dawno juz nie pisalem o piekarni i postepach prac
nie pisalem bo nie ma o czym
piekarnia prawie gotowa od grudnia, sprzet jest i czeka i szlag mnie trafia
zaczynam nienawidzic z calego serca budowlancow, klamia i oszukuja ile wlezie
a ja jestem debilem i wzialem znajomego i nie mam spisanego kontrakltu bo przeciez jak, bedzie gotowe
i tak sie bujam z tym i spoznienie juz jest 3 miesiace
ehh na co mi to wszystko bylo
wzialem znajomego i nie mam spisanego kontrakltu bo przeciez jak, bedzie gotowe
live and learn? jak slyszysz "znajomy" "zalatwie" "skombinuje" to uciekasz
zaczynam nienawidzic z calego serca budowlancow, klamia i oszukuja ile wlezie
To w ogole powinno być wygrawerowane na herbie ich cechu
chcialem tylko dodac ze mialem ekipe do domu - koszmar
do sklepu - koszmar
ale podekipy - elektryk, hudraulik, koles od epoxy - super
wszystko na czas i biore ich do kazdej kolejnej roboty
a tych budowlancow bede odradzal kazdemu
jak mozna tak prowadzic biznes? jednorazowo? nie pojmuje
Ja na szczęście odrobiłem tą lekcję czyimś kosztem a nie swoim. Od kumpla z pracy nauczyłem się, ze jak budujesz dom i masz kolegów w budowlance co mówią, ze ogarną to o 30% taniej, bo na gębę wszystko i materiały swoimi kanałami załatwią, lepiej dopłacić i wziąć ekipę na umowę. Bo co z tego, że taniej jak sporo dłużej i fuszerka taka, że musiał płacić innej ekipie by poprawiali po tamtych bo miał mostki cieplne co kawałek i masę innych niedoróbek, więc sumarycznie wyszło drożej.
A ci życzę powodzenia, oby się udało jak najszybciej sprawę domknąć.
Za granica w budowlance te same motywy co u nas? Myslalem, ze takie cwaniactwo łamane przez partactwo to wschodnia mentalność, ktora konczy sie na Odrze. Ale chyba, ze to wlasnie ekipa Sebkow i Władymyrów?
W uk lokalni kowboje budowlani to plaga. Działają w szarej strefie a jak jest spier…na robota lub zwyczajowa kradzież od klienta to prawnie cokolwiek ciężko zdziałać.
Czyli to nie tak, ze to nasza spejcalnosc. Ja, odpukac, do tej pory nie trafiłem na zla ekipe, a dom przebudowany jakby stawiany od nowa, roboty duzo, kilka ekip, wszystko spoko.
Ale juz kuzynka za plotem bujala sie z cieślami i typami od wylewek, bo robote spieprzyli i inni musieli poprawiać. Trzeba miec farta.
wlasnie zadzownili ze okna sie opoznia jescze bardziej
masakra jakas
mam ekipe tutejsza, tzn polskobelgijska
legitna firma, zadna sciema i wcalenie tanio
i kuzwa nigdy wiecej
ja pracuje tak ze klienci wracaja i ciagle mam tych samych, wadomo inny biznes ale jednak
a oni wiedza ze pewno bede otwieral innyskjlep za jakis czas i i tak maja to w dupie bo musza sie domyslac ze nigdy juz ich nie wezme nawet do wkrecenia srubki
sorry za nerwy ale banda patalachow