Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

Mortal Kombat 11 Recenzja gry

Recenzja gry 24 kwietnia 2019, 15:37

autor: Czarny Wilk

Bez umiaru pożre gry oraz filmy, nie pogardzi też soczystym komiksem albo dobrze upieczonym serialem.

Recenzja gry Mortal Kombat 11 – przyczajony smok, ukryty grind

Od Mortal Kombat 11 dostałem to, czego chciałem – świetny dobór postaci, efektowny tryb fabularny, przyjemny system walki i krwistą oprawę wizualną. W gratisie niestety podarowano mi też promujący grind i momentami frustrujący system progresji.

Recenzja powstała na bazie wersji PS4. Dotyczy również wersji XONE

PLUSY:
  1. świetna, krwista oprawa wizualna;
  2. wciągający i pełen akcji, fanserwisu oraz efektownych scen walki tryb fabularny;
  3. bardzo solidny dobór grywalnych postaci;
  4. zmiany w systemie wariacji, które zdecydowanie wyszły grze na dobre;
  5. sprawiająca dużo satysfakcji i przyjemności mechanika walki;
  6. jak (niemal) zawsze ekstremalnie brutalne i satysfakcjonujące fatality.
MINUSY:
  1. niby zatrzęsienie skórek i elementów kosmetycznych, ale większość z nich zrobiona na jedno kopyto;
  2. system progresji sprowadza się do dziesiątków godzin żmudnego grindowania;
  3. Wieże Czasu, w teorii najbardziej żywotny tryb single player, odpychają nieuczciwymi walkami.

Można się spierać, czy tworzone przez studio NetherRealm bijatyki są najlepsze na rynku, ale co do jednego nie ma wątpliwości – są one zdecydowanie najpopularniejsze. Mortal Kombat X sprzedało się lepiej niż Tekken 7, Street Fighter V i Soulcalibur 6 razem wzięte, a i cykl Injustice, mimo ledwie kilku lat na karku i tylko dwóch głównych odsłon, pod względem popularności dumnie stoi w jednym szeregu z największymi legendami gatunku.

Recepta na taki sukces zdaje się być prosta, jednak póki co nikomu nie udało się go powtórzyć. W przeciwieństwie do niemal całej gatunkowej konkurencji, skupiającej się głównie na aspektach rywalizacyjnych, e-sporcie i weteranach gatunku, studio Eda Boona i Shauna Himmericka na pierwszym miejscu stawia niedzielnych graczy.

Mortal Kombat 11 pozostaje wierne tej filozofii, będąc bijatyką niesamowicie efektowną wizualnie, groteskowo krwawą, oferującą w pierwszej kolejności porządne atrakcje dla jednego gracza, a dopiero potem tryby rywalizacyjne. Nowa gra jest też świadectwem doświadczenia NetherRealm Studios, łączącym najlepsze elementy z kilku ostatnich dzieł tej ekipy. I w swojej klasie tytuł ten otarłby się o ideał, gdyby na doznania płynące z zabawy nie kładł się dużym cieniem powolny system progresji i powiązany z nim niezbyt sensowny system mikropłatności.

JAK SPRZEDAJĄ SIĘ BIJATYKI?

Mortal Kombat X sprzedało się rewelacyjnie. Twórcy informowali na początku kwietnia o 11 milionach kopii. To najlepszy wynik w historii serii. Konkurencja wyraźnie zostaje w tyle. Tekken 7 według danych z października 2018 roku trafił do 3 milionów graczy, a w grudniu 2018 Capcom podawał, że jego Street Fighter 5 osiągnął sprzedaż na poziomie 2,9 miliona sztuk.

Recenzja gry Mortal Kombat 11 – przyczajony smok, ukryty grind - ilustracja #1
Rodzina Cage'ów dysponuje sprawdzonym sposobem na rozwiązywanie wszelkich konfliktów w familii.

Lekcja anatomii

Zanim jednak cokolwiek zacznie nam przeszkadzać w zabawie, czeka nas oszałamiające pierwsze wrażenie. W ostatnich latach wydawcy ograniczają budżety na bijatyki, przez co oprawa wizualna tych gier wypada w najlepszym wypadku poprawnie (Tekken 7, Soulcalibur 6), a jeśli wygląda dobrze, to tylko dzięki bardzo silnej stylizacji (Dragon Ball FighterZ, Street Fighter 5, Guilty Gear Xrd). Mortal Kombat 11 wyraźnie się wybija pod tym względem, bo bez żadnych sztuczek prezentuje się po prostu zjawiskowo.

Graficy i animatorzy wycisnęli z Unreal Engine’u 3 wszystkie soki. Tak, to UE3, a nie UE4 – NetherRealm wciąż trzyma się silnika starej generacji i woli go z każdym kolejnym projektem po swojemu ulepszać zamiast przeskakiwać na nowszą technologię. Mimo to rzeczona bijatyka przypomina stare dobre czasy, kiedy to właśnie ten gatunek wyznaczał wizualne standardy.

Recenzja gry Mortal Kombat 11 – przyczajony smok, ukryty grind - ilustracja #2
Oprawa wizualna prezentuje się wybornie, zwłaszcza w ruchu - statyczne screeny nie oddają w pełni jej kunsztu.

Modele postaci cieszą oczy niesamowitym bogactwem detali i dobrze odzwierciedloną mimiką twarzy, na której w trakcie ataków specjalnych dostrzegamy grymasy bólu i cierpienia. Do tego, podobnie jak w Mortal Kombat X, zadbano nie tylko o ich powierzchowność, ale i o pokazanie ich bogatego wnętrza (dosłownie) – kości, mięśni czy organów. Pieczołowitość autorów w tym aspekcie jest tak duża, że wiele ataków specjalnych czy ikonicznych fatality można potraktować jako swoistą lekcję anatomii – idę o zakład, że widok głowy wyrwanej z kręgosłupem niejednemu studentowi bardziej zapadnie w pamięć niż suche grafiki z książek.

Świetnym modelom postaci towarzyszą nie mniej doskonale prezentujące się areny. Miejsc, w których toczymy boje, jest zauważalnie więcej niż ostatnim razem, bowiem przeszło dwadzieścia – znalazły się wśród nich m.in. ogrody Shirai Ryu, Koloseum w Outworldzie, fabryka cyborgów Lin Kuei (z Sektorem i Cyraxem na taśmie montażowej) czy niesamowicie klimatyczne ruiny wyspy Shang-Tsunga. Każda arena to małe dzieło sztuki, pełne szczegółów – często także interaktywnych.

Recenzja gry Mortal Kombat 11 – przyczajony smok, ukryty grind - ilustracja #3
Podobnie jak w MKX, areny zawierają interaktywne elementy, które mogą posłużyć jako broń.

Co ważne, całość tym razem świetnie wygląda nie tylko w trakcie starć, ale też w trybie fabularnym. Tak jak w poprzednich odsłonach cyklu jakość oprawy w scenach przerywnikowych potrafiła zauważalnie odstawać od tego, co działo się w podczas rozgrywki, tak teraz różnice te się zatarły. Bez względu na to, czy oglądamy sceny z trybu fabularnego, czy uczestniczymy w walkach, Mortal Kombat 11 prezentuje się doskonale.

TWOIM ZDANIEM

W jakich trybach lubisz grać w bijatyki?

Dla pojedynczego gracza
88,9%
Sieciowych
11,1%
Zobacz inne ankiety
Recenzja gry Soulcalibur VI – reanimacja skończona, legenda ożyła
Recenzja gry Soulcalibur VI – reanimacja skończona, legenda ożyła

Recenzja gry

Największym przeciwnikiem twórców Soulcalibura VI był mocno ograniczony budżet. Widać jednak, że zrobili oni co mogli, by wycisnąć z niego jak najwięcej, tworząc najlepszą odsłonę cyklu od lat.

Recenzja gry Dragon Ball FighterZ – „Smocze Kule” doczekały się niezłej bijatyki
Recenzja gry Dragon Ball FighterZ – „Smocze Kule” doczekały się niezłej bijatyki

Recenzja gry

FighterZ spełni wszystkie marzenia fanów Dragon Balla, oferując przepiękne, świetnie wyglądające walki, przystępny system walki i tony fanserwisu oraz nawiązań do kultowego anime.

Recenzja gry Street Fighter V: Arcade Edition – najlepsza bijatyka na rynku
Recenzja gry Street Fighter V: Arcade Edition – najlepsza bijatyka na rynku

Recenzja gry

Po dwóch latach od rozczarowującej premiery, piąty Street Fighter w końcu staje się tytułem, którym powinien być od początku – wspaniałą bijatyką, wypełnioną po brzegi zawartością i oferującą świetny system walki.

Komentarze Czytelników (30)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
24.04.2019 17:21
Ghost2P
1
Ghost2P
106
Legend

Ja się wstrzymam, jak bedzie za 100 zl to wtedy kupie

24.04.2019 18:52
odpowiedz
3 odpowiedzi
bolek2018
19
Konsul

Ja podobnie czekam na cenę co najwyżej 100 zł. Może do tej pory poprawia błędy rozmycia dźwięku z obrazem, wywalaniem gry do pulpitu i dropami fps.

25.04.2019 12:11
Elessar1984
84
Lord

To kup konsole, tam nie ma tych problemów. Zwłaszcza, że ostatnie gry z serii Injustice, oraz MK na pc, to marne porty zrobione najtańszym kosztem.

26.04.2019 06:58
bolek2018
19
Konsul

Nie lubie grać na padzie więc i konsoli nie kupię dopóki nie będzie wsparcia dla klawiatury i myszy.

post wyedytowany przez bolek2018 2019-04-26 06:59:16
27.04.2019 23:44
Elessar1984
84
Lord

Granie w bijatykę za pomocą klawiatury (i ... myszki ?), jest takim samym koszmarem jak granie w FPSa za pomocą pada. No chyba, że jesteś masochistą, inaczej darowałbym sobie zakup nawet za 100 zł.

24.04.2019 22:14
Niakadan
odpowiedz
Niakadan
23
Pretorianin

Nieuczciwe walki? bo co bo przegrywa z botami

24.04.2019 22:22
odpowiedz
1 odpowiedź
Selen
39
Pretorianin

Przyznaję, że nie jestem zainteresowany serią od Mortal Kombat 3, ale te screeny nie zachwycają... Nie wypowiadam się, bo się nie znam na MK, tylko przeglądając te screeny to grafika najzwyczajniej ssie.

24.04.2019 22:55
9
PePe PL
116
Konsul

Masz rację. Nie znasz się.

post wyedytowany przez PePe PL 2019-04-24 23:15:56
24.04.2019 23:31
2
odpowiedz
3 odpowiedzi
PePe PL
116
Konsul
8.5

W tym momencie największym problemem gry jest bardzo kiepska obsługa trybu turniejowego (e-sportowego). Można odnieść wrażenie, że został dodany w ostatnim momencie i nie jest pożądnie przemyślany ani zintegrowany z resztą gry. Już wyjaśniam o co chodzi - otóż całkiem niedawno twórcy oznajmili, że na potrzeby e-sportowców oraz zaawansowanych graczy zostanie wprowadzony tryb turniejowy - taki w którym mamy (wzorem MKX) predefiniowane presety. Sama idea jest całkiem słuszna - łatwiej jest to porządnie zbalansować oraz nie ma problemu, że przed każdą walką turniejową offline gracze spędzali by kilka minut konfigurując postać. Niestety ktoś poważnie dał ciała - "sety turniejowe" nie są równoznaczne z tymi "domyślnymi". A tryb turniejowy da się włączyć tylko w czasie walki z kimś. O zgrozo tym samym wchodząc do trybu practice (gdzie właśnie e-sportowcy spędzają nieraz nawet 50% czy 70% czasu) pojawiają nam się do wyboru "normalne" (konfigurowalne pod single player) warianty postaci, a nie te z trybu turniejowego. Aby przećwiczyć combosy pod tryb turniejowy trzeba własnoręcznie stworzyć wariant, który będzie odpowiednikiem tego turniejowego. Bzdura totalna. Ktoś tego całkowicie nie przemyślał, musiało to zostać dodane na ostatni moment. Tym bardziej, że wystarczyłoby banalne rozwiązane - wariant #1 i #2 są zrobione "na sztywno" (i tylko one są dostępne w trybie turniejowym), a pozostałe sloty (#3...#N) są w pełni konfigurowalne i dostępne w trybie single oraz nie-turniejowym versusie. Wiążę się z tym druga wada - ciągle walczymy tak samo wyglądającymi postaciami. O ile w MKX wariant oraz skórka były niezależne (wariant zmieniał tylko detale jak broń, poświata itp.), a w Inj2 tryb turniejowy online wyłączał tylko statystyki (dalej można było korzystać z własnych wariantów - jako skórek właśnie), o tyle w MK11 są to powiązane elementy więc w trybie turniejowym jesteśmy skazani na oglądanie ciągle tej samej zbroi oraz broni... PS. Inj2 na potrzeby turniejów offline miał też genialny tryb randomowego wyglądu - gra losowała elementy zbroi oraz kolor dzięki czemu w każdej walce postacie wyglądały inaczej. Jak dla mnie widać pewien pośpiech i niedopracowanie (wręcz regres) w pewnych elementach MK11. Mam nadzieję, ze twórcy poprawią to w najbliższych miesiącach i zrównają do poziomu który kiedyś sami ustanowili.

25.04.2019 09:22
Czarny  Wilk
Czarny Wilk
81
Bo jestem czarny

GRYOnline.plTeam

Doczytałem, dokładniej obadałem tryb turniejowy i faktycznie ostro z tym pojechali. Zwłaszcza przygotowanie oddzielnych wariacji turniejowych i do normalnej gry to dla mnie niezrozumiała bzdura. Nie planowałem ogrywać MK11 hardcorowo, miał być raczej odskocznią od bitek które traktuję poważniej, to mnie tylko bardziej utwierdziło w przekonaniu że to słuszna decyzja.

25.04.2019 20:31
SULIK
SULIK
198
olewam zasady

Inj2 na potrzeby turniejów offline miał też genialny tryb randomowego wyglądu - gra losowała elementy zbroi oraz kolor dzięki czemu w każdej walce postacie wyglądały inaczej.
MK 11 też tak ma: walka -> turniej -> wybierasz postać i wariant: skórka, ekwipunek oraz animacja wejścia i wyjścia są losowe.
Nie wiem jak w turnieju online - bo nie mam zamiaru go odpalać - za słaby jestem :)

O zgrozo tym samym wchodząc do trybu practice (gdzie właśnie e-sportowcy spędzają nieraz nawet 50% czy 70% czasu) pojawiają nam się do wyboru "normalne" (konfigurowalne pod single player) warianty postaci, a nie te z trybu turniejowego. Aby przećwiczyć combosy pod tryb turniejowy trzeba własnoręcznie stworzyć wariant, który będzie odpowiednikiem tego turniejowego.
modyfikacje -> postacie -> wybierz postać -> lewo -> w zależności od konsoli A/X -> prawy bumper 2x -> X/kwadrat -> wybierz z listy ten który ma znaczek pucharu obok + A/X -> kilka razy B/kółko: gotowe

"roboty" na kilka sekund ;P chyba turniejowcy posiadają tyle czasu, a przy okazji sprawdzą jeszcze co dana postać posiada w zanadrzu :P

26.04.2019 07:39
PePe PL
116
Konsul

Co do strojów przyznaje, że nie zauważyłem że stroje sie losują. Mój błąd. <Update: Losują się tylko off-line. On-line jesteśmy zdani na jednego skina forever. Przynajmniej do czasu jakiegoś patcha> Co do tego że warianty turniejowe robi się łatwo - prawda. Niemniej sam fakt, że trzeba to robić jest bzdurą. Dużo ludzi straciło masę czasu zanim się zorientowali co jest nie tak, że ich kombosy nie działają chociaż na practice przecież ćwiczyli.

post wyedytowany przez PePe PL 2019-04-29 12:02:41
25.04.2019 00:54
PonyD669
1
odpowiedz
3 odpowiedzi
PonyD669
23
Chorąży

"W jakich trybach lubisz grać w bijatyki?"
"Dla pojedynczego gracza - 89,3%"
A tym czasem gdy gramy offline do dyspozycji mamy tylko samouczek lokalne pvp i kilka godzin fabuły xD Krypta, wieże czasu, customizacja postaci czy nawet zbieranie golda bez internetu jest zablokowane, a z online te tryby nie mają nic wspólnego... Już naprawdę pomijam istnienie trzech walut i systemu craftingu (w bijtyce!!!)

25.04.2019 08:17
Czarny  Wilk
Czarny Wilk
81
Bo jestem czarny

GRYOnline.plTeam

W trybie offline mamy samouczek, lokalne pvp, fabułę, arcade mode, survival mode, customizacja też jest tylko że ograniczona. De facto odcięci zostajemy od systemu progresji, który aktualnie i tak jest totalnie skopany, oraz związanych z nim również skopanych trybów rozgrywki. No i gry sieciowej, ale to raczej logiczne. Więc tak jak nie podoba mi się to rozwiązanie, tak jeśli już je krytykować, to dobrze zachować skalę i nie zmyślać argumentów przeciw niemu.

25.04.2019 09:01
biernest
17
Generał

"W jakich trybach lubisz grać w bijatyki?"
"Dla pojedynczego gracza - 89,3%"

to dla mnie jakaś abstrakcja ;) Odkad pamiętam w tego typu gry zawsze sie z kumplem siadało przy konsoli/kompie.

post wyedytowany przez biernest 2019-04-25 09:03:23
25.04.2019 20:33
SULIK
1
SULIK
198
olewam zasady

ja tą ankietę rozumiem tak:
- "dla pojedynczego gracza" = 1 lub więcej osób przy danej konsoli
- "sieciowa" = rozgrywki z innymi graczami z całego świata za pomocą sieci internet

25.04.2019 06:48
odpowiedz
2 odpowiedzi
MiŚchał
7
Legionista

Ewidentnie ktoś tutaj nie grał w MKX skoro uważa że połowa nowych postaci zawiodło poza kung jinem wszystkie postacie były często wybierane na profesjonalne rozgrywki, wprowadzały nowe rozwiązania i dominowały w różnych aspektach, czyli tak jak powinno być a Kung Jin to postać dla noobkow żeby łatwo nauczyć się grać w grę. I nie jest to tylko moje zdanie ??

25.04.2019 08:35
Persecuted
91
Senator

Te postaci były dobre (w sensie rozgrywki) i nikt tego nie kwestionuje. Ich problem stanowiło natomiast to, że były wtórne i nudne. Ot, czwórka ziemskich młodziaków, nieposiadająca jakichś specjalnie wyróżniających się mocy czy zdolności, a do tego mocno i jawnie inspirowana bohaterami już obecnymi w uniwersum. Nie jest żadną tajemnicą, że najlepiej (w sensie: najciekawiej) wypadają w serii te postaci, które wyglądają dziwnie, pochodzą z dziwnych miejsc i mają dziwne zdolności, jak Kotal Kahn, D'Vorah czy Kollektor. Ludzkie postaci zazwyczaj oscylują wokół tych samych pomysłów (tj. mieszają sztuki walki z technologią) co jest dosyć nudne.

25.04.2019 08:45
Czarny  Wilk
Czarny Wilk
81
Bo jestem czarny

GRYOnline.plTeam

Może nie tylko Twoje, ale na pewno mniejszości. Kombat Kids powszechnie przyjęto z wielką rezerwą - 4 sloty zmarnowane na wprowadzenie zrobionych kompletnie bez polotu nowych wersji postaci, których pierwowzory i tak się w grze znalazły. Gameplayowo były ok, ale ich projekt skrajnie odpychał. Trzeci mnich shaolin w grze, córka Jaxa która oczywiście tak jak on opiera się na mechanicznych ramionach (gdzie Jax też był w grze), Cassie jako córka Johnnyego i Sonyi oczywiście okazała się szczytem finezji i w efekcie posiada styl walki obu rodziców wyglądając przy tym jak jej matka (i znowu - jednocześnie obaj rodzice też są w grze, co przekreśla jej sens), a Takeda miksuje Kenshiego i Scorpiona (którzy - niespodzianka - też są w grze). Do tego irytowali w trybie fabularnym i prócz deus ex machiny Cassie na dobrą sprawę robili tam za tło.
W MK11 na szczęście zredukowano liczbę dzieciaków o połowę i dano im lepsze story arci w trybie fabularnym, tym niemniej zarzuty co do skrajnie leniwego character designu w ich przypadku podtrzymuję - zwłaszcza przy Jackie.

Druga połowa debiutantów z MKX, czyli outworldowcy, byli spoko. Zwłaszcza Erron to najlepsze, co się przytrafiło tej serii w kwestii nowych postaci od daaaaawna.

post wyedytowany przez Czarny Wilk 2019-04-25 09:02:08
25.04.2019 08:38
odpowiedz
2 odpowiedzi
Persecuted
91
Senator

Ja bym powiedział, że cyborgi nie wrócą w DLC, bo to złamałoby zasadę, że dana postać może się pojawić w DLC tylko raz (chociaż w pewnym sensie naruszył to już Cyber Sub-Zero pojawiając się jako DLC do MK9 i ukryta postać w Kombat Packu 2 do MKX).

post wyedytowany przez Persecuted 2019-04-25 08:39:13
25.04.2019 20:48
SULIK
SULIK
198
olewam zasady

Cyber Sub-Zero w MK9 nie był w DLC, tylko odblokowywało się go tak samo jak Quan Chi - przechodząc fabułę :)

Znam wypowiedź EDa Boona nt. nie pojawiania się w DLC ponownie tych samych postaci, ale coś mi się wydaje, że w tym wypadku (jeżeli społeczność, zacznie pisać petycje, a powinna) się ugnie :) (trzymam za to kciuki)

26.04.2019 12:45
Persecuted
91
Senator

Faktycznie masz rację :). Umknęło mi to, bo grałem w edycję kompletną, gdzie na start wszystko było odblokowane i byłem przekonany, że CSZ trafił do gry jako DLC.

Czyli zasada została zachowana, postać może być w DLC tylko raz :P.

post wyedytowany przez Persecuted 2019-04-26 12:45:38
25.04.2019 09:34
introniligator0
odpowiedz
1 odpowiedź
introniligator0
7
Konsul

Cena spadnie to kupię.

27.04.2019 22:15
SpoconaZofia
SpoconaZofia
31
Generał

Podobnie, po obejrzeniu rozgrywek i zwiastunów szarpałbym jak Jehowy klamkę, ale cena jest za wysoka. Poczekam aż cena unormuje się.

25.04.2019 09:56
Trzynaście;
😂
odpowiedz
1 odpowiedź
Trzynaście;
98
Trzynastka

Ponoć wersja pc skopana jak zwykle
No ale to gra WB

25.04.2019 14:55
1
TheLastJedi
55
Pretorianin

Mimo iż porty robi nasz Qloc który raczej słynie z dobrych portów to jak próbowałem ustawić sterowanie na klawie w MKX ostatnio, to się złapałem za głowę jak to tak można było skopać, podstawową rzecz dla PC. Mam nadzieję że tego nie będzie w MK11.

25.04.2019 16:44
1
odpowiedz
1 odpowiedź
JohnDzwon
2
Junior

W jakich trybach? Chciałbym się lać w 3D tj. integracja z otoczeniem, możliwość zwiedzania planszy, lania się z kilkoma przeciwnikami na raz jak na ulicy i Boss na końcu.Wtedy ograniczone ruchy by się tak szybko nie nudziły. Grafika się zmienia i planszę, ale tryby gry słabo, odgrzewany kotlet, walka w zamkniętym obrazku. Słabo jak na obecnej generacji konsole czy pc. Może gracze w końcu będą bardziej wymagający, a nie tylko sztuczne słodzenie starego kotleta. Tryb 1 na 1 powinien być dodatkiem.

post wyedytowany przez JohnDzwon 2019-04-25 16:46:43
04.10.2019 17:30
😡
bon007
32
Centurion

Zgadzam się - mogli by coś zrobic takiego jak w Tekken Force Mode w Tekken 3
Że idziesz i sie bijesz z randomami a na końcu boss, było by to miłą odmianą po naparzaniu się po raz 1000czny 1 v 1
Oczywiście jako opcje alternatywną
Przecież każdy chciałby zobaczyć jak jego wyedytowany ulubiony charakter idzie do przodu przez jakieś podziemia i kopie tyłki kolejnym hordom wojowników a na końcu spotyka inny charakter z klasycznej gry 1 v 1

27.04.2019 09:07
KucharKM
👎
odpowiedz
1 odpowiedź
KucharKM
26
Kasrkin

Ha, zamierzałem kupić MK11 bo 9 już powoli się przejada, ale... znalazłem film AJ w którym przywołuje obliczenia gościa z reddita z których wynika, ze do odblokowania wszystkich dodatków do każdej postaci potrzeba ponad 6500$ albo grać przez ponad 3 tysiące godzin...

A wy wystawiacie takiej żałosnej próbie wyżebrania kasy ocenę 8/10? Dostaliście tą samą kpię co zwykli gracze?

Jakim cudem nie piętnujecie takiej polityki wydawcy?!

post wyedytowany przez KucharKM 2019-04-27 09:08:03
28.04.2019 18:37
Czarny  Wilk
Czarny Wilk
81
Bo jestem czarny

GRYOnline.plTeam

Przeczytaj recenzję którą komentujesz zamiast samej oceny to się dowiesz jakim cudem. Zaliczysz od razu dwie pieczenie na jednym ogniem bo przy okazji dowiesz się,że film który oglądałeś powiela bzdury i choćbyś się zapierał rękami i nogami to w grze nie wydasz jednorazowo 6500$ na odblokowanie dodatków dla postaci bo system mikrotransakcji zwyczajnie na to nie pozwala.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze