Biuro Alba Tour - upadło?
Na tvn 24 pojawiła się informacja, że nie zapłacili za hotele turystą. Moi rodzice mieli lecieć wycieczką z tego biura w sobotę i nie wiadomo co się dzieje. Jeżeli ktoś się zna na tym to mógłby powiedzieć czy są szanse na odzyskanie pieniędzy jeżeli biuro upadło, rodzice na pewno są bardzo zdenerwowani i chciałbym zdobyć jakieś informacje.
"nie zapłacili za hotele turystą"
To chyba dobrze?
Żarty na bok
http://poznan.gazeta.pl/poznan/1,36001,12120298,Problemy_poznanskiego_biura__Urzad_sciagnie_turystow.html
itp
http://www.google.pl/search?q=Alba+Tour&rls=com.microsoft:en-US&ie=UTF-8&oe=UTF-8&startIndex=&startPage=1#q=Alba+Tour&hl=pl&safe=off&tbo=1&rls=com.microsoft:en-US&output=search&source=lnt&tbs=qdr:h&sa=X&ei=wSL_T8bkJMuRswaRk4WBAg&ved=0CAgQpwUoAQ&bav=on.2,or.r_gc.r_pw.r_qf.,cf.osb&fp=aed9d39c93c6e54d&biw=1440&bih=809
Jeszcze trochę a trzeba będzie dodatkowy podatek płacić na ściąganie turystów do kraju. Brak odpowiedzialności karnej właścicieli firm prowadzi do defraudacji i oszustw. Tylko nie wielka część pieniędzy wraca do pokrzywdzonych, a właściciele mają się dobrze.
Może mi ktoś wytłumaczyć dlaczego ktokolwiek zgadza się na ODDANIE własnego paszportu w kraju poza Unią Europejską?
Przecież to czystej krwi głupota i idiotyzm.
które to już biuro turystyczne w tym roku pada w Polsce?
Moja znajoma 2 tygodnie temu temu miała lecieć do Egiptu - full inclusive, 2 tygodnie. I w ostatni dzień dostała telefon, że lot odwołany, biuro padło, kasę wcięło. Sky cośtam.
Znów coś padło czy to to samo?
Tygrys Europy, największy wzrost PKB, a firmy padają jak muchy. ROTFL propaganda sukcesu jak za Gomułki.
Takie są niestety konsekwencje nadmiernego oszczędzania na wycieczkach.
Pierwsze słyszę o tym biurze - nigdy by mi do głowy nie przyszło żeby jakiejś dziwnej firemce poświęcić moje bezpieczeństwo w Afryce...
Tygrys Europy, największy wzrost PKB, a firmy padają jak muchy. ROTFL propaganda sukcesu jak za Gomułki.
firmy bankrutuja na calym swiecie. jedna z cech kapitalizmu.
mnie za to czasami brakuje takiego zamordyzmu ala putin, przynajmniej przy takich glosnych sprawach - pada biuro podrozy, ludzie pieniadze stracili? jebut, zarząd do pierdla na pare lat, ew. niech oddzadza wszystko ze swoich majatkow.
a nie, kurwa, czytam w wiadomosciach, ze komornik nie moze dlugow sciagnac, bo jeden z drugim przepisali dom na brata i majatku zadnego nie posiadaj.
a szaremu przedsiebiorcy zus ze skarbowka ostatni grosz wydra z gardła...
pablo397 - no tak normalka...
Budowaliśmy autostrady: Kilkaset firm poszło z torbami - normalka :)
Sezon urlopowy - co ~2 tygodnie pada biuro podróży.
To raczej nie cecha kapitalizmu - tylko kombinatorstwa i zwykłego złodziejstwa.
Predzej dojdzie do oligopolu - zostanie kilka biur podrozy, ktore beda sciagac gigantyczna kase, a jednoczesnie nie tak duza by wykupic konkurencje.
Wczoraj w supermarkecie mialem okazje sprawdzic jedna z rzeczy, do ktorej sie juz dlugo przymierzalem - sprawdzenie gdzie produkuje sie Polskie piwa. Otoz wszystkie byly albo z Poznania, albo z Zywca, albo od Carlsberga - jedynie piwa regionalne ciagle sa rozlewane w malych browarach.
pablo397: Nie przesadzaj, na pewno wiesz ze przepisanie na brata niewiele daje, bo do 5 lat po takim przepisaniu można z takiej nieruchomości egzekwować długi (skarga pauliańska), wiec po co takie rzeczy piszesz?
A w putinowskiej Rosji to do paki ida tylko ci ktorzy z Putinem akurat maja nie po drodze. Putinowscy bandyci na szczycie wladzy kradna co sie da, robia przekrety o jakich nasi nawet by nie marzyli i mają się bardzo dobrze.
Azzie -->
masz i czytaj
jak widac, mozna w naszym kraju miec w dupie regulowanie należności i życ jak pan
pablo397: Zyjesz na tym swiecie nie od dzis, nie wiesz jakiej jakosci mamy media w Polsce?
Przeciez nigdy nie napisza tak jak jest, tylko tak jak chca abys myslal...
Jeden porzadny artykul...
http://www.rp.pl/artykul/10,912049-Restaurator-umknal-komornikowi.html
Wierzyciele znanego restauratora liczyli, że odzyskają choć część długów. Nie udało się, bo jedyna osoba, która wpłaciła wadium, nie stawiła się w sądzie.
Trudno się coś licytuje, jak nie ma nabywcy...
Poza tym wyszło na jaw, że dwa dni temu Adam Gessler przepisał swoje udziały w nieruchomości na brata Piotra. [...] Mimo odwołania licytacji miasto nie rezygnuje. Chce wystąpić do sądu z tzw. skargą paulińską. - Można to zrobić wtedy, gdy istnieje podejrzenie, że dłużnik, chcąc ukryć majątek, przepisuje go na inne osoby. I jeśli sąd potwierdzi taką sytuację, może anulować akt notarialny przenoszący własność - mówi Mateusz Dallali.
Czyli tak jak pisałem powyżej. Z tym że niby gazeta a nie potrafią poprawnie napisać. Skarga jest pauliAńska a nie paulińska.
ganek --> To jest tak. Biuro musiało (chyba, nie jestem pewien na 100% czy jest taki przymus) mieć ubezpieczenie. Jeśli miało to jest jakaś kwota gwarancji w ramach tego ubezpieczenia. W ramach tej gwarancji najpierw pokrywane są koszty powrotów do kraju ludzi, którzy już wyjechali (oni nie dostaną żadnego zwrotu już). Jeśli z kwoty gwarancji pozostała jakaś suma, jest ona proporcjonalnie do wartości wycieczki dzielona na ludzi, którzy wykupili wycieczkę, a jeszcze nie wyjechali.
Znam temat ze spraw Orbis i Selectours i tam na te zwroty było mniej niż połowa sumy gwarancji. Ludzie odzyskali tylko część wpłaconych pieniędzy.
Warto dowiedzieć się kto ubezpieczał biuro i od nich uzyskać informację na temat wielkości gwarancji i prognozowanych wysokości zwrotów.
Polecam się jednak uzbroić w cierpliwość, taka procedura może trwać ponad rok (i to nie z winy ubezpieczyciela tylko Urzędu Marszałkowskiego, bo to on tak naprawdę zarządza tą kasą).
Jakbyś miał jakieś pytania jeszcze to pisz (choć zalecam uderzać do ubezpieczyciela), kiedyś odpowiem, ale nie gwarantuję, że będzie to szybko, bo jestem na wakacjach i forum odpaliłem pierwszy raz od prawie 2 tygodni. :P
pablo397---> nie wierz we wszystko, co napiszą w gazetach. Wierutną bzdurą jest możliwość uniknięcia licytacji nieruchomości przez przepisanie jej dwa dni przed terminem licytacji na kogokolwiek. Licytacja to już bardzo zaawansowana część postępowania egzekucyjnego (po wniosku, zajęciu, opisie i oszacowaniu - co może trwać i około roku). Po zajęciu nieruchomości przez komornika (co musiało w tym przypadku nastąpić jakiś rok wcześniej) żadne zbycia, obciążenia tej nieruchomości nie odniosą już żadnego skutku - art. 930 k.p.c. rozporządzenie nieruchomością po jej zajęciu nie ma wpływu na dalsze postępowanie.
Komornik mógł więc bez żadnego problemu zlicytować nieruchomość. A to, że w pierwszym terminie licytacji prawie nigdy nie ma chętnych (po co kupować coś za 3/4 ceny jak można za 2/3) to już inna inszość.