Co ciekawe, Amerykanie mogą tam zebrać niezły łomot. Ponoć Iran rozmieścił już kilkadziesiąt miniaturowych łodzi podwodnych, które mogą szybko unieruchomić amerykańską flotę, a zwłaszcza lotniskowce i wystawią ją na atak rakietowy. To nie bezbronna Wenezuela, na którą udało się szybko napaść, zamordować kilkadziesiąt osób (w tym cywili) i porwać prezydenta. Iran jest dobrze uzbrojony i na pewno nie podda się łatwo.
Iran jest dobrze uzbrojony i na pewno nie podda się łatwo.
z tego zdania tylko druga część może być prawdziwa, ale biorąc pod uwagę różnicę potencjału, transparentność pola walki, to Iran praktycznie pozbawiony obrony przeciwlotniczej i lotnictwa, sensorów, zwiadu, jest zdany na łaskę i nie łaskę izraelsko amerykańskiego lotnictwa - a biorąc pod uwagę doktrynę Head First, można spodziewać się precyzyjnych ataków na ośrodki decyzyjne żeby ją z dekapitować
mnie ciekawi co innego, komu drobnozmianowcy w tym starciu życzą więcej szczęścia? żółtemu, czy kumplom kremla i pekinu? kiedyś słyszałem, że wróg mojego wroga jest moim przyjacielem, a nie wiedzieć czemu irańskie shachedy atakowały ukraińskie bloki mieszkalne, może wam coś to podpowie?
komu drobnozmianowcy w tym starciu życzą więcej szczęścia?
najbardziej to zyczymy, aby dupa tobie w koncu pekla
Andrzej poleciał:
https://x.com/Maciej__Czajka/status/2024438131378852024
A także:
https://x.com/Maciej__Czajka/status/2024484776803967278
America first!
https://www.reddit.com/r/politics/s/XPROFfzsFM
Potężny lider potężnego mocarstwa na spotkaniu z potężnymi sojusznikami.
Zarazem autor ksywy "sleepy Joe" dla swojego oponenta.
Najgorsze jest to, że w tym pierdolnięciu biorą udział inne osoby z jego administracji. Trochę to przypomina mi Nerona, który podpalił Rzym. Podobnie jest z strefą Gazy. USA dało Izraelowi broń, który zrównał z ziemią wszystko co tam było( a nie wróć, zaprowadził pokój). Teraz Izrael przejmie te tereny a za pieniądze Board od Peace zbuduje riwierę i poszerzy osadnictwo żydowskie. Bravo. Oczywiście trzeba postawić tam z 3 Trump of Tower.
Normalny Muppet Show ta cała rada pokoju ;) Żydzi za pomocą USA rozwaliły strefę gazy zabijając przy tym tysiące niewinnych ludzi. A teraz Trump tworzy radę baranów która ma dawać kasę na odbudowę tego co oni rozwalili. No debile normalnie.

Donald Trump rozkazał agencjom rządowym aby ujawnić akta dotyczące UFO i kosmitów.
https://x.com/WhiteHouse/status/2024654469745480105
Dokonało się.
Cła Trumpa nielegalne:
https://x.com/Michal_Sestero/status/2024864707572572286
https://x.com/rzep8/status/2024868307384340748
https://x.com/krassenstein/status/2024862664980083000
Dolan: Spisek lewaków i złych sędziów, którzy chcą Amerykanów upokorzyć. Next question
La Noir: A wiecie, że w stanie X zbiory kukurydzy są mniejsze od zakładanych aż o 25%?
Pomarańczowy oszaleje z wściekłości. Jego flagowy projekt okazał się nie tylko nielegalny, co otwiera drogę do roszczeń ze strony importerów, a te będą z pewnością ogromne, ale też przeciętny obywatel ma już pewność, że został przez prezydenta okradziony. Przecież w dużym stopniu, właśnie z powodu ceł, w ostatnim czasie tak drastycznie wzrosły koszty życia w USA.
Co za totalny dzban https://wiadomosci.wp.pl/administracja-trumpa-grozi-ue-odwetem-7256430952499584a
Polska prawica w ekstazie, Manolito, trumpf brońcie wodza ;)
Piękne...
"Macie się uniezależnić od USA! Nie będziemy wam ciągle pomagać za pieniądze amerykańskich podatników!".
Europa się uniezależnia...
"E, tak to nie! Za to <<uniezależnianie się>> macie płacić Ameryce, uzależniając się od naszej broni!".
Polskie oddziały MAGA to idioci. Nie chciałbym rzec: targowiczanie. ;)
DONALD TRUMP!!!! PAN DOKTOR PREZYDENT KAROL NAWROCKI!!!! DONALD TRUMP!!!!!!!!!!!!!!!!!!! PAN PREZYDENT KAROL NAWROCKI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
To też jest ciekawe. Amerykanie pod przykrywką walki z cenzurą, chcą zalać Europę prawicowo-kremlowsko-faszystowską propagandą i dezinformacją oraz mową nienawiści, zablokowaną ze względu na naruszenia prawa.
Departament Stanu USA przygotowuje uruchomienie specjalnego serwisu internetowego, który pozwoli użytkownikom w Europie uzyskać dostęp do materiałów zablokowanych w ich państwach, między innymi z powodu uznania ich za mowę nienawiści lub treści o charakterze terrorystycznym - informuje Reuters. Na stronie serwisu zamieszczono słowa: "Nadchodzi wolność. Informacja to potęga. Odzyskaj swoje prawo do wolności słowa. Przygotuj się".
No to pewnie dziadzio-pedofil zesrał się w spodnie po raz kolejny.
https://edition.cnn.com/2026/02/20/politics/supreme-court-tariffs
Sąd Najwyższy USA unieważnił cła Trumpa.
Chwilę po tej decyzji Trump nakłada kolejne globalne 10% cła.
xD
"Przez ostatni rok okradal pan amerykanow"
"Tak, a co?"
"Nie boi sie pan, ze ktos sie dowie?"
"Wlasnie sie dowiedziales. I co?"
Objaśnienia dotyczące dzisiejszej decyzji SN w sprawie ceł:
https://x.com/Michal_Sestero/status/2024886758727430537
No dobra, tylko że strasznie mętne te objaśnienia dla kogoś, kto nie jest oblatany w prawie amerykańskim. Właściwie nic z nich nie wynika, jeśli nie znasz szeeeerokiego kontekstu.
Czy nadal można się powoływać na TWEA, czy uchwalenie IEEPA ją "zniosło"?
Jakie w ogóle znaczenie ma kwestia definicji pojęcia stanu nadzwyczajnego na gruncie wykładni autentycznej i systemowej?
OK, IEEPA ma jak rozumiem ograniczać i kształtować uprawnienia prezydenta w sytuacji wystąpienia stanu nadzwyczajnego (jaka jest wykładnia autentyczna tego terminu)? Skoro tak, to przecież przyznaje prawo do regulacji za pomocą instrukcji, licencji lub inaczej - dlaczego w zakres "inaczej" nie wchodzą cła?
Dlatego, że są podatkami zastrzeżonymi dla Kongresu, a nie "czasowymi" regulacjami wedle wykładni systemowej?
Ale w takim razie dlaczego stwierdzenie to ma być kontrą dla argumentu Białego Domu, że IEEPA nie ogranicza nakładania ceł? Przecież takie stwierdzenie tylko go potwierdza - IEEPA nie mówi o cłach, więc żadne ograniczenia prezydenta w regulacjach nie odnosi się do ceł! ;)
Chamsko kombinuję, bo w pierwszej kolejności, skoro cła nie wchodzą w zakres "regulacji", odpada podstawa prawna do dokonywania "regulacji" na podstawie IEEPA za pomocą ceł? No ale w takim razie nie ma sensu iść dalej, wystarczy uciąć uzasadnienie w tym momencie. Ale jeśli Trump swoje prawo do nakładania cła wywodzi z TWEA, a zgodnie z uzasadnieniem IEEPA nie ogranicza w żaden sposób nakładania ceł, bo dotyczy tylko "regulacji", a cła nie są "regulacjami"... to dlaczego uznano je za nielegalne? :)
O ile jednak rozumiem, trump powoływał się na IEEPA.
W takim razie wyrok sądu można było wyjaśnić w dwóch zdaniach, znacznie klarowniej. :) Po prostu IEEPA zezwala prezydentowi jedynie na dokonywanie regulacji, a cła nie mieszczą się w zakresie tego pojęcia, ponieważ są stałymi podatkami, co wynika bardziej chyba z wykładni celowościowej (intencje ograniczenia uprawnień za czasów Nixona).
Wiem, ze nie powinienem, ale z ciekawości skorzystałem z Gemini. Zakładając, że nie halucynuje, tłumaczy to nieco prościej:
Suwerenność podatkowa w cieniu stanów nadzwyczajnych: Kompleksowa analiza wyroku Sądu Najwyższego USA w sprawie Learning Resources v. Trump i upadku doktryny taryfowej IEEPA
Decyzja Sądu Najwyższego Stanów Zjednoczonych z dnia 20 lutego 2026 roku w połączonych sprawach Learning Resources, Inc. v. Trump oraz Trump v. V.O.S. Selections, Inc. stanowi jeden z najważniejszych precedensów w historii amerykańskiego prawa konstytucyjnego, handlowego i administracyjnego XXI wieku. Większością głosów 6-3 Sąd orzekł, że ustawa o międzynarodowych nadzwyczajnych uprawnieniach gospodarczych (International Emergency Economic Powers Act, IEEPA) z 1977 roku nie upoważnia Prezydenta Stanów Zjednoczonych do jednostronnego nakładania ceł importowych. Wyrok ten kładzie kres najbardziej kontrowersyjnemu elementowi agendy gospodarczej drugiej administracji Donalda Trumpa, jednocześnie redefiniując granice władzy wykonawczej w obszarze, który przez dekady był polem stopniowej abdykacji Kongresu na rzecz Białego Domu. Analiza tego orzeczenia wymaga nie tylko zgłębienia samej warstwy tekstualnej ustawy, ale również zrozumienia ewolucji relacji między IEEPA a jej wojennym poprzednikiem, Trading with the Enemy Act (TWEA), oraz specyficznej wykładni pojęcia stanu nadzwyczajnego, która stała się zarzewiem konfliktu między władzami.
Historyczna transformacja uprawnień: Od wojennej konieczności do pokoju w cieniu IEEPA
Fundamentem sporu rozstrzygniętego przez Sąd Najwyższy była relacja między Trading with the Enemy Act (TWEA) z 1917 roku a International Emergency Economic Powers Act (IEEPA) z 1977 roku. Historia ta ma kluczowe znaczenie dla zrozumienia intencji Kongresu, który w latach 70. XX wieku dążył do ograniczenia, a nie rozszerzenia, imperialnej prezydentury. TWEA, uchwalona w realiach I wojny światowej, dawała prezydentowi niemal nieograniczoną władzę nad handlem i własnością zagraniczną, nie wprowadzając rozróżnienia między czasem wojny a czasem pokoju. To właśnie na mocy TWEA w 1971 roku prezydent Richard Nixon nałożył 10-procentową taryfę importową, powołując się na stan nadzwyczajny wywołany deficytem płatniczym – wydarzenie to stało się bezpośrednim impulsem do reformy ustawodawczej.
Kongres, reagując na nadużycia władzy wykonawczej ujawnione m.in. w raporcie Senatu nr 93-549 z 1973 roku, podjął próbę przywrócenia kontroli nad mechanizmami nadzwyczajnymi. Reforma ta doprowadziła do uchwalenia National Emergencies Act oraz IEEPA, która miała przejąć pokojowe kompetencje TWEA, ale w formie znacznie bardziej ograniczonej i podlegającej nadzorowi. Sąd Najwyższy w wyroku z 2026 roku podkreślił, że to rozdzielenie kompetencji wojennych od pokojowych było celowym zabiegiem mającym na celu uniemożliwienie prezydentom korzystania z "wypożyczonej" władzy wojennej do celów regulacji krajowej gospodarki w czasie pokoju.
Większość sędziów, pod przewodnictwem Chief Justice Johna Robertsa, uznała, że IEEPA nie dziedziczy po TWEA żadnych dorozumianych uprawnień taryfowych. Argument rządu, jakoby precedens Nixona z 1971 roku legitymizował obecne działania, został odrzucony jako ahistoryczny, ponieważ IEEPA została stworzona właśnie po to, by zapobiec powtórce takich jednostronnych działań. Justice Jackson w swoim zdaniu odrębnym (concurrence) szczegółowo przeanalizowała historię legislacyjną, wskazując, że intencją Kongresu było umożliwienie prezydentowi "zamrażania" transakcji mieniem, w którym obcy interes jest obecny, co jest funkcjonalnie odmienne od nakładania ceł w celu generowania przychodów budżetowych.
Wykładnia pojęcia stanu nadzwyczajnego: Inflacja kryzysu w służbie protekcjonizmu
Spór w sprawach Learning Resources i V.O.S. Selections dotyczył również samej natury deklaracji stanów nadzwyczajnych, które stały się podstawą do nałożenia ceł. Administracja prezydencka w 2025 roku ogłosiła szereg stanów nadzwyczajnych, wykorzystując IEEPA jako uniwersalny klucz do polityki handlowej.
W lutym 2025 roku wydano rozporządzenia wykonawcze nr 14193, 14194 i 14195, deklarujące stan nadzwyczajny w związku z napływem migrantów oraz nielegalnym handlem fentanylem z Chin, Kanady i Meksyku. Następnie, w kwietniu 2025 roku, podczas tzw. "Liberation Day", prezydent ogłosił globalny stan nadzwyczajny związany z deficytami handlowymi, twierdząc, że stanowią one "niezwykłe i nadzwyczajne zagrożenie" dla gospodarki i bezpieczeństwa narodowego. Sąd Najwyższy musiał rozstrzygnąć, czy te zjawiska, choć bez wątpienia problematyczne, spełniają ustawową definicję zagrożenia o zewnętrznym źródle, które wymaga użycia nadzwyczajnych instrumentów ekonomicznych.
Analiza orzeczenia wskazuje na głęboki sceptycyzm Sądu wobec prób transformacji "długotrwałych skarg handlowych" w nagłe sytuacje kryzysowe. Chief Justice Roberts zauważył, że dopuszczenie takiej interpretacji pozwoliłoby każdemu prezydentowi na ogłoszenie dowolnego zjawiska ekonomicznego stanem nadzwyczajnym, co de facto oddałoby w ręce egzekutywy pełną kontrolę nad ustawodawstwem podatkowym. Sąd podkreślił, że mechanizm IEEPA był projektowany z myślą o sytuacjach takich jak kryzys zakładników w Iranie czy zamrożenie aktywów terrorystycznych po 11 września, a nie jako narzędzie do korygowania salda obrotów handlowych.
Wyrok wyraźnie wskazuje, że brak precedensu w ciągu ostatnich 50 lat, gdzie żaden prezydent nie użył IEEPA do nałożenia ceł, jest silnym dowodem na to, że takie uprawnienie w ustawie nie istnieje. Sąd uznał, że administracja dokonała "odkrycia" nieznanej wcześniej władzy w starym, wielokrotnie używanym statucie, co jest klasycznym sygnałem naruszenia doktryny istotnych zagadnień.
Gramatyka legislacyjna: Zakres frazy 'inaczej' i semantyka władzy regulacyjnej
Kluczowym elementem argumentacji rządu był tekst Sekcji 1702(a)(1)(B) IEEPA, który pozwala prezydentowi "badać, blokować w trakcie dochodzenia, regulować, kierować i wymuszać, unieważniać, czynić nieważnym, zapobiegać lub zabraniać... przywozu lub wywozu" mienia. Rząd argumentował, że słowo "regulować" (regulate) jest pojęciem tak szerokim, że musi obejmować cła, które są tradycyjnym narzędziem regulacji handlu. Co więcej, prawnicy administracji wskazywali na szerokie klauzule kończące listy uprawnień (często tłumaczone lub interpretowane jako uprawnienia do "innego zarządzania" lub działania "w inny sposób"), które miałyby dawać prezydentowi elastyczność w doborze środków.
Sąd Najwyższy dokonał jednak rygorystycznej analizy lingwistycznej i strukturalnej. Chief Justice Roberts zauważył, że słowa "regulować" i "import" są w tekście ustawy oddzielone szesnastoma innymi słowami, a ich sąsiedztwo z takimi czasownikami jak "blokować", "unieważniać" czy "zabraniać" sugeruje charakter nakazowo-zakazowy, a nie fiskalny. Sąd odrzucił tzw. "teorię spektrum", według której cło (jako narzędzie łagodniejsze niż całkowite embargo) powinno mieścić się w ramach delegowanych uprawnień. Z perspektywy większości sędziów, cła nie są po prostu "łagodniejszym zakazem", lecz odrębną kategorią prawną – podatkiem nakładanym na krajowe podmioty w celu generowania przychodu lub zmiany zachowań rynkowych, co wymaga wyraźnego upoważnienia Kongresu.
Dodatkowo, Sąd zwrócił uwagę na brak terminów "tariff", "duty" czy "tax" w całej ustawie IEEPA. W porównaniu z innymi ustawami, takimi jak Trade Act of 1974 czy Trade Expansion Act of 1962, gdzie te słowa występują wielokrotnie wraz z precyzyjnymi procedurami ich nakładania, milczenie IEEPA w tej kwestii uznano za wymowne. Frazy o charakterze ogólnym (jak "otherwise regulate") nie mogą być interpretowane jako przekazanie nadzwyczajnej władzy podatkowej, zwłaszcza gdy są one częścią listy uprawnień o charakterze czysto regulacyjnym i blokującym.
Sąd przywołał historyczny precedens Gibbons v. Ogden (1824), aby przypomnieć, że władza do nakładania ceł wywodzi się bezpośrednio z kompetencji podatkowych Kongresu zapisanych w Artykule I Konstytucji. Skoro IEEPA nie zawiera wyraźnego odniesienia do podatków, prezydent nie może domniemywać ich istnienia na podstawie ogólnych sformułowań o "regulowaniu" mienia.
Suwerenność podatkowa Kongresu a Artykuł I Konstytucji
Najgłębszy poziom uzasadnienia wyroku dotyczy samej struktury ustrojowej Stanów Zjednoczonych i rozdziału władz. Sąd Najwyższy kategorycznie potwierdził, że cła są formą opodatkowania, a kompetencja ta jest solennie zastrzeżona dla Kongresu na mocy Artykułu I, Sekcji 8 Konstytucji. Orzeczenie to uderza w sam środek argumentacji administracji, która próbowała przedstawić cła jako narzędzie polityki zagranicznej (podlegające Artykułowi II i szerokiej swobodzie prezydenckiej).
Chief Justice Roberts wskazał, że przyjęcie argumentacji rządu doprowadziłoby do powstania "prezydentury o nieograniczonej władzy taryfowej", gdzie jedna osoba mogłaby ustalać stawki podatkowe dla dowolnych towarów, z dowolnych krajów i na dowolny czas, bez żadnej kontroli parlamentarnej. Taka wizja władzy jest sprzeczna z fundamentami amerykańskiej demokracji, która powstała m.in. z buntu przeciwko nakładaniu podatków bez reprezentacji. Sąd podkreślił, że sytuacje nadzwyczajne nie dają prezydentowi uprawnień do przejmowania "rdzennych funkcji legislacyjnych".
W analizie porównawczej Sąd wskazał, że gdy Kongres rzeczywiście zamierzał delegować władzę taryfową, robił to w sposób niezwykle precyzyjny :
Section 232 of the Trade Expansion Act of 1962: Pozwala prezydentowi na "dostosowanie" importu (w tym cła), ale dopiero po formalnym dochodzeniu Departamentu Handlu badającym wpływ na bezpieczeństwo narodowe.
Section 301 of the Trade Act of 1974: Umożliwia nakładanie ceł w odpowiedzi na nieuczciwe praktyki handlowe, ale proces ten jest obwarowany ścisłymi terminami i wymogami negocjacyjnymi.
Section 122 of the Trade Act of 1974: Bezpośrednio dotyczy deficytów płatniczych (podobnie jak argumentacja Trumpa), ale ogranicza wysokość cła do 15% i czas jego trwania do 150 dni.
Istnienie tych szczegółowych ustaw dowodzi, według Sądu, że IEEPA – pozbawiona takich bezpieczników i terminologii taryfowej – nie była i nie jest źródłem władzy do nakładania ceł. Uznanie IEEPA za "super-ustawę" taryfową uczyniłoby wszystkie pozostałe akty prawne zbędnymi, co naruszałoby zasady interpretacji systemowej.
Doktryna Istotnych Zagadnień (Major Questions Doctrine) jako tarcza konstytucyjna
Wyrok w sprawie Learning Resources stanowi triumf Doktryny Istotnych Zagadnień (MQD), którą konserwatywna większość Sądu Najwyższego rozwija od kilku lat. Doktryna ta zakłada, że jeśli organ władzy wykonawczej (w tym prezydent) rości sobie prawo do podejmowania decyzji o ogromnym znaczeniu gospodarczym lub politycznym, musi wskazać na "jasne i jednoznaczne upoważnienie Kongresu".
W omawianym przypadku Sąd nie miał wątpliwości, że nałożenie ceł o wartości bilionów dolarów na niemal wszystkich partnerów handlowych USA jest "istotnym zagadnieniem". CBO oszacowało wpływ tych taryf na 3 biliony dolarów w ciągu dekady, co czyni je jedną z największych zmian podatkowych w historii kraju. Sąd odrzucił argument rządu, jakoby MQD nie miała zastosowania w sprawach zagranicznych lub bezpieczeństwa narodowego. Chief Justice Roberts napisał wprost: "Nie ma wyjątku dla spraw zagranicznych w doktrynie istotnych zagadnień".
Sąd uznał, że próba użycia IEEPA do nałożenia globalnych ceł jest podręcznikowym przykładem "odkrycia nieoczekiwanego uprawnienia w niejasnych sformułowaniach starej ustawy". Fakt, że dwa z trzech sędziów mianowanych przez Trumpa (Gorsuch i Barrett) dołączyli do większości, podkreśla, że obrona prymatu Kongresu w kwestiach fiskalnych jest dla obecnego Sądu ważniejsza niż lojalność polityczna czy poparcie dla szerokiej władzy wykonawczej (executive power) w sprawach zagranicznych.
Uzasadnienie nielegalności: Intencja ograniczenia władzy prezydenckiej
Wyrok Sądu Najwyższego nie opiera się wyłącznie na zimnej analizie tekstu, ale odwołuje się do głębokiego przekonania o konieczności zachowania balansu między gałęziami władzy (checks and balances). Sąd argumentował, że system konstytucyjny USA został zaprojektowany tak, aby zapobiegać koncentracji władzy w jednej ręce, zwłaszcza w tak newralgicznym obszarze jak opodatkowanie.
W uzasadnieniu wskazano, że dopuszczenie interpretacji rządu stworzyłoby "jednokierunkową zapadkę" (one-way ratchet), gdzie prezydenci mogliby nieustannie rozszerzać swoje uprawnienia taryfowe poprzez kreowanie kolejnych stanów nadzwyczajnych. To z kolei doprowadziłoby do erozji odpowiedzialności politycznej – Kongres mógłby unikać trudnych decyzji o podatkach, zrzucając winę na prezydenta, podczas gdy obywatele traciliby wpływ na kluczowe decyzje ekonomiczne.
Sąd zwrócił uwagę na to, że IEEPA była częścią pakietu reform (wraz z National Emergencies Act), których nadrzędnym celem było ograniczenie arbitralności egzekutywy po erze Nixonowskiej. Interpretowanie ustawy o charakterze restrykcyjnym jako źródła najbardziej ekspansywnej władzy taryfowej w historii byłoby, według sędziów, zaprzeczeniem jej fundamentalnego celu. Wyrok ten jest więc nie tylko rozstrzygnięciem o cłach, ale deklaracją o trwałości granic wyznaczonych przez prawo, których nie może przekroczyć nawet prezydent powołujący się na interes narodowy.
Skutki ekonomiczne i chaos refundacyjny
Unieważnienie ceł IEEPA ma natychmiastowe i potężne skutki dla gospodarki USA oraz światowych rynków. Wyrok ten oznacza, że miliardy dolarów pobranych od importerów od lutego 2025 roku zostały zebrane bez podstawy prawnej.
Kwestia zwrotu pieniędzy (refunds) stała się natychmiastowym punktem zapalnym. Choć Sąd Najwyższy nie nakazał automatycznego zwrotu wszystkich kwot, uznanie taryf za ultra vires (podjęte poza uprawnieniami) otwiera drogę do masowych pozwów przed Court of International Trade (CIT). Eksperci przewidują, że proces ten będzie niezwykle skomplikowany, ponieważ wiele firm przerzuciło już koszty ceł na konsumentów, co rodzi pytania o to, kto jest faktycznym beneficjentem zwrotu.
Sektor małych przedsiębiorstw, reprezentowany przez Learning Resources i V.O.S. Selections, odniósł największe zwycięstwo. Firmy te, nie posiadając kapitału na gromadzenie zapasów przed wejściem ceł w życie, były "duszone" przez stawki sięgające w niektórych przypadkach 145% na produkty z Chin. Wyrok przywraca im rentowność, ale nie cofa szkód wyrządzonych w łańcuchach dostaw w ciągu ostatniego roku.
Implikacje międzynarodowe i upadek dyplomacji taryfowej
Wyrok drastycznie osłabia pozycję negocjacyjną administracji Trumpa na arenie międzynarodowej. Cła IEEPA były używane jako "kij", który miał zmuszać partnerów handlowych do ustępstw, inwestycji w USA lub zmiany polityki zagranicznej.
Najbardziej jaskrawym przykładem była sprawa Indii, na które nałożono cła 6 sierpnia 2025 roku za import rosyjskiej ropy, a następnie je obniżono 6 lutego 2026 roku po uzyskaniu deklaracji o zaprzestaniu tego importu. Dissent sędziego Kavanaugh szczegółowo opisał ten mechanizm, argumentując, że Sąd "wytrąca prezydentowi broń z ręki" w samym środku wrażliwych negocjacji geopolitycznych. Z perspektywy większości jednak, skuteczność dyplomatyczna nie może być kupowana za cenę łamania konstytucyjnego podziału władz.
Upadek taryf IEEPA może również doprowadzić do renegocjacji lub unieważnienia umów zawartych z Unią Europejską, Wielką Brytanią czy Japonią w 2025 roku. Partnerzy handlowi USA, widząc, że groźby prezydenta nie mają oparcia w prawie, mogą wycofać się ze swoich zobowiązań inwestycyjnych lub zakupowych.
Perspektywy strategiczne: Co pozostaje w arsenale Białego Domu?
Mimo druzgocącej porażki, administracja zasygnalizowała, że nie zamierza rezygnować z protekcjonizmu, a jedynie zmienić "instrumentarium prawne". Wyrok Sądu Najwyższego dotyczy wyłącznie IEEPA, pozostawiając inne ścieżki ustawowe nienaruszone, choć są one znacznie bardziej uciążliwe proceduralnie.
Prezydent Trump określił wyrok jako "hańbę" i zaatakował sędziów Gorsucha oraz Barrett, nazywając ich "nielojalnymi wobec Konstytucji". Jednocześnie Treasury Secretary Scott Bessent zasugerował, że administracja była przygotowana na taki scenariusz i posiada "wiele innych uprawnień", które mogą zostać użyte do odbudowy "muru taryfowego". Pierwszym ruchem ma być sięgnięcie po Sekcję 122 Trade Act of 1974, aby utrzymać przynajmniej 10-procentowe cło bazowe na import do końca lipca 2026 roku.
Analiza zdań odrębnych: Thomas, Alito i Kavanaugh przeciwko doktrynalnej restrykcji
Mniejszość sędziowska przedstawiła wizję prezydentury jako organu posiadającego szerokie, niemal przyrodzone uprawnienia do zarządzania sprawami zagranicznymi poprzez instrumenty ekonomiczne. Justice Kavanaugh w swoim obszernym manifeście argumentował, że cła są "tradycyjnym i powszechnym narzędziem regulowania importu", a Sąd nie powinien stosować MQD w sposób, który paraliżuje zdolność państwa do reagowania na zagrożenia zewnętrzne.
Z perspektywy mniejszości, interpretacja większości jest formą "sądowego interwencjonizmu" w domenę zastrzeżoną dla prezydenta i Kongresu (wspólnie). Kavanaugh ostrzegł, że wyrok ten uniemożliwi USA skuteczne zwalczanie takich zagrożeń jak fentanyl czy rosyjskie wpływy energetyczne, ponieważ prezydent nie będzie mógł szybko i elastycznie reagować poprzez zmiany stawek celnych. Sędzia Thomas dodał, że praktyka historyczna – w tym epizody z XIX wieku i era TWEA – wskazuje na istnienie szerszego consensusu co do władzy wykonawczej w tym obszarze, niż chciałaby to przyznać większość.
Podsumowanie: Nowa era w amerykańskim prawie handlowym
Wyrok w sprawie Learning Resources v. Trump z 20 lutego 2026 roku kończy krótki, ale burzliwy eksperyment z "taryfowym stanem nadzwyczajnym". Sąd Najwyższy jednoznacznie opowiedział się za tradycyjną hierarchią władz, w której to Kongres decyduje o wysokości podatków, a prezydent jedynie wykonuje ustawy w ramach jasno wyznaczonych granic.
Najważniejsze wnioski płynące z tej decyzji to:
Prymat Artykułu I: Cła to podatki, a nie tylko narzędzia dyplomacji. Ich nakładanie wymaga wyraźnej, a nie dorozumianej delegacji ustawowej.
Koniec uniwersalizmu IEEPA: Ustawa ta wraca do swojej pierwotnej roli jako narzędzia do blokowania aktywów i sankcji celowanych, a nie jako podstawa dla globalnej polityki celnej.
Utrwalenie MQD: Doktryna Istotnych Zagadnień stała się stałym elementem kontroli nad egzekutywą, nawet w obszarze spraw zagranicznych, co ogranicza możliwość "kreatywnej" interpretacji starych ustaw przez rządy.
Ekonomiczny realizm: Rynek zyskał na przewidywalności, ale administracja prawdopodobnie wejdzie w okres "patchworkowej" polityki handlowej, co może prowadzić do kolejnych lat niestabilności i procesów sądowych.
Orzeczenie to jest ostatecznym potwierdzeniem, że system kontroli i równowagi w Stanach Zjednoczonych wciąż działa, nawet w obliczu najbardziej ambitnych prób redefinicji władzy prezydenckiej. Dla przedsiębiorców, partnerów handlowych i prawników jest to sygnał, że era taryfowej samowoli Białego Domu opartej na stanach nadzwyczajnych dobiegła końca, a ciężar decyzji o przyszłości amerykańskiego handlu wraca tam, gdzie go umieścili Ojcowie Założyciele – na Kapitol.
W sumie ciekawy eksperyment...
I wy się dziwicie, skąd tyle oczytanych trolli ostatnio? :)

Takie ludziki w tej administracji siedzą ->
Przypomnę jeno, że Huckabee był dawniej gubernatorem Arkansas a w 2008 ubiegał się o nominację GOP na prezydenta. Wspierał go w czasie owym... kto pamięta? Tak, Chuck Norris: https://www.dailymotion.com/video/x2p9wpc
W porównaniu z tym, jakie przekręty robi Trump ze swoją drużyną, nasze afery to wyjątkowe popierdółki.
https://x.com/EdKrassen/status/2024900001768341718
https://x.com/DD_Geopolitics/status/2024886862452851042
https://x.com/EdKrassen/status/2024872055162704087
Ja obstawiam, że w USA będzie wojna domowa. Trumpolina działa poza prawem, ale władzy nie będzie chciał oddać. 130 mld
to olbrzymia kwota, a do tego dojdą odsetki, pogrąży ten kraj w chaosie. Jak dla mnie USA to państwo upadłe, żyjące na kredyt.
To oczywiste, że firmy będą domagać się zwrotu nielegalnie pobranych ceł. Znacznie ciekawiej zrobi się jednak wówczas, gdy tą samą ścieżką podążą również zwykli obywatele, którzy zrozumieją, że zostali okradzeni przez rząd. Trumpowi pozostanie już wtedy szybka ewakuacja do Moskwy, tak jak zrobił to wcześniej Baszar al-Asad.
Pomarańczowy orangutan rozpierd swój kraj. MAKE AMERICA GREAT AGAIN. Teraz reszta świata mu nie daruje, tu nawet nie chodzi o kasę ale wydźwięk tych decyzji , które jak orzekł sąd są bezprawne.
FAFO! GOOD JOB ICE! DONALD TRUMP! DONALD TRUMP!!! DONALD TRUMP!!!!!!!!!!!!!!!!
Ale jak po 26 latach dalej był nielegalnie to już nie na mój mózg ;P
Dział popkulturalny wątku:
U2 wydało niedawno nową EP-kę. Pierwsza piosenka dotyczy ostanich wydarzeń w USA.
https://youtu.be/Y3ziTSYyook?si=plwBup2fpSMVCbys
Dropkick Murphy's przerobili swoją starą pod ICE za to:
https://youtu.be/0k_O5w9kpHo?si=TpBGs4ISivcAn1ly
Właśnie dosłuchałem do końca tej EP-ki U2, więc warto odnotować, że to zestaw piosenek politycznie zaangażowanych.
„American Obituary” dotyczy zabójstwa Renee Good przez ICE.
"The Tears of Things" porusza problem autorytaryzmu i fundamentalizmu religijnego.
"Song of the Future" to z kolei hołd dla 16-letniej Sariny Esmailzadeh pobitej przez siły bezpieczeństwa w czasie protestów w Karadżu.
"Wildpeace" (wiersz Amichaia recytowany przez nigeryjską artystkę Adeolę) dotyczy traumy pokoleniowej, która związana jest z wojną w kontekście konfliktu izraelsko-palestyńskiego.
"One Life at a Time" to piosenka inspirowana działalnością Awdaha Hathaleena, palestyńskiego aktywisty pokojowego, który został zabity przez izraelskiego osadnika.
"Yours Eternally" to hymn solidarności z Ukrainą (Taras Topolia śpiewa tu nawet po ukraińsku).
Ja tylko "American Obituary". Muzycznie jak to U2, nie ma sie do czego przyczepic chyba.
A tekstowo DUZO bardziej doslownie i emocjonalnie niz spodziewalem sie ze bedzie.
Z checia przeslucham calosc, ale musze miec dzien na to, bo chwilami mam dosc tego wszystkiego i nie chce sobie wieczoru psuc. :/
Trump chyba pomylił leki, albo wziął o jedną skrzynkę aspiryny za dużo. Premier Grenlandii i premierka Danii pięknie mu dokopali podkreślając, że w przeciwieństwie do USA, krótka wizyta w szpitalu nie doprowadza obywatela do bankructwa, bo opieka medyczna jest bezpłatna :))
Prezydent USA Donald Trump zapowiedział, że wyśle "statek szpitalny na Grenlandię" w celu "zaopiekowania się wieloma chorymi". Nie jest jasne, co jest powodem jego decyzji. Na wypowiedź amerykańskiego prezydenta zareagowali duńscy i grenlandzcy politycy.
Premier Grenlandii Jens-Fredrik Nielsen odpowiedział we wpisie na Facebooku na propozycję amerykańskiego prezydenta. "Pomysł prezydenta Trumpa, aby wysłać amerykański statek szpitalny tutaj, na Grenlandię, został należycie odnotowany. Jednakże mamy publiczny system opieki zdrowotnej, w którym opieka jest bezpłatna dla obywateli" - napisał Jens-Frederik Nielsen. Zauważył, że sytuacja wygląda inaczej w USA, gdzie "za pójście do lekarza trzeba płacić”.
Również premierka Danii Mette Frederiksen skomentowała w niedzielę słowa Trumpa, oświadczając, że duńska i grenlandzka opieka zdrowotna jest bezpłatna oraz dostępna dla wszystkich. Frederiksen na Facebooku wyraziła zadowolenie, że w Danii i na Grenlandii "to nie ubezpieczenie i majątek decydują o tym, czy otrzyma się odpowiednie leczenie".
https://tvn24.pl/swiat/donald-trump-wysyla-okret-szpitalny-do-grenlandii-st8913056
Trump i Republikanie znaleźli się na kursie i ścieżce. Republikanie są sami sobie winni, że wypromowali po raz drugi tego zidiociałego dziadka na prezydenta. Jego najnowszy ruch, w postaci ceł dla całego świata, pokazuje, że on kompletnie nie wie, co robi. Co gorsza dla pomarańczy, te cła podobno musi zatwierdzić Kongres, także powodzenia.
A na polskiej, równie zidiociałej prawicy pewnie dalej leci ta sama śpiewka...
DONALD TRUMP, DONALD TRUMP!
Trump już spowodował chaos przy rozliczeniach, no bo jak z takim ........... można handlować. W handlu najgorsza jest niepewność.
Ciekawy jestem jak Mariuszkowi, Trubowi i Lolo TvZarublika to wytłumaczy. Może lewacki sędzia, albo spisek. Wiem, Tusk z UE wywarli nacisk wraz z cyklistami w białych skarpetkach. Zawsze mówiłem, że to pachnie mi robotą określonych kół.
https://businessinsider.com.pl/gospodarka/sad-najwyzszy-usa-o-clach-trumpa-urzad-celny-zabral-glos/wrg8188
Amerykański urząd celny i ochrony granic — U.S. Customs and Border Protection (CBP) — poinformował, że od wtorku minutę po północy czasu lokalnego (godz. 6.01 w Polsce) wstrzyma pobieranie ceł nałożonych przez administrację Donalda Trumpa. Te w piątek zostały uznane za niezgodne z prawem przez Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych.
Podobno USanski ambasador olal wezwanie rzadu Francji. Wyciagam popcorn ;)
https://x.com/France24_en/status/2026018772587303089
Już mu odcięli dostęp do członków rządu, więc może mieć problem z realizowaniem powierzonych mu zadań. Swoją drogą, administracja Trumpa chyba dobiera ambasadorów według poziomu chamstwa i głupoty.

Trump zwolnił Izrael ze składki na Radę Pokoju
Przedstawiciel rządu Izraela stwierdził, że państwo to będzie jedynym, które uczestnicząc w Trumpowskiej Radzie Pokoju nie będzie musiało przekazywać funduszy tej organizacji.
https://www.jns.org/israel-will-not-fund-gaza-reconstruction-cabinet-minister-says/
Jeśli ktokolwiek ma jeszcze wątpliwości po czyjej stronie stoi trumpowska administracja to proszę bardzo:
Trumpowi coraz bardziej pali się pod tyłkiem w związku z aferą Epsteina. Mimo, że próbuje czyścić akta, to dziennikarze i tak wykopują ciekawe kąski.
Wciąż nie zostały opublikowane dokumenty z przesłuchania kobiety, która oskarżała Donalda Trumpa o próbę zmuszenia jej do seksu oralnego w 1983 roku, kiedy miała 13 lat. Pewna kobieta przekazała, że została przedstawiona Trumpowi przez Epsteina w 1983 roku, gdy miała 13 lat. Trump miał ją następnie zmusić do seksu oralnego, a kiedy go ugryzła w genitalia, miał uderzyć ją w głowę i wyrzucić. Dziennikarz amerykańskiej publicznej rozgłośni radiowej NPR Stephen Fowler zwrócił uwagę, że wśród opublikowanych akt dotyczących sprawy Jeffreya Epsteina brakuje notatek z trzech z czterech przesłuchań. Są tylko z pierwszego przesłuchania, w którym nie ma wzmianki o Trumpie.
Jak pisze Fowler, z akt Epsteina znikały akta z przesłuchania innej kobiety, której zeznania obciążały prezydenta USA. Jest ona wspomniana w dokumentach dotyczących Ghislaine Maxwell, współpracowniczki Epsteina, która obecnie odsiaduje karę 20 lat więzienia za przestępstwa seksualne.
https://tvn24.pl/swiat/braki-w-aktach-epsteina-maja-dotyczyc-donalda-trumpa-st8917628
Deregulacja według administracji Trumpa:
https://x.com/i/status/2027493293458686361
https://x.com/i/status/2027521251263000765
https://x.com/i/status/2027601596490883547
https://x.com/i/status/2027582254445195276
https://x.com/i/status/2027497719678255148
Wolny rynek. ;)
Amerykanie razem z Izraelem uderzyli na Iran.
https://x.com/i/status/2027637613771854125
https://x.com/i/status/2027640451893694627
https://www.bbc.com/news/live/cn5ge95q6y7t
Niech rozwala reżim raz a dobrze, nikt nie chce kolejnego kraju terrorystycznego, wystarczy że z ruskimi świat ma problem. Irańczycy przeważnie są spoko, szkoda że muszą się męczyć z garstką bandytów
Pisalem ze zaatakuja bo trzeba uwage spoleczenstwa odwrocic od burdelu na wlasnym podworku.
Nie ma najmniejszych szans na zmianę reżimu w Iranie za pośrednictwem kampanii powietrznej.
Nie ma najmniejszych szans na zmianę reżimu w Iranie za pośrednictwem kampanii powietrznej.
No sam jestem ciekaw, czy Trump "na poważnie" chce załatwić sprawę, czy też po prostu na chwilę odwraca uwagę od własnego podwórka.
Upadek obecnych władz Iranu to byłby ogromny sukces dla swiata, poza Chinami i Rosja. To bandyci, sponsorujące terroryzm na całym świecie i terroryzujący swoich obywateli, podczas gdy dzieci ich elit żyją i robią kariery na zachodzie.
Na razie to wygląda na zmiękczanie przed kolejnym 'dilem'.
madmec
Twoje wszystkie komentarze na tym forum są odwrotnością rzeczywistości i nie masz kompletnie o niczym pojęcia.
Wszelki terroryzm na świecie zwłaszcza na bliskim wschodzie to twór Izraelskich służb obliczony na kilkadziesiąt lat do tyłu, nawet normalni ludzie w Izraelu o tym wiedzą ale nie ty:
Via Tenor
UWAGA! Oto co bedzie:
Postrzelaja sie troche rakietami przez tydzien jak ostatnio. Potem USA oglosi NIESAMOWITE zwyciestwo, a Iran oglosi ze przegonil Amerykanskiego szatana. I za tydzien nikt o tym ataku nie bedzie pamietal i wszystko bedzie jak bylo.
Robcie screeny.
Nic więcej nie może się wydarzyć. USA ani Izrael nie obalą szmatogłowego psychopaty religijnego bez boots on the ground, a Iran nie wystrzeli zbyt wielu rakiet w kierunku Izraela, bo Bibi to szaleniec, i może wysłać coś wzbogaconego.
Dzieciaki muszą się wyszaleć.
Oczywiście na samym końcu wyjdzie Trump cały na biało, i zacznie krzyczeć o wielkim zwycięstwie i przepięknym dealu.
Teatr dla gojów.
nie będzie tak, USA potrzebuje maksymalnie osłabić Iran, żeby nie musieć się angażowac w regionie podczas konfliktu z Chinami. Taki scenariusz jak ty opisujesz przyspieszyłby produkcje bomby atomowej przez Iran i maksymalnie skomplikował sytuacje. Poprzedni atak okazal się porażką,dlaczego Trump miałby zrobić to samo?
Trump jednak twierdzi, że obalą rząd Iranu i sugeruje operację naziemną:
https://x.com/realDonaldTrump/status/2027651077865157033
Chyba szybko się przekonamy, co się naprawdę dzieje.
Iran kontratakuje:
https://x.com/PolymarketIntel/status/2027673884963553370

Czy polscy eksperci z Obrony Pro już się przekwalifikowali na arabistykę, czy jednak zauważyli że coś tu zgrzyta?
Trampek atakując Iran zwariował do reszty, czy on sobie nie zdaje sprawy, ze nawet MAGA tego nie chce, że jest mocno antywojenna i antyizraelska? Chłop chyba chce pogrążyć swoja partię do reszty tym atakiem, choć wiadomo, że demokraci są tak samo zaczadzeni prożydowską polityką, jak republikanie.
A liczę, że Izrael za ciągłe atakowanie krajów na Bliskim Wschodzie dostanie prędzej, czy później po dupie, choć pewnie nie za mojego życia, szykujmy się na masę uciekinierów z polskim obywatelstwem z tamtego regionu.
Trochę już nieaktualne ale i tak polecam:
Trump and Khamenei hold last ditch Iran nuclear talks
https://youtube.com/shorts/oQbF3DhXb_I?si=QMiZY6mRlS6YaD7Q
A po co mają cokolwiek robić? Szanse na zainstalowanie w Iranie proamerykanskiego rzadu sa zerowe. USA chce nadal się osłabiać, ponosić koszty i brnąć w tę gre, im w to graj.
USA chce nadal się osłabiać, ponosić koszty i brnąć w tę gre, im w to graj.
Jak się osłabia? Poprzez zrujnowanie potencjału militarnego Iranu?
Wyłączyli wcześniej Syrię, Wenezuelę, wywalili chińczyków z kanału panamskiego, tworzą sojusz emilitarne z państwami ASEANu, razem z Europą rugują ich z Afryki, a teraz przyszła kolej na Iran, poza Koreą północną co zostanie osi moskwa Pekin? To jest to osłabienie?
A co ten Iran miałby z tym swoim potencjałem militarnym robić? Wojna to koszty. Koszty tu, to mniej broni na Ukrainie.
O realnym osłabieniu możnaby mówić gdyby Iran wypadł ze strefy wpływów Chin i Rosji.
Mógłby np. bronić się? a tak jest na łasce lotnictwa Izraela i USA, które może powtarzać, powtarzać, powtarzać, powtarzać, podobne akcje regularnie aż do wyczerpania przywódców gwardii republikańskiej, mógłby blokować jeden z najważniejszych szlaków morskich świecie. Jak rządzić krajem, gdy trzeba przejść do podziemia, bo w każdej chwili można zostać z dekapitowanym przez amerykańską rakietę? Mógłby produkować rakiety, broń nuklearną, a teraz? Jak już im zaorali OPL, lotnictwo, teraz rujnują flotę i przemysł rakietowy - co mogą zrobić, zakopać się w jakiejś norze?
a co do kosztów, kopią po dupie ostatniego liczącego się kumpla chin i rosji przy ich biernej postawie - czy warto? z naszej perspektywy? chyba nam się opłaca gdy USA doprowadza do upadku reżimy przyjazne rosji - czy może jest ci ich żal, bo USA się osłabia?
No i co z tego? Co z tego, że nie może się bronić? Nikt tam nie wejdzie, nic się nie zmieni.
Łaskawie przypominam, ze w styczniu reżim też był już na łopatkach, a broń była zniszczona :)
Żal może mi być jedynie Cb jak już coś znowu suponujesz. Też tak potrafię.
Natomiast cała ta szopka to po prostu efekt palącej się dupy Trumpa na lokalnym podwórku. Tak więc przestań się onanizować.
Zmieni sie jak w Wenezueli, jak glosil lolo. XD
Czyli... nic sie zmieni.
Gdyby wladza morderczych ajatollahow upadla to bylby to realny i najwiekszy sukces tej usanskiej administracji. Administracji, ktora gardze, ale za upadek terrorystow zwanych panstwem iranskim, zaslugiwali by na pochwale. Europa tez by odetchnela, bo iranscy bandyci straciliby tu jakiekolwiek wplywy. Oslabiloby to tez grupy przestepcze wspierane przez Iran w Europie.
Tylko to moze potrwac, co najmniej kilka miesiecy.
madmec
Nie dość, że nie masz o niczym pojęcia to jeszcze jesteś masochistą ponieważ wszelkie zamachy terrorystyczne w Europie to robota Izraelskich służb aby obalić twoje ulubione lewackie rządy, a u władzy zamontować prawicę typy AFD w Niemczech czy Le Pen we Francji czy też u nas PIS tylko u nas zamachu nie zrobią bo mają rozgryzione nastroje społeczne w każdym kraju.
Dareczku moglbys wrocic do pultania sie o rozmiar miseczki postaci z Warcrafta i plakania o grach w ktore nigdy nie grales?
Nie bylo dobrze, ale mimo wszystko lepiej.
Dzieki.
Darek
Nie wiem co bierzesz, ale dolaczasz do niechlubnego, i malego grona, z ignorem. Za sianie glupawej propagandy i osobiste wycieczki.
Natomiast cała ta szopka to po prostu efekt palącej się dupy Trumpa na lokalnym podwórku. Tak więc przestań się onanizować.
Jaki ty jesteś zwyczajnie prostacko głupi. Jak but. Znajdziecie wszelkie wymówki tylko po to żeby nie napisać, że jest to w interesie USA, Izraela, Arabów, Ukrainy, Polski. No nie mieści się wam to w tych małych łepetynach!
Via Tenor
Wiecie gdzie mam wasz whataboutyzm?
"Board of Peace" lol
A ty manololol to juz sie naprawde rozpedz i znajdz sciane. Zaden rezim nie zostanie usuniety, nikt nie zostanie ukarany.
W najlepszym wypadku jeden zostanie zastapiony drugim. NIc sie nie zmieni, chyba ze na gorsze dla ludnosci.
Been There, Done That.
Przeciez Trump by sobie z takimi ajatollahami piateczke przybil na luzie. A potem jakas 15tka w gangbangu.
Rozpierdalasz mnie czlowieku.
ps.
"Irańskie szachedy, rękami Rosjan mordują ukraińskie dzieci i dorosłych."
Amerykanska bron, rekami tego kto dal wiecej morduje dzieci na calym swiecie*. W tym sporo w amerykanskich szkolach.
Ja tez tak potrafie.
* z wyjatkiem rosjan dzieki pomaranczowemu pedo.
Zgadzam się z
Na pewno nie będę płakał po reżimie ajatollahów, jeśli udałoby się tej żałosnej, usańskiej administracji skasować tych brodatych rzeźników, to pierwszy raz bym Trumpa pochwalił ;).
Przykład Wenezueli każe mi jednak tonować nastroje - musiało zmienić się wiele, żeby nie zmieniło się nic. Pomarańczowy pedofil szybko dogadał się z zastępczynią zwyrodnialca Maduro.
jeśli udałoby się tej żałosnej, usańskiej administracji skasować tych brodatych rzeźników, to pierwszy raz bym Trumpa pochwalił
To samo, i to samo powiedzialem jakby doprowadzil do SPRAWIEDLIWEGO pokoju rus-ukr. Ale tak sie nie da. Tak jak jego pertraktacje rus-ukr do niczego nie doprowadza, tak samo bombardowanie Iranu nic nie da. Nie bylo na tym swiecie chyba ani jednego przypadku (minus Hiroszima/Nagasaki ale to zupelnie inna bajka), kiedy bombardowania doprowadzily do zmiany rzadow w docelowym kraju.
o to się Polko i drobnozmianowcy zagotują!
On to wszystko traktuje jak rednecki z Ohio. Kazda jedna rzecz, kazde jedno wydarzenie. Zawsze.
"My vs Wy".
A strony polityczne to druzyny sportowe ktorym slepo kibicujemy.
Zawsze i za kazdy razem sprowadza sie to tylko do tego.
Na poczatku jak tu zaczynalem pisac, to myslalem ze to cynizm, ale nie. Cynizm wymaga inteligencji i czesto wiedzy otaz doswiadczenia.
To poprostu "Ohio state of mind".
widzę, że sekta szurów drobnozmioanowców obudziła się, na szczęście mam ich w ignorach, nie muszę czytać tego bełkotu :)
Before the U.S. and Israeli strikes on Iran, the CIA assessed that if Supreme Leader Ayatollah Ali Khamenei were killed, he would likely be replaced by hardline elements from the IRGC rather than triggering regime change.
The reports did not reach firm conclusions but suggested military action was unlikely to produce a moderate leadership shift.
Źródło: Reuters
Dasintra 10/10 Oczywiście masz rację, nic się nie zmieni , bo nie ma planu na zmianę. Trumpowi chodziło o odwrócenie uwagi od aktów pedofila. Spowoduje to tylko destabilizację na bliskim wschodzie. Podobnie jak to miało miejsce w Wenezueli, Trump dogada się z reżimem.
Kazdy republikanski prezydent:
- podwyzsza podatki (plus obcina benefity i ulgi dla nizszych klas).
- z wyjatkiem najbogatszej "kasty"
- co powoduje zwiekszenie nierownosci spolecznych
- atakuje kraj na bliskim wschodzie
Tutaj dodatkowo mamy takie roznice ze NIE MA ZGODY KONGRESU USA i decyduje prostacki 80letni dziadek-pedofil z demencja bo tak mu sie podoba i/lub tak mu kaza ludzie od ktorych przyjmuje polecenia.
Za niedlugo pewnie wysle zolnierzy zeby sobie poumierali w imie "demokracji".
To jest kurwa poziom Korei Polnocnej i z gory na dol sram na to, ze to sie moze i tam troche zazebia z "polskim interesem" w skali dlugoterminowej (a moze nie). To samo robie w kierunku takich "sojucznikow" i "obroncow demokracji i interesow".
I predzej mi kaktus na dloni wyrosnie, niz wyniknie z tego cos dobrego dla normalnych ludzi zyjacych w Iranie.
Ale spoko, pare dni porobia naloty, zginie troche dzieciakow, a potem pomaranczowa parodia czlowieka bedzie mogla powiedziec, ze zakonczyla dziewiata wojne.
Nikt normalny nie cieszy się że śmierci uczniów.
Tak samo jak nikt normalny nie broni reżymu okrutnych brodaczy. Te ataki to krok w dobrą stronę, inaczej terroryści z Iranu będą kontynuować produkcję dronow dla Rosji i zabijac dziesiątki tysięcy swoich obywateli. Do tego dochodzi efekt domina, bo Iran to wielkie państwo wspierające innych małych terrorystów. Po upadku ajatollahów tego nie będzie.
Anty-usanizm nie jest powodem do obrony Iranu.
Bahrain...
Aftermatch:
https://x.com/clashreport/status/2027828526741623174
Zajebiscie, co nie mandolino? Napewno ludzie w tym budynku docenia to co ameryka dla nich zrobila.
Definicja collaterall damage. Drona byla przeznaczona dla amerykanskiej bazy*, poporstu budynek stal na jej drodze i byl za wysoki, a one chyba nie maja mozliwosci tak szybko zmienic kursu czy cos takiego.
Najlepsze jest to ze ja doslownie brzydze sie takimi rezimami jak iranski. No ale nie w ten sposob i nie z tym czlowiekiem za sterami...
*podobno... ale inne trafialy w cele wojskowe, nie cywilne.
Oceniając po międzynarodowej sytuacji można powiedzieć, że Trump zlał ukraine ciepłym moczem. Putin oddał mu za to wpływy w Wenezueli, Syrii i Iranie. Jak zawsze mocarstwa się dogadują kosztem mniejszych państw. Z drugiej strony nie ma się czemu dziwić.
https://wiadomosci.wp.pl/iran-potwierdza-najwyzszy-przywodca-nie-zyje-7259460617116096a
Pytanie tylko: czy na tym sie to skonczy. Bo samo zabicie/porwanie przywodcy niewiele tam zmieni, jak niewiele zmienilo w Wenezueli.
Wczoraj był news że Usanie do spółki z Izraelczykami załatwili 40 'liderow' irańskich, czyli terrorystów. A w ostatnim roku trochę ich już też przetrzebili, więc aż tak różowo dla nich nie jest.
Raczej chodzilo mi o to, czy wybija czesc przywodcow i wroca do siebie zadowoleni z "job done". Czyli: nic sie nie zmieni. Czy raczej beda naciskac/zabijac dalej.
czyli terrorystów. Jedynymi terrorystami w regionie są żydzi i teraz amerykanie.
Tak, tak, towarzyszu, trzeba będzie szukać dronow gdzie indziej. Rozumiem frustracje.
Tyle warte są sojusze z ruskimi. Dobrze wiedzieć, że boli... i kogo boli ;)
Zabić sułtana i kolejnych dowódców janczarów islamskiej krwawej dyktatury? - Sojuszników rosji i chin? Gdzie podpisać?
To piękny sygnał dla reszty kacyków, będziesz fikał, to cię nie ma i nikt ci nie pomoże! Żadna "wielka" potęga chin i rosji! Kompletny brak sprawczości!
jeszcze przypomnę co pisałem 19 maja
"biorąc pod uwagę różnicę potencjału, transparentność pola walki, to Iran praktycznie pozbawiony obrony przeciwlotniczej i lotnictwa, sensorów, zwiadu, jest zdany na łaskę i nie łaskę izraelsko amerykańskiego lotnictwa - a biorąc pod uwagę doktrynę Head First, można spodziewać się precyzyjnych ataków na ośrodki decyzyjne żeby ją z dekapitować" Nic odkrywczego, ale aż dziwi mnie, że Irańscy przywódcy nie wzięli tego pod uwagę - do tego ten postęp w AI, gdzie teraz jest wstanie śledzić każdego za pomocą sensorów, satelit, po sygnaturze termicznej, mikrofalowej, głosowej, telefonicznej, fizycznej, tworzyć sieci połączeń, zależności, kontekstu, analizować logicznie tekst, trasy przemieszczania się - i robi to 24 godziny na dobę - jak oni chcieli się przed nią ukryć?
Poklepcie się jeszcze po pupciach.
Pojęcia nie macie o czym mówicie. Rosjanie produkują obecnie drony bojowe na potęgę - rozpoznawcze (Orion i Zala), uderzeniowe (Szahed-136 i Gierań-2) i wielozadaniowe (Orłan-10). Do arsenału weszły tez drony morskie (Orkan i BEK-1000) i lądowe (Szanghaj i Laguszka).
NightGeisha
I drony kurierskie.
Dostarczające papier toaletowy rodakom w okolice kacapskich lasów bo srania w domach niebedu.
i jak tam zdobyli już po czterech latach cały Donbas? A jak im idzie ochrona rafinerii, zakładów przemysłowych, składów amunicji? A gdzie się podziała ich flota? Jak pomogli asadowi, maduro i chemenejemu?
Zabić sułtana w Iranie i dawnej Persji władcy nie używali tytułu sułtana, lecz tytułów takich jak Szach / Król lub Szachinszach / Król Królów. Po rewolucji szef państwa zwany jest Rahbarem / Najwyższym Przywódcą.
Żadna "wielka" potęga chin i rosji! Kompletny brak sprawczości! Chiny są światową potęgą ekonomiczną, to druga największa gospodarka świata pod względem PKB oraz pierwsza największa pod względem PPP (parytetu siły nabywczej). Są globalnym liderem w handlu zagranicznym i nie bawią się w wojenki gdyż wiedzą, że nie przynosi to zysku, a wręcz przeciwnie (patrz Rosja).
jeszcze przypomnę co pisałem 19 maja… aż dziwi mnie, że Irańscy przywódcy nie wzięli tego pod uwagę Aż dziwne, że Chamenei Ciebie nie zatrudnił.
i jak tam zdobyli już po czterech latach cały Donbas? A jak im idzie ochrona rafinerii, zakładów przemysłowych, składów amunicji? A gdzie się podziała ich flota? Szczerze przyznam, że mam do głęboko w anusie. Przemieszczają się na zachód w tempie przeciętnego ślimaka (9.5 km na rok) lub wolniej więc jesli nie zaatakują nas z Białorusi lub Obwodu Królewieckiego, to marsz ten zabierze im prawie 100 lat (oczywiście atak rakietowy nie podlega tej kwalifikacji).
Jak pomogli asadowi, maduro i chemenejemu? Tylko dureń liczyłby na pomoc Rosji (zresztą tak samo jak i USA, przy tym ostatnim nie licząc Izraela).
I drony kurierskie Być może też. Tak naprawdę chodziło nie tyle o typy dronów, tylko o fakt, iż Rosja produkuje je samodzielnie (i nie jest to tak żałosny sprzęt jaki ostatnio mogliśmy oglądać podczas pokazu w Zielonce).
w Iranie i dawnej Persji władcy nie używali tytułu sułtana, lecz tytułów takich jak Szach / Król lub Szachinszach / Król Królów. Po rewolucji szef państwa zwany jest Rahbarem / Najwyższym Przywódcą.
to jest paralela - sułtanowie mieli swoich janczarów, a najwyższy przywódca duchowy ma swoją gwardie republikańskiej - inne nazwy ale działają tak samo
Aż dziwne, że Chamenei Ciebie nie zatrudnił.
Ja tylko powtórzyłem to co jest oczywiste, kto choćby odwiedza fora militarne, doktryna head first, gigantyczna przewaga w powietrzu, brak zdolności odpowiedzenia iranu na to zagrożenie, transparentnosć pola walki, rozwój AI w śledzeniu ośrodków decyzyjnych - Generałowie powinni mieć tego świadomość
Chiny są światową potęgą ekonomiczną, to druga największa gospodarka świata pod względem PKB oraz pierwsza największa pod względem PPP (parytetu siły nabywczej). Są globalnym liderem w handlu zagranicznym i nie bawią się w wojenki gdyż wiedzą, że nie przynosi to zysku, a wręcz przeciwnie (patrz Rosja).
pieniądze są ważne, ale pieniądze nie walczą - siła militarna jest pochodną zdolności gospodarczo - przemysłowych, w tej kolejności, chiny mają gospodarkę, ale ich przemysł militarny nie jest wstanie konkurować z przemysłem militarnym "zachodu" - dlatego nie są wstanie fikać USA
Szczerze przyznam, że mam do głęboko w anusie. Przemieszczają się na zachód w tempie przeciętnego ślimaka (9.5 km na rok) lub wolniej więc jesli nie zaatakują nas z Białorusi lub Obwodu Królewieckiego, to marsz ten zabierze im prawie 100 lat (oczywiście atak rakietowy nie podlega tej kwalifikacji).
nie powinieneś mieć w tyłku, bo armia to system, skoro toczą walkę poza systemową broni połączonych - nie są wstanie uzyskać w punkcie ciężkości natarcia przewagi ilościowej, siły ognia, jakościowej w ramach połączonego wykorzystania, lotnictwa, rakiet, artylerii, czołgów bwp i piechoty żeby przebić się na przestrzeń operacyjną - a w zamian tego wysyłają nie wyszkolonych cywili przebranych w mundury w małych grupach jak piechota szturmowa z 1wś, to znaczy, że ich zdolności leżą!
Tylko dureń liczyłby na pomoc Rosji (zresztą tak samo jak i USA, przy tym ostatnim nie licząc Izraela).
I drony kurierskie Być może też. Tak naprawdę chodziło nie tyle o typy dronów, tylko o fakt, iż Rosja produkuje je samodzielnie (i nie jest to tak żałosny sprzęt jaki ostatnio mogliśmy oglądać podczas pokazu w Zielonce).
Nie prawda, za czasów ZSRR, wystarczyła groźba opowiedzenia się ich po stronie arabów w kolejnych wojnach żeby zahamować postępy Izraela - to samo mówi o upadku zdolności projekcji siły na świecie przez obecną rosję putina - znaczy się brak sprawczości i projekcji
I nie masuj się tymi dronami, to jest erzac, dla lotnictwa bo nie są wstanie swojego wykorzystać efektywnie - zachód nie bedzie grał w ich gre "wojny okopowej" tylko będzie robił jak z iranem, najpierw niszczył OPL i lotnictwo, a potem bezkarnie będą atakować zaplecze, logistykę, centra dowodzenia i w punkcie ciężkości natarcia - drony są fajne w skali taktycznej, ale w skali operacyjnej musisz mieć rakiety i sprawne lotnictwo, bo bez tego nie będziesz wstanie domknąć Donbasu w cztery lata, a i to mało!
NocnyGeju, Rosja nie produkuje irańskiej broni, ta jest produkowana w Iranie. Zanim napiszesz coś głupiego, Szached=/=Gierań. Chu.husiu - szahed 136, to niemiecki projekt zakładów Dorniera, produkowany (z modyfikacjami ofc) masowo w Iranie, obecnie także w Rosji (pod nazwą Gierań 2) w zakładach w Tatarstanie (po nabyciu licencji od Iranu). Produkują ich ponad 200 sztuk na dobę. Nie wypowiadaj się na tematy, o których nie masz pojęcia.
to jest paralela Wybacz więc, jednak biorąc pod uwagę region, w którym położony jest Iran, mógł to być również błąd leksykalny wymagający sprostowania.
Doktryna head first W tym konkretnym wypadku mówimy raczej o żydowskiej zasadzie rise and kill first, która jest niczym innym jak ideologią zaczerpniętą z Talmudu (jeśli ktoś przychodzi, by cię zabić, wstań i zabij go pierwszy). Amerykanie już od ww2 stosują zasadę targeted killing, tak było też wcześniej w Panamie, przedostatnim w Wenezueli i teraz w Iranie (w tym ostatnim nie do końca wiadomo czy zginął w wyniku amerykańskiego ataku czy też nie zmarł nieco wcześniej). W sumie obie dotyczą tego samego, ale ich podłoże jest różne (w pierwszym wypadku ideologiczne, w drugim strategiczne).
O przewadze Amerykanów na polu walki nie musisz mi chyba nic mówić, nie znaczy to jednak że każdy ma być wasalem USA lub - w tym wypadku - izraela.
Nie prawda, za czasów ZSRR Nie rozmawiamy o dwubiegunowym świecie z czasów zimnej wojny, a o wydarzeniach początku 2026 roku z naciskiem na sobotę wczorajszą.
chiny mają gospodarkę, ale ich przemysł militarny nie jest wstanie konkurować z przemysłem militarnym "zachodu" - dlatego nie są wstanie fikać USA Jak już zaznaczyłem Chiny nie prowadzą żadnej wojny i kładą nacisk na rozwój ekonomiczny, jak widać z sukcesem. Przy tym tępie rozwoju nie będą musiały walczyć ze stanami, kupią je kiedyś. Do tego mają nuklearnego straszaka, więc podobnie jak Rosja mogą spać spokojnie. Problem Rosji leży w tym, że jest ona agresywna i rozwiązuje problemy siłowo, a jak widać Chiny tego błędu nie popełniają. Co więcej zachodnie kraje Europy już dawno są w tyle za Chinami, ich jedynym liczącym się konkurentem są Stany (działające w pakcie państw anglojęzycznych - AUKUS).
I nie masuj się tymi dronami, to jest erzac, dla lotnictwa bo nie są wstanie swojego wykorzystać efektywnie Po pierwsze nie masuje się dronami, gość napisał w poście 1259.1, że wskutek ataku na Iran, Rosja straci dostawcę dronów, tymczasem nic nie straci gdyż sama je już od dłuższego czasu produkuje. Po drugie drony to nie jest żaden ersatz, wszystkie UAV, UGV, USV i UUV (bezzałogowe pojazdy różnych typów, sterowane i nie) są normalnymi już środkami stosowanymi na polu walki i w misjach specjalnych. Spójrz na armię USA.
Bez przesady z idealizowaniem Chin. Po pierwsze, ich gospodarka ma problemy. Po drugie prowadza wojne ekonomiczna (debt-trap diplomacy). Po trzecie, Chin wspieraja Rosje w wojnie przeciwko Ukrainie. Mozliwe, ze bez tego wsparcia ta wojna dobiegalby juz kresu.
Wybacz więc, jednak biorąc pod uwagę region, w którym położony jest Iran, mógł to być również błąd leksykalny wymagający sprostowania.
to nie był błąd leksykalny, każda dyktatura uwielbia otaczać się "pretorianami" zależnymi tylko od władcy, janczarzy, FSB, gwardia rewolucyjna, waregowie, ułani i mamelucy przy bonaparte
Chiny są światową potęgą ekonomiczną, to druga największa gospodarka świata pod względem PKB oraz pierwsza największa pod względem PPP (parytetu siły nabywczej). Są globalnym liderem w handlu zagranicznym i nie bawią się w wojenki gdyż wiedzą, że nie przynosi to zysku, a wręcz przeciwnie (patrz Rosja).
tak? to po co wybudowali flotę wojenną w liczbie 400 okrętów? Dla manifestacji?
W tym konkretnym wypadku mówimy raczej o żydowskiej zasadzie rise and kill first, która jest niczym innym jak ideologią zaczerpniętą z Talmudu (jeśli ktoś przychodzi, by cię zabić, wstań i zabij go pierwszy). Amerykanie już od ww2 stosują zasadę targeted killing, tak było też wcześniej w Panamie, przedostatnim w Wenezueli i teraz w Iranie (w tym ostatnim nie do końca wiadomo czy zginął w wyniku amerykańskiego ataku czy też nie zmarł nieco wcześniej). W sumie obie dotyczą tego samego, ale ich podłoże jest różne (w pierwszym wypadku ideologiczne, w drugim strategiczne).
to nie ma znaczenia, zawsze atakują ośrodki decyzyjne, głowę by sparaliżować resztę "ciała" - wiec musieli wiedzieć, że władze, sztab generalny, najwyżsi rangą oficerowie będą celem ataku, nihil novi
Nie rozmawiamy o dwubiegunowym świecie z czasów zimnej wojny, a o wydarzeniach początku 2026 roku z naciskiem na sobotę wczorajszą.
rozmawiamy o sprawczosci i projekcji siły, za czasów ZSRR mieli ja, a teraz jej nie mają - to prosta konkluzja.
Po pierwsze nie masuje się dronami, gość napisał w poście 1259.1, że wskutek ataku na Iran, Rosja straci dostawcę dronów, tymczasem nic nie straci gdyż sama je już od dłuższego czasu produkuje. Po drugie drony to nie jest żaden ersatz, wszystkie UAV, UGV, USV i UUV (bezzałogowe pojazdy różnych typów, sterowane i nie) są normalnymi już środkami stosowanymi na polu walki i w misjach specjalnych. Spójrz na armię USA.
dokładnie tak samo jak czołgi, tyle, że rosja używa ich poza systemowo, dokładnie tak samo jak dronów bez wpięcia ich w system broni połączonych - dlatego rosja straciła tysiące czołgów bez operacyjnego zysku, a drony choćby niewiem jak mieli nowoczesne, na nic się nie zdają skoro działają osobno poza ideą "połączoności" - Gdzie każdy element począwszy od rakiet, samolotów, dronów, artylerii, czołgów, zwiadu, bwp, piechoty działa jak jedna pieść w punkcie ciężkości natarcia - oni te środki rozproszyli, nie uzyskali dominacji powietrznej, nie wyizolowali pola walki niszcząc logistykę, zaplecze, centra dowodzenia tylko jak debile walą głową w mur ścierają się czołowo małymi grupami szturmowymi.

tak? to po co wybudowali flotę wojenną w liczbie 400 okrętów? Dla manifestacji? Gotowość militarna i siła odstraszania są gwarantem stabilności i pokoju zgodnie z rzymską zasadą: chcesz pokoju, szykuj się do wojny.
rozmawiamy o sprawczosci i projekcji siły, Tyle, że w zupełnie innych realiach geopolitycznych jak w czasie zimnej wojny.
Co do Rosji - oni nie wykonują operacji odległej o tysiące kilometrów, tylko podbijają sąsiedni kraj zajmując jego terytorium. Porównujesz zupełnie dwa inne zagadnienia. Obecnie zajęli ponad 20% Ukrainy (licząc z Krymem, ale czy Krym jest ukraiński to sporna sprawa). Owszem idzie im - jak wyżej pisałem - bardzo powoli, jednak Ukraina kurczy się od wschodu.
To jest mapa z lutego 2025, w stanie na dzisiaj wygląda to jeszcze gorzej. Obecnie Ukraina ma zerowe wsparcie z USA, oczy świata skierowane są na Bliski Wschód, a zadyma w Wenezueli i Iranie czyni tylko rosyjską ropę i gaz ziemny bardziej atrakcyjnymi. Do tego działania Trumpa zacieśniają węży współpracy między Chinami i Rosją oraz zapewne Indiami. Innymi słowy Rosja zacznie zarabiać i tak coraz więcej na swoich surowcach, co zapewni jej dalszą możliwość eskalacji konfliktu i podboju Ukrainy.
Gotowość militarna i siła odstraszania są gwarantem stabilności i pokoju zgodnie z rzymską zasadą: chcesz pokoju, szykuj się do wojny.
wydaje mi się, że władze Tajwanu, mają na to inny pogląd.
Tyle, że w zupełnie innych realiach geopolitycznych jak w czasie zimnej wojny.
to kompletnie nie ma znaczenia, albo masz sprawczość jak w latach 60-80 albo jej nie masz, proste jak budowa cepa wtedy sama groźba interwencji ZSRR wystarczała, żeby zamrozić front, a teraz nawet nie wystarcza, zeby ocalić życie zaprzyjaźnionym dyktatoro.
i co ty mi tu za mapy pokazujesz? zapomniałeś wkleić tych gdzie szli na kijów, gdzie szli na odesse po zajęciu Chersonia i część charkowskiego - i poza tym regionami na południu przez cztery lata nie domknęli Donbasu - druga armia świata - 3000 straconych czołgów, setki samolotów, ponad milion żołnierzy i taktyka rodem z 1wś, żałosny brak efektywności, żałosna taktyka, żałosny stan armii, żałosny stan finansów, żałosny stan obrony przwciwlotniczej - no idzie im zajebiście!
wydaje mi się, że władze Tajwanu, mają na to inny pogląd. Chyba nie sądzisz, że Chiny zbroją się po to, aby zająć Tajwan. Gdyby chciały, to już dawno byłyby to zrobiły. Jednak inwazja mogłaby zniszczyć kluczowy przemysł półprzewodników, wywołać międzynarodowe sankcje i narazić Chiny na straty większe niż zyski, więc nie ma co się opierać na newsach z mainstreamowych mediów. Zwyczajnie Chinom się to nie opłaca w ekonomicznym rozrachunku.
to kompletnie nie ma znaczenia, albo masz sprawczość jak w latach 60-80 albo jej nie masz, proste jak budowa cepa Otóż nie, realia geopolityczne mają zasadnicze znaczenie, przeanalizuj sobie przykładowo historię Europy lub nawet tylko Polski.
i co ty mi tu za mapy pokazujesz? No nie wiem czy się orientujesz, to mapa Ukrainy - państwa na wschód od Polski - obecnie atakowanego przez Rosję. Mapy przedstawiają regiony Ukrainy zajęte przez Rosję na przestrzeni 3 lat trwania wojny.
Niedawno minął już 4 rok, a żadna ukraińska ofensywa nie zakończyła się sukcesem w tym okresie z powodu potężnych, wielowarstwowych rosyjskich linii obrony oraz braku przewagi powietrznej po stronie ukraińskiej. Inne kluczowe czynniki to także ograniczone dostawy zachodniego sprzętu (teraz nawet spadną te z Europy, amerykańskie już równe są zeru), wyczerpanie zasobów ludzkich oraz mądra, ale defensywna taktyka Rosjan spychająca wojska ukraińskie. Dochodzi też sytuacja geopolityczna, o której wyżej pisałem - Trump i Putin już miedzy sobą ustalili lis Ukrainy.
3000 straconych czołgów, setki samolotów, ponad milion żołnierzy i taktyka rodem z 1wś, żałosny brak efektywności, żałosna taktyka, żałosny stan armii, żałosny stan finansów, żałosny stan obrony przwciwlotniczej Przestań się karmić informacjami z TVP, TVN i wyborczej.

Jest pierwszą ofiara irańskich ataków na statki przepływające przez Ormuz. Trafili tankowiec Skylight pływający pod banderą Palau. Jednostka ta od grudnia jest wpisana na listę sanacyjna USA bo wchodzi w skład ruskiej "floty cieni".
Pewno to jest przyczyną porannego oświadczenia z Teheranu, że strzelać będą tylko do amerykańskich okrętów a cywilne jednostki zostawia w spokoju.
Kolejna zapowiedź ocieplenia stosunków z Łukaszenką. Ciekawe czy wpłynie to na stan granicy polsko-białoruskiej?
https://t.me/nexta_tv/26582#
Bardzo dobrze, my przede wszystkim powinniśmy być zainteresowani żeby Białoruś istniała w takiej czy innej formie, nawet jako satelita rosji, byle tylko nie została do niej inkorporowana - Czas płynie, wszystko się zmienia, baćka jak i putin nie będą żyć wiecznie, jeśli Białoruś będzie istnieć jest szansa na wyrwanie jej rosji - oczywiście nie oznacza to, że musimy go klepać po pleckach, ale baćka daje jednak gwarancje pewnej, choć skromnej autonomii, wolałbym żeby go nie wymienili na całkowicie posłusznego kacyka, który doprowadzi do jej zniknięcia.
Było by miło jak by Trump poruszył temat "turystów" fedrujących pod naszą wschodnią granicą.
Chłop "miał"/ma 86 lat to już mu było wszystko jedno i pewnie się zgodził aby go ukryli gdzieś w Rosji tak jak Maduro przy współpracy Rosja-USA-Izrael.

Ktoś pokusi się o wyjaśnienie? Przeca dziadzio twierdził, że operacja Midnight Hammer całkowicie unicestwiła irański program atomowy i cofneła ich do epoki kamienia lizanego. A teraz takie coś ->
Trump, June 21: “Iran’s key nuclear enrichment facilities have been completely and totally obliterated,”
edit.
Tradycji stało się zadość - żymianie zbombardowali szpital im. Gandhiego w Teheranie. Z pewnością Hamas się w nim ukrywał.
Już było tyle razy ;), Trump to osobowość wysoce narcystyczna z demencja, to czego się spodziewac. Przecież Boltona wywalił za to, że tamten chciał ostrego kursu na Iran. Ale to dobrze że zmienił zdanie w sprawie Iranu, te wcześniejsze akcje Izraela i US w 2025 pomogły.
Wielu go za to krytykuje, bo Trump już mota się w swoich kłamstwach i sam nie wie co mówi. Bernie Sanders mu nieźle dowalił. Trump będzie mógł chwalić się, że wywołał już chyba siódmą czy ósmą wojnę, choć wbrew temu co bredzi, to jeszcze żadnej nie udało mu się zakończyć. Co ciekawe, tylko 27% Amerykanów popiera atak na Iran, a 43% jest temu przeciwna.
https://tvn24.pl/swiat/atak-na-iran-czy-amerykanie-popieraja-operacje-epicka-furia-sondaz-st8925968
Trump powiedział, że musimy zaatakować Iran, bo nie możemy pozwolić, żeby „posiadał broń jądrową”. Naprawdę?
To ten sam prezydent, który w czerwcu powiedział: „Irańskie obiekty nuklearne zostały zniszczone”. Wietnam. Irak. Iran. Kolejne kłamstwo. Kolejna wojna.
https://x.com/BernieSanders/status/2028244043784954245
A Karolek miękka faja już wchodzi w tyłek amerykanom, Polskich żołnierzy miał gdzieś, ale amerykańscy są ważniejsi.
Jednym z pierwszych celów Izraela była szkoła, ponad 150 zabitych.
Ot jedna z pomyłek.
Przywalili z przyzwyczajenia...
Według NYT, to Amerykanie w nią walnęli. Mają tak "wspaniały" wywiad, że nie załapali, iż szkoła od 10 lat nie jest już częścią bazy wojskowej i stała się obiektem cywilnym.
Ciekawe jaki cel ma Iran atakując bazy Francji i Wielkie Brytanii. Czyżby liczy na większy wpier... niż można obecnie dostać?
https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2026-03-01/francuska-baza-trafiona-przez-iranski-dron-oficjalne-potwierdzenie/
https://defence24.pl/geopolityka/brytyjska-baza-na-cyprze-zaatakowana-dronem
Panic mode. Jednak odcięcie głównej brodatej głowy tej hydry wpędziło ich w panikę.
To co, Wenezuela bis? :)
Wszystkim prawicowym silniczkom podrzucam newsa z Forsala, żeby nie było, że jakaś lewacka Wyborcza albo TVN.
Główny cel to pewnie rozwalić i pozabijać ile się da. Iran pewnie przez lata będzie się podnosił po tej akcji. Czy tam będzie rządził następny ajatollah, jakiś szach czy demokratyczny prezydent myślę że raczej mają to gdzieś. Najwyżej za 5 lat znów się ich zbombarduje jak będą za bardzo fikać. Te protesty to Izraelowi i USA dały idealny pretekst do ataku, ale trzeba być mega naiwnym aby sądzić, że nagle niezorganizowane tłumy protestantów przejmą władzę w 90 milionowym kraju.
25 milionów Irańczyków to religijni ultrasi, którzy trzymają resztę kraju za mordę. Do tego dochodzi rozwarstwienie etniczne. A Iranie zmiana systemu władzy sama z siebie nie nastąpi w najbliższych kilku dekadach.
Jedyna szansa jest wejście do kraju i siłowe przekazanie władzy. A na to USA nie stać i USA nie ma na to siły. Przypomnę, 25mln chcących zamirdiwac USanca za każdym rogiem.
Skoro sami Irańczycy w żadną zmianę w wyniku tych działań nie wierzą to naiwnie jest sądzić inaczej.
No ja wiem, ale w takim razie "za pięć lat znowu będzie trzeba bombardować, nikt nikogo tutaj na dobre nie zmiecie z planszy (by Lolo).
Dzisiaj chyba zresztą powiedział to wprost Piotruś - wchodzimy i robimy skutecznie rozp..., a żadne bzdety typu zasady, demokracja ani ogólnie co dalej nas nie obchodzą :)
Zginelo kolejnych 2 usanskich zolnierzy. Czy nawrocki powienien zlozyc kolejne kondolencje?
USA uwikłali się w kolejną dłuuuuuugą wojnę z której ciężko będzie wyjść, a na dodatek
Katarskie zapasy pocisków przechwytujących do wyrzutni Patriot przy obecnym zużyciu starczą jeszcze na cztery dni - podaje Bloomberg.
Zarówno Zjednoczone Emiraty Arabskie, jak i Katar poprosiły sojuszników o wsparcie. Sporym problemem są irańskie drony, które mogą stanowić nawet większy problem niż rakiety.
Ciekawie się zrobi jak rakiety i drony zaczną się masowo przebijać przez obronę. Zacznie się wojna lądowa dla USA.
Hmmm... Czyli albo zakonczenie wojny w 1 (gora 2) tygodnie, albo wojna ladowa? No to mamy "ciekawe czasy". Byle trampo nie wpadl na pomysl proszenia NATO o pomoc (nie zostali zaatakowani wiec nie powinni ale tramp jak wiadomo ma wszystko w dupie) i byle snusiarz nie wpadl na pomysl wysylania PL kontyngentu do pomocy.
Przy okazji w koncu USA i ich piaskowi kumple poczuja to, co ukraincy maja nad glowami od kilku lat.
Spokojnie, Trump powiedział, że mają nieskończone zapasy amunicji, więc spokojnie sprzedadzą trochę rakiet Katarowi.

Wina za niedobory oczywiście Bidena i "Barnuma" Zełenskiego. No ale przyszedł pomarańczowy imperator i odbudował potencjał.
To proste jak budowa cepa, Iran popełnia fatalny błąd, jeśli będzie kontynuował ataki na swoich sąsiadów, a ci stracą cierpliwość albo rakiety przechwytujące, to nie będą mieli wyjścia i przyłączą się do bombardowania Iranu żeby zdusić jego potencjał militarny, a jeśli jeszcze ucierpi światowa gospodarka na skutek nie doborów ropy, to w dalszej kolejności w jakiejś formie przyłączy się Europa.

Tradycyjny libkowy antysemityzm aż się ulewa.
Co by na to powiedział pan Applebaum?
Rozumiem, że ataki Iranu na inne państwa w regionie (choć już nie tylko) to taka forward defence mająca w założeniu zapewnienie toczenia konfliktu poza swoimi granicami. Wydaje mi się jednak, że skutek może być wręcz odwrotny i zamiast zapobiec przeniesieniu wojny na terytorium Iranu, sługusy USA typu Anglicy i Francuzi będą chcieli tam wysłać swoje wojska w celu rozpętania pelnoskalowego konfliktu. USA jest to na rękę - nie uwikła się w wojnę lądową.
Dla nas jednak jest to najgorsze rozwiązanie - wojna kosztuje, więc support dla Ukrainy ze strony krajów Europy Zachodniej będzie jeszcze mniejszy (ten ze strony Stanów już jest zerowy), a to Putin wykorzysta natychmiast.
Teoretycznie te rakiety którymi teraz się naparzają na bliskim wschodzie nie trafi do Rosji. Ukraina obecnie odzyskała sporo km2 terenów. Najlepiej wyszłyby na tym Chiny bo mogłyby zaatakować Tajwan i nikt by nie ruszył z pomocą.
E tam, ataki na panstwa sasiednie to byl wyraz desperacji i chaosu, a nie zaden plan. Iranscy brodacze po pierwsze spanikowali i zaczeli naciskac wszystkie guziczki, a po drugie chcieli wywrzec presje na USA za pomoca atakow na usanskich sojusznikow w rejonie. Oba posuniecia byly wyjatkowo glupie i daly pretekst wiekszosci Europy do wsparcia USA (nawet jesli pasywnego).
Atak na Iran to problem dla Putina, nie dla Ukrainy, bo mu sie kolejny sojusznik wykruszy.
A teraz zagadka: z kim Rosja podpisala umowy o strategicznej wspolpracy w 2025?
Teoretycznie te rakiety którymi teraz się naparzają na bliskim wschodzie nie trafi do Rosji. Ukraina obecnie odzyskała sporo km2 terenów. Najlepiej wyszłyby na tym Chiny bo mogłyby zaatakować Tajwan i nikt by nie ruszył z pomocą. Raz: do Rosji trafiło z Iranu - wg prasy pow. się na niepotwierdzone dane wywiadowcze - w sumie ok. 400 rakiet średniego zasięgu. Czyli całe nic. Rosja jest 3 światowym potentatem (po USA i Chinach) jeśli chodzi o produkcję broni rakietowej. To raczej Rosja dostarcza (lub miała dostarczać) Iranowi broń rakietowa, a nie na odwrót (patrz umowa z 2025 roku). Dwa - Ukraina nic nie odzyskała, dostaje w dupe na całej lini frontu. Trzy - Chiny nie potrzebują atakować Tajwanu, to już jest mit.
E tam, ataki na panstwa sasiednie to byl wyraz desperacji i chaosu, Nie, MSZ w Teheranie ostrzegło kraje europejskie przed przyłączaniem się do działań Izraela i Stanów Zjednoczonych wobec Iranu, gdy tylko cioty z UK, FR i D poparły Trumpa i zapewniły wysłanie wojsk lądowych do prowadzenia wojny w Iranie. To jest polityka Iranu mająca na celu wzniecić międzynarodowy konflikt lub b przynajmniej nim strasząca.
Atak na Iran to problem dla Putina, nie dla Ukrainy, bo mu sie kolejny sojusznik wykruszy. Nie żartuj, los Ukrainy już dawno został ustalony między Trumpem i Putinem, a wydarzenia światowe tylko to potwierdzają. Trump przehandlował Ukrainę za wpływy w Wenezueli i wolną rękę w Iranie.
A te inne państwa to nie maja wojskowych baz USA u siebie? Mają, tyle że na Cyprze Iran atakował Anglików, w UAE cele cywilne, tj. lotnisko i port morski, a w Katarze tylko bezpośrednio bazy USA. Do tego dochodzi historia w KSA.
Linki:
Rakiety, wymiana: Rosja Iran - kto komu:
https://defence24.pl/przemysl/tysiace-rosyjskich-rakiet-nie-uratuje-iranu
Iran - komunikat dla podstarzałych Europejczyków:
https://www.wnp.pl/bezpieczenstwo/to-bylby-akt-agresji-iran-ma-komunikat-dla-europy,1038150.html
https://x.com/atrupar/status/2028879139483140192
Trump: "Spain has been terrible. I told Scott to cut off all dealings with Spain. They said we can't use their bases. We could use their bases if we want. We could just fly in and use it. Nobody is gonna tell us not to use it."
Środkowy palec Trumpowi należał się od dawna.
A premier Hiszpanii właśnie mu przypomniał, że negocjacje dotycza całej UE a nie tylko jednego kraju.
Spain has said the US should be mindful of international law and bilateral trade agreements with the European Union, after US President Donald Trump threatened to cut off all trade with the country for refusing to let the US military use its bases for missions linked to strikes on Iran.
https://www.aljazeera.com/news/2026/3/3/spain-baulks-at-trumps-threat-to-cut-off-all-trade-over-nato-iran-stance
Na Niemców to można liczyć, zawsze ;)
NOW - Germany's Merz supports U.S. embargoing Spain, claims it's to "convince" them to increase NATO spending.
https://x.com/i/status/2028885697612902749
Wysiu:
https://x.com/i/status/2028944073185206369
Nawet jeśli Trumpowi się mówi to, co chce usłyszeć, a potem się robi swoje, to Merz rzeczywiście - miękka faja. ;) Zachowuje się jak nasz Nawrocki. Znajdą się tacy, którzy powiedzą, że sprytnie i mądrze.
A inni sojusznicy z NATO dość otwarcie odwracają się od Ameryki:
https://x.com/i/status/2029014015364485487
https://x.com/i/status/2028943695131652345
Hiszpania była pierwsza. Teraz dołączyła Francja i Kanada.
A wojna z Iranem nie idzie na razie po myśli Trumpa:
https://x.com/i/status/2028794080356954369
https://x.com/i/status/2028993467511157179
https://x.com/i/status/2028993467511157179
https://x.com/i/status/2028973802231587328
https://x.com/i/status/2028903635275645328
Trzeba zatankować do pełna. ;)
Tutaj macie dobrą analizę (cała nitka). Jeśli chodzi o politykę w USA, to polecam to konto:
https://x.com/Michal_Sestero/status/2029103487624036610
Niezle, teraz tylko pytanie czy USA dogadalo sie z kims kto odwali za nich brudna robote na ziemi.
Chairman of the Joint Chiefs Gen. Caine: Iran's ballistic missile fire is down 86% from day one.
Drone launches down 73%.
https://x.com/Osint613/status/2029187483196440869
Niezle, teraz tylko pytanie czy USA dogadalo sie z kims kto odwali za nich brudna robote na ziemi.
Moga probowac jak z grenlandia. 100 000 usd na glowe powinno zalatwic sprawe. Tylko czy budzet wytrzyma XD
Akurat chętnych do obalenia brodaczy nie brakuje, bo brodacze mają tylko/az 15-25% poparcia. Chodzi bardziej o dogadanie się z kimś kto ma siłę. Podobno gadają z Kurdami.
Irańscy Kurdowie to tylko 10% ogólnej populacji. Poziom represji jest też znacznie niższy niż w Iraku Syrii lub Turcji. Większość jest dobrze zintegrowana a grupy separatyczne są dość małe i nie wystawią więcej niż kilka do kilkunastu slabo uzbrojonych bojowników.
To nie jest siła która może zegrozic reżimowi.
O ile nie będzie ogólnokrajowego zrywu, sami Kurdowie raczej nie wypowiedzą wojny rządowi.
Takie plany to tylko w zakutym łbie pomarańczy.
No i jak pytalem wyzej: czy Kurdowie zaufaja Trumpowi. Temu samemu Trumpowi, ktory juz dwa razy "przehandlowal" ich w Syrii. Najpierw w 2019 wycofujac wojska US z Syrii i pozwalajac Turkom na zmasakrowanie Kurdow. A teraz dogadujac sie z nowym rzadem w Syrii, ktory to tez gnoi Kurdow. Mowi sie "do trzech razy sztuka"...
BREAKING: Reports indicate Kurdish forces from Iraq have launched a ground push into western Iran.
If this grows beyond a raid, Tehran will have to pull IRGC/internal security units away from major cities to plug the border, potentially creating the space for a wider uprising in urban centers.
https://x.com/InsiderGeo/status/2029283278021398644
poki co, to nic nie znaczy. Iran to nie tylko sluzby bezpieczenstwa i 200k straznikow rewolucji, ale tez milionowa armia.
Bez inwazji ladowej usanskich wojsk,efekt tego bedzie zerowy.
Zobaczymy ile tego taltajstwa w IRGC rzeczywiscie jest i jak sobie poradza w chaosie. A teraz radza sobie zle.
Bo na ta milionowa armie to bym za bardzo nie liczyl zarowno pod wzgledem wielkosci, jak i morale gdy przyjdzie im strzelac do wspolobywateli.
No to obstawiamy: czy bedzie to wielkie zwyciestwo Kurdow, czy moze jednak Iran i USA dogadaja sie a w rezultacie USA przestanie atakowac dajac wolna reke Iranowi na gnojenie Kurdow.
Ale piszac dosc cynicznie jakie to ma znaczenie?
[edit] Kurdowie wiedza co ryzykuja.
Mniej wiecej takie samo jak to, ze iraccy kurdowie zaatakowali Iran. Lokalny folklor napieprza sie po glowach a nastepnie dostaje w morde jak tylko wujaszek Sam wycofuje sie z piaskowego krolestwa.
Kurdowie sa gnojeni chyba przez wszystkich. No i Rosja tez ich zdradzala wielokrotnie. Czyli nie maja duzo do stracenia.
Wyedytowalem post. Pochrzanily mi sie grupy kurdow (co bylo do przewidzenia), to ci w Iraku maja najwieksze swobody a w Iranie sa najbardziej gnojeni. Anyhow i tak nie sadze, ze uda im sie cokolwiek osiagnac.
Sposob odpowiedzi na atak Kurdow powie nam wiele o tym do czego jest dzis zdolna armia Iranu. Bo na razie z powietrza i z morza sa calkowicie zdominowani.
Taki dodatkowy komentarz jesli chodzi o Kurdow:
https://wiadomosci.wp.pl/usa-postawia-na-kurdow-ostatnia-rzecz-na-jaka-sie-zgodzi-turcja-7260661218068576a
Asmo - nie zgadzam sie z twoja opinia. Cofajac sie do czasu przed wojnami irackimi i "rozpadem" syrii to wlasnie w Iranie Kurdowie byli najmniej tepieni.
Oni tam od 100 lat maja te ruchy separastyczne i nigdy nic z tego nie wyniklo. Dzis, jak pisalem wczesniej, to bedzie sporadyczna liczba. Wiekszosc Kurdow w Iranie jest zasymilowana, mowia dwoma jezykami i jesli politycznie sie nie wychylaja to zyja na tym samym poziomie co reszta spoleczesntwa.
Oczywiscie moge sie mylic a znajomi Iranczycy, w tym, iranscy kurdowie mi zwyczajnie bajek przez te lata naopowiadali.
Iranski kurd i kurdyjka jakich mam w robocie, mowia o sobie Iranczycy, nie Kurdowie. Dopiero po 2ch latach odkrylem ze to Kurdowie jak zaczalem sie doptywac czemu ich farsi taki dziwny.
Hmmmm u mnie jest jedna Iranska Kurdyjka i faktycznie mowi, ze jest z Iranu (jest muzulmanka) - ta zazwyczaj odnosi sie obojetnie do tego co sie tam dzieje. Druga, ktora byla kiedys u nas na 3m-ce (tez z iranu) rowniez mowila o sobie, ze jest Iranczykiem (Iranką?) chociaz ta byla zaratustrianka niezbyt "lubila sie" z ich rzadem. Oprocz nich oczywiscie tona kurdow "ciapakow sprzedajacych kebsy, fajki i wszystko inne" - ale nigdy nie pytalem o detale (chociaz oni wprost mowia, ze sa Kurdami).
Oczywiscie mozliwe, ze pomieszalem jednych z drugimi. Jest tam kogiel-mogiel wiekszy chyba niz na balkanach i pewnie nadal bedzie: jeden lud rozbity na kilka religii i krajow. W kazdym badz razie podtrzymuje jedno: dobrze sie dla nich to nie skonczy.
Na obecna chwile moi znajomi najbardziej boja sie o to, ze Trump im cudów na kiju naobiecuje, bojówki poderwą kilkadziesiąt tysięcy spokojnych do tej pory ludzi do walki a potem w przypadku braku eskalacji ze strony usa, iranski rezim zrobi czystki jakich Kurdowie od czasow Saddama nie widzieli.