Choleryk czy niespotykanie spokojny człowiek? Jesteście nerwowi? Zdarza się wam opieprzyć kogoś, a potem żałować? A może wręcz przeciwnie - dobry opieprz nie jest zły?
Uwaga, bo będzie wątek w stylu Megery, ale ponieważ ostatnio różne dziwne ankiety od AI "żrą", to pomyślałem, że też się uzewnętrznię i poznam waszą perspektywę i wasze doświadczenia.
Zacznę może od tego, że jedno z moich rodziców od zawsze miało "niewyparzoną gębę" i, co gorsza, potrafiło na tą gębę wiele rzeczy skutecznie załatwić. Odkąd pamiętam, nigdy mi się to nie podobało, i oczywiście zawsze sobie obiecywałem, że nie będę taki sam... z drugiej strony podświadomie zawsze chyba czułem lekki podziw dla skuteczności "chamów", przynajmniej dopóki nie potrafiłem w pełni oddzielić chamstwa od stanowczości i asertywności.
Na co dzień zawsze staram się w spornych sytuacjach być osobą stanowczą, ale opanowaną, niestety czasem stres robi swoje i od kilku dni mam "moralniaka", bo ostro kogoś zj...., w sumie niepotrzebnie i niezasłużenie. No, może nie do końca, ale dało się to wszystko (jak chyba zawsze się da) ująć inaczej i o pół tonu ciszej. Wcale mi więc nie ulżyło, wręcz przeciwnie. :)
A wy? Jakim typem człowieka jesteście? Zbyt ugodowym, cholerykiem, czy ideałem artykułującym swoje racje z klasą i stanowczością angielskiego dyplomaty? Zdarzyło sie wam kiedyś szczególnie ostro po kimś "pojechać", a potem tego żałować?
A może zwykle nie niesie to za sobą poważnych konsekwencji, więc opieprzacie kogo się da? ;)
(Tutaj taka obserwacja na marginesie, że chyba z wiekiem człowiek jednak nie podchodzi do tego typu sytuacji aż tak poważnie, jak w dzieciństwie czy jako nastolatek. Widuję furiatów w pracy, czasem słyszę jakieś "patusiarskie" awantury na osiedlu i w sumie... nawet niespecjalnie tych ludzi oceniam, choć gdybym sam odstawił podobny numer, pewnie ze wstydu zapadłbym się pod ziemię... ciekawy paradoks.)
Tak dopowiadając :)
"
Choleryk nadal istnieje jako określenie temperamentu, ale nie jest obecnie uznawany za formalną kategorię diagnostyczną ani naukowo precyzyjny typ osobowości.
Dzisiaj psychologia osobowości posługuje się bardziej złożonymi modelami.
Jednym z najważniejszych jest Big Five (Wielka Piątka), który opisuje osobowość za pomocą pięciu wymiarów:
1. Otwartość na doświadczenia.
2. Sumienność.
3. Ekstrawersja.
4. Ugodowość.
5. Neurotyczność.
Co ciekawe, cechy tradycyjnie przypisywane cholerykowi można częściowo opisać za pomocą tych wymiarów, np. wysokiej ekstrawersji, niższej ugodowości czy większej reaktywności emocjonalnej.
Nie oznacza to jednak, że każdy choleryk ma taki sam profil.
Warto rozróżnić trzy rzeczy:
- Temperament – biologicznie uwarunkowane różnice w reagowaniu, pobudliwości i regulacji emocji.
- Osobowość – szerszy, względnie trwały wzorzec myślenia, odczuwania i zachowania.
- Choleryk – tradycyjna etykieta opisująca pewną kombinację cech.
"
Jestem wyjebiście spokojnym człowiekiem. W zachowaniu spokoju pomaga mi wyśmiewanie randomów w internecie!