Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

Soulcalibur VI Recenzja gry

Recenzja gry 17 października 2018, 09:00

autor: Czarny Wilk

Bez umiaru pożre gry oraz filmy, nie pogardzi też soczystym komiksem albo dobrze upieczonym serialem.

Recenzja gry Soulcalibur VI – reanimacja skończona, legenda ożyła

Największym przeciwnikiem twórców Soulcalibura VI był mocno ograniczony budżet. Widać jednak, że zrobili oni co mogli, by wycisnąć z niego jak najwięcej, tworząc najlepszą odsłonę cyklu od lat.

Recenzja powstała na bazie wersji PS4. Dotyczy również wersji XONE

PLUSY:
  1. fantastyczny system walki, bardziej dynamiczny niż w poprzednich odsłonach serii, łatwiejszy do opanowania dla nowicjuszy i jednocześnie zachowujący głębię;
  2. rozbudowane tryby single player na ponad dwadzieścia godzin zabawy;
  3. świetny dobór i wykonanie postaci mimo ich skromnej liczby;
  4. bardzo udany gościnny występ Geralta z Wiedźmina;
  5. efektowne rozbłyski i praca kamery – aż chce się patrzeć na walki;
  6. unikatowy pompatyczny klimat fantasy charakterystyczny dla całej serii.
MINUSY:
  1. grywalnych postaci mogłoby jednak być więcej;
  2. bardzo mało scenek przerywnikowych – w trybach fabularnych opowieść prezentowana jest głównie w formie statycznych plansz z tekstami i dialogami;
  3. kiedy starcia zwalniają, widać nierówną jakość oprawy wizualnej, przede wszystkim kiepskie modele postaci z kreatora.

Znamy przypadki, w których twórcy bijatyki wydawanej od lat decydowali się na drastyczną wymianę kadr i zastąpienie znanych wojowników debiutantami. Jako pretekst w takich sytuacjach wykorzystywano czasem przesunięcie tła fabularnego kilkanaście lat naprzód. Zabieg ten jest mocno ryzykowny, choć bywa skuteczny – z dobrym rezultatem zastosowano go chociażby w Tekkenie 3, w którego wybitność żaden fan gatunku nie wątpi.

Jeśli chodzi o Soulcalibura V, podobna operacja niemal zniszczyła popularną serię. Pozbawienie gry uwielbianych przez fanów postaci i zastąpienie ich kiepsko wykreowanymi podróbkami zbiegło się z paroma innymi błędnymi decyzjami. Nie bez znaczenia były także naciski wydawcy, który chciał wypuścić tytuł na rynek tak szybko, jak to tylko możliwe. W efekcie powstała produkcja, której zawartość mocno rozczarowała fanów – i dali oni temu wyraz, nie kupując jej. Sprzedaż była tak słaba, że na wiele lat wydawało się, iż to koniec opowieści o mieczach i duszach, komentowanych przez pompatycznych narratorów.

Na szczęście znów nadeszły lepsze dni dla bijatyk i to skłoniło Namco Bandai do dania tej serii jeszcze jednej szansy. Po ponad sześciu latach od debiutu jej ostatniej dużej odsłony Soulcalibur VI stał się faktem. Zegar historii cofnięto do czasów drugiej części gry (czyli pierwszego Soulcalibura – patrz ramka), przywrócono najpopularniejszych wojowników i skupiono się na tym, co w tym cyklu jest najważniejsze. I choć jest to projekt o wiele skromniejszy od wcześniejszych, z widocznymi tu i ówdzie efektami ograniczeń budżetowych, udało się doskonale uchwycić magię serii. „Szóstka” udowadnia niedowiarkom, że „legenda nie umarła”.

Recenzja gry Soulcalibur VI – reanimacja skończona, legenda ożyła - ilustracja #1
W grze gościnnie pojawia się nie tylko Geralt, ale także Kaer Morhen.

Witaj ponownie na scenie historii

Soulcalibur VI zachowuje wszystkie charakterystyczne cechy swoich poprzedników. Mamy więc do czynienia z dość wyjątkową trójwymiarową bijatyką, w której wojownicy tłuką się ze sobą za pomocą różnego rodzaju broni białej. Dominują oczywiście miecze, ale znajdziemy tu także postacie posługujące się toporem, kosą, włócznią czy nawet ostrym jak brzytwa hula-hoopem. Unikatowość systemu walki opiera się głównie na dużo większym niż w typowych mordobiciach wykorzystaniu trzech wymiarów – poruszanie się we wszystkich kierunkach jest niezbędne do efektywnego unikania ataków i wyprowadzania ciosów. W grze możemy także wypaść z areny albo zostać przypartym do ściany – najlepiej bronić się przed tym, odpowiednio manewrując zawodnikiem na „macie”.

Recenzja gry Soulcalibur VI – reanimacja skończona, legenda ożyła - ilustracja #2
Reversal Edge to najważniejsza nowinka w mechanice gry.

Wzorem współczesnej konkurencji deweloperzy zatrudnieni w Project Soul postanowili uczynić system walki przystępniejszym dla niedzielnych graczy. Na szczęście nie zdecydowano się na żadne automatyczne combosy czy inne tego typu cuda. Zamiast tego wykonywanie bardziej efektownych kombinacji stało się po prostu nieco łatwiejsze. Przytrzymanie dwóch przycisków ataku i któregoś kierunku zazwyczaj wystarcza, by wybrany przez nas bohater wykonał jakiś efektowny cios albo nawet ich krótką serię. Bardzo dobrze się to sprawdza. Nagle sterowanie postaciami, które dotąd nie potrafiły mnie do siebie przekonać, jak Talim czy Maxi, stało się całkiem przyjemne.

Recenzja gry Soulcalibur VI – reanimacja skończona, legenda ożyła - ilustracja #3

SZEŚĆ CZY SIEDEM?

Wbrew numerkowi Soulcalibur VI to nie szósta, a siódma główna odsłona cyklu. Pierwszą częścią było wydane na PlayStation Soul Blade, w Japonii znane pod tytułem Soul Edge. Ponieważ podwójna nazwa powodowała lekkie zamieszanie, przy kontynuacji na Dreamcasta Namco zdecydowało się zastąpić ją jedną, wspólną dla wszystkich regionów. Padło na Soulcalibura – i pod tym tytułem seria funkcjonuje do dziś.

Recenzja gry Soulcalibur VI – reanimacja skończona, legenda ożyła - ilustracja #4
Liczne rozbłyski i duże tempo akcji maskują niedostatki oprawy wizualnej gry.
Recenzja gry Soulcalibur VI – reanimacja skończona, legenda ożyła - ilustracja #5
Critical Edge to najpotężniejsze i najefektowniejsze ataki w arsenale wojowników.

Obserwowani przez wszechmocnych, uwalniają swą furię

Głównie do amatorów kierowana jest także najistotniejsza nowość w systemie walki – Reversal Edge. Za pomocą pojedynczego przycisku inicjujemy specjalny atak, który – jeśli okaże się skuteczny – odpala w środku walki coś w rodzaju krótkiej minigry. Na tle efektownych rozbłysków czas zwalnia, a my oraz nasz oponent wybieramy jedną akcję, jaką za chwilę wykona kierowany przez nas wojownik. Na podstawowym poziomie system działa na zasadzie kamień-papier-nożyce – atak poziomy pokonuje kopniak, kop radzi sobie z ciosem pionowym, a ten ostatni wygrywa z poziomym cięciem.

Recenzja gry Soulcalibur VI – reanimacja skończona, legenda ożyła - ilustracja #6
Chciałoby się, zeby postaci było więcej...

Żeby jednak nie było zbyt nudno, dochodzą jeszcze akcje zaawansowane – zamiast atakować, możemy m.in. zastosować blok, kucnąć czy przesunąć się w bok. Różne decyzje mają różne skutki, bez względu jednak na nasze wybory dynamiczna praca kamery i mnogość efektów specjalnych dbają, byśmy podczas tych scen się nie nudzili. System ten całkiem nieźle urozmaica rozgrywkę i wbrew pozorom nie wybija z rytmu pojedynku – wszystko odbywa się płynnie, więc szybko wracamy do właściwego starcia.

Minigra ma jednak dość losowy charakter i stanowi raczej efektowny bajer. Wydaje się więc, że to bardziej atrakcja dla amatorów, a nie nowinka dla core’owych fanów bijatyk, którzy mają wobec Soulcalibura poważniejsze plany. Niemniej – fajna rzecz.

Którą serię bijatyk lubisz najbardziej?

32,7%

Mortal Kombat

26,3%

Tekken

17,6%

Street Fighter

14,4%

Soulcalibur

3,7%

Injustice

3,1%

Inną

2,2%

Guilty Gear

Recenzja gry Dragon Ball FighterZ – „Smocze Kule” doczekały się niezłej bijatyki
Recenzja gry Dragon Ball FighterZ – „Smocze Kule” doczekały się niezłej bijatyki

Recenzja gry

FighterZ spełni wszystkie marzenia fanów Dragon Balla, oferując przepiękne, świetnie wyglądające walki, przystępny system walki i tony fanserwisu oraz nawiązań do kultowego anime.

Recenzja gry Street Fighter V: Arcade Edition – najlepsza bijatyka na rynku
Recenzja gry Street Fighter V: Arcade Edition – najlepsza bijatyka na rynku

Recenzja gry

Po dwóch latach od rozczarowującej premiery, piąty Street Fighter w końcu staje się tytułem, którym powinien być od początku – wspaniałą bijatyką, wypełnioną po brzegi zawartością i oferującą świetny system walki.

Recenzja gry Arms – bijatyka według Nintendo
Recenzja gry Arms – bijatyka według Nintendo

Recenzja gry

Początkowo Arms robi wrażenie trochę bardziej przekombinowanej gry ruchowej rodem z Wii Sports czy Sports Champions, by przy bliższym poznaniu okazać się zaskakująco świeżą i ciekawą bijatyką.

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
17.10.2018 09:47
😈
9
Ogonez
6
Legionista

Sapkowski już zaciera rączki

17.10.2018 09:47
😈
9
Ogonez
6
Legionista

Sapkowski już zaciera rączki

17.10.2018 09:48
1
odpowiedz
Konr@d
14
Would You Kindly?

jest wiedźmin jest plus

17.10.2018 09:53
odpowiedz
1 odpowiedź
Dawko062
38
!_ ! 7

Serwus, wbiłem tylko przeczytać jak tam Geralcik wypadł.

17.10.2018 10:24
2
Marcinkrk87
4
Centurion

GRYOnline.plRedakcja

Zapraszamy;-)

17.10.2018 15:18
odpowiedz
3 odpowiedzi
Gieszu
3
Centurion

Z chęcią bym kupił, ale nie wspieram producentów pakujących Denuvo do swojej gry.

17.10.2018 15:28
Samson1889v2
1
Centurion

Buntownik z wyboru. Ewentualnie za słaby sprzęt:)

17.10.2018 17:30
Gieszu
3
Centurion

Sprzęt dobry, gra pewnie zajebista ale już dawno temu postanowiłem sobie, że nie będę wspierał finansowo twórców którzy stosują zabezpieczenia uprzykrzające życie graczom, którzy grę chcą kupić legalnie

20.10.2018 11:13
Oburzony
50
PC Gamer

W jaki sposob Denuvo uprzykrza życie graczom? Bo ja nie widze żadnej różnicy poza tym, że na crackwatch gry z tym zabezpieczeniem leza ponad 200 dni od premiery zanim zostana shackowane. Wspierac nalezy gry dobre.

17.10.2018 16:59
😜
odpowiedz
1 odpowiedź
zeebee
4
Junior

To myśmy im dali Siwego, a oni nawet nie odwzajemnili nam się polską wersją językową? Geralt, lej ich...

17.10.2018 17:08
Samson1889v2
1
Centurion

Jakie my? Przecież to Redzi się prosili o to czy mogą ich postać dać do gry.

17.10.2018 17:53
odpowiedz
4 odpowiedzi
Rumcykcyk
50
Pan Kopiuj Wklej

Dobra dobra ale kto im sprzedał prawa do Wieśka? wątpię że Sapkowski użyczył licencji na postać bo byłby o tym jakiś news. Czekam na kolejne pozwy o miliony.

17.10.2018 20:50
1
Gieszu
3
Centurion

Znając tego chciwego buca pewnie się upomni. Ale czy dostanie to już jego strefa marzeń

17.10.2018 20:55
1
Zdzichsiu
69
Ziemniak

Nikt nie sprzedał. Redzi udostępnili, bo takie mają prawo.

18.10.2018 10:51
Sarseth
14
Pretorianin

@Zdzichsiu serio? :D Oj oj oj.. Myślałem że mają prawo tylko korzystać z tego, a nie jeszcze udostępniać. To Sapek nie dostanie kasy za serial też?

18.10.2018 12:00
Malin_1988
3
Centurion

Redzi mają prawa jedynie do gier. Serialem zajmuje się Netflix i to z nim Sapkowski podpisał oddzielna umowę. Ciekaw jestem czy magister ekonomii i tym razem dał się wydymać.

18.10.2018 13:14
odpowiedz
Sasori666
121
Korneliusz

Czemu te nowe bijatyki wyglądają tak słabo? Na ekranie tylko dwie postacie z ustawioną kamerą. Bijatyki powinny wyglądać jak fejkowy trailer z Mortal Kombat IX.
Ostatni Dragon Ball pod tym względem się wyróżniał, a Tekkeny i inne SF wyglądają jak z poprzedniej generacji, a momentami nawet jak z PS2.

18.10.2018 18:07
odpowiedz
1 odpowiedź
Ghost2P
95
Fuck Society

Coś się zmieniło w stosunku do bety?
Mnie ona nie zachwyciła, model walki dosc toporny, grafa jak z poprzedniej generacji. Czuć było dość niski budżet

Czemu te nowe bijatyki wyglądają tak słabo?

Bo lata swietnosci tego gatunku minęły, w sumie ciekawe jak wygladałaby bijatyka od np. Guerilla Games, ale wolę jak robią akcyjniaki ;p

18.10.2018 19:20
Czarny Wilk
69
Bo jestem czarny

GRYOnline.plTeam

Niestety, beta mnie ominęła, więc kompletnie nie mam porównania. Ale prawie na pewno system walki od tego czasu nie uległ zmianie.

20.10.2018 11:15
👍
odpowiedz
Oburzony
50
PC Gamer
9.5

Soulcalibur 6 to swietny powrot serii do korzeni. Wspaniala zarowno na multi jak i w singlu (tryby dla pojedynczego gracza sa na prawde rozbudowane). Gameplay pozbyl sie udziwnien z poprzedniej czesci i jest super miodny. Zdecydowanie moze stanac obok Mortal Komba X, Injustice 2 i Dragon Ball FighterZ, czego nie można było powiedzieć chociażby o słabiutkim ostatnim Tekkenie.

20.10.2018 20:58
👍
2
odpowiedz
PePe PL
104
Konsul
8.5

Po spędzeniu paru dni na intensywnych treningach oraz walce w turnieju mogę coś więcej napisać o grze. Jedno trzeba sobie powiedzieć szczerze na start. Grafika w tej grze jest paskudna. Na serio tragiczna. Gra na PS4Pro wygląda gorzej niż SCIV na Xbox360. Wkrótce przygotuję analizę z przykładami. Na szczęście kiepska grafika to jedyny poważny problem gry. Muzyka jest świetna. Jedna z najlepszych ścieżek dźwiękowych w bijatyce ostatnich 10 lat. System walki to świetne rozwinięcie sprawdzonej mechaniki. Zwiększona ogólna dynamika i szybkość oraz techniki Lethal Hit świetnie się sprawdzają. Mechanika Reversal Edge budzi bardziej mieszane uczucia, ale nie jest taka zła jak niektórzy sugerują. Odzew społeczności jest bardzo duży, w każdym większym mieście w Polsce łatwo o zawodników na wysokim poziomie. Nic tylko grać. Polecam.

24.10.2018 21:12
👍
odpowiedz
szyszak666
58
Centurion
9.0

Mordobicie klasa, grałem vs z synem i jest dobrze, na PC w 4K AA:off reszta na max jest całkiem ładnie. Jak arena jest jasno oświetlona gra wygląda super. Gameplayowo jest bardzo ok, jest dynamicznie i intuicyjnie, 2h ciągłego grania nie nużyło. Polecam.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze