie studiów, i to konkretnych robią się problemy.
Wszystko co jest niżej można opanować bez trudu i to pewnie w czasie 1/4, 1/3 normalnej szkoły (tutaj większość czasu zajmują relacje społeczne).
To są BANAŁY.

Dwa. Geniuszy którzy sami dojdą do usystematyzowanej wiedzy w głowie i będą w stanie ją twórczo wykorzystać jest 1 na 10 milionów.
Ludzie dla których system edukacyjny wykształcony przez setki lat doświadczeń robi cuda jest 6 na 10. Z pozostałych czterech jeden jest powyżej systemu edukacji, a trzech to kompletni idioci.
Ale tych 6 skutecznie i z satysfakcją korzysta z osiągnięć systemu edukacji.

27.08.2013 11:45
36
odpowiedz
mevico
62
Generał

Megera

Jeśli każdy chciałby sobie tak brać sprawy w swoje ręce, bez żadnego przymusu, i "robić w życiu to, co zawsze chciał", to obawiam się, że ludzi sukcesu wcale by nie przybyło, za to zdecydowanie wzrosłaby liczba obiboków całe dnie oglądających seriale.

Czyli jesteś zwolenniczka tego, aby ludzie nie mogli robić tego czego zawsze chcieli? Dobrze, że nie miałem takiej matki :-)

A co ma takie dziecko robić po szkole, oglądać "Trudne sprawy"?

A czemu nie? Może przez to zostanie niskich lotów reżyserem/scenarzystą ale... będzie szczęśliwy? Szkoda, że wg niektórych lepiej być zamożnym nieszczęśnikiem.

graf_0

Wszystko co jest niżej można opanować bez trudu i to pewnie w czasie 1/4, 1/3 normalnej szkoły

Oświecę Cię. Nie ma prostych/łatwych rzeczy, są tylko takie, które umiesz albo nie umiesz. Dla chińczyka chiński jest bardzo prosty, dla Ciebie niekoniecznie.
Oświecę Cię po raz drugi. Nie ma czegoś takiego "bez trudu". Jednym przyswajanie wiedzy przychodzi łatwiej, drugim trudniej, tak jak tobie trudno przychodzi zrozumienie takiego BANAŁU.

Geniuszy którzy sami dojdą do usystematyzowanej wiedzy w głowie i będą w stanie ją twórczo wykorzystać jest 1 na 10 milionów.

A kto mówi o geniuszach. Ja mówię o zwykłych przeciętnych ludziach. Nie widzę powodu by dziecko kowalskiego marnowała czas na rozwiązywanie równań z dwiema niewiadomymi.

Ale tych 6 skutecznie i z satysfakcją korzysta z osiągnięć systemu edukacji.

Z satysfakcją to oni korzystają z tego co się nauczyli bo było niezbędne do pracy. 90% tego czego uczyli się w szkole albo zapomnieli, albo jest to zbędna wiedza, której resztki pozostały w głowie.

27.08.2013 11:55
graf_0
37
odpowiedz
graf_0
117
Nożownik

mevico - chiński jest trudniejszy, angielski jest prostszy. Dodawanie jest łatwiejsze, całkowanie trudniejsze.

Mimo to poziom nauczania szkoły średniej jest dostosowany tak że naprawdę można to opanować.

A kto mówi o geniuszach. Ja mówię o zwykłych przeciętnych ludziach. Nie widzę powodu by dziecko kowalskiego marnowała czas na rozwiązywanie równań z dwiema niewiadomymi.
To czego chcesz ich nauczyć? Albo inaczej, z czego zamierza zrezygnować? I dlaczego chcesz zrezygnować?

Z satysfakcją to oni korzystają z tego co się nauczyli bo było niezbędne do pracy. 90% tego czego uczyli się w szkole albo zapomnieli, albo jest to zbędna wiedza, której resztki pozostały w głowie.
Mylisz sie. Usystematyzowana wiedza w głowie ciągle siedzi.Wystarczy kilka dni, szybkie zapoznanie się z tematem, i jeśli uczyłeś się w szkole to wiedza wraca.

27.08.2013 12:18
38
odpowiedz
mevico
62
Generał

graf_0

chiński jest trudniejszy, angielski jest prostszy. Dodawanie jest łatwiejsze, całkowanie trudniejsze.

Chiński nie jest trudniejszy tylko ma więcej materiału do nauczenia się. Dla Ciebie jest on trudny a dla kogoś kto zna 8 języków (bo np. ma zdolności językowe) nie jest trudny i gdyby rozumował tak jak Ty to wyśmiałby Cię za twierdzenie, że chiński jest trudny.

Mimo to poziom nauczania szkoły średniej jest dostosowany tak że naprawdę można to opanować.

Wszystko można opanować, nawet skład chemiczny skorupy żółwia, tylko po co?

To czego chcesz ich nauczyć? Albo inaczej, z czego zamierza zrezygnować? I dlaczego chcesz zrezygnować?

Najbardziej potrzebnej wiedzy, takiej jak proste działania na liczbach (choć to i tak w jakimś podstawowym zakresie bo są kalkulatory), czytania, pisania, podstaw wosu, podstaw geografii itd.
Już pisałem z czego bym zrezygnował. A dlaczego? Ano dlatego, że nie ma sensu wbijać do głowy niepotrzebnej wiedzy. Powinna być jak najwcześniejsza specjalizacja i dzieci powinny uczyć się tego czego chcą się uczyć.

Mylisz sie. Usystematyzowana wiedza w głowie ciągle siedzi.Wystarczy kilka dni, szybkie zapoznanie się z tematem, i jeśli uczyłeś się w szkole to wiedza wraca.

To Ty się mylisz.
Wiedza powraca? Na jaki czas i po co? Jak ktoś potrzebuje w danym momencie znać daty powstań to sprawdzi i się dowie. Nie ma sensu wkuwać tego w szkole.

27.08.2013 12:29
39
odpowiedz
116
3 grosze

Dla mnie 90% programu edukacyjnego powinno zostać zlikwidowane.

Napiszę prostym językiem zrozumiałym dla "kowalskiego, który nie potrzebuje równań z dwiema niewiadomymi".

Zgadzam się! Powinniśmy w szkołach uczyć tylko najpotrzebniejszych rzeczy - żarcia, srania i rozmnażania.
Następnym krokiem będzie wyrzucenie z programu nauki srania - co jak pokazuje duńska praktyka też jest zbędne (kto widział wycieczkę Duńczyków z czterolatkami w pampersach, wie o czym mówię ;)

Aha - zapomniałem - BĄDŹCIE SOBĄ! Na 100% odkryjecie "siebie", własny talent, zainteresowania na lekcjach żarcia, srania i rozmnażania!

ps. przepraszam za użycie słowa "sranie" osoby, które jednak nie uważają, że historia, matematyka i inne zbędne dziedziny wiedzy powinny być ograniczone jedynie do wpisów w Wikipedii.

ps2. nie mogłem się opanować - zastanawiałem się kiedyś skąd się biorą pomysły, aby kota suszyć w mikrofalówce ... zapomniałem, że w dzieciństwie musiałem czytać zbędną lekturę o wpychaniu dziecka do pieca na kilka zdrowasiek ;)

27.08.2013 13:06
40
odpowiedz
zanonimizowany833258
19
Pretorianin

Najlepsze jest jak mowi "popatrzmy na statystyki" i rzuca pojedyncze przyklady osob XD I jeszcze Spielberga dal dwa razy, glupi murzyn.

Popatrzmy na statystyki - wiekszosc ludzi po podstawowce pracuje jak woly za minimalne pensje, Steve Jobs moze nie ukonczyl studiow, ale spedzil na uniwersytecie mnostwo czasu, wsiakl w zycie uniwersyteckie i uczestniczyl w wielu kursach, ktore poszerzyly jego swiatopoglad i poznal wielu ludzi, ktorzy umozliwili mu dalszy rozwoj.

Wiekszosc nazwisk, ktore tam padaja, zwlaszcza w kontekscie informatycznych magnatow, stworzylo firmy, ktore w 90% zatrudniaja ludzi, ktorzy nie tylko sa po wyzszych studiach, ale ukonczyli je na najlepszych uczelniach na swiecie.

Ponadt murzynek lubi sobie wycierac gebe sportowcami, albo muzykami, ludzmi ktorych talent ujawnia sie bardzo wczesnie i ktorzy w wieku 18, czy tam 19 lat, juz sa na jakims stadium kariery i edukacji zwyczajnie nie potrzebuja.

Dawno nie widzialem takiego glupiego filmiku, ktory usprawiedliwia ludzkie lenistwo i jest wymowka tego, ze sie nie chce.

27.08.2013 13:26
graf_0
41
odpowiedz
graf_0
117
Nożownik

mevico - zakładasz że dziecko wie czym chce się zajmować w dorosłym życiu, i w tym ma się specjalizować?
Fascynujące. Bo i dorośli tego nie wiedzą, nie wspominając o wielokrotnym przekwalifikowaniu które jest teraz normą w zachodnim świecie.

Co do chińskiego - wiecej materiału, wiecej reguł, więcej wyjątków = język trudniejszy do opanowania.
Osoba z talentem do języków, znająca ich 8 nie wyśmiałaby mnie, co najwyzej skorygowała. Bo mając taką WIEDZĘ, mogłaby stwierdzić który język był trudniejszy.

Z twoją wersją edukacji to będzie się mógł przekwalifikować z kelnera na roznosiciela ulotek. Fakt - do tego szkoła jest absolutnie zbędna.

Człowiek wykształcony będzie wiedział że skorupa żółwia jest zbudowana głównie z keratyny, tak jak rogi, włosy i paznokcie, zaś idiota nawet ja na wikipedii to sprawdzi to nie będzie wiedział co to znaczy.

27.08.2013 13:33
wysiak
👍
42
odpowiedz
wysiak
95
tafata tofka

Ano dlatego, że nie ma sensu wbijać do głowy niepotrzebnej wiedzy. Powinna być jak najwcześniejsza specjalizacja i dzieci powinny uczyć się tego czego chcą się uczyć.

Alez dokladnie tak jest, najpierw dzieci sa uczone podstaw wiedzy ogolnej (nie tylko w celu nawbijania jej do glowy, ale rowniez w celu wspomozenia wyksztalcenia chocby umiejetnosci przyswajania wiedzy i myslenia), a pozniej - gdy tylko posiadaja na tyle tej wiedzy ogolnej i obycia, by byc w stanie podjac swiadoma decyzje w czym chcialyby sie specjalizowac, to moga taka specjalizacje podjac - czy to w konkretnej szkole zawodowej, czy profilowanym liceum, czy to na studiach (albo w ogole zakonczyc edukacje w wieku 18 lat). W czym zatem problem?
W jaki niby sposob dziecko, nie posiadajace podstaw wiedzy ogolnej, mialoby swiadomie wybrac w czym chcialoby sie w przyszlosci specjalizowac?

27.08.2013 13:35
43
odpowiedz
zanonimizowany805622
111
Legend

W jaki niby sposob dziecko, nie posiadajace podstaw wiedzy ogolnej, mialoby swiadomie wybrac w czym chcialoby sie w przyszlosci specjalizowac? <- wowczas wszyscy zostawaliby sportowcami (To chlopcy) i aktorkami (To dziwczynki) - do tego mialbys troche wyspecjalizowanych fryzjerow i piosenkarzy.

27.08.2013 13:36
wysiak
😊
44
odpowiedz
wysiak
95
tafata tofka

Sethlan --> Mysle, ze jeszcze troche chlopcow zostaloby kosmonautami albo strazakami!

27.08.2013 13:40
graf_0
45
odpowiedz
graf_0
117
Nożownik

Na poziomie przedszkola powinna być specjalizacja a potem nie ma zmiłuj. Jak wybrałeś tak robisz :D

27.08.2013 13:42
46
odpowiedz
mevico
62
Generał

graf_0

zakładasz że dziecko wie czym chce się zajmować w dorosłym życiu, i w tym ma się specjalizować?

Nie, nie zakładam. Z dwojga złego wolę jak uczy się czegoś co lubi niż wszystkiego czyli niczego. Dwudziestolatki też nie wiedzą dokładnie co chcą robić w życiu, więc to nie jest problem jedynie dzieci.

język trudniejszy do opanowania.

Nie trudniejszy tylko bardziej czasochłonny.

Bo mając taką WIEDZĘ, mogłaby stwierdzić który język był trudniejszy.

Nie trudniejszy tylko, który zajął jej najwięcej czasu. Ludzie utożsamiają to z poziomem trudności.

Z twoją wersją edukacji to będzie się mógł przekwalifikować z kelnera na roznosiciela ulotek.

Co Ty nie powiesz. A w Twojej wersji na kogo może się przekwalifikować kelner? Zna trochę dat (resztę zapomniał), zna trochę nazw planet (resztę zapomniał), zna trochę nazw cieśnin (resztę zapomniał). Na kogo będzie mógł się zatem przekwalifikować?

Człowiek wykształcony będzie wiedział że skorupa żółwia jest zbudowana głównie z keratyny, tak jak rogi, włosy i paznokcie, zaś idiota nawet ja na wikipedii to sprawdzi to nie będzie wiedział co to znaczy.

No i na kogo będzie mógł się przekwalifikować kelner z wiedzą na temat skorupy żółwia?

27.08.2013 13:46
graf_0
47
odpowiedz
graf_0
117
Nożownik

mevico - jak chcesz określić trudność CZEGOKOLWIEK, skoro czas potrzebny do opanowania tej umiejętności nie jest wyznacznikiem?

Jaki wyznacznik proponujesz?

W mojej wersji kelner będzie mógł się przekwalifikować w tym kierunku w jakim się kształcił w ramach instytucjonalnej edukacji.

27.08.2013 13:57
Megera_
48
odpowiedz
Megera_
156
Furia

mev
Pracuję z ludźmi na co dzień, mam bogatą społeczną przekrojówkę, oczywiście nie znam ich dobrze, ale już po 10 minutach zwykłej rozmowy można wyczuć, z kim ma się do czynienia. Podejrzewam, że w większości wypadków, jakby tym ludziom pozwolić robić co tylko chcą i nie zmuszać do niczego, to leżeliby i pierdzieli w kanapę, swoje "ambicje" i "marzenia" spełniając tylko w wyobraźni, bo przecież to ciężki wysiłek z tej kanapy się podnieść.
O czym tu w ogóle dyskutować, jasno widać, że promujesz postawę hołubienia lenistwa, miałkości i galopującej głupoty.

27.08.2013 14:04
49
odpowiedz
mevico
62
Generał

wysiak

W czym zatem problem?

No właśnie nie wiem w czym. Przecież przeciętny polak chodzi do teatru 3 razy tygodniowo. Książki są najpopularniejszą formą rozrywki a matury nie zdaje 1% ludzi. O co chodzi więc publicystom, którzy zastanawiają się jak naprawić tak doskonały system edukacyjny.

W jaki niby sposob dziecko, nie posiadajace podstaw wiedzy ogolnej, mialoby swiadomie wybrac w czym chcialoby sie w przyszlosci specjalizowac?

Fakt, jest to problem. Powinno dorosnąć i w wieku dwudziestu lat zdecydować do jakiej szkoły iść na podstawie preferencji swoich kolegów, którzy wybierają takie szkoły jakie wybierają bo tam idą ich ziomale/psiapsiółki.

graf_0

jak chcesz określić trudność CZEGOKOLWIEK, skoro czas potrzebny do opanowania tej umiejętności nie jest wyznacznikiem?

A dlaczego miałby nie być? 4 cyfrowej daty nauczysz się tak samo jak 20 cyfrowej liczby. Drugi przypadek zajmie Ci natomiast odpowiednio więcej czasu.

W mojej wersji kelner będzie mógł się przekwalifikować w tym kierunku w jakim się kształcił w ramach instytucjonalnej edukacji.

Ok, załóżmy, że Twój kelner wykształcił się na bakteriologia i jakichś nieznanych mi przyczyn jest kelnerem. Na co może się przekwalifikować gdy już kelnerowanie mu się znudzi.

27.08.2013 14:11
50
odpowiedz
mevico
62
Generał

Megera

jakby tym ludziom pozwolić robić co tylko chcą i nie zmuszać do niczego

A czym ich zmuszasz? Biczem?

O czym tu w ogóle dyskutować, jasno widać, że promujesz postawę hołubienia lenistwa, miałkości i galopującej głupoty.

Z czego niby to wydedukowałaś?
Co to jest w ogóle lenistwo? Lubisz szydełkować? Nie? To znaczy, że jesteś leniwa.
Widzisz, ja wolę już blondynkę, która dużo nie wie ale szanuje inne osoby i ich preferencje, od osób, które uważają się za pępek świata bo znają nazwy wszystkich planet naszego układu słonecznego i nazywające wszystkich innych, których pozyskanie takiej wiedzy nie interesuje - głupimi.

27.08.2013 14:20
wysiak
😊
51
odpowiedz
wysiak
95
tafata tofka

mevico -->
Fakt, jest to problem. Powinno dorosnąć i w wieku dwudziestu lat zdecydować do jakiej szkoły iść na podstawie preferencji swoich kolegów, którzy wybierają takie szkoły jakie wybierają bo tam idą ich ziomale/psiapsiółki.
To i tak bylby lepszy pomysl, niz to, co ty proponujesz - by o swojej przyszlosci decydowalo dziecko nie majace o niczym pojecia, na podstawie tego co wybieraja jego kumple z przedszkola.
A od obu tych pomyslow zdecydowanie sensowniejsze jest takie rozwiazanie, jakie mamy - umozliwiajace dokonanie swiadomego wyboru, opartego na sensownych przeslankach.

27.08.2013 14:31
52
odpowiedz
Greggster
53
Pretorianin

Fakt, jest to problem. Powinno dorosnąć i w wieku dwudziestu lat zdecydować do jakiej szkoły iść na podstawie preferencji swoich kolegów, którzy wybierają takie szkoły jakie wybierają bo tam idą ich ziomale/psiapsiółki.

Chyba moje otoczenie jest kompletnie z kosmosu bo absolutnie NIKT nie sugerował się w momencie wyboru kierunku na studiach tym czy jakiś znajomy też tam pójdzie. Sprawdzało się natomiast to, że jeśli ktoś się czymś interesował/był dobry w ogólniaku, to wybierał pokrewny kierunek. Na prawdę chciałbym mieć pełno znajomych na roku.

Znam siebie i gdyby nie obowiązek uczenia i pracy, prawdopodobnie grałbym do usranej śmierci w gry i robił pod siebie. Ot po prostu nic nie robienie jest fajne.. Zresztą to samo robią teraz dzieciaki, które zamiast wyjść na dwór, napier... wiecznie w minikrafta i gadają przez skype.

A dlaczego miałby nie być? 4 cyfrowej daty nauczysz się tak samo jak 20 cyfrowej liczby.

Trudność polega na tym, że musisz poświęcić temu więcej czasu.

Dyskusja z meviko jest bezcelowa. To pseudointelektualny nastolatek, który za wszelką cenę będzie udowadniał swoje racje, wybierał wygodne wycinki wypowiedzi i negował absolutnie WSZYSTKO żeby pokazać, że jest hipsterę.

27.08.2013 14:46
53
odpowiedz
mevico
62
Generał

wysiak

To i tak bylby lepszy pomysl, niz to, co ty proponujesz - by o swojej przyszlosci decydowalo dziecko nie majace o niczym pojecia, na podstawie tego co wybieraja jego kumple z przedszkola.

A kto powiedział, że z przedszkola?

A od obu tych pomyslow zdecydowanie sensowniejsze jest takie rozwiazanie, jakie mamy - umozliwiajace dokonanie swiadomego wyboru, opartego na sensownych przeslankach.

Czyli uważasz, że człowiek wybierający się do technikum/liceum, ba... wybierający się na studia, dokonuje świadomego wyboru opierając się na racjonalnych przesłankach? Pogratulować.
PS. skoro jesteś już tak mocnym apologetom wiedzy ogólnej, to przynajmniej mógłbyś nauczyć się używać polskich liter.

Greggster

Zresztą to samo robią teraz dzieciaki, które zamiast wyjść na dwór, napier... wiecznie w minikrafta i gadają przez skype.

No i co w tym złego?

Trudność polega na tym, że musisz poświęcić temu więcej czasu.

A o czym ja od początku pisałem?

To pseudointelektualny nastolatek, który za wszelką cenę będzie udowadniał swoje racje

A czyją rację mam bronić? Sąsiada?

wybierał wygodne wycinki wypowiedzi

Pokaż mi w którym miejscu zacytowałem kogoś wyjąwszy wypowiedź z kontekstu?

27.08.2013 14:52
wysiak
54
odpowiedz
wysiak
95
tafata tofka

mevico -->
A kto powiedział, że z przedszkola?
A skad? Przeciez sam napisales, ze dziecko mialoby samo wybierac specjalizacje, "jak najwczesniej", a na pewno zanim poszloby do ogolnej szkoly - bo w szkole tylko wbijaja dzieciom niepotrzebna wiedze ogolna. Jesli zle to zrozumialem, to wytlumacz, i napisz cos konkretnego, do czego moznaby sie odniesc.

PS. skoro jesteś już tak mocnym apologetom wiedzy ogólnej, to przynajmniej mógłbyś nauczyć się używać polskich liter.
Polskich liter nie posiadam w systemie. Za to potrafie poprawnie odmieniac wyrazy typu 'apologeta'.

27.08.2013 14:52
Megera_
55
odpowiedz
Megera_
156
Furia

mev
Jakim biczem? Przecież właśnie tutaj rozmawiamy, że życie daleko odbiega od ideału przez te wszystkie podłe instytucje i normy prawne, wszystko to zabija w człowieku radość życia i poczucie wolności, bo tak naprawdę to każdy od urodzenia powinien robić to, co chce!

Nie zbaczaj z tematu, nie wiem, jak się ma hobby, jego jakość czy też ilość do lenistwa. Trzeba być naprawdę krótkowzrocznym, żeby ogólną wiedzę o świecie uznawać za nieprzydatną i zbędną.
W ramach przykładu przytoczę opowiastkę z życia wziętą.
Pewien lekarz weterynarii w moim mieście partaczy zabiegi sterylizacji - tzn. kroi brzuchy, coś tam wycina /albo i nie/, zaszywa, kasuje i wszyscy są zadowoleni. Potem te suki/kotki zachowują się tak, jakby w ogóle żadnego zabiegu nie było, nadal mają "ochotę na seks", zdarzały się przypadki, że po sterylizacji kotki rodziły zdrowe kocięta - najbardziej szokująca jest jednak w tym momencie postawa właścicieli, bo oni w ogóle nie widzą problemu, uważają, że tak ma być i że to absolutna norma. Jak rozumiem, w podstawówce spali na lekcjach biologii, bo ich nie interesowała /choć akurat z tego co pamiętam, to te lekcje o układzie rozrodczym interesowały wszystkich :)/, a teraz są na tyle leniwi, że nawet nie chce im się wyguglać, co to znaczy sterylizacja /no bo po co, skoro ich to nie interesuje/.
Jakie są tego konsekwencje /z których tępi właściciele nie zdają sobie, na szczęście, sprawy/? Narażają zdrowie/życie swoich kochanych pupilków a dodatkowo finansowo tracą dwa razy więcej, bo potem trzeba ratować to, co ktoś inny spieprzył. Ten lekarz już dawno powinien się znaleźć w sądzie i nie miałby żadnej linii obrony, to ewidentny błąd w sztuce /plus jeszcze jakiś gratis w postaci prób wyłudzenia/ - no ale na chwilę obecną to tylko zaciera rączki i zbija kokosy, żerując na niewiedzy i GŁUPOCIE właścicieli, którzy nie interesowali się biologią za czasów podstawówki.

Ale może właśnie o to chodzi, żeby w życiu wygrywali ci najbardziej cwani, potrafiący czerpać korzyści z tego, że ktoś jest bałwanem i daje się robić w ciula.

27.08.2013 14:57
56
odpowiedz
116
3 grosze

PS. skoro jesteś już tak mocnym apologetom wiedzy ogólnej, to przynajmniej mógłbyś nauczyć się używać polskich liter.

A co? Siłom, czy godnościom osobistom Go zmusisz do ich używania?

spoiler start

biorąc pod uwagę temat - niepoprawna pisownia zamierzona ;)

spoiler stop

27.08.2013 15:09
57
odpowiedz
mevico
62
Generał

wysiak

A skad? Przeciez sam napisales, ze dziecko mialoby samo wybierac specjalizacje, "jak najwczesniej"

Przykro mi jeśli dla ciebie "jak najwcześniej" jest tożsame z przedszkolem.
Nie będę tutaj wypisywał mojego pomysłu na ustawę edukacyjną. W zasadzie mało mnie to interesuje, przedstawiam jedynie swój pogląd.

Polskich liter nie posiadam w systemie. Za to potrafie poprawnie odmieniac wyrazy typu 'apologeta'.

Każdy popełnia błędy, Ty również.

Megera

Jakim biczem? Przecież właśnie tutaj rozmawiamy, że życie daleko odbiega od ideału przez te wszystkie podłe instytucje i normy prawne, wszystko to zabija w człowieku radość życia i poczucie wolności, bo tak naprawdę to każdy od urodzenia powinien robić to, co chce!

Jak to się ma do dyskusji w tym wątku?

Nie zbaczaj z tematu, nie wiem, jak się ma hobby, jego jakość czy też ilość do lenistwa.

Tak się ma, że wszystko, czego nie lubisz robić jest w zasadzie lenistwem. To słowo powstało w celu dyskredytacji jednych działań w stosunku do drugich.

Trzeba być naprawdę krótkowzrocznym, żeby ogólną wiedzę o świecie uznawać za nieprzydatną i zbędną.

Zapytałbym się po co przeciętnej osobie wiedza o powstaniu warszawskim, ale tego nie zrobię bo napiszesz, że to kształtuje umysł, wzbudza zainteresowania itp. Następnie ja napiszę, że szydełkowanie również posiada swoje walory i dlatego w szkole powinno się szydełkować oraz, że trzeba być naprawdę krótkowzrocznym by sądzić, że szydełkowanie jest czynnością zbędną. Przejdźmy więc dalej.

Co do Twojego przykładu. Napisz jaki ostatnio popełniłaś błąd?

27.08.2013 15:21
Megera_
58
odpowiedz
Megera_
156
Furia

1. Bez komentarza, bo widzę że sam już nie wiesz, co chciałeś przekazać.
2. LOL. Większość ludzi lubi robić NIC. I to się nazywa lenistwo.
3. Miałam w podstawówce obowiązkowe zajęcia z wyszywania, dziergało się hafty po pierwsze żeby wyrobić sobie koordynacje manualną, po drugie żeby potrafić przyszyć sobie guzik do spodni, jak odpadnie. Więc przykład wybitnie nietrafiony. :)
4. Po co mam pisać o swoich błędach? Co chcesz udowodnić? Bo znów nie rozumiem, jak to się ma do tematu.

27.08.2013 15:22
wysiak
😊
59
odpowiedz
wysiak
95
tafata tofka

mevico -->
Nie będę tutaj wypisywał mojego pomysłu na ustawę edukacyjną. W zasadzie mało mnie to interesuje, przedstawiam jedynie swój pogląd.
Aaaa, czyli stosujesz swoja stala metode 'dyskusji', polegajaca na przysrywaniu sie do szczegolow wypowiedzi innych, samemu nie chcac podac zadnych konkretow, zeby miec na przyszlosc furtke w postaci 'ale ja mialem co innego na mysli, pokaz gdzie to napisalem', itd. Dokladnie jak to robiles nie tak dawno temu w rozmowie o meksykanskich marynarzach, i jak robisz to teraz - chyba, ze jednak zdecydujesz sie napisac jakie to konkretnie podstawy wiedzy ogolnej dziecko powinno poznac przed wybraniem specjalizacji, i w jakim wieku powinno tego dokonywac. W przeciwnym razie nie mamy o czym rozmawiac. A raczej ty nie masz.

Każdy popełnia błędy, Ty również.
Mozliwe. Ale ja nie probuje sie bawic w grammar nazi dla osmieszenia rozmowcow. Nie musze sie znizac do takich marnych metod.

27.08.2013 15:28
60
odpowiedz
mevico
62
Generał

Megera

Bez komentarza, bo widzę że sam już nie wiesz, co chciałeś przekazać.

Czyżby zabrakło argumentów?

Miałam w podstawówce obowiązkowe zajęcia z wyszywania, dziergało się hafty po pierwsze żeby wyrobić sobie koordynacje manualną, po drugie żeby potrafić przyszyć sobie guzik do spodni, jak odpadnie. Więc przykład wybitnie nietrafiony.

Spoko, mogę wymyślić inny. Zajęcia ze szlifowania rogów nosorożca są bardzo przydatne, a każdy kto twierdzi, że nie musi tego robić jest zwykłym arogantem i leniem.

Po co mam pisać o swoich błędach? Co chcesz udowodnić? Bo znów nie rozumiem, jak to się ma do tematu.

Chcę Ci udowodnić, że popełniasz błędy, tak samo jak ludzie, których opisałaś. Podaj przykład a pokażę Ci dlaczego zachowałaś się nierozsądnie.

27.08.2013 15:30
61
odpowiedz
zanonimizowany528
211
Legend

Jaki jest więc ten Twój pomysł na reformę edukacyjną?

27.08.2013 15:32
Bart2233
62
odpowiedz
Bart2233
132
Peaceblaster

Według mnie studia wyższe mają pokazać pracodawcy że nadajesz się do pracy, siedziałeś przy książkach, realizowałeś przydzielone ci zadania, a przy okazji "siedzisz w temacie".
Osoby które ten chłopak wymienił to geniusze/szczęściarze/sportowcy, niektórzy nie chcą ryzykować i kończą studia żeby znaleźć bezpieczne zatrudnienie. Bill Gates nie ukończył Harvardu i to tylko z własnej woli to samo Zuckerberg. Jordan to sportowiec, Oprah Winfrey jest gwiazdą telewizyjną, a teraz wymieńcie tych którym się nie udało. Nie jesteście w stanie? Bo nikt o nich nie słyszał :) EOT.

27.08.2013 15:38
Megera_
63
odpowiedz
Megera_
156
Furia

Problem polega na tym, mev, że ci ludzie nie popełnili ŻADNEGO błędu. Są po prostu niedouczonymi leniami. Żeby mówić o popełnieniu błędu, należy podać alternatywę w postaci działania słusznego i w ogóle jakoś się w danym temacie obracać, zaistnieć. To nie jest tak, że się z czymś pomylili, oni po prostu NIE WIEDZIELI NIC.
Nie mam nic przeciwko popełnianiu błędów, za to mam wszystko przeciwko usprawiedliwianiu tępactwa, które tak usilnie starasz się tutaj wykładać.

27.08.2013 15:42
64
odpowiedz
zanonimizowany833258
19
Pretorianin

Nie trudniejszy tylko, który zajął jej najwięcej czasu. Ludzie utożsamiają to z poziomem trudności.

HAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHHAHAAHHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAH :DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD

Kolejna madra wypowiedz goscia, co chinskiego nawet dobrze nie uslyszal :) Wez, nie wypowiadaj sie na tematy, o ktorych nie masz pojecia, bo przykro nawet na to patrzec.

27.08.2013 15:48
graf_0
65
odpowiedz
graf_0
117
Nożownik

jak chcesz określić trudność CZEGOKOLWIEK, skoro czas potrzebny do opanowania tej umiejętności nie jest wyznacznikiem?

A dlaczego miałby nie być? 4 cyfrowej daty nauczysz się tak samo jak 20 cyfrowej liczby. Drugi przypadek zajmie Ci natomiast odpowiednio więcej czasu.

To właśnie JEST trudność.

27.08.2013 15:49
66
odpowiedz
mevico
62
Generał

Megera

Problem polega na tym, mev, że ci ludzie nie popełnili ŻADNEGO błędu. Są po prostu niedouczonymi leniami. Żeby mówić o popełnieniu błędu, należy podać alternatywę w postaci działania słusznego i w ogóle jakoś się w danym temacie obracać, zaistnieć.

Sugerujesz, że brak działania nie jest błędem. No cóż, wg mniej, jest takim samym jak złe działanie. Źródłem działania bądź zaniechania działania jest podjęta decyzja. A decyzja może być trafna bądź błędna.

Nie mam nic przeciwko popełnianiu błędów, za to mam wszystko przeciwko usprawiedliwianiu tępactwa, które tak usilnie starasz się tutaj wykładać.

Ale ja nie bronię tępactwa. Zeszłaś już całkowicie z tematu. Ty podajesz przykład sytuacji w której ludzie mają z czymś do czynienia i zdobycie wiedzy z danej dziedziny przyczyni się bezpośrednio do poprawy ich sytuacji. Ja natomiast próbuje powiedzieć, że 90% ludzkości nie jest potrzebna wiedza dotycząca np. budowy atomu, ponieważ pozyskanie takiej wiedzy, niczego w ich sytuacji nie zmieni.

27.08.2013 15:51
piotr432
67
odpowiedz
piotr432
86
Warrior

Od razu z góry mówię , że nie czytałem żadnych postów z tego wątku.

Przedstawię swoją perspektywę z punktu osoby która rozpoczęła drogę (czt. początek liceum ) do studiów. Wybrałem sobie takie studia które zapewniły by mi zawód tak się złożyło , że moje będą pokładały się pokładają z moimi zainteresowaniami niestety jest na nie trudno dostać bardzo wysokie
wymagania .

Napisałem to , ponieważ chcę uświadomić wam że cały problem polega w ludziach. To ludzie wybierają swoja drogę nie szkoła oni tylko uczą. Ludzie którzy są po gimnazjum często nie stabilni na takim szczeblu wybierają co będą robili dalej w życiu. Często po prostu wybierając głupio bo nie jest im w głowie zarabianie itd. tylko coś innego. Według mnie ludzie po gim. dzielą się na kilka grup :
1.Grupa
Osoby którzy mają pasję i chcą pracować w nim a przy wyborze studiów zwiększa się ich status chodzi mi o uczelnie wojskowe
2. Grupa
Ludzi którzy nie widzą co robić w życiu. Wybierają oni najczęściej to co koledzy. (Na przykład w tym roku jest moda na geodetów wszyscy idą na geodetę a tym czasem brakuje ludzi na hydraulików.
Duża liczba ludzi idzie na geodezję . A na hydraulikę tylko kilka. No i 3 lub 4 latach mamy kupę ludzi z geodezji którzy nie mają pracy . A ci co są hydraulikami są rozchwytanie przez co mają pewien monopol wysokie cenny napraw .) Wiem , że to trochę głupie ale wystarczy prawie dowolny zawód który wymaga studiów podciągnąć pod geodetę i hydraulika
3. Grupa
Ostatnia grupa to ta , która ma świetne oceny i chcę dużo zarabiać.

Jeżeli trochę zbłądziłem pod względem tematyki to sorry ale ogólnie chodzi mi o to , że w LUDZIACH JEST PROBLEM NIE W SZKOLNICTWIE

27.08.2013 15:52
68
odpowiedz
mevico
62
Generał

graf_0

To właśnie JEST trudność.

Ok, nazywaj to jak chcesz. Istotą mojej wypowiedzi jest natomiast to, że nie ma rzeczy trudniejszych/łatwiejszych, są jedynie pytania, na które zna się odpowiedź bądź nie zna.

27.08.2013 16:14
👍
69
odpowiedz
zanonimizowany528
211
Legend
Image

Hm

27.08.2013 16:16
Fett
70
odpowiedz
Fett
253
Avatar

Nie mam aktualnie czasu, żeby prześledzić cały wątek, ale w ogóle to spoko jest porównywać edukację i rynki pracy, chociażby w Polsce do sytuacji w USA :D

I zawsze będe powtarzał. Jak ktoś jest debilem to i po medycynie nie znajdzie pracy, a jak ktoś jest ogarnięty to po socjologii znajdzie fajne zajęcie.

A teraz Dan580 powiedz nam co Ty osiągnąłeś w życiu. Chyba, że jestes biedną ofiarą edukacji :) A jak nie Dan580 (nie czytałem całego wątku) to jakiś inny piewca zdania o bezcelowości kształcenia ogólnego i studiów.

27.08.2013 17:23
twostupiddogs
👍
71
odpowiedz
twostupiddogs
265
Legend
27.08.2013 18:02
72
odpowiedz
Dan590
32
Konsul

[71] Dziwne ze jeszcze nie zostales obczerniony, ze udostepniasz filmik "lewaka", ktory chce rozpetac "propagande".

Wspolczuje dzieciom ktore beda mialy takie matki jak Megera, lub ojcow jak Fett czy alpha_omega, ktorzy beda im wpajali, ze bez szkoly nic nie osiagniesz.

Alpha mowiles ze to ja nie mam wlasnego zdania, a niby kto tak wierzy w dzisiejsza "Idealna edukacje" ktora podaja na talerzu. Najlepiej byscie siedzieli, na dupie i gowno robili, i brali to co podaja na tacy - Bo przeciez "Swiat nie jest idealny", po co cokolwiek zmieniac, skoro wy jestescie zbyt pusci zeby to zrozumiec.

Najezdzacie na Mevico w 5 osob, co chwile zasypujac go postami, ktore calkiem odbiegaja od tematu.

Megera_ Gowno wiesz o mojej matce, i o tym jakie wartosci mi wpoila. Dla mnie jestes tylko kolejna pusta idiotka, ktora probuje zgrywac "inteligentna". Bo jakie Ty przeciez szkoly nie pokonczylas, co nie?

27.08.2013 18:09
Megera_
😃
73
odpowiedz
Megera_
156
Furia

Za to twoja matka wpoiła ci obiboctwo, ale nie współczuję, dopóki wszyscy są szczęśliwi. :)

27.08.2013 18:10
👍
74
odpowiedz
alpha_omega
53
Legend
Wideo

http://www.youtube.com/watch?v=xhgE5bfcFTU

Alternatywnie od 40:18 (albo cały odcinek, serial, nawet kilka - jak ktoś lubi całkiem inteligentne sci-fi), jeśli poradzicie sobie z tym tragicznym playerem (zalecenie ściągnięcia wtyczki można wyłączyć), pierwszy link działa. Filmik to epizod Star Trek: The Original Series, zatytułowany Miri. Kirk z załogą przybywają na planetę, gdzie - jak się okazuje - nie ma osób dorosłych, ponieważ po osiągnięciu pewnego wieku wszyscy zapadają na śmiertelną chorobę. Sami ulegają zakażeniu.

http://www.tubeplus.me/movie/1338693/Star_Trek/season_1/episode_8/Miri/

27.08.2013 18:15
Megera_
75
odpowiedz
Megera_
156
Furia

Na szczęście mało mnie obchodzi zdanie nastoletnich buntowników z kompleksami, którzy będą zdobywać świat nie ogarniając jego podstaw.

27.08.2013 18:21
76
odpowiedz
Dan590
32
Konsul

A co Ciebie obchodzi? Tak egoistycznie myslaca osobe, nie powinno nic ruszac.

27.08.2013 18:27
Megera_
77
odpowiedz
Megera_
156
Furia

Naprawdę głęboko w poważaniu mam, kto jakie szkoły pokończył, dopóki mam do czynienia z ludźmi inteligentnymi/o szerokich horyzontach.
Osobiście szkoły pokończyłam takie, jakie chciałam i jakie mi były potrzebne do realizacji zawodowej, gdzie niby się tak podniecam własnym wykształceniem?
I w czym się objawia mój egoizm? :))

27.08.2013 21:00
Fett
78
odpowiedz
Fett
253
Avatar

Miałem nadzieję, na jakąs fajną dyskusje, ale gdzie tam... Frustracja w natarciu :D

I gdzie ja gdzieś pisałem, że bez szkoły się nic nie osiągnie. No na język polski to by przynajmniej pasowało żebyś chodził, bo widzę że z czytaniem kiepściutko.

Forum Forum Rozmawiamy
Odpowiedz

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl