Czy tylko ja nie czekam na GTA VI?
Jak w temacie.
GTA III, Vice City i San Andreas ograłem kilka razy.
GTA III i Vice City grałem tez na PS2.
GTA IV grałem ale mnie znudzilo na aka odwzorowaniu Manhattan. GTA V z 2 misje przeszedłem i już nie grałem dalej.
Czy to oznacza, że wypaliłem się grając w tego typu sandboxy?
Są tu jacyś jak ja, że w GTA VI nie zamierzają grać albo tylko spróbować zagrać i odłożyć grę na półkę?
Temat do dyskusji...
Nie tylko Ty.
Piątka mnie rozczarowała, więc na szóstkę nie czekam, drugi powód jest taki, ze nie wychodzi na kompy, bo R* klasycznie ma w dupie ten sprzęt. Ale pewnie kiedyś tam przetestuję ten tytuł.
Wypaliłeś, dojrzałeś, zmieniło ci się podejście do takiej gry, wogle może do gier, inne priorytety, mniej czasu. W skrócie, życie.
Ja też nie mam ciśnienia na tą grę, ale na spokojnie do ogrania kiedyś tam na PC.
Szkoda tylko że wcześniej tego nie wydali dla tego wiele osób ma teraz takie ciśnienie albo go nie ma.
Myslę że jak bym był 10-20 lat młodszy to czekał bym na to z wypiekami na twarzy :)
Ale muszę się przyznać że w całym swoim życiu to czekałem i wyczekiwałam tylko na jedną jedyną grę, i to dość mocno... i był to RDR2 na PC ;)
Mało kto czeka, ale ci co czekają najgłośniej szczekają i sie wydaje, że jest ich dużo
Hehe jakoś nikt nie zakłada tematów że nie czeka na Fifę, assassina, Mario, call of duty i zelde 😂
GTA to zawsze był średniak, fajny otwarty świat do pojeżdżenia sobie przez chwile ale nigdy nie mogłem żadnej gry ukończyć bo zaczyna wiać nudą i powtarzalnością dość szybko.
A na GTA 6 w większości czekają ludzie dla których ważniejsze jest bycie częścią wielkiego wydarzenia niż sama gra
4ka i 5ka ograna ale nie byłem mega wciągnięty. Może dlatego że patologia już tak mnie nie bawiła jak za gnojka. Na 6ke nie czekam ale zagram. Mam nadzieję, że mimo wszystko będę się dobrze bawił, że te wszystkie skrypty to będzie jakiś skok jakościowy. Obawiam się, że gry przestają mnie grzać 😕