Newsroom Wiadomości Najciekawsze Komiksy Tematy RSS

Ankieta: Na którą grę kwietnia 2019 czekasz najbardziej?


TWOIM ZDANIEM

Na którą grę kwietnia 2019 czekasz najbardziej?

Days Gone
30,5%
Mortal Kombat 11
28,8%
Anno 1800
18,9%
Imperator: Rome
10,3%
God’s Trigger
5,6%
Phoenix Wright: Ace Attorney Trilogy
1,7%
Weedcraft Inc
1,6%
Fade to Silence
1,5%
SteamWorld Quest: Hand of Gilgamech
1,2%
Zobacz inne ankiety

Zobacz też:

Gry kwietnia 2019 – najciekawsze premiery i konkurs
Gry kwietnia 2019 – najciekawsze premiery i konkurs

Publicystyka

W kwietniu posiadacze PlayStation 4 otrzymają krzyżówkę Synów Anarchii i The Walking Dead w postaci Days Gone, a miłośnicy bijatyk wyrwą kilka kręgosłupów w nowej odsłonie Mortal Kombat. Powody do zadowolenia mieć będą również domorośli stratedzy.

Days Gone

Days Gone

Anno 1800

Anno 1800

Mortal Kombat 11

Mortal Kombat 11

Imperator: Rome

Imperator: Rome

Weedcraft Inc

Weedcraft Inc

Fade to Silence

Fade to Silence

God's Trigger

God's Trigger

SteamWorld Quest: Hand of Gilgamech

SteamWorld Quest: Hand of Gilgamech

Phoenix Wright: Ace Attorney Trilogy

Phoenix Wright: Ace Attorney Trilogy

Komentarze Czytelników (76)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
01.04.2019 18:46
1
odpowiedz
kolegga
4
Junior

Imperator: ROME Jestem z wykształcenia historykiem i moim ulubionym okresem jest starożytność do tego uwielbiam strategie więc wybór jest prosty tylko Imperator: Rome.

01.04.2019 19:46
odpowiedz
lis22
25
Centurion

Chronologicznie:
"Anno 1800"
"Days Gone"

02.04.2019 04:56
odpowiedz
yetiszon
15
Centurion

Na Annę czekam już od dawna, po słabym 2205 myślałem, że seria zginie, a tu niespodzianka, bo 1800 zapowiada się dobrze. Chciałbym jednak ograć przed zakupem, bo cena jak za AAA, a to tylko strategia ekonomiczna. Niestety nie udało mi się dostać do bety, w demo też wątpię, więc zostaje tylko jedno źródło (Arrr!).
Imperator: Rome wydaje się być fajnym spinoffem, obawiam się tylko zbyt mocnego nastawienia na rozgrywkę a'la CK2. No i oczywiście można być właściwie pewnym setki DLC, które co 3-4 sztuki wywracają rozgrywkę do góry nogami.

02.04.2019 11:01
👍
odpowiedz
Kr1s
12
Legionista
Image

Chciałem tylko podziękować za Sekiro Shadow Dies Twice które udało mi się wygrać w poprzednim miesiącu. Dodam też dowód otrzymanej nagrody, aby rozwiać wątpliwości osób które nie wierzą w uczciwość tego comiesięcznego konkursu. Myślę że festiwal rage mogę uznać za otwarty ;d

ps: Zauważyłem że brakuje instrukcji, niby nic ale powinna być. Więc shame you Cenega.

post wyedytowany przez Kr1s 2019-04-02 11:01:30
02.04.2019 11:09
Matrop2
odpowiedz
Matrop2
1
Junior

Ja osobiście najbardziej czekam na Days Gone ponieważ jest to nawet dość ciekawe podejście do tematu apokalipsy zombie. Pobrzednia gra o zombi ktora mi się podobała to był Dying Light. Mam nadzieje że ta gra jej dorowna a może nawet i przebije. :)
PS. Strona nie chce dać mi normalnego o z kreską więc będzie po prostu o.

post wyedytowany przez Matrop2 2019-04-02 11:13:03
02.04.2019 18:11
Sparky8
😃
odpowiedz
Sparky8
1
Junior

Z ekscytacją oczekuję premiery Mortal Kombat 11. Jestem fanem cyklu (i bijatyk ogółem) od dawna i nowa odsłona to jak zwykle powód do radości. Poza tym MA BOI KABAL IS BACK

post wyedytowany przez Sparky8 2019-04-02 18:12:45
02.04.2019 23:07
GanderPL
👎
odpowiedz
GanderPL
10
Legionista

W ankiecie brakuje opcji "Żadną z powyższych". Nie ma nic ciekawego dla mnie w tym roku. Takiej posuchy dawno nie odczuwałem.

03.04.2019 09:53
mrjohhny
👍
1
odpowiedz
mrjohhny
158
Amoniak Vas Here


Pata taj
Pata taj
Pata taj
Prr
a nie czekaj
powinno być Wrummm.tr
W Kwietniu na nasze konsole i może nawet kiedyś na inne sprzęty trafia najbardziej unikalna gra z otwartym światem zaraz po GTA.czyli Days Gone.

Dlaczego ta gra wstępnie będzie na pewno grą miesiąca a i już biegnie w peletonie gry roku?
Gdyż ponieważ -walące się zombiaki,biegnące jak fala której nie można tak łatwo powstrzymać gna by nas dopaść i może nawet zjesć to arcymistrzostwo .Sony nie wypuszcza swoich gier by zapchać tylko rynek-poprzednie exclusive-y to był majstersztyk-czy Horizon,GOW-same rarytasy.Zatem i tutaj widzę nie światło a cały zapas zapalonych lamp w tunelu.
Days Gone dodaje coś unikalnego -właśnie rzeczoną falę niemilców, czego nie było poprzednio – tym samym zachęcając do zwiedzania świata gry i patrzenia się za ramię czy aby na pewno nie trzeba już uciekać.
Każda fala to świeżość w temacie ,gra nie jest taka sama jak poprzednie,i na to czekam właśnie by móc zagłębić się w świat
Oregonu ,by odkrywać skarby i eksterminować potwory,obserwować ich codzienne życie a główną fabułę traktować raczej jako dodatek niż cel do ukończenia .
Czekam na Days Gone-good luck.

03.04.2019 12:31
Bia_ly
😍
odpowiedz
Bia_ly
6
Legionista

Mortal Kombat 11 na Ps4. Days Gone już zdążyłem zamówić przedpremierowo, ponieważ chcę sobie zrekompensować to, że nigdy nie zagrałem w takie State of Decay. No, ale ile można walczyć o przetrwanie? Prawie wszystkie gry z mojej małej kolekcji to tytuły, w których trzeba się jednak trochę napocić, żeby coś głowy nie odgryzło. Najwyższa pora przypomnieć sobie to, jak przyjemnie wyrywało się kręgosłupy w pierwszych MK i,, tych nowszych'' sprzed paru lat.

03.04.2019 15:22
odpowiedz
Gieszu
11
Konsul

MK11 i długo długo nic

04.04.2019 10:55
😂
odpowiedz
repet
1
Junior

Najbardziej czekam na premierę Mortal Kombat 11. Pamiętam jak dziś, gdy pierwszy raz grałem na pegasusie w Mortal Kombat 3 a potem w Mortal Kombat 4 w 1998r na PC. Najlepsze zawsze były fatality! Minęło ponad 20 lat. W zeszłym tygodniu kupiłem nowy komputer po niemal 15 latach. Nie mogę się doczekać, aby sprawdzić jak zmienił się wirtualny świat gier po tak długim czasie a w szczególności jak wygląda Mortal Kombat 11, nowe postacie i oczywiście fatality!

05.04.2019 14:06
odpowiedz
blade 3333
69
Centurion

zdecydowanie Motral kombat 11 najlepszą grą tego miesiąca jak dla mnie . Ponowne używanie kombosów to coś cudownego kończąc brutality lub fatality.Pare ciekawych starych postaci wróci a także paru nowych do wypróbowania i nawalania przeciwników.Noob saibot ,scarlet i jade to dobre postacie aby sobie pograć dobrze i szybko przy użyciu x-ray i innych ciosów.Dosyc ciakawy tryb wybiranie broni przed walką będzie.No cóż do odstresowania gierka dobra .Fanem jestem od lat także chętnie bym zagrał w 11 częśc.W sumie praktyka ćwiczenia kombosów czyni mistrza w mortalu.

06.04.2019 21:48
jjaypolak
odpowiedz
jjaypolak
4
Junior

Imperator: Rome
Muszę zdobyć 3 ważne osiągnięcia:
"A Rzym trzeba zniszczyć" - doprowadzić do upadku Rzymu grając Kartaginą
"To były jakieś inne?" - przełamać hegemonię Aten i Sparty mało znaczącym greckim polis
"Asterix i Obelix" - zaczynając jednoprowincjowym galijskim państwem, zdobądź Rzym

09.04.2019 20:35
Anisz7302
odpowiedz
Anisz7302
3
Junior

Osobiście czekam na Days Gone. Kiedy tylko zobaczyłem zwiastun i przeczytałkem kilka newsów na temat tej produkcji, pierwszym skojarzeniem było moje ukochane The Last of Us. Bardzo lubię klimaty zombie i post-apokalipsy, więc gra od Bend Studio jest moim numerem jeden wśród kwietniowych premier.
Bardzo dużym plusem jest zarys fabuły; Nie skupiamy się tutaj na uratowaniu świata, czy znalezieniu lekarstwa. Protagonista nie jest bohaterem, tylko zwykłym człowiekiem walczącym o przetrwanie u którego instynkt nakaże podejmować trudne wybory. Liczę na emocjonalny rollercoaster i realność postaci.
Podejrzewam że mocną stroną gry będzie również wykreowany przez twórców świat. Zniszczone , opustoszałe miasta i pełne niebezpieczeństw drogi z pewnością zachęcą do eksploracji i odkrywania sekretów.
Kiedyś usłyszałem takie zdanie, że to drugi człowiek może być największym potworem. Można przeżyć spotkanie z hordą zombie czy drapieżnymi zwierzętami a i tak największą szkodę mogą wyrządzić pozornie bliscy nam ludzie. Chciałbym żeby Days Gone takie było. Nieprzewidywalne. Ciekawe. Żeby mimo wszystko czuć niepokój i brak całkowitego zaufania do towarzysza podróży.
Trzymam kciuki za tę prodkucję. Myślę że tytuł ten może wiele namieszać w rankingu najlepszych gier 2019 roku.

10.04.2019 13:55
odpowiedz
kacper8918
2
Junior

Najbardziej czekam na Days Gone. Dlaczego?

Czekam mocno na Days Gone,
Bardziej niż na Grę o Tron.
Tematyka zombie jest mi znana,
I jest przeze mnie uwielbiana.
W połączeniu z bohaterem jak z Synów Anarchii,
Piękne będzie niszczenie zombie armii.
Dodatkowo, to przecież ex sony,
Więc wyjdzie z tego projekt szalony!
Uciekam motorem przed "świrusami"
Nie wiem czy przetrwam - ja, motor i strzelba - jesteśmy sami.

10.04.2019 19:51
😈
odpowiedz
Slasherr
1
Junior

Ja już kawał czasu czekam na Mortal Kombat 11. Dlaczego? Sprawa jest zarówno dziecinnie prosta jak i strasznie skomplikowana i podejrzewam, że w pełni zrozumieją ją starzy maniacy komputerowi, którzy weszli już w dorosłe życie, stały związek i zaakceptowali całą masę "kompromisów" jaka się z tym wiąże. Podpowiem, że słowem klucz jest tutaj "stały związek" ;)
Pewnie wiecie, że kobieta uwielbiająca gry to rzadkość - może w dzisiejszych czasach już nie, ale w moim roczniku było to dość rzadkie zjawisko. Myślałem, ze już całkiem będę musiał zrezygnować z moich dawnych przyjemności, ponieważ moja kobieta niestety nie mogła się przekonać do gier (mimo że naprawdę próbowała!). Zbawieniem okazał się Tekken i Mortal Kombat, w których miała okazję zagrać ze mną na imprezie w game pubie (gdzie ją wyciągnąłem "niby na planszówki a ostatecznie zaciągnąłem na xboxa). Od tego czasu wystarczyło dokupić pady z xbox one do PC i nagle temat grania stał się w naszym domu bardzo przyjemny! Wiadomo, że gry (tym bardziej tego typu), dość szybko się nudzą, więc jeżeli chcecie uratować honor gier komputerowych przed zagładą ze strony znudzonej kobiety, to wiecie co trzeba zrobić!

19.04.2019 23:07
odpowiedz
Dida73
1
Junior

Days Gone to gra na którą oczekuję z niecierpliwością nie tylko od początku tego miesiąca, ale i od samych pogłosek o jej powstaniu. Kiedy już Ci się wydaje, że lepszych dzieł stworzyć już nie można wtedy Sony ponownie uderza z wielką mocą prosto w serce, przynajmniej moje. Dla niektórych ta gra jest zapewne jedynie przedsmakiem przed drugim The Last Of Us jednak dla mnie to będzie zapewne równie wyśmienita produkcja, z otwartym światem pełnym bezmyślnych stworzeń, które tylko czekają by wgryźć się w świeże, pulsujące "mięso" naszego bohatera, z ciekawymi miejscami do eksploracji i poszukiwań zapasów niezbędnych do przeżycia, z craftingiem, co zapewne okaże się niezwykle ważne w walce o przetrwanie no i przede wszystkim z czymś co najlepsze spotkało gry czyli wpływ podejmowanych decyzji na fabułę bądź kierunek historii. Jako wielki i przede wszystkim wierny fan serialu The Walking Dead aż po dziś dzień, nie mogę nie wspomnieć o niesamowitym podobieństwie tych dwóch produkcji jeśli chodzi o przedstawiony świat, doznania płynące z ekranu oraz chęć przetrwania w nowej, niebezpiecznej rzeczywistości, ale oczywiście również o podobieństwie naszego głównego bohatera Deacona do jednej z najbardziej lubianych serialowych postaci - Daryla Dixona i jego warczącego, metalowego wierzchowca, którym przemierza przez świat sterując hordami nieumarłych, a najpiękniejsze jest to, że teraz będzie nam dane wejść w sam środek tego piekła i przejąć kontrolę nad własnym życiem! Mam nadzieję, że napotkam dobrych kompanów, z którymi dotrwamy do końca bez najmniejszego nadgryzienia!

20.04.2019 11:24
anastazja1979
2
odpowiedz
anastazja1979
61
Centurion

Czekam na DAYS GONE jak czekałam na The Last Of Us,i po komentarzach widzę ,że nie tylko ja :)

Procentowo sumując oczekuję :
-35% systemu walki na dystans,wspierania się skillami(jeśli takie będą),ataki obszarowe,pułapki spowalniające hordę
-15% unikalnych broni i pułapek które wyróżniają się konkretnym dmg a nie tylko wyglądające efektownie ,i dodatkowymi właściwościami -zapalające,blokujące
-25%muzykę i oprawę graficzną która po 30 godzinach z grą nadal będzie sprawiała radochę i zaskakiwała nie nużąc ,co zdarza się szczególnie w nowych produkcjach
-25% uzupełniająco za całą resztę,od świata gry który jest nie tylko dodatkiem,fajnych potworów i dużych i małych ,i nieskomplikowanego menu by mechanika była łatwa i sprawiała radochę po same napisy końcowe ..

głosuje na Days Gone -Broń w dłoń i ku przygodzie.

20.04.2019 13:52
odpowiedz
Shewer
2
Junior

Mortal Kombat i trochę nostalgicznych wspomnień... ;)

Moja przygoda z Mortal Kombat zaczęła się jeszcze przed rokiem 2000 (byłem wtedy małolatem :)). Źródłem gier wtedy były dla mnie najczęściej płyty z "paczkami" gier na MS-DOS - w stylu Prince, Another world i m.in. Mortal Kombat. Pierwsza część trafiła do mnie właśnie w taki sposób. Warto dodać, że też niewiele gier działało na moim 486 z 8 MB ram :) Dodatkowo cieszył fakt, że można było grać w grę "za darmochę" - gdyż w pobliskim salonie gier stał automat, który kosztował nas 50 gr za jeden 'mały, biały' żeton do grania. Tą samą metodą trafiła do mnie Mortal Kombat II - w sumie o jej istnieniu dowiedziałem się w momencie pierwszego uruchomienia - gdyż nie śledziłem jeszcze wtedy branży gier z zapartym tchem. Rzecz jasna obie gdy bardzo przypadły mi do gustu - głownie ze względu na ciekawie zaprojektowane postacie. Całe zamiłowanie podsycił jeszcze film pełnometrażowy na podstawie gdy, który razem z kolegą pożyczyliśmy na "spółkę" z wypożyczalni VHS - heh tak było.

Kolejne części testowaliśmy już we dwójkę - Mortal Kombat 3, Mortal Kombat Trilogy - były to gry, w których wiele godzin spędziliśmy z kumplami po szkole, grając we 2 na jednej klawiaturze. Ciosy, czary, fatality - drukowaliśmy sobie na drukarce, aby nauczyć się kolejnych sekwencji. Myślę, że wtedy powstało największe zamiłowanie do serii i ten czas własnie najbardziej nostalgicznie wspominam.. Podobnie było z Mortal Kombat 4, które zajmowało bodajże 25 MB na dysku i także ogrywaliśmy je z kumplami poznając kolejne postacie..

Minęło kilka lat i na jakiś czas zapomniałem o całej serii, skończyłem szkołę, poszedłem na studia... i któregoś dnia wpadłem na pomysł zakupu PS2 ! Była to świetna okazja aby nadrobić zaległości z serii. Pierwszymi grami jakie zakupiłem były Mortal Kombat DA oraz Deception. Byłem pod wrażeniem postępu jaki zaszedł od wydania 4. PS2 było moją pierwszą konsolą i wtedy poczułem, że granie w bijatyki na padzie ma sens :) Kolejno testowałem Mortal Kombat Shaolin Monks oraz Mortal Kombat Armageddon, które wbrew niezbyt dobrych recenzji mi osobiście bardzo przypadło do gustu ze względu na możliwość pogrania wszystkimi postaciami, które spotkałem w uniwersum do tej pory !

Po dłuższym ograniu w okresie studiów w końcu PS2 przeszło u mnie do lamusa. Mniej więcej w tym samym czasie lub chwilę później premierę miało Mortal Kombat 9 - które po prostu rozłożyło mnie na łopatki ! Głównie za sprawą powrotu do postaci, aren (!!!) - które pamiętałem z młodości z czasów MK Trilogy! Grę testowaliśmy na XBOXIE 360 - po kolei zaraziłem nią swoją żonę (bo też przytrafił mi się ślub :)) oraz szwagra. Po latach zrozumiałem, że główną zaletą tej gry jest fakt - że nie ważne czy jesteś graczem pro, który gra z zamiłowaniem do serii, czy może trzymasz pada pierwszy raz w ręku. Gra zawsze daje tą samą zabawę, daje rozerwać się po ciężkim dniu i trochę "odmóżdżyć". Postacie Sub-Zero czy Skorpiona kojarzy większość osób, która kiedykolwiek miała w ogóle styczność z grami.

Obecnie posiadamy z żoną PS4 (w sumie to ona ją kupiła :) - i od czasu do czasu wieczór gdy dzieciaki śpią zdarza nam się pograć w Mortal Kombat XL, które przeszliśmy już wzdłuż i wszerz kilka razy. Czasem wpada mój brat, czy koledzy i wtedy MK jest wspaniałym wypełniaczem czasu przy "posiedzeniu". Czekam z niecierpliwością na Mortal Kombat 11 i pisząc ten tekst zdałem sobie sprawę, że będzie to z grubsza ok 20 lat odkąd rozpoczęła się moja przygoda z serią.

Dlaczego Mortal Kombat? Bo to dla mnie coś więcej niż sama gra, to masa fajnych wspomnień, która nie jeden raz była pretekstem do spotkania się i spędzenia wspólnie czasu. Liczę, że w przypadku 11 będzie podobnie!

pozdrawiam

20.04.2019 20:17
Morgon81
1
odpowiedz
Morgon81
3
Junior

Tupot małych stóp? Bynajmniej! Chwiejna masa setek zombie zbliża się coraz głośniej potężną falą w projekcie Days Gone, który swym post-apokaliptycznym klimatem osadzonym w realiach nieumarłych skrojony jest pod wielu fanów tego uniwersum w tym i mnie! Do tego …

[przepraszam, co ja chciałem napisać? Rozkojarzył mnie nieustannie kołujący nad osiedlem samolot]

… zapowiedziane 6 godzin przerywników pomiędzy gameplaye’m nada z pewnością odpowiedni, ciężki koloryt fabule. Krwistą wisienką na post-apo-torcie są zaś liczne hordy przeciwników. Choć team z Bend Studio nie wynalazł na nowo koła w temacie gier AAA - to motocykl, który jest także „narzędziem” do walki, transportu, czy ucieczki, przed hordami nieumarłych zapowiada się bardziej niż nietuzinkowo. Zombie-miska zaś jeszcze nigdzie wcześniej nie grali!!

[coś jest nie tak, coraz więcej samolotów pojawia się na niebie i zdaje się, jakby coś rozpryskiwały. Czyżby zmieniali pogodę na lepszą na moje nadchodzące imieniny? hihi]
Chyba nie ukończę pisania, bo stałem się dziwnie senny. Może kawa [osunięcie się na klawiaturę] pomgtwwwwwww qqqw

Przepraszam; niby spałem tyle!? Nie lubię takich żartów z przestawianiem daty na komputerze; jeszcze o trzy dni. Pewnie przysnąłem, co nigdy się nie zdarza, ale żeby bez picia mieć tak straszny ból głowy?! To przestaje być śmieszne – data na telefonie jest zgodna z tą z kompa. Przecież hasła do komórki nikt inny już nie posiada! Za oknem zaś w niedzielę handlową nikogo nie ma na dworze? … i skąd ten syf na osiedlu i potrzaskane auta? W skrzynce odbiorczej sms od kolegi sprzed 2dni o treści: Masz teraz residenta w realu! Siedź w domu i niedoczekanie czekaj na pomoc lub wyjdź i walcz o przetrwanie!! Krótki zwiad już w bloku udowodnił, że coś jest na rzeczy. Do tego łączność telefoniczna i internetowa padła. Co począć? Walczyć, czy spełniać marzenia?

Zaopatrzony w młotek i nóż odczekałem do zmierzchu i wybrałem się do galerii handlowej po najważniejsze do przetrwania. Już po drodze słychać było wrzask zagryzanej przez hordę nieumarłych kobiety. Zombie byli tak pochłonięci ucztą, że nawet nie podnieśli wzroku, gdy przechodziłem nieopodal. Smród świeżego mięsa połączony z odorem rozkładu był tak okropny, że z trudem można było powstrzymać się od wymiotów. Nieumarli tłoczyli się jeden przez drugiego, szaleńczo usiłując dosięgnąć kawałek z uczty, odzierając się przy tym nawzajem z resztek ubrań. Fakt, zimno im nie będzie. Pogoda choć w przedmajowy weekend w miarę przyjemna, to cała reszta już zdecydowanie upiorna. Nawet przydrożne jałowce i cedry wyciągały swoje krzywe ramiona ku niskiemu szaremu niebu. Przypomniało to biblijny werset mówiący o drzewach, które modliły się, kiedy nikt inny nie miał (już) głosu. Uczestnictwo w półmaratonach w końcu zaowocowało odpowiednią formą: podczas kilku ucieczek przed „bandami” zombie. Przy oświetleniu ulicznym, miejscami działającym, ich świeżo zabite ciała lśniły od krwi. Rany ziejące w klatkach piersiowych i szyjach wyglądały, jak groteskowe ozdoby. Kończyny były jednak nienaruszone, zatem zombie przemieszczali się bardzo szybko. Nie każdy z nich jest szybki, chyba zależy to od postępu zainfekowania i rozkładu, dlatego na dalszej, końcowej trasie dwóch powolnych udało mi się zabić, choć z obrzydzeniem. Wejście galerii było zabarykadowane od wewnątrz; do środka udało się jednak dostać przez opuszczoną z dachu drabinę. Czyżby ktoś uciekał tą drogą? Zatem w środku może być nie za ciekawie … Faktycznie! Chaos panujący wewnątrz budynku dobitnie świadczył o tym, że sytuacja przybrała fatalny obrót. Wszędzie leżały ciała, każde miało przestrzeloną głowę. Ktoś wymordował także część zakupoholików. Z obserwacji trucheł wynikało, że niektóre nie były jeszcze wówczas przemienione. Część ciał znajdowała się natomiast w stadium głębokiego rozkładu. Kilka stworów poprzebijanych było najdziwniejszymi przedmiotami: nożami, fragmentami mebli, gałęziami, z jednego sterczał nawet parasol. Niby bezpieczniej w środku, ale trzeba być jednak czujnym na każdym kroku. Bieg dał się trochę we znaki, więc idealnie, że schody ruchome działają. Ekh … jedna, powolna „Pani” zajmuje te jadące do góry, usilnie próbując schodzić w dół, by mnie „przywitać”. Przedstawienie było zabawne do momentu, kiedy to ja z kolei musiałem wbiec po ruchomych schodach pod górę, kiedy te sunęły w dół. Będąc na wysokości twarzy ów „damy” jej rysy uwydatniły zaskakująco swe zniekształcenia. Czaszka miejscami odarta ze skóry. Jedna z gałek ocznych zwisała zaś na nerwie z oczodołu i podskakiwała na policzku. Aż dziw, że taki stwór potrafi jeszcze zlokalizować ofiarę! Podgniłe i zakrwawione zęby, które z braku warg wydawały się obrzydliwie wielkie, kłapały jednak zachłannie. Dobrze, że w przysiędze jest fragment: „ (…) i, że Cię nie opuszczę aż do śmierci!”. Część sklepów była zatarasowana. Poprzez powiększającą się szczelinę gnijące ręce wdzierały się w moim kierunku. Skupiony już jednak byłem na czymś innym.

Na końcu piętra znajdował się ów sklep gigant z elektroniką i nie tylko. Przygnieciony zawaloną częścią sufitu zombie-kasjer nie był zbyt zadowolony odwiedzinami w godzinach swojej pracy. Do tego od dłuższego momentu ścigała mnie „koszykowa”: umarła i w pełni przeobrażona kobieta z zaplataną nogą w koszyku pełnym zakupów. Dlaczego ona nie natrafiła na krzywe kółko – tylko sunie prosto na mnie? Wtem doszedłem (dosłownie i w przenośni) do półki z wielgaśnym banerem reklamowym wyczekiwanej długo gry. Co?!!!!! Ku mojemu zdziwieniu nie ma już ani jednego egzemplarza Days Gone! Osłabiony osunąłem się na podłogę i usiadłem. Większego wrażenia nie zrobiła na mnie nawet koszykowa, która zdążyła mnie w tej chwili dogonić, ale z uwagi na zaplątanie nie mogła się nadal schylić. Co począć? [kilka minut później] Może w siedzibie gryonline nie zdążyli rozstrzygnąć jeszcze konkursu i gdzieś u nich leży samotny egzemplarz do … Ałaaa!!

post wyedytowany przez Morgon81 2019-04-20 20:20:19
21.04.2019 22:07
VictorianSpirit
odpowiedz
VictorianSpirit
3
Junior

Mój forumowy nick z góry może niektórym osobom delikatnie podpowiadać, która gra tego miesiąca jest najbardziej oczekiwana przeze mnie.
Od zawsze drzemiący we mnie wiktoriański duch spragniony jest oczywiście Anno 1800. W tym roku nastąpił w moim gamingowym guście niemały przełom. Zwykle byłam fanką głównie przygodowych gier single player. Przypadek sprawił, że zaczęłam się głębiej interesować grami strategicznymi, które niegdyś omijałam szerokim łukiem, gdyż wydawały mi się dość nudne i sądziłam, że mogłabym im poświęcić góra godzinę grania. Ktoś uświadomił mnie jednak, w jak ogromnym byłam dotąd błędzie.
Od początku tego roku namiętnie ogrywałam Settlersy i pochłonął mnie do reszty Two Point Hospital wraz ze wszystkimi DLC. W międzyczasie przelotnie przeglądając internet natknęłam się na krótką zapowiedź Anno 1800, a gdy zobaczyłam na kanale jednego z polskich youtuberów jak obłędnie wygląda wspomniana gra to dosłownie przepadłam i zachorowałam na nią... moje oczy zapłonęły widząc malowniczą okolicę, wszędzie zdobione licznymi gzymsami kamienice, ich bogatą ornamentykę, urokliwe gospodarstwa rolne, stylizowane stroje mieszkańców, przejeżdżające bryczki konne, parowozy spowite parą, tętniące życiem porty, a przy tym wszystkim hipnotyzująca muzyka jeszcze bardziej dopełniająca cały klimat gry. To prawdziwa uczta dla oczu i uszu każdego pasjonata tych czasów. Należy pochwalić twórców gry, że sporo uwagi poświęcili elementom charakterystycznym dla danej epoki i idealnie oddali jej ducha. Podoba mi się również to, że poszczególnym misjom towarzyszy rozbudowana fabuła. Nie jest to sucha gra bez historii.
Na podstawie swoich doświadczeń śmiało mogę stwierdzić, iż urok ekonomicznych gier strategicznych polega na tym, że z jednej strony potrafią bardzo zrelaksować po ciężkim dniu, a z drugiej jeszcze bardziej podkręcają ,,trybiki" w głowie. Wymagają analitycznego myślenia, ćwiczą pamięć, jak również rozwijają wyobraźnię. Nieraz z góry sobie przysięgałam, iż np. Settlersom poświęcę wyłącznie godzinę i ani minuty dłużej. Niby postawiłam kilka chat, wpasowałam w ich okolicę młyn, rozwinęłam podstawowy handel, a tu nagle z jednej godziny robiły się dwie, czasem i trzy, a wydawało się, że to była jedynie chwila. Tego typu gry to straszne pochłaniacze czasu, ale jak wybitnie wciągające i sprawiające niemałą frajdę - nie jest to czas stracony. Niezwykły jest proces jak z małej, biednej osady robi się z czasem potężnie rozwijające się, bogate miasto.
Nie mogę się więc doczekać, kiedy będę miała okazję przenieść się do czasów Anno 1800 i w swoim stylu dokonać prawdziwej rewolucji przemysłowej, a nie być już tylko jej zwykłym obserwatorem na youtubie.
Wiktoriański płaszcz i cylinder w rzeczywistości od dawna mam, więc teraz pozostaje mi dzielnie czekać na niezapomnianą podróż do świata Anno 1800 (PS. Litografie z gry na pewno kiedyś powieszę na ścianie).

post wyedytowany przez VictorianSpirit 2019-04-21 22:11:00
22.04.2019 20:40
odpowiedz
Wonlan
2
Junior

W kwietniowym zestawieniu wybór jest oczywisty - Imperator : Rome.
Starożytność to mój ulubiony okres historyczny, na samą myśl o możliwości zmiany biegu wydarzeń staję się coraz bardziej podekscytowany. Zjednoczyć Grecję pod sztandarem Sparty, a może przechylić szalę zwycięstwa na stronę Kartaginy w trakcie wojen punickich ? Tysiące możliwości, tysiące kampanii do rozegrania, tysiące godzin dobrej zabawy i setki achievementów do zdobycia - oto jak widzę następny tytuł Paradoxu.

23.04.2019 22:36
odpowiedz
timis
24
Legionista

Mortal Kombat 11-bez niego nigdy nie jest tak ciekawie na jawie!

23.04.2019 22:40
odpowiedz
Arath
2
Junior

Zdecydowanie najlepiej prezentuje się Mortal Kombat 11 i to na ten tytuł stawiam. Nawet nie wiedziałem, że tak się nakręcę, ale dawkowanie wrażeń przed premierą zrobiło swoje. Bardzo dobrze rozegrane działania marketingowe i stałe przypominanie się o tytule a zarazem imponujący gameplay. O ile poprzednia odsłona jakoś mnie nie zachęciła do kupna to ta bardzo kusi i aż trudno się powstrzymać od pójścia do sklepu. Zdecydowanie kiedyś będzie ten mortal stał na mojej półce, ale póki co trzeba odkładać na Ślub więc trzeba się obejść ze smakiem!

Pamiętam też stare, dobre czasy, gdzie nikogo jeszcze nie ruszało w co kto gra. Joystick, pringlesy, lentilky i cola w szklanej butelce... Tak można było spędzać godziny... Jakoś na psychopatę przez to nie wyrosłem.

23.04.2019 22:46
😜
odpowiedz
Geraltek
3
Junior

Tik tok tik tok...
Słyszysz to.To jest czas
Spójrz na swoją osadę to już miasto.
Jak udało ci się ją rozwinąć w tak krótkim czasie?
Dobra mniejsza z tym zobacz twój skarbiec jest prawie pusty.
Wydałeś wszystko na rozbudowę swojej osady prawda?
Okej masz szczęście spróbuje ci jakoś pomóc.
Mógłbyś sprowadzić towary na które w twoim mieście jest popyt.
Zobacz masz nadwyżkę drewna, ale za to zbyt mało kamienia.Mógłbyś to ustabilizować wymieniając się ze swoimi sąsiadami surowcami.
Twój sąsiad wypowiedział ci wojnę ? O nie musimy się przygotować...
Anno 1800

post wyedytowany przez Geraltek 2019-04-23 22:51:59
24.04.2019 01:14
Rickerto
odpowiedz
Rickerto
24
Centurion

Mortaaaal Kombaaat tu-du-du-du... i tak dalej.
Oto czekam na grę, na którą nie czekałem, w gatunku, za którym nie przepadam.
Dlaczego? Powodem jest nuda i dosyć obiecująco wyglądający system wież/krypta. Krwistość, gore, nagradzanie prograsji, drabinki i sukces w samodoskonaleniu - oto przepis na wciągającą grę po serii RPGów i gier akcji.

post wyedytowany przez Rickerto 2019-04-24 01:15:56
24.04.2019 09:20
odpowiedz
Kazaczok
9
Legionista

Ja również chciałbym otrzymać Mortal Kombat 11. Dlaczego, bo dzięki tej grze poznałem pierwszy prawdziwych przyjaciół bez, których się nie rozstaje a oni beze mnie. Teraz jak się tylko spotykamy to gramy razem, rozmawiając na poważne tematy, bawiąc się jednocześnie przy grze, gdzie wyrywa się kręgosłupy od razu robi się milej. Szalony świat na chwilę zatrzymuje się w miejscu wtedy można odpocząć i relaksując się zarazem zwłaszcza kiedy każdy ma do siebie sporo km drogi, bo 600km to kawałek już jest. Wiem, że to brzmi jak taki bełkot, by tylko wyciągnąć grę, ale to prawda.

24.04.2019 22:11
Artmaton
odpowiedz
Artmaton
3
Junior

Osobiście czekam na Days Gone. Od czasu The Last of Us brakowało mi gry o Zombie która zaoferowałaby nie tylko próbę o przetrwanie w świecie opanowanym przez żywe trupy, ale też ciekawą fabułę i głównego bohatera z interesującą przeszłością. Staram się unikać wszelkich detali na temat fabuły ale ze zwiastuna można wywnioskować iż główny bohater wiódł niegdyć spokojniejsze życie razem z żoną, a czy żyje ona nadal w czasie kiedy mamy możliwość grania? Tego nie wiem. Jednakże bardzo chciałbym poznać to jaką przemianę przeszedł bohater Days Gone poprzez stanięcie na wprost Zombie apokalipsy. Tak jak Joel z The Last of Us ponownei nauczył się kochać, tak mam nadzieję iż tutaj także zobaczymy wewnętrzną przemianę nowego bohatera, a czy będzie to przemiana na lepsze czy na gorsze... cóż mam nadzieję że będzie można o tym zdecydować poprzez swoje czyny i decyzje.
Sądzę iż jest to znakomity tytuł w oczekiwaniu na The Last of Us 2 i mam nadzieję że zaoferuje coś więcej niż tylko bezmyślną rozwałkę z hordami nieumarłych.
Pozdrawiam i życzę miłego dnia.

25.04.2019 22:55
WhiteWolfIron
odpowiedz
WhiteWolfIron
30
Chorąży

Oczywiście Mortal Kombat 11, bo to najlepsza seria bijatyk w jaką miałem przyjemność grać, a do tego świetnie sprawdza się jako gra na imprezy i spotkania towarzyskie. Zawsze miło skopać tyłki znajomym :)

25.04.2019 23:11
odpowiedz
pawlowski2001
4
Junior

Pamiętam gdy w okolicach 2011/2013 r. w Real-u znalazłem za 10 zł do kupienia Eu3 (z napisami po polsku) i od razu zakochałem się w tej grze. Było to moje pierwsze spotkanie z grami Paradoxu. Gram w nią do dziś i bawie się fantastycznie wymyślając różne scenariusze dla różnych państw. W końcu Paradox stworzył pełnoprawną strategie w okresie starożytności i wiem, że musze zagrać. Na przestrzeni lat w kolejnych grach dodawali coraz więcej opcji, z każdym dużym dodatkiem modyfikowali mechaniki rozgrywki. Czuję, że przez bardzo lubiany przeze mnie okres historyczny, dla mnie to będzie grą roku lub nawet całego dziesięciolacia. Gra Imperator: Rome to gra na conajmniej 300 godzin i jedyna jej wada to start rozgrywki dopiero w 301 r.p.n.e, gdzie nie ma możliwości rozegrania wojen Grecko-perskich. Liczę, że będzie to bardzo udana premiara, aby Paradox wydał dużo rozszerzeń.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze