Dlaczego księża i kościół tak często spotykają się z negatywną opinią?
Jak w temacie
bo jest dużo przypadków nadużyć. od księży powinno i trzeba wymagać zachowania ponadprzeciętnego, szlachetnego gdyż są w roli łączników między Bogiem, a wiernymi. i dlatego wszelakie, coraz częstsze afery bolą tak mocno, bo na takiej pozycji powinni być ludzie krystaliczni, dający przykład. jak jest, wiadomo. oczywiście sam kosciol katolicki to można wyliczać: łączenie stref sacrum i profanum (zbieranie tacy podczas mszy to jakiś skandal), branie w ogóle hajsu, wystawne i nieskromne wystroje kościołów oraz ubiór księży, przestarzałe zwyczaje, często durne i surowe zwyczaje wymyślone przez ludzi, nadinterpretacja biblii po swoją narrację, instytucjonalizowanie wiary itp
Bo ingerują w prawo i politykę. Ja tam lubię kościół, ale jak sobie siedzą w swoich pięknych kościołach i śpiewają o miłości do bliźniego, a nie jak biorą sobie kase za prowadzenie lekcji religii z budżetu państwa. Przez to wpychanie na siłę ich ludzie przestali lubić.
Święta katolickie-państwowe i przykładowo właśnie takie lekcje religii w szkole, gdzie powinno się nauczać najpotrzebniejszych rzeczy w życiu to rzeczywiście jakiś absurd i skandal
Uczą w szkołach, bo większość społeczeństwa się tego domagała, poprosiła kościół o nauczanie dzieci w szkołach publicznych za publiczne pieniądze. Nic dziwnego że wypełniają tą umowę, choć powinno się zrewidować czy społeczeństwo nadal podtrzymuje zdanie.
Mnie wkurza że zamiast nauczać o miłości i szacunku nakłaniają do nienawiści.
A to nie było tak, że całą tę większość stanowili chrześcijanie KK?
Mnie wkurza że zamiast nauczać o miłości i szacunku nakłaniają do nienawiści.
Jak najbardziej może być i tak chociaż nie wiem co konkretnie miałeś na myśli.
Miałem na myśli dysonans między tym co napisane jest w ewangeliach a podejściem kościoła do innych odłamów religijnych, innych ideologii, innych perspektyw spoglądania na świat. Przyznaję, że czasami jest to indywidualna inicjatywa księży, ale niekiedy bardzo wpływowych.
Bo sami na siebie bata kręcą swoimi wybrykami pedofilskimi, gejowskimi i nnymi. Dodatkowo są zwolenieni podatkowo i jak święte krowy dostają super działki. Do tego jeszcze wpychają ludzią do głowy głupoty i deprawują młodzież.
Sami sobie na tą negatywną opinię pracują. Tak jak już ziomuje i Sebcza_k wypunktowali, Kościół powinien być wzorem do naśladowania, autorytetem religijnym i moralnym, a tymczasem poziom zepsucia, hipokryzji i moralnej upadłości dawno temu już wyskoczył poza skalę. Ja zostałem wychowany w bardzo katolickiej rodzinie (ale bez przesady, moi rodzice nie są i nigdy nie byli ultrakatolami), sam byłem wierzący i praktykujący, ale na ten moment nie chcę mieć z tą zgniłą instytucją absolutnie nic do czynienia. Mogę się wszystkimi kończynami podpisać pod poniższym cytatem, który kiedyś znalazłem w tzw. internetach i uwielbiam go do dziś: do szefa na górze absolutnie nic nie mam, ale strasznie wkurwia mnie personel naziemny"
do szefa na górze absolutnie nic nie mam, ale strasznie wkurwia mnie personel naziemny
Wychodzi więc na to, że to chyba jedyna firma na świecie, gdzie to właśnie CEO jest spoko, zazwyczaj to zwykli pracownicy dbają o dobrą reputację przedsiębiorstwa.
Chociaż tak do końca bym nie powiedział, w Starym Testamencie nieraz cierpliwość mu się kończyła i zsyłał ludziom powodzie i inne klęski. Na szczęście syn przejął część udziałów i na współę jakoś próbują ogarnąć to towarzystwo, niestety kierownictwo niższego szczebla niezbyt im w tym pomaga.