
Czy coś się zmieniło w systemach ustawień grafiki w grach.
Tak na wstępie to od razu mówię, że byłem na platformie wiertniczej ostatnie 2 lata i nie grałem . Teraz czas zbiorów.
40 % moich gier "dusi się" na ustawieniach w rozdzielczości niższych niż natywna 3840 x 2160.
Paradoksalnie odczuwam spadki wydajności mojej karty graficznej na niższych ustawieniach.
Na logikę mój RTX 4070 TI powinien lepiej działać w 2560 x 1440 - tak ongiś ustawiałem + wysokie i działało ok.
Obecnie gry typu FC26 czy 2K NBA26 (rywalizacja online) lepiej mi chodzą na niskich w natywnej niż nawet na średnich 2560 x 1440.
Moja karta nie jest taka mocna by zapierdzielać bez DLSS-u.
Natomiast cRPG typu Dying Light: The Beast, CP zapierdzielają pięknie w 2560 x 1440 na wysokich. (FPSy 120 - 90).
Nie wiem czy to stare silniki gier typu Frostbite, czy brak natywnego G-synca w TV.
Od siebie dodam tylko tyle, że nie rozumiem korporacji w tej branży - które grach AAA nie wbijają trybu Pełnyekran... tylko jakieś okno bez granic.
Być może problemem jest mój Samsung QE55Q80BAT, który nie ma G-syncu a jedynie kompatybilne. Po aktywacji VRR w nvidi + winda obraz zaczął lekko mrugać. Człowiek zęby zjadł na Pecetach, lecz wszytskiego nie nie wie. Liczę na jakieś mądre odpowiedzi. Pozdr.
PS.
Dawniej była na tym portalu Legenda z Top Secret: AleX bez Gawrona... ale już go nie widuję - on by wiedział XD.