Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać
Recenzja gry 24 marca 2010, 13:54

autor: Kayleigh

Art of Murder: Karty Przeznaczenia - recenzja gry

Co łączy ofiary Karciarza? Dlaczego ich przeznaczeniem jest śmierć? Nicole Bonnet kontra kolejny seryjny morderca, czyli Karty Przeznaczenia – trzecia część Art of Murder.

Recenzja powstała na bazie wersji PC.

Przyznaję się bez bicia – mam niemały sentyment do serii Art of Murder. Doskonale pamiętam, jakie wrażenie zrobiło na mnie demo pierwszej części. Pomyślałam wtedy – jaka fajna, normalna gra. Widać byłam już znużona ratowaniem całego globu (w pojedynkę), stawianiem czoła tajnym spiskom, zjawom z zaświatów czy piekielnym mocom z UFO na dokładkę. Czego to już myśmy w tych przygodówkach nie robili? A tu proszę: zwyczajna agentka FBI, zwyczajny (choć seryjny i okrutny) morderca, zwyczajne śledztwo, w którym wykonujemy wyobrażalne dla przeciętnego zjadacza chleba czynności, a z połączenia kijka i drutu otrzymujemy, o dziwo! – drut na kiju, a nie np. latającą miotłę z piorunochronem. Taki prosty patent – zrobić normalną grę. I sprawdza się już trzeci raz!

Tym razem rozpracowujemy Karciarza, wyrafinowanego typka, który nigdy nie zabija własnymi rękoma i tak naprawdę nawet osobiście nie zna swych ofiar. Swoich bardzo przemyślanych i niewątpliwie noszących znamiona geniuszu (choć oczywiście świadczących również o braku skrupułów) zbrodni dokonuje za pomocą różnego rodzaju urządzeń, zwabiając nieszczęśników w sprytnie obmyślone pułapki. Na świadka tych tragicznych zajść wybiera Nicole Bonnet, powiadamiając ją (oczywiście nie wprost) o tym, gdzie dokona kolejnego „przedstawienia”. Jako wizytówkę za każdym razem pozostawia na miejscu przestępstwa kartę do gry – kolejnego kiera.

Do domu wrócimy... nakarmimy psa... albo kota.

Nikki ma więc niezłą zagwozdkę, tym bardziej, że przeciwnik jest niezwykle inteligentny i zdaje się przewidywać każdy jej ruch, ba! prowokuje ją do wykonywania takich a nie innych działań. Dzięki temu mamy dużo porządnego główkowania, co kolejny raz jest olbrzymim plusem tej serii. Oprócz typowych zadań w terenie, kiedy przeszukujemy zakamarki a to starego, dawno zamkniętego kina, a to będącego w rozbiórce lunaparku czy nieczynnej elektrowni, sporo czasu (więcej niż poprzednio) spędzamy w biurze FBI. Autorzy udostępnili parę nowych pomieszczeń, przez co miejsce pracy Nicole zyskało na wiarygodności i nabrało bardziej realnego charakteru. W obszernym holu za kontuarem siedzi portier, przy którym zatrzymują się petenci. Dostępne są sale na parterze (pokój przesłuchań, pokój saperów, pomieszczenie obserwacyjne, strzelnica) oraz na piętrze (pokój agentów, laboratorium, sekretariat, gabinet szefa). Na antresoli przystają rozmawiający pracownicy, mamy też nowych kolegów (technika Wanga o niewątpliwie azjatyckim rodowodzie oraz wyposażonego jak komandos w akcji sapera a także... tu przekonajcie się sami). No i wreszcie mamy okazję ujrzeć oblicze tak naprawdę niewidzianego dotąd i chadzającego własnymi drogami Nicka, który tradycyjnie pojawia się tylko po to, by zaraz zniknąć.

Recenzja gry The Sinking City – Sherlock Holmes kontra mitologia Cthulhu
Recenzja gry The Sinking City – Sherlock Holmes kontra mitologia Cthulhu

Recenzja gry

The Sinking City miało zabrać nasz umysł do granic szaleństwa wokół kultu Cthulhu, ale Wielkich Przedwiecznych pokonał tu chyba sam Sherlock Holmes. To przygodówka z syndromem „jeszcze jednej tury”.

Recenzja gry Layers of Fear 2 – polskie Twin Peaks
Recenzja gry Layers of Fear 2 – polskie Twin Peaks

Recenzja gry

Druga część polskiego horroru Layers of Fear nie straszy już tanimi jump-scare’ami. To także coś więcej niż klon pomysłów z dema P.T. Czy twórcom udało się wbić nowy poziom w umiejętności straszenia graczy?

Recenzja gry A Plague Tale: Innocence – średniowieczne The Last of Us
Recenzja gry A Plague Tale: Innocence – średniowieczne The Last of Us

Recenzja gry

A Plague Tale: Innocence to łakomy kąsek dla osób lubiących dobrą fabułę i interesujące realia, które jednocześnie nie będą przejmować się dość uproszczoną mechaniką odpowiedzialną za skradanie się i zagadki środowiskowe.

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
24.03.2010 14:17
zanonimizowany637460
12
Generał

Ocena wyższa niż w przypadku Metro ciekawe ;)

24.03.2010 14:19
eJay
odpowiedz
eJay
185
Quaritch

gameplay.pl

A co ma piernik do wiatraka?

24.03.2010 14:20
NarutoPL
odpowiedz
NarutoPL
32
Pretorianin

+ mieszkanko i kot Nicole;

- Ruth ma wytrzeszcz

Nie dawać recek kobietom :3

być może zagram jak CITY zrobi jeszcze jedną dobra grę :D

24.03.2010 14:20
Reavek
odpowiedz
Reavek
123
Koza

SplinterFisher16 - i całkiem inny gatunek gry... spisek!

24.03.2010 14:27
V4n-d-all
😜
odpowiedz
V4n-d-all
59
Pretorianin

Ocena wyższa, bo to polska gra :P A tak poważnie to fajnie, że jest niezła bo poprzednie części przeszedłem z przyjemnością, więc i na tę się skuszę.

24.03.2010 15:38
odpowiedz
Niezmordowany
49
Generał

Naruto nawet jeśli Ci się jej recka nie podoba nie znaczy, że recki wszystkich kobiet będą "be" :D

24.03.2010 16:11
Adrianziomal
😁
odpowiedz
Adrianziomal
46
Samael

Hehe ;]

24.03.2010 17:13
Kayleigh_
odpowiedz
Kayleigh_
54
Centurion

Co ma piernik do wiatraka - zgadzam sie. :)
Nie oceniam przygodowek na tle innych gier, bo przygodowki to... przygodowki. :)
Przygodowki oceniam na tle innych przygodowek, kto nie grywa w ten gatunek, zapewne nie zrozumie.
Ocena oddaje to, ze moim zdaniem jest to najlepsza czesc z serii. Nic nie ma tu do rzeczy, czy gra polska, czy niepolska.
Ruth rzeczywiscie ma wytrzeszcz :P, ale przeciez nie dlatego zazartowalam na ten temat (bo to byl zarcik, a nie komentarz blondynki), ze wszyscy musza byc szliczniusi, tylko zeby moze autorzy dopracowali jej twarzyczke, bo nienaturalnie to wyglada.
Mieszkanko Nicole fajne, nie dlatego, ze zmieniamy w nim garderobe (bo nie zmieniamy), robimy makijaz (bo nie robimy) czy paplamy przez telefon (bo li i jedynie w celach zawodowych). Nie chodzilo mi o simsowa funkcjonalnosc mieszkanka, bo takowej niet, tylko o to ze: raz - autorzy wprowadzili wreszcie troche bardziej osobistych elementow zwiazanych z bohaterka, co zawsze urozmaica gre, dwa - jest to sympatyczna jasna lokacja, a takich w grze nie za wiele, trzy - rozpoczyna gre, czego jeszcze nie bylo, zawsze to cos nowego.

Recka ma oczywiscie prawo sie nie podobac (nawet jesli tylko na podstawie jednego "plusa" i jednego "minusa" :P :P :P), podobnie jak ocena - coz... postaram sie przyjac na klate, choc jestem tylko kobieta... he, he, he.

Pozdrowka, Panowie. :D

24.03.2010 20:34
NarutoPL
odpowiedz
NarutoPL
32
Pretorianin

Gdzie napisałem że nie lubię tej recenzji :)

Po prostu ... no po prostu ... ten plus i minus są ... dziwneeeee

25.03.2010 00:48
Kayleigh_
odpowiedz
Kayleigh_
54
Centurion

Dziwneeeee... :D No, jakos tak nie lubie sztampowo, sieriozno i only wedle wytycznych. Ale przynajmniej miales co skomentowac :D :)
Czytnij sobie minusy Tajnych Akt 2. :P :P :P

25.03.2010 09:15
odpowiedz
zanonimizowany489780
88
Generał

Gra jest dobra, szczerze mówiąc to obok Tajnych Akt jedyne ostatnio przygodówki na poziomie jak dla mnie robi CI, bo ani dziwadła Sokala (Sinking Island) czy nowy Still Life zupełnie mi nie widzą się...

02.04.2010 15:23
odpowiedz
TripleHHH
11
Legionista

No CI tylko potrafi robić przygodówki , ale cena jest chyba za wysoka :D Recenzja spoko :)

07.04.2010 00:22
👍
odpowiedz
SSman92
26
Generał

grałem narazie tylko w jedynke ale może kiedyś nadrobie zaległości

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze