Jest różnica taka, że w czasie zimowym rano jest szybciej jasno, za to pod wieczór szybciej ciemno. W czasie letnim na odwrót.
wolę letni
a właściwie to wolałbym cos pomiędzy.
standardowy jest do niczego w zimie, a w lecie czasem za długo jest widno...
właściwie należałoby je zamienić miejscami, albo właśnie ustanowić jeden przesunięty o 0,5h względem "zimowego"
A co za różnica? W lecie i tak robi się bardzo wcześnie jasno. Nie raz wracając z imprezy nad ranem było już widno. Powinni w końcu wywalić to przestawianie czasu bo tylko więcej problemów z tym niż pożytku. Jeśli ktoś jest jeszcze typem człowieka który przystosował sobie organizm na wstawanie i zasypianie o danej godzinie to musi specjalnie zegar biologiczny sobie przestawiać. Niby tylko godzina ale pamiętam że moja matka zawsze ma z tym problemem i nie może przez tydzień się przyzwyczaić
Mnie zmiana czasu wkurza, bo dzieci mam nauczone spania w konkretnych godzinach, a po zmianie czasu dlugo sie przestawiaja.
Zostawilbym na caly rok czas letni.
Mogliby jeszcze o 2h przesunac bo ja i tak nie potrzebuje o 7 rarno slonca bo do pracy mam na 10.
Natomiast jakby sie robilo teraz o 21 a w lato o 23 to by mi duzo dawalo :) Bo z pracy bym przyszedl o 18 i jeszcze na plazy bym mogl isc sie opalac:D
Albo najlepiej w zeby w lato jeszcze przesuneli o 3h do przodu to wtedy by o 10 wstawalo, czyli idelanie z moja praca, a zachodzilo o 3 w nocy. Wtedy bym mial praktycznie caly dzien.
Bo po chuj mi w lato widno o 5, jak to dla mnie srodek nocy.
Jak ktos tak jeszcze chce to niech da znac to jakas petycje moze zrobimy?
teraz jest spoko, czekałem na to. dłużej widno, pyknąć w piłkę jeszcze się zdąży, wiosna mnie zawsze ożywia.
Wolałbym żeby letni też był w zimie :P mimo że to niby nienaturalny czas, ale jestem przeciwieństwem rannego ptaszka, więc im dłużej jasno tym lepiej.
Zimowy, nie lubię słońca/światła
Gdzieś czytałem że niby ma być koniec z zmianami czasu bo to jest totalnie bez sensu, czas letni powinien być przez cały rok.
Zmiany czasu to relikt poprzedniej epoki - jak ludzie szli na 6:00 do fabryki to w zimę mniej prądu szło na oświetlenie. I tak tradycja została do dziś mimo, że ludzie teraz pracują raczej 8-16 czy 9-17 i jeszcze inaczej.
Ja bym został przy czasie letnim, tym obecnym.