Forum Gry Hobby Sprzęt Rozmawiamy Archiwum Regulamin

Forum: Uderzyliście kiedyś kogoś w twarz?

12.01.2012 00:13
1
Jeż.
29
Centurion

Uderzyliście kiedyś kogoś w twarz?

Jak w tytule. Nie chodzi tu o jakiegoś liścia ale uderzenie pięścią w twarz. Jakie były tego konsekwencje, ewentualnie obrażenia? Wypowiedzcie się :)

12.01.2012 00:14
MavericKK
2
odpowiedz
MavericKK
77
IEM 2k14 2k15 2k16 Staff

Nie kapuje po co takie pytanie...

Tak, jak to uderzenie albo koles sie popłakał i uciekl albo stanal do walki
myslec myslec to nie boli

12.01.2012 00:15
Garret Rendellson
3
odpowiedz
Garret Rendellson
87
Legend

Zdarzyło się

post wyedytowany przez Garret Rendellson 2016-08-06 18:10:09
12.01.2012 00:17
4
odpowiedz
demon92
155
Senator

Kilka razy w gimnazjum, z czego 2 razy trochę krwi i tyle. W liceum też miałem ochotę, ale dałem sobie siana. Teraz już nikt mnie nie wkurza(studia = normalni ludzie) to i bić się nie ma z kim. Tak z ciekawości skąd to pytanie?? Masz ochotę kogoś obić i boisz się reakcji tej osoby/otoczenia??

12.01.2012 00:23
5
odpowiedz
zanonimizowany645553
3
Senator

Raz ale porządnie. W sumie nie ma sie czym chwalic bo koles byl dwa lata mlodszy ode mnie a bylo to w podstawowce jeszcze. walka skonczyla sie po jednym strzale i obylo sie bez krwi. Nic przyjemnego, sam nigdy piescia nie dostalem...

12.01.2012 00:32
6
odpowiedz
Jeż.
29
Centurion

Skoro już pytacie to moje pytanie bierze się z niedawnej sytuacji. Ogólnie miałem nieodpartą ochotę obić jedną osobę (choć z natury jestem bardzo spokojny), ale jakoś tam się powstrzymałem. Z jednej strony nie chciałem psuć połowy imprezy, z drugiej znam gościa już kilka lat i jako tako się dogadywaliśmy no i po trzecie to trochę się bałem czy nie przesadziłbym z siłą. :) Uderzyć bym go uderzył i jeśli skończyło by się na śliwie czy coś to nic by się nie stało, gorzej jakby nos połamał czy coś. Dlatego pytam czy Wy nie mieliście podobnych sytuacji i jak to się skończyło.

12.01.2012 00:32
MavericKK
7
odpowiedz
MavericKK
77
IEM 2k14 2k15 2k16 Staff

[4] pamietasz to jakby bylo wczoraj co?

12.01.2012 00:36
8
odpowiedz
zanonimizowany574238
37
Senator

Piescia ? Czasami. Zazwyczaj noga, lokiec, glowa.

spoiler start

Nie lubie sie macac i przytulac

spoiler stop

Konsekwencje? Wygrana lub przegrana walka i spokoj na przyszlosc. Zaleznie od sytuacji

12.01.2012 00:41
9
odpowiedz
demon92
155
Senator

@Jeż.: Ja biłem się z gośćmi których znałem po kilka lat, nawet z rodziną i szczerze mówiąc mi to nie przeszkadzało, no ale dobrze, że sobie dałeś spokój, bo psuć imprezę to już trochę głupio po za tym raczej nie przepadam za rozwiązaniami siłowymi i jeśli się da to lepiej słowami problem rozwiązać.

12.01.2012 00:49
10
odpowiedz
Jeż.
29
Centurion

[11] - Raczej mi nie przeszkadzało, że znam bo należało mu się jak nikomu, ale jakoś obawiałem się, że mogę mu zrobić jakąś poważną krzywdę i później same problemy.

12.01.2012 01:24
PanSmok
11
odpowiedz
PanSmok
208
Senator

[10] - Amen.

12.01.2012 02:44
litlat
12
odpowiedz
litlat
80
(A)//(E)

Z tym daniem w morde to jest problematyczna sprawa. W podstawówce tłukliśmy się max co 3 dni i nikomu nigdy nic się nie stało... no prawie ;)
W gimnazjum tłukliśmy się raz w miesiącu i też było w miarę dobrze.
W liceum tłukliśmy się raz w całej karierze i skończyło się na wybitych zębach, złamanym nosie i wybitej szczęce...
Teraz to strach się bić ;P

12.01.2012 04:43
13
odpowiedz
Zenedon
51
Senator

W liceum tłukliśmy się raz w całej karierze i skończyło się na wybitych zębach, złamanym nosie i wybitej szczęce...
Teraz to strach się bić ;P

No risk, no fun! :D

Gardzę przemocą.

12.01.2012 06:57
Bullzeye_NEO
📄
14
odpowiedz
Bullzeye_NEO
185
1977

nawet wczoraj, wiec nie denerwujcie mnie

12.01.2012 07:14
Mr. JaQb
😉
15
odpowiedz
Mr. JaQb
64
Senator

Tylko jak byłem bardzo wkurzony, bo jak wiadomo - twarz jest delikatna i widzi się ją pierwszą, więc jak nie biłem się o coś ważnego - uderzałem w taktyczne miejsca, teraz unikam bitek, chyba że ktoś mnie sprowokuje na przykład idiotycznym zachowaniem wobec mnie i moich przyjaciół

12.01.2012 07:29
AyenoKanno
16
odpowiedz
AyenoKanno
160
SomeoneElse

Kilka razy się zdarzyło. Głównie przez kobiety albo pieniądze. Jak się to kończyło? bardzo różnie - śliwa pod okiem, złamany nos, raz nawet niefortunnie typka trafiłem i musiałem wzywać pogotowie...i tu moja rada - jak już się zdecydujesz z nim tłuc to uważnie wybierz miejsce w którym to zrobisz...najlepiej z dala od krawężnikow, dużych kamieni itd. bo niewinne uderzenie może się przerodzić w nieszczęście. Generalnie to unikam walki ale jak to mówią "jak trzeba to trzeba" .

12.01.2012 07:40
ES_Lechu
17
odpowiedz
ES_Lechu
108
Mocny Mariusz

Pare razy, wiekszosc to byly pierdołowate bójki z kumplami w szkole, obrazen zadnych i kazdy zapominal o sprawie po 1 godzinie lekcyjnej, ale od paru lat juz nie bylo zadnej wiekszej okazji do uderzenia kogokolwiek.

Jedyny wyjatek to jak kompletnie wstawiony na woodstocku jednym strzałem pozbawilem przytomnosci typa za "przystawianie sie do mojej dziewczyny". Jak juz padł na glebe i oczy mu sie wywinely do tylu okazalo sie, ze jego schylona pozycja (ala przytulanie) wobec mojej dziewczyny była prośba o potrzymanie bluzy bo musi zawiązać buta (było głośno wiec musiał mowic prosto do ucha). Pomijam fakt, ze byłem wtedy w samych skarpetkach. Z jednej strony mi wstyd, dziewczyna była troche zła. Z drugiej nie sądziłem ze takie cos jest mozliwe poza filmami, dziewczyna była ucieszona, ze tak o nią walcze lol.

p.s jesli czyta to ten gosciu, przepraszam.

12.01.2012 07:46
18
odpowiedz
Fett
194
Avatar

No cholera nigdy nie było okazji :P Albo wyglądam groźnie i się mnie wszyscy boją, albo przez cale życie z litości mnie nikt nie zaczepiał :P

Tak to parę razy na treningu, ale to się nie liczy. Lekko, w rękawicach i w kaskach więc...

12.01.2012 08:35
19
odpowiedz
zanonimizowany789322
28
Senator

Kiedyś gościu z klasy mnie wkurwił(nie pamiętam o co poszło), ale zdążyłem go tylko przydusić do ściany, bo zaraz kumple zareagowali.

12.01.2012 08:43
20
odpowiedz
Gandalf.
48
Senator

Byłem na zakupach w Tesco. Miałem tylko kilka produktów w koszyku i na dodatek bardzo mi się śpieszyło, więc wepchnąłem się przed rodzinkę z wózkiem, z którego wręcz wypadały już towary. Nagle jakiś facet zaczął się na mnie wydzierać i wyzywać od najgorszych. Olałem go, zapaliłem papierosa na parkingu, a tu - nie uwierzycie - znowu ten sam gość wydziera na mnie japę, cały czerwony ze złości i jeszcze chce ze mną iść na solo. Ja, spokojny chłopak, mówię mu, żeby lepiej łyknął relanium, a tu nagle dostaję od dziada plaskacza. Wkurzyłem się, więc pokazałem mu kilka szybkich ciosów, których nauczyłem się od kolegi, instruktora karate. Na koniec dostał jeszcze dwa razy z buta i sobie poszedłem. Wszystkiemu przyglądał się jego synalek, który nawet mu nie pomógł, w takim był szoku.

12.01.2012 09:11
😜
21
odpowiedz
zanonimizowany4090
97
Legend
12.01.2012 09:15
😃
22
odpowiedz
StaryWyjadacz
5
Centurion

widzę same fightery na forum, tekken robi swoje..

12.01.2012 09:23
graf_0
23
odpowiedz
graf_0
117
Nożownik

Parę razy w ostatniej klasie podstawówki - z kumplami bliższymi i dalszym. Generalnie skończyło się na siniakach.
W czasie studiów za to ja treningu raz dobre strzały zebrałem - nawet nie poczułem jak pęka mi łuk brwiowy i krwią się zalewam :)

12.01.2012 09:30
😃
24
odpowiedz
Gandalf.
48
Senator

smuggler --> nie denerwuj mnie, bo oprócz karate znam aikido, kung-fu, ju-jitsu, taekwondo i jeszcze kilka innych fajnie brzmiących słów.

12.01.2012 09:38
😜
25
odpowiedz
zanonimizowany4090
97
Legend

A ja znam Wanie, a on ma kalasza

12.01.2012 09:39
faner
26
odpowiedz
faner
38
Senator

12.01.2012 10:35
Devorels
27
odpowiedz
Devorels
66
The Phenomenal One

Tak gościowi poszła krew z nosa

12.01.2012 11:29
Jedziemy do Gęstochowy
😜
28
odpowiedz
Jedziemy do Gęstochowy
136
TURBO LOVER

Ani razu, ja tez nie dostałem nigdy.

12.01.2012 11:38
29
odpowiedz
zanonimizowany425253
89
Generał

Tak zdarzyło się parę razy. Miałem nawet taką sytuację, że w odpowiedzi był rzut nożyczkami, ledwie co uchyliłem się.

12.01.2012 13:21
30
odpowiedz
Zenedon
51
Senator

w odpowiedzi był rzut nożyczkami

Jak Jackie Chan...

12.01.2012 13:22
wysiak
31
odpowiedz
wysiak
95
tafata tofka

Jackie Chan by nozyczki zlapal i odrzucil.

12.01.2012 14:18
kzwwdo
32
odpowiedz
kzwwdo
75
Generał
12.01.2012 14:28
Romo69
📄
33
odpowiedz
Romo69
58
9900NT

Tak.

12.01.2012 15:02
maciejkami
34
odpowiedz
maciejkami
67
Jónior

Tak nie raz. Twarz na początku nie boli, nawet nic nie czuć, ale potem, gdy emocje ochłoną kilka dni bólu. ^^

12.01.2012 15:35
😃
35
odpowiedz
Zenedon
51
Senator
Wideo

wysiak --> http://www.youtube.com/watch?v=IQTp5BL5MMU
A może Kurt Russel?

12.01.2012 15:36
Kot_Rysiek
36
odpowiedz
Kot_Rysiek
38
Garrus Vakarian

zdarzyło się

12.01.2012 16:00
EspenLund
37
odpowiedz
EspenLund
118
Legend

Jakoś nie lubię wchodzić w konflikty z typami, zawsze da się jakoś dogadać coby nie musieć się po mordach prać. Dwóch moich kumpli (figo fago po wódzie) miało połamane szczęki, w odstępie kilku miesięcy. Co fajniejsze ten który miał później połamaną śmiał się z tego pierwszego, no i się dośmiał :).
Bardzo miło im było pić zupki przez słomkę a potem chodzić dłuższy czas z jakimiś drutami i gumami w gębie.
A uderzyć kilka razy uderzyłem, ale to dawno było. No i dostałem z "partyzanta" tak że do tej pory nie mam małego kawałka jedynki...

12.01.2012 16:03
ryder  wieczny palacz
38
odpowiedz
ryder wieczny palacz
74
miszczupiszczu

Nie raz...raz gościowi rzuchwe wywaliłem xd I co za tym poszło? Sprawa w sądzie , żałuje tego..

12.01.2012 16:11
39
odpowiedz
lech2x
68
lol noob?

ha przypomniał mi się motyw z lat gimnazjalnych gdzie przed rozpoczęciem roku z bardzo dobrym kumplem robiliśmy zakupy przez bodajże 1 klasą gimnazjum, byliśmy bardzo narwani w tamtych czasach, wkładając zeszyty do półki dostałem drzwiczkami po ryju które on kopnął 'dla jaj' w geście dezaprobaty tak głupich żartów sprzedałem mu prostego po czym obaj szliśmy w pierwszy dzień do szkoły z pipami i mieliśmy powód do wspominania przez następnych kilka lat he

12.01.2012 17:43
AmeRicaN95
😜
40
odpowiedz
AmeRicaN95
20
JLB

Zdarza się co jakiś czas. Obrażenia ? Czasem opuchnięcie, czasem śliwa a czasem sam dostałem wpie****. Morda nie szklanka

12.01.2012 17:56
A's
41
odpowiedz
A's
75
Nic na pokaz!

Oczywiście, że uderzyłem, ale nie przypominam sobie sytuacji, w której to ja byłem agresorem.

12.01.2012 18:07
42
odpowiedz
Luridor
45
Konsul

Tylko raz w podstawówce... szybki shot z pięści, nic nie było widać. Setki razy w rękawicach. Teraz jakbym już musiał się bić, starałbym się uderzać w co innego niż twarz. Wątroba, brzuch, nogi, splot. W twarz co najwyżej dla zdezorientowania. Bardzo łatwo można uszkodzić, a potem ktoś może udowodnić, że został pobity.
[34] Podczas walki często nic nie boli bo działa adrenalina.

12.01.2012 18:12
Belert
43
odpowiedz
Belert
172
Legend

tak nie raz , sam tez dostalem , normalka ,ale odkad sie ozenilem uspokoilem sie ;)

12.01.2012 18:24
Lenii
44
odpowiedz
Lenii
78
You`ll Never Walk Alone

Musiałem, chodziłem do gimnazjum.

12.01.2012 18:39
👍
45
odpowiedz
bartek
9
Legend

Ostatnio dojechałem jakiegoś Janusza z wąsem na parkingu pod Tesco.

12.01.2012 19:02
46
odpowiedz
alhaszasz
104
Generał

W Gimnazjum, czyściutki liść dla kolesia co mnie drażnił

12.01.2012 19:38
Mutant z Krainy OZ
😜
47
odpowiedz
Mutant z Krainy OZ
211
Farben

[20][45] Teraz się nie dziwię, że młody go nie bronił, kiedy prało go kilka osób.

12.01.2012 20:03
Mikołaj™
48
odpowiedz
Mikołaj™
68
Strikeout

Want to hear some true story?
Znajomego w drodze do domu napadło paru kolesi. Broniąc się uderzył jednego w twarz, złamał mu szczekę. Uciekł. Dostał do wyboru 15 tysięcy odszkodowania albo 3 lata w więzieniu.

Bronisz się - jesteś przestępcą.

Już lepiej kogoś kopnąć w jaja.

12.01.2012 20:58
Pizystrat
49
odpowiedz
Pizystrat
107
VictoriaConcordiaCrescit

Nigdy nie dostałem z pięści/liścia w twarz. Dostałem tylko z baniaka na sylwestrze kiedyś za nic jak byłem solidnie napruty i zgonowałem siedząc na regale.

A czy komuś przywaliłem? Nie, nie miałem okazji tak na serio. Ale powiem tyle, że boksowałem się jakiś czas temu z kolegą, który chciał się pojedynkować, oczywiście na rękawice. Chyba nie muszę mówić, że wygrałem, no może jednak mu przywaliłem :D

A na szczęście na ulicy nikt mnie nie zaczepia z dresów/żuli czy innego marginesu, choć jestem szczupłej budowy ciała. Więc ulicznych walk nie prowadziłem.

12.01.2012 21:03
50
odpowiedz
Mitaqu
11
Pretorianin

no zdarzało się nie raz:P

13.01.2012 00:23
51
odpowiedz
Jeż.
29
Centurion

[12] - No właśnie im człowiek starszy tym każda bójka bardziej niebezpieczna. Widać dobrze, że się jednak powstrzymałem, chociaż z drugiej strony kilka lowkicków mógł otrzymać żeby chociaż zdał sobie sprawę z pewnych rzeczy. Tak czy inaczej twarz to jednak nie byłby najlepszy pomysł, no chyba, że w samoobronie.

13.01.2012 00:31
😉
52
odpowiedz
zanonimizowany437617
120
Legend

Posiadam dwa naderwane łuki brwiowe, tak popularne wśród kobiet i zachęcające do niegrzecznych mężczyzn. Rekompensatą może być jedynie to iż taką sama przypadłością obdarzyłem mnóstwo niegrzecznych mężczyzn :)

13.01.2012 02:22
settoGOne
53
odpowiedz
settoGOne
89
settogo

A liczy się też pindolem?

13.01.2012 09:40
Moshimo
54
odpowiedz
Moshimo
91
FullMetal

[53] pozamiatal ;]

13.01.2012 17:01
gtx295xD
55
odpowiedz
gtx295xD
81
Szef Syntetycznej Mafii

Raz dostał jeden typ bo mu się należało o tyle. Ale to lekko bo w tedy nie miałem jeszcze zbyt dużo siły.

23.03.2012 18:48
56
odpowiedz
badyl19
1
Junior

tak pare razy w oko z lewego sierpa gosciu od razu zlapal sie za oko i uciekl potem mial sliwe pod okiem

23.03.2012 18:51
😃
57
odpowiedz
zanonimizowany560811
101
Senator

Nie dość że kozak to jeszcze archeolog ;d

23.03.2012 18:52
58
odpowiedz
mckk
28
Senator

dobry wariat

23.03.2012 18:54
59
odpowiedz
zanonimizowany789322
28
Senator

@badyl19 -> po co odkopujesz?

23.03.2012 18:58
Janczes
😈
60
odpowiedz
Janczes
150
You'll never walk alone

1 raz z piąchy prosto na warge.

23.03.2012 19:05
61
odpowiedz
YogiYogi
127
Generał

Co to za pytanie ?

Konsekwencje Cię interesują ? Proszę bardzo:

- rozległe obrażenia twarzy
- uszkodzenie gałki ocznej (pozbawienie wzroku))
- uszkodzenie oczodołu
- złamanie szczeki, długa i bolesna rehabilitacja
- uszkodzenie nerwu twarzy - wbrew pozorom proste do osiągnięcia - w efekcie paraliż
- złamanie nosa z możliwością wbicia kości i chrząstek nosa wgłąb - w efekcie krwiak, możliwość obrażeń wewnętrznych -> zgon
- uszkodzenie nosa jak wyżej - w efekcie uszkodzenie nerwów, brak węchu i co za tym idzie smaku (częste obrażenie przy wypadkach samochodowych)

To tylko w filmach tak wygląda - że się ludkowie okładają pięściami i co najwyżej plują krwią lub tracą przytomność

Tego oczekiwałeś ?

Czy może chwalenia się gimbusów jakimi to byli chojrakami...

23.03.2012 19:08
Coy2K
62
odpowiedz
Coy2K
110
Veteran

tak a propos bójek w obronie własnej - brata kiedyś napadło dwóch łebków jak jeszcze mieszkał w Warszawie. Wracał w nocy do domu, był lekko podchmielony więc się stawiał, jeden z nich wyciągnął pistolet żeby brat spokorniał, ale ten nadal się rzucał... jak to po pijaku - godmode i te sprawy. Szczęście że skończyło się tylko na pobiciu, bo gdyby łepek był trigger happy to bym brata nie miał

23.03.2012 19:21
Trzynaście;
63
odpowiedz
Trzynaście;
109
Trzynastka

Nie pamiętam

23.03.2012 19:24
👍
64
odpowiedz
Pallar Anders Visa
41
Pretorianin

Dawno temu, w podstawówce. Jeden taki mnie strasznie wkurzał, od dawna, taka klasowa piz*a i dupowłaz. Zaczęło się od jakiejś pyskówki, gróźb, w końcu on rzucił we mnie dziennikiem, oberwałem kantem - podbiegłem i przyrżnąłem pięscią w twarz.
Do dziś nie wiem czy to uderzenie nie za bardzo mi wyszło czy ten dziennik trafił w rękę (ale na 99% to pierwsze) bo od tamtej pory mam lekko wybitą (czy przemieszczoną) kość w ręce, tą od najmniejszego palca (taka mała górka, garb).

Potem nigdy się nie biłem, konflikty rozwiązywałem pokojowo, zresztą może też nie musiałem bo sporo podrosłem. :)

Ale były sytuacje, że żałuje, że nie pobiłem kogoś - kilka razy miałem pecha (będąc jeszcze "mikry", tzn. wysoki, ale strasznie chudy), że chciano mnie okraść. Raz chciano mi nawet zabrać rower, na którym jechałem - gnój zastawił mi drogę, chwycił za kierownicę i zaczął wołać koleżków. Nacisnąłem na pedał i odjechałem czym prędzej, ale później odgrywając scene w myślach chciałem gościa zmasakrować. Wiadomo...

Raz szedłem po ulicy i jakieś starsze palanty wyciągnęły gaz i niby ukradkiem psiknęli go na wysokości moich oczu, mijając mnie. Oczywiście nie mogłem nic zrobić, ale chciałbym ich teraz, po latach, dorwać. Aggressum attractus!

23.03.2012 19:24
65
odpowiedz
Raziel
136
Legend

podobnie jak reszta wpisujących się tutaj - ja również siałem grozę i postrach. Tu jednemu nos przestawiłem, tam w zęby dałem bo się źle popatrzył. Sam oczywiście nigdy nie dostałem więc nie wiem jak to jest, hie hie, chętnie bym oberwał ale wiecie chłopaki, mam od urodzenia taki refleks i odruchy, że nie da się mnie uderzyć. Raz nawet takiemu zapłaciłem żeby mnie uderzył bo chciałem poczuć się jak inni, szarzy ludzie, no, ale skończyło się kurde znowu złamanym nosem dekilwenta, nie wiem jak ja to zrobiłem, ręce i nogi same zaczęły latać tworząc pozy i uderzenia. Widzę, że jednak nie jestem sam, fajne z was chłopaki, odzyskałem nadzieję

23.03.2012 19:26
😉
66
odpowiedz
kong123
115
Legend

Pomijając już fakt, że ktoś odgrzebał stary wątek należałoby zadać pytanie:

Czy dostaliście kiedyś od kogoś w twarz? Może niech ktoś sobie taki temat obierze i wątek założy...

23.03.2012 21:01
67
odpowiedz
Raziel
136
Legend

kong123 ==> nie byłoby żadnych odpowiedzi i wątek by przepadł:D

23.03.2012 21:26
PanSmok
68
odpowiedz
PanSmok
208
Senator

Ja dostalem - piescia, noga( kolano jest wredne - zazwyczaj trafia w przycisk reset ), czasem lokciem, czolem. Nadal zyje i dobrze sie bawie...

23.03.2012 21:50
A's
69
odpowiedz
A's
75
Nic na pokaz!

kong123 -> Dostałem kilka razy, ale niezbyt mocno. Najbardziej utkwiło mi w pamięci jak na meczu (piłka ręczna) koleś miał do mnie jakiś problem, podszedł do mnie i mnie popchnął. Ja od razu podbijam do niego, zaczął coś do mnie chrząkać i nagle dostałem strzała w brodę. Nieźle się wkurw.. no wkurzyłem się, adrenalina zadziałała gość po dwóch mocnych ciosach padł. O konsekwencjach może nie będę pisał ;)

23.03.2012 22:12
dVk.
70
odpowiedz
dVk.
128
Legend

Podstawówka. Obiłem kolesiowi mordę, bo ja jako miły i grzeczny chłopak byłem często zaczepiany przez klasowego "kozaczka". Raz wkurwa dostałem obiłem mu twarzyczkę i skończyło się szacunkiem do końca 6 kl. Teraz staram się nie bić. Po prostu, boję się konsekwencji, że komuś lub mi coś się stanie lub konsekwencji prawnych.

23.03.2012 22:13
xanat0s
😁
71
odpowiedz
xanat0s
195
Wind of Change

<-- Raziel

Dobre i celne spostrzeżenie :)

23.03.2012 22:29
kain1
72
odpowiedz
kain1
21
Rammstein

Nie lubię przemocy :P Nigdy nikomu mordy nie obiłem jak i mi nikt nigdy nie obił :) I mam nadzieję że to się nie zmieni

23.03.2012 23:21
73
odpowiedz
zanonimizowany4090
97
Legend

I sam dostal i sam przywalil... ale w obu wypadkach bez specjalnych negatywnych konsekwencji dla trafionych.

Z troszke innej beczki - cieplo sie zrobilo, wiec zaczal sie sezon na imprezki podworkowe, grillowanie i takie tam. W ostatni weekend budza mnie o 2 czy 3 (w sobote) jakies wrzaski za oknem. Imprezowala klasa srednia w wieku lat okolo 30 (sadzac z glosow) no i nie wiem o co poszlo, ale te dialogi...
- Zajebie cie! Zobaczysz! Moj prawnik cie zniszczy!!!
- Taak? Ty frajrze, do konca zycia sie nie wyplacisz, komornik ci firme zajmie!
Przyznam, ze nawet mi wkurw z powodu wybudzenia od razu przeszedl. Najwyrazniej teraz nie daje sie juz z piesci po twarzy, co najwuzej ciska sie w twarz wizytowka. :)

23.03.2012 23:24
Cookie™
😃
74
odpowiedz
Cookie™
40
Ciastek

[65] +1

23.03.2012 23:37
Stalin_SAN
75
odpowiedz
Stalin_SAN
56
Valve Software

Bardzo nie lubię rozwiązań siłowych, szczególnie dla tego że boję się że mogę dla gościa wybić zęba czy złamać nos, później sprawa w sądzie albo nie daj Boże jakieś odszkodowania, nie wiem jak mocno trzeba na mnie siąść abym to ja był agresorem, nie przypominam sobie takiej sytuacji, ale z 2-3 razy w obronie własnej zdarzyło się komuś walnąć sierpa, na szczęście kończyło się na siniakach, mam nadzieję że takie sytuacje w moim życiu będą zdarzały się jak najrzadziej.

24.03.2012 00:03
pawlix90
76
odpowiedz
pawlix90
32
Konsul

[65]

Na szczęście nie jestem sam. Ja niegdy nie lubiłem przemocy ale pewnego razu gdy szedłem ze szkoły do domu w lesie napadli mnie dresiarze, było ich pięciu. Wybiegli z poza drzew z maczetami niczym waszka G i zaczeli mi grozić że jak nie dam telefonu i skarpet to mnie pobija maczetami. coś mną ruszyło nie wiedziałem co sie dzieje zaczełem okładać wszystkich, najpierw połamałem jednym ciosem wszystkie maczety potem jednym uderzeniem w ziemie powaliłem wszystkich na glebe, nikt nie mógł wstać tylko jeden wstał podszedłem do niego i strzeliłem mu w twarz

Moja odpowiedź brzmi .. Tak uderzyłem kogoś kiedyś w twarz, a konsekwencji nie miałem

24.03.2012 07:31
Cobrasss
77
odpowiedz
Cobrasss
158
Senator

:D jak ma się starszego brata, to wszystko jest codzieniością, nigdy nie zapomnę równoczesnego uderzenia w nasze twarze, ja oberwałem w usta a brachol w nos

24.03.2012 19:22
😃
78
odpowiedz
Jeż.
29
Centurion

[61] - Wyluzuj troszkę. Ciskasz się conajmniej jakbyś dostał od kogoś w twarz :P .

24.03.2012 19:59
79
odpowiedz
zanonimizowany649466
114
Senator

Raz jednej kobiecie z bani rypnąłem

24.03.2012 22:00
80
odpowiedz
Poeta
6
Legionista

Tak, Mickiewicza.

25.03.2012 00:27
81
odpowiedz
demon92
155
Senator

@YogiYogi: Czemu od razu "Czy może chwalenia się gimbusów jakimi to byli chojrakami..." gość pyta to odpowiadamy jak to było jak się było młodszym i głupim i się biło, chociaż ani to fajne ani miłe, szczególnie jak ci farba z nosa leci, a ty od razu o gimbusach.

Żeby nie było, że jestem gimbusem i się chwale jaki to ze mnie chojrak, to zazwyczaj to ja bardziej dostawałem po mordzie jak już się biłem, o czym wspominałem wcześniej.

25.03.2012 05:27
82
odpowiedz
zanonimizowany787812
26
Konsul

[1] tak parę razy, szczególnie dlatego ze mam dość nerwową prace to i podczas pracy zdążyło mi cie pobić

Pewien facet (na oko to miał 28-30 l.) podchodzi do bramy wejściowej od pewnej Firmy (była zamknięta ok. godziny 2 w nocy) szarpie bramę i krzyczy ze chce samochód (?) wtedy ja podchodzę do bramy (jestem ochroniarzem) i mówię że zamknięte i żeby odszedł bo to teren prywatny (gość był pijany) to on po krótkiej wymianie słów odszedł ale wrócił po 12-13 min. i zaczął kopać bramę wtedy ja trochę zdenerwowany podchodzę do niego i mówię żeby wyp*** , on się wkurzył i zaczął we mnie wyzywać, rzucać kamieniami itd. wtedy otworzyłem "drzwi" obok bramy i do niego wyszedłem (dostając kamieniem w bark) on się rozbiegł i chcąc mnie uderzyć pięścią w twarz trafił pierwszy raz drugi raz za trzecim nie trafił i wtedy ja uderzyłem go w twarz po czym w brzuch ale ten mnie odepchną, ja potknąłem się o krawężnik (chyba to był krawężnik) szybko wstałem a ten do mnie że mnie zabije (był przekonywujący) wtedy wyciągnąłem broń (w tedy był to Glock 17 dla ciekawskich) , była zabezpieczona ale gościu o tym nie wiedział i położył się grzecznie na ziemie jak mu kazałem, po czym skułem mu rączki kajdankami (jednorazówki) potem przyjechała policja (obejrzeli nagranie z monitoringu) i z tego co wiem wsadzili go (chyba) na jakiś czas za napaść i próbę włamu na teren prywatny

rany jakie odniosłem w tym "starciu" to parę siniaków na siedzeniu i rozbity łuk brwiowy

Forum: Uderzyliście kiedyś kogoś w twarz?