Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

Project CARS Przed premierą

Przed premierą 7 lutego 2013, 11:24

autor: Przemysław Zamęcki

Gra we wszystko na wszystkim. Fan retro gratów i gier w pudełkach, które namiętnie kolekcjonuje.

Graliśmy w Project CARS - realistyczne wyścigi nabierają rumieńców

Project CARS chce zawojować rynek wyścigów przeznaczonych zarówno dla hardkorowych fanów spędzających godziny przy rFactorze, jak i tych nieco mniej zaawansowanych, którym podobały się oba Shifty. Czy grze uda się połączyć tak zróżnicowane społeczności?

Przeczytaj recenzję Recenzja gry Project CARS - najładniejsze wyścigi w historii

Artykuł powstał na bazie wersji PC.

PROJECT CARS TO…
  • możliwość rozwoju kariery w kilku dyscyplinach motorowych;
  • dynamicznie zmieniające się pory dnia i pogoda;
  • wspólna zabawa w kooperacji z drugim kierowcą;
  • realistyczny model jazdy, który nie uniemożliwia dobrej zabawy żółtodziobom;
  • ogromna rola skupionej wokół tytułu społeczności fanów;
  • wysokiej jakości oprawa audiowizualna.

Od ostatniego artykułu poświęconego nowej grze Slighty Mas Studio minął już rok, pora więc zerknąć ponownie, co też szykuje tak zasłużony dla gatunku gier wyścigowych zespół. Project CARS wciąż znajduje się w fazie produkcji, a kolejne wersje co tydzień lub raz na miesiąc (w zależności od formy subskrypcji) trafiają do osób, które zdecydowały się wesprzeć autorów kilkunastoma euro. Warto w tym miejscu nadmienić, że od jakiegoś czasu nie można już zapisać się do udziału w testach gry. Z informacji podanych przez dewelopera wynika, że zanim projekt wszedł w nową fazę, finansowo wsparło go ponad osiemdziesiąt tysięcy osób, a kwota, jaką udało się uzyskać z tego tytułu, wynosi 3,75 mln euro. W związku ze zgromadzeniem wymaganej sumy nabór nowych członków społeczności został wstrzymany.

Jak już wspomniałem, dostęp do zawartości kolejnych wersji zależy od wyłożonej wcześniej kwoty. Najniższy stopień, czyli Junior, niestety nie pozwala wypróbować części dostępnych w grze aut i torów. Dopiero wyższe donacje umożliwiają odblokowanie tras, przeważnie tych niestandardowych, oferujących ściganie się z punktu A do punktu B. Większość tradycyjnych torów można natomiast testować do woli, choć nie wszystkie zostały ukończone. Jest więc m.in. Monza, Laguna Seca, Donnington, Suzuka czy Brno, ale w związku z brakiem odpowiednich licencji w grze nazywają się one inaczej. Zwykle noszą nazwę związaną z miejscem, w którym się znajdują, i tak na przykład Brno to Moravia, a Laguna Seca to Monterey. Fanom sportów motorowych nie powinno to jednak przeszkadzać. W menu widoczne są charakterystyczne obrysy torów, a one same zostały wymodelowane z wielką pieczołowitością.

Kabiny aut i widok w lusterkach robią doskonałe wrażenie. - 2013-02-07
Kabiny aut i widok w lusterkach robią doskonałe wrażenie.

Project CARS nie zamierza stawać w szrankię z rFactorem 2. Choć w grze można zrezygnować z jakiejkolwiek automatycznej pomocy, a autorzy wciąż udoskonalają model fizyczny jazdy i opon, tytuł ma być mocno skalowalny, tak aby trafił do jak największej liczby zainteresowanych. Jednak należy pamiętać, że nie odbędzie się to kosztem uproszczeń w kwestii zachowania auta na trasie. Już w tej chwili rozwiązania autorów budzą podziw: każdy typ samochodu reaguje inaczej, na dodatek możemy dowolnie ingerować w ustawienia pojazdów. Niestety, na razie zdecydowana większość wariantów została zablokowana. Kolejne buildy, a już z całą pewnością pełna wersja gry, będą zapewne prezentować się pod tym względem znakomicie.

Karierę będzie można rozpocząć od wyścigów kartingowych. - 2013-02-07
Karierę będzie można rozpocząć od wyścigów kartingowych.

Lista dostępnych w aktualnej wersji samochodów nie jest zbyt duża i podobnie jak w przypadku torów autorzy na część z nich nie otrzymali jeszcze licencji. Stąd z jednej strony można zauważyć duże wsparcie takich marek jak Caterham, BMW czy Ariel, a z drugiej takie Audi, ścigające się w klasie DTM, występuje już jedynie jako Asano X4. Ważne, że większość wozów znajduje się w Project CARS oficjalnie i już od dawna można wypróbować Pagani Zondę, Gumperta Apollo czy Forda Focusa.

Mniej popularne w Europie dyscypliny motorowe reprezentują samochody NASCAR idealnie nadające się do testowania kilku dostępnych owali, a także kategoria open wheel, w której mamy zarówno klasykę Lotusa, jak i nowsze bolidy. Każde auto wymodelowane jest w najdrobniejszych szczegółach, również pokryte wysokiej jakości teksturami wnętrza prezentują się znakomicie. Nawet takie detale jak nici na szwach rękawic zawodników przykuwają wzrok. Jak zarzekają się autorzy, w pełnej wersji gry przejdziemy ścieżkę kariery kierowcy poprzez rajdy i ponad dziesięć różnych rodzajów wyścigów, w tym kartingowe, w klasie samochodów turystycznych, GT, Le Mans i open wheel.

W trakcie jazdy można oczywiście dowolnie się rozglądać. - 2013-02-07
W trakcie jazdy można oczywiście dowolnie się rozglądać.
Testujemy grę BeamNG.drive - takich kraks nie ma nawet Burnout
Testujemy grę BeamNG.drive - takich kraks nie ma nawet Burnout

Przed premierą

Gry samochodowe od lat zmagają się z problemem realistycznego przedstawienia uszkodzeń pojazdów. W parze z coraz lepszą grafiką nie idzie bowiem fizyka odpowiedzialna za wizualne przedstawienie wszelkich uszkodzeń. BeamNG.drive robi to inaczej.

Grałem w Doom Eternal i co za dużo... to na zdrowie!
Grałem w Doom Eternal i co za dużo... to na zdrowie!

Przed premierą

Spędziliśmy trzy godziny w skórze Doom Slayera broniąc Ziemi przed inwazją demonów. Czy nowy Doom nie jest zbyt podobny do poprzedniego? Czy nie za dużo tu platformówki i RPG? Znamy już odpowiedzi na część Waszych pytań.

Legends of Runeterra – graliśmy i wiemy, co karcianka LoL zrobi lepiej od Hearthstone'a
Legends of Runeterra – graliśmy i wiemy, co karcianka LoL zrobi lepiej od Hearthstone'a

Przed premierą

Deweloperzy z Riot Games mają ambitny plan działania. Chcą zrobić Hearthstone'a – tylko lepszego. Mieliśmy okazję parę godzin pograć w Legends of Runeterra, więc przedstawiamy wam nasze wrażenia i wstępną opinię.