Czy istnieje granica upadku naszego społeczeństwa?
Znajoma wrzuciła na FB zdjęcie Skolima ze swoją 7 letnią córką. Z ciekawości pogooglałem co to jest i aż mi się niedobrze zrobiło.
https://www.youtube.com/watch?v=fIx24o9ScfA
Ja wiem, że kiedyś w radio leciało "załóż gumę na instrument", "mydełko fa" i inne. Ale rodzice zabierający swoje małe dzieci na taki koncert, to już totalna żenada...
Czy istnieje granica upadku naszego społeczeństwa?
Po wybraniu takiego prezydenta powinieneś wiedzieć, że taka granica już nie istnieje

Muszę przyznać że ta średnia wieku na scenie (jakieś 11 lat?) w połączeniu z tekstem:
"Zrobię ją na ladzie, chociaż wygląda na damę
Zrobię ją na blacie, lubi rzeczy zakazane
Znów się przy mnie kładzie i ma wszystko rozebrane
Zrobię ją na blacie, lubi rzeczy pojebane"
To jest jest tak skrajnie komediowe juxtaposition, że przez chwilę byłem przekonany że to AI (ale nie jest).
Fikołki w tym wątku wjeżdżają piękne, jakby to śpiewał pan w sukience i z peruką to momentalnie by był spalony na stosie.
Widze, ze lewakom znowu marzy sie powrot cenzury. Dajcie zyc ludziom i decydowac na co narazaja swoje dzieci.Policja miala Skolima aresztowac czy co ?
Widzę że Skolim awansował już do miana niszczyciela społeczeństw 🤣.
Myślę że jednak jakoś przetrwamy ten kataklizm, kiedy sam byłem w podstawówce na szkolnych dyskotekach puszczało się Liroya, parę lat temu z kolei po necie latał filmik jak cała szkolna dyskoteka bujała się do "Pi**a nad głową" Gangu Albanii. Jakoś to chyba przetrwaliśmy.
Odnoszę wrażenie że w całym tym hejcie na Skolima to nie chodzi jednak o ochronę dzieci 😁.

Przecież to osobowość artystyczna promowana w Juracie przez naszego prezydenta a "pikanteria" nikomu nie zaszkodziła, zresztą można było iść później na mszę. 😉 Tak na marginesie, protestujący artyści byli krytykowani, że robią to z zazdrości, zawiści itd..
Jest w sieci mnóstwo usprawiedliwiania rodziców przy braku krytyki w tym przypadku o seksualizację dzieci. Hipokryzja i podwójne standardy aż się wylewają z komentarzy w internecie. Argumenty typu: a ty wiesz co dzieci robią jak ich nie widzisz itp. uzasadnień własnej beztroski.
Trzeba jasno powiedzieć, to nie wina wykonawcy tylko bezmyślności rodziców, często bujających się z pociechami do rytmu po kilku piwkach.
Osobiście nic nie mam przeciwko Skolimowi, nie jestem fanem jego muzyki ale szanuję chłopaka za ambicję i pracowitość.
He he, nagle lewacja wpadła w święte oburzenie i troszczy się o dzieci tak pogardzanego "plebsu, patologii". Może niech zajmą się swoimi. Przecież naprawdę chodzi o to, że artysta taki czy owaki zgodził się zagrać dla znienawidzonego przez lewację prezydenta i wzbudziło to wściekłość i pianę na pyskach. Nie można powiedzieć wprost, więc szuka się masek. Każdy pretekst dobry by dokopać. Widać tę hipokryzję na poziomie hard.
Czy istnieje granica upadku naszego społeczeństwa?
Wiejska 4/6/8, 00-902 Warszawa

Przecież to osobowość artystyczna promowana w Juracie przez naszego prezydenta a "pikanteria" nikomu nie zaszkodziła, zresztą można było iść później na mszę. 😉 Tak na marginesie, protestujący artyści byli krytykowani, że robią to z zazdrości, zawiści itd..
Jest w sieci mnóstwo usprawiedliwiania rodziców przy braku krytyki w tym przypadku o seksualizację dzieci. Hipokryzja i podwójne standardy aż się wylewają z komentarzy w internecie. Argumenty typu: a ty wiesz co dzieci robią jak ich nie widzisz itp. uzasadnień własnej beztroski.
Trzeba jasno powiedzieć, to nie wina wykonawcy tylko bezmyślności rodziców, często bujających się z pociechami do rytmu po kilku piwkach.
Osobiście nic nie mam przeciwko Skolimowi, nie jestem fanem jego muzyki ale szanuję chłopaka za ambicję i pracowitość.
Przynajmniej nie pieprzy, jaki to on jest biedny i że trzeba mu do emerytury dopłacać jak inne pseudo artysty, które całą kasę przećpały i przechlały, a teraz społeczeństwo na darmozjadów ma łożyć kasę xD.
A na cholerę ma o tym pieprzyć, chłop jest w peaku popularności, zapraszają go na każde możliwe dożynki, nawet na narodowy parawaning w Juracie, teraz może chlać, dymać, a kasy nadal będzie miał jak lodu. Zobaczymy czy nie dołączy do tych biednych artystów za paręnaście lat, każda jego nuta to recykling poprzedniej, jest jednym z pierwszych w kolejce do zastąpienia przez sztuczną inteligencję.
Widzę że Skolim awansował już do miana niszczyciela społeczeństw 🤣.
Myślę że jednak jakoś przetrwamy ten kataklizm, kiedy sam byłem w podstawówce na szkolnych dyskotekach puszczało się Liroya, parę lat temu z kolei po necie latał filmik jak cała szkolna dyskoteka bujała się do "Pi**a nad głową" Gangu Albanii. Jakoś to chyba przetrwaliśmy.
Odnoszę wrażenie że w całym tym hejcie na Skolima to nie chodzi jednak o ochronę dzieci 😁.
Ja natomiast odnoszę wrażenie, że napisałeś post powodowany czymś innym, niż domniemanym atakiem na Skolima🙂
Naprawdę szczerze wątpię żeby rodzice brali małe dzieci na biletowane koncerty Skolima. Mowa tu raczej o imprezach plenerowych, festynach gdzie występy artystyczne to tylko dodatek do innych form zabawy. Zdecydowanie gorzej byłoby gdyby rodzice odmawiali dziecku atrakcji związanych z taką imprezą bo mogłoby usłyszeć przy okazji frazę o "braniu na stole" której i tak nie zrozumie.
Oznacza, że jest to w pełni dopuszczalne społecznie, można w ten sposób dawać dostęp dzieciom do treści wulgarnych i nieodpowiednich dla ich wieku?
Gdzie tu odpowiedzialność rodzicielska?
Odpowiedzialność rodzicielska to nie to samo co trzymanie dziecka pod kloszem i izolacja od wszystkiego co "niewłaściwe".
Tak na marginesie, piszę to wszystko z perspektywy rodzica dorosłej już córki.
Zawsze możesz biegać za dzieckiem 24/h i zatykać mu uszy kiedy jest narażone na obsceniczne treści, albo możesz nauczyć dziecko żyć w świecie w którym one są i nie masz na to wpływu.
Dotykasz absurdu, ciągle jesteśmy w temacie nie zabierania dzieciaków na koncerty artystów z wiadomym repertuarem.
Może od razu niech puszczają porno 3 latkom żeby się przyzwyczajały, bo przecież w wieku 9 lat się z nim zetkną najprawdopodobniej...
Jeśli będę mógł zabrać dziecko na festyn gdzie spotka się z rówieśnikami, przejedzie na karuzeli i zje watę cukrową to wezmę, nawet jeśli w tle Skolim będzie dawał koncert. Za to zmuszenie dzieciaka do siedzenia w domu przy kompie w podobnej sytuacji uważam za kwintesencję trzymania pod kloszem i chorobliwej nadopiekuńczości.
Może od razu niech puszczają porno 3 latkom żeby się przyzwyczajały, bo przecież w wieku 9 lat się z nim zetkną najprawdopodobniej...
No i doszliśmy do tego że Skolim na wiejskich dożynkach to to samo co pornosy 🤣
Wracasz do sugerowania trzymania pod kloszem i nadopiekuńczości, kiedy piszę jasno o niezabieraniu dzieci na koncerty artystów pokroju Skolima. Naprawdę sądzisz, że rodzice trzymają je wtedy w domach przed komputerem w izolacji? Nie ma innych sposobów wg. Ciebie, żeby w tym samym czasie dziecko bawiło się z rówieśnikami? Może inaczej, czy właściwe wg. Ciebie jest powtarzanie przez dzieci wyuczonych tekstów piosenek zawierających seksualne, wulgarne treści?
Dla ciebie zabieranie małego dziecka na koncert, w którym chłop ze sceny wykrzykuje jak będzie obracał pannę to to samo co szkolne dyskoteki nastolatków. A wybór innych aktywności z dzieckiem niż skakanie z rówieśnikami do tego typu muzyki to trzymanie dziecka pod kloszem. Co post to się bardziej pogrążasz 🤦🏼♂️
Uwielbiam ten eskalacyjny sposób prowadzenia narracji 😁. Zaraz się okaże że jestem zwolennikiem uczenia dzieci na pamięć tekstów "Nagłego Ataku Spawacza" (zresztą tego też słuchała podstawówka za moich czasów).
A realnie uważam że obecność artysty takiego jak Skolim nie dyskwalifikuje imprezy masowej, zwłaszcza w czasach kiedy dzieciaki są notorycznie wciągane przed ekrany i izolowane od interakcji społecznych.
Pominę już fakt że w moim mniemaniu twórczości tego pana daleko do tego żeby móc ją nazywać obsceniczną, przynajmniej tak oceniam na podstawie tej niewielkiej próbki z jaką dane mi było się zetknąć.
A realnie uważam że obecność artysty takiego jak Skolim nie dyskwalifikuje imprezy masowej, zwłaszcza w czasach kiedy dzieciaki są notorycznie wciągane przed ekrany i izolowane od interakcji społecznych.
Oczywiście, że nie są dyskwalifikowane i nie o to przecież chodzi w całej tej dyskusji. Chodzi o zabieranie dzieci na imprezy z takim artystą. Błędy wychowawcze trafiają się każdemu rodzicowi ale pisanie, że obecność dziecka na koncercie Skolima jest naturalną koleją rzeczy "a bo festyn" jest co najmniej karkołomne.
Pominę już fakt że w moim mniemaniu twórczości tego pana daleko do tego żeby móc ją nazywać obsceniczną, przynajmniej tak oceniam na podstawie tej niewielkiej próbki z jaką dane mi było się zetknąć. -> Zrobię ją na ladzie, chociaż wygląda na damę. Zrobię ją na blacie, lubi rzeczy p******e.
Ty tak serio?
Chodzi o zabieranie dzieci na imprezy z takim artystą.
Nie widzę w tym nic strasznego.
Błędy wychowawcze trafiają się każdemu rodzicowi ale pisanie, że obecność dziecka na koncercie Skolima jest naturalną koleją rzeczy "a bo festyn" jest co najmniej karkołomne.
Błędem wychowawczym jest wychowywanie płatka śniegu tak żeby do 16 roku życia wulgaryzmu nie usłyszał a rozmów o seksie to już tym bardziej. To między innymi przez takie wychowywanie pod kloszem problemy dzisiejszej młodzieży.
Zrobię ją na ladzie, chociaż wygląda na damę. Zrobię ją na blacie, lubi rzeczy p******e.
Ty tak serio?
Jak najbardziej serio.
John, bez zakrzywiania rzeczywistości i kolejnych dygresji w temacie. Zabieranie dzieci na koncert Skolima jest definitywnie błędem wychowawczym ze względu na repertuar tego artysty. To co piszesz odnośnie wychowania dzieci jak jakichś hipotetycznych "płatków śniegu" w kontekście nie zabierania ich na koncerty Skolima jest sprowadzeniem do ad absurdum. Idąc Twoim tokiem rozumowania, małe dziecko najlepiej, żeby dowolnie dokonywało wyboru, bez względu na bezdyskusyjną szkodliwość dla niego, dodatkowo za aprobatą rodzica. I to jest wg. mnie problem, beztroska i ignorancja opiekunów, którzy dają bez skrępowania dostęp dzieciom do twórczości takich artystów jak Skolim. Dzieci często mają dobrą pamięć a ich zdolność do interpretacji słów utworu, wbrew opinii, mogłaby Ciebie zaskoczyć.
Powtarzam jeszcze raz. Nie wierzę że są sytuacje w których rodzice biorą 7 letnie dziecko na biletowany koncert Skolima. To się nie wydarza.
Natomiast idiotyzmem jest nie zabieranie dziecka na jakieś wydarzenie gdzie może pobyć z rówieśnikami, spędzić czas z atrakcjami których nie ma na co dzień tylko dlatego że może usłyszeć wulgaryzm lub zwrot o zabarwieniu seksualnym. To jest kwintesencja wychowywania pod kloszem.
A jeśli chodzi o interpretację tekstu utworu, to dziecko owszem może to zrobić, ale potrzebuje do tego kontekstu. Dziecko nie rozpatruje naturalnie tekstu jako aluzję seksualną bo nie rozumie co to seksualność, tym samym nie ma prawa znać kontekstu, a jeśli zna, to naprawdę nie Skolim jest tutaj problemem.
Obejrzyj jeszcze raz nagranie i zobacz w jakim są wieku, poczynając od tego na rękach do 10-12 letnich dziewczynek. To powinno niby wyznaczać jakiś standard wychowawczy? Podśpiewywanie: Znów się przy mnie kładzie i ma wszystko rozebrane Zrobię ją na blacie, lubi rzeczy p*******.? Bądźmy poważni, to jest przegięcie.
Jeżeli chodzi o biletowany czy nie biletowany, dzieci są tutaj uczestnikami tego wydarzenia, piosenki widać i słychać są te same, bez uwzględnienia wieku odbiorców.
Natomiast idiotyzmem jest nie zabieranie dziecka na jakieś wydarzenie gdzie może pobyć z rówieśnikami, spędzić czas z atrakcjami których nie ma na co dzień tylko dlatego że może usłyszeć wulgaryzm lub zwrot o zabarwieniu seksualnym. To jest kwintesencja wychowywania pod kloszem.
Wprost przeciwnie, idiotyzmem jest zabieranie na wydarzenie, i jak w nagraniu dodatkowo na scenę, małoletnich, żeby utrwalały sobie tego typu piosenki. W samych festynach absolutnie nie widzę nic złego bądź gorszącego, jednak jeżeli mamy wykonawców pokroju Skolima to absolutnie wykluczone, żeby dzieci miały w tym udział. Gibać się mogą przecież przy akompaniamencie muzyki z treściami mniej kontrowersyjnymi. I znowu kreślisz jakiś błędny wizerunek trzymania pod kloszem. Bo dziecko nie pójdzie na koncert Skolima? Tylko na ten sposób może mieć kontakt z rówieśnikami? Przecież można iść z dzieckiem na inną imprezę masową, zorganizować wtedy mu czas tak, żeby nie siedziało przed tym sugerowanym przez Ciebie komputerem. Nie powinno stanowić to jakiegoś nadzwyczajnego wyzwania 🙂 Chyba, że rodzice "muszą" iść i zabrać dziecko bo tak łatwiej oraz nie mają co z nim zrobić, mając w "d" pozostałe kwestie, co podejrzewam w większości przypadków. To jest właśnie kwintesencja braku odpowiedzialności. Natomiast, jeżeli jedną z tych "niecodziennych atrakcji" ma być koncert Skolima, to może warto głęboko zastanowić się nad ich rzeczywistą wartością. John, nie zamierzam naprawdę narzucać jakichś wzorców ale nie dam sobie wmówić, że tak być powinno.
A jeśli chodzi o interpretację tekstu utworu, to dziecko owszem może to zrobić, ale potrzebuje do tego kontekstu. Dziecko nie rozpatruje naturalnie tekstu jako aluzję seksualną bo nie rozumie co to seksualność, tym samym nie ma prawa znać kontekstu, a jeśli zna, to naprawdę nie Skolim jest tutaj problemem.
Tak, zgadzam się. Wiesz kto dostarcza najczęściej kontekstu prócz środowiska? Właśnie tacy odpowiedzialni inaczej opiekunowie, dla których to jest tylko niewinna zabawa na festynie a później po paru głębszych robią się wylewni. Wiesz skąd to wiem? Z pracy zawodowej żony, nauczycielki i psychologa wieku dziecięcego.
Wiesz kto dostarcza najczęściej kontekstu prócz środowiska? Właśnie tacy odpowiedzialni inaczej opiekunowie, dla których to jest tylko niewinna zabawa na festynie a później po paru głębszych robią się wylewni. Wiesz skąd to wiem? Z pracy zawodowej żony, nauczycielki i psychologa wieku dziecięcego.
O tym przecież między innymi pisałem. Jeśli dziecko ma rodziców którzy upijają się w jego obecności to nie Skolim jest problemem.
Uściślę, problemem nie jest ani Skolim, ani jego twórczość, ani to że ludzie całymi rodzinami przychodzą na imprezy na których gra.
Podajesz przykład rodzin jakichś ekstremalnie patologicznych gdzie jest alkohol, upijanie się przy dzieciakach i próbujesz to jakoś powiązać z rodzinami które po prostu sobie wychodzą na imprezy masowe żeby spędzić przyjemnie czas z sąsiadami i rodziną.
Jeśli starzy chleją przy dziecku to jest to problem sam w sobie bez znaczenia czy robią to na koncercie czy w domu przed telewizorem.
Oczywiście. Tylko na lekcji nie wolno odpowiedzialne rozmawiać o seksie, bo to deprawacja dwunastolatka. Uświadamiać mają rodzice... którzy jak widać wybierają Skolima i to jest już OK. Przecież nie można trzymać dzieci pod kloszem! :D
Cały problem w "odpowiedzialnym mówieniu o seksie na lekcjach" jest taki że ono nigdy takie nie jest. Edukacja coraz bardziej służy do wpajaniu młodym ludziom kwestii ideologicznych, co za tym idzie w zależności od tego kto akurat rządzi jedni wysłali by do tłumaczenia tych kwestii katechetkę a drudzy drag queen. W tej perspektywie myślę że zasadne jest pozostawienie tego rodzicom, nawet jeśli słuchają Skolima. 😂
Przecież nie można trzymać dzieci pod kloszem! :D
Możesz, jeśli nie przeszkadza ci krzywda jaką tym dzieciom robisz, to nic nie stoi na przeszkodzie.
Aż mi sie przypomniało jak w telewizji był reportaż w którym jakiś dzieciak z rakiem spełnił swoje marzenie i poznał osobiście swojego ulubionego artystę Kaena (material mial charakter pozytywny). Jego piosenki są w podobnych wulgarnych klimatach, a to było z 15 lat temu. Nic sie nie zmienia.
Czy istnieje granica upadku naszego społeczeństwa?
Po wybraniu takiego prezydenta powinieneś wiedzieć, że taka granica już nie istnieje
Jeszcze parę lat rządów Tuska i będzie załamanie gospodarcze. Trwa dorzynanie klasy średniej czyli ludzi zarabiających od 4 do 8K, a już najbardziej nie dziwie się młodym ze nie chce im się pracować... i zostają influ i innymi takimi.
Nie jest tak źle - LooZ^ nie będzie w WP koordynatorem opinii, więc bronimy się przed upadkiem 😉
Ale ten Skolim to jest niezły absurd - byłem na jakichś dożynkach przypadkiem, gdzie akurat występował i tam waliły całe rodziny z okolicznych wsi i miasteczek. Wydawało mi się, że taka patusiarska muzyczka to łapie u 13 latków i sebixów z bloków, ale tu jakieś rodzice z małymi dziećmi na ten syf się wybrały.
Widze, ze lewakom znowu marzy sie powrot cenzury. Dajcie zyc ludziom i decydowac na co narazaja swoje dzieci.Policja miala Skolima aresztowac czy co ?
Lewakom marzy się cenzura.
Tymczasem "lewaki" rządzą i "cenzura" w republice...
https://www.facebook.com/konflikty2025/videos/-polska-telewizja-republika-odpali%C5%82a-ai-na-pe%C5%82nej-w-materiale-o-zondacrypto-to-j/1734413634496604/span class="gol-emo">😁
Ale w sumie o co chodzi autorowi? Bo jakis artysta zrobił coś, co mu się nie podoba?
Nie on pierwszy i nie ostatni.
He he, nagle lewacja wpadła w święte oburzenie i troszczy się o dzieci tak pogardzanego "plebsu, patologii". Może niech zajmą się swoimi. Przecież naprawdę chodzi o to, że artysta taki czy owaki zgodził się zagrać dla znienawidzonego przez lewację prezydenta i wzbudziło to wściekłość i pianę na pyskach. Nie można powiedzieć wprost, więc szuka się masek. Każdy pretekst dobry by dokopać. Widać tę hipokryzję na poziomie hard.
Stare antytuskowe chłopy co nagle stały się wiernymi fanami discopolowego rurkowca, który jest bardziej udanym klonem Montery. Tego w politycznym bingo nikt chyba nie miał. Kurski już podjarany, lista na sylwester w zakopcu już się tworzy.
Dobrze, że Malika albo Modelek do Juraty nie zaprosił, wasze dzieciaki już nigdzie by się nie chciały ze swoimi starymi pokazywać.
No i jeszcze najnowsze objawienie - Hela:
https://www.youtube.com/watch?v=XJ3AzI3xOWE
najgorsze, ze nabilem jej wejscie na ten gowniany klip....
Abstrahując od poglądów politycznych, to gość mi z mimiki i sposobu wypowiedzi przypomina Nawrockiego.
macie chlopaki, samo mieso....
https://www.youtube.com/watch?v=Uq9gPaIzbe8
troskliwi progresywisci niemiennie bawia, a skolim to misjonarczyk przy tuzach showbizu.

Muszę przyznać że ta średnia wieku na scenie (jakieś 11 lat?) w połączeniu z tekstem:
"Zrobię ją na ladzie, chociaż wygląda na damę
Zrobię ją na blacie, lubi rzeczy zakazane
Znów się przy mnie kładzie i ma wszystko rozebrane
Zrobię ją na blacie, lubi rzeczy pojebane"
To jest jest tak skrajnie komediowe juxtaposition, że przez chwilę byłem przekonany że to AI (ale nie jest).
Fikołki w tym wątku wjeżdżają piękne, jakby to śpiewał pan w sukience i z peruką to momentalnie by był spalony na stosie.
Jak zboczeńcy, spiewają. Faktycznie, rzygać się chce. Ktoś się musi tym zając. Tak być nie może.
Nie no, myślę, że jakaś tam istnieje. Ale dzieci śpiewające piosenkę o ruchaniu nawet się do niej nie zbliżyły.
Szkoda dzieci, ale skoro ich rodzice nie widzą w tym nic złego to niestety te dzieciaki są skazane na zagładę tak i tak.
Natomiast patrząc na tego "artystę" której twarz inteligencją nie jest skalana to nic dziwnego że nawet nie rozumie co on wyprawia. Gdyby miał choć trochę rozumu to widząc kim jest otoczony na scenie po prostu zaśpiewałby coś grzeczniejszego (chyba że brak w repertuarze) albo zmieniłby tekst choć to też pewnie jegomościa by przerosło.
Papa Flo wyżej doskonałe podsumował sytuację. Lwwaki deprawują, ale Skolim jest OK - między wierszami można wyczytać, że Gang Albanii też był. 😝
Osobiście nie miałem problemu ze stwierdzeniem, że duża część scen z parad równości nigdy nie powinna mieć miejsca w przestrzeni publicznej, bo widok półnagiego obleśnego gościa w lateksie to nie jest coś, co służy walce o jakiekolwiek prawa.
Tak samo nie uważam, że dla dzieciaków OK jest słuchanie Skolima, ani że OK było słuchanie przez nich Gangu Albanii kilka lat temu czy Liroya dwadzieścia lat z okładem.
Niektórzy obrońcy moralności robią tym czasem takie fikoly że aż mózg wykręca na lewą stronę.
Zastanówcie się przez chwilę, dziadersy (bo kto pamiętam fascynacje Litoyem czy innym OSTR to wiadomo ile lat ma na karku) czy to faktycznie było OK, że jakieś dzieciaki dwadzieścia lat temu słuchały wulgarnej muzy? Czy to było OK, jeśli nauczyciele nie intwrweniowali na dyskotekach?
Oczywiście że są teksty których dzieci w pełni nie rozumieją. Pewnie wiele dzieciaków nie rozumiało co to za guma i instrument - a śpiewało się to na wycieczkach. Zastanówcie się jednak,czy starzy zabierali was na koncerty OSTR? Czy słuchali przy was w domu takiej muzyki?
Zastanówcie się, co faktycznie było dla was normą i co w imię polityki chcecie usprawiedliwić teraz.
Oczywiście, lewa strona też ma swoje za uszami. Też przekracza granice. Jakieś pogadanki z drag-queen? Jakieś koncepcje wychowania bez wskazania własnej płci?...
Ale nie sposób nie kręcić na całego beki z prawicy, która broni się rękami i nogami przed dostosowaną do wieku, odpowiedzialną edukacją na temat fizjologii i seksu (z którymi faktycznie zetknął lub za chwilę zetknie się każdy 12-latek), a jednocześnie sama usprawiedliwia ekspozycję na twórczość Gangu Albanii czy Skolima, bo "trudno trzymać dzieci pod kloszem".
Hipokryzja, perfidia i kołtuństwo.
(I tak, "Ole Olek" było niewiele mniej obciachowe niż Skolim u snusiarza, jakby ktoś pytał. Majteczek też słuchało pół Polski - i też najlepiej to o niej nie świadczy, ale ze smutkiem trzeba przyznać, że od tamtej pory obniżyliśmy loty)