Antywirus
Siema!
Dostalem (do mobo) pakiet Nortona Internet Security 2010, ale to kompletny szajs (strasznie zamula kompa- dziala full na 4 rdzeniach!!!) i postanowilem zalatwic sobie cos lepszego. Czytalem troche na innych forach; jedni mowili ze nie ma sensu wydawac na antiwirusa i bawic sie avira z firewallem. A co wy polecacie ? Mialem kiedys stara wersje Eseta nod32 i w miare chodzilo. Jak jest z nim teraz ?
Kaspersky Internet Security 2011. Super antywirus. Rozprawi się z każdym wirusem. A zamula tylko start systemu(trzeba czekać ok. 10 sekund dłużej na włączenie się kompa) a tak to wogule nie zamula. Polecam.
Avast
co do Nortona, to jest to jeden z najlżejszych obecnie antywirusów, więc problemu szukaj gdzie indziej.
Bierz NOD32. Kaspersky przy nim to szajs ;) Mam testową wersję NOD32 i bierze mi tylko 62mb ramu. W trakcie skanowania jedyne 85mb! Komputer działa jak bez antywirusa :D Nie ma nic w stylu zamulania startu systemu.
PS : W trakcie skanowania mogłem nawet grać xD Co prawda czasem dysk przymulał ale to było kilka razy. Naprawdę jestem pod wrażeniem. Jeśli nie chcesz w ciemno kupować ściągnij wersję testową z głównej strony eset. Wcześniej miałem darmowego Avasta i różnica jest naprawdę duża.
wiedenski kurier- mozliwe ze to jest jakas starsza wersja nie wiem, moze 2009 czy 8 ale zmula niemilosiernie (jest tam nawet pasek zuzycia CPU pokazany- antywirus- 75%)