Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

Sherlock Holmes: The Devil's Daughter Recenzja gry

Recenzja gry 11 czerwca 2016, 10:45

autor: Przemysław Zamęcki

Gra we wszystko na wszystkim. Fan retro gratów i gier w pudełkach, które namiętnie kolekcjonuje.

Recenzja gry Sherlock Holmes: The Devil's Daughter - czy dżentelmenowi wypada?

Opowieść o tym, jak Sherlock Holmes i doktor Watson, pozostając w konflikcie dotyczącym domniemanej córki detektywa, dzielnie poczynają sobie na ulicach Londynu, sprawiedliwość poszkodowanym przynosząc i karę typom spod ciemnej gwiazdy wymierzając.

Recenzja powstała na bazie wersji PC.

PLUSY:
  1. pięć zróżnicowanych śledztw;
  2. ładnie wyglądające lokacje;
  3. w większości dobrze zaprojektowane minigierki;
  4. tablica dedukcji i niejednoznaczność wyborów moralnych.
MINUSY:
  1. okropne głosy części postaci (np. córki Holmesa);
  2. drewniane sekwencje akcji i animacja bohaterów;
  3. problemy z utrzymaniem ciągłości narracji;
  4. nachalny system podpowiedzi (nawet po wybraniu wyższego poziomu trudności).

W reakcji na pytanie: „Co nam dała Wielka Brytania?”, poza oczywistą odpowiedzią, że możliwość emigracji zarobkowej, warto wymienić jeszcze kilku niezłych pisarzy, w tym Arthura Conana Doyle’a, ojca największego detektywa wszech czasów, czyli Sherlocka Holmesa. Wiecie, tego kolesia z fajką i kaszkietem na głowie, od którego to wizerunku tak bardzo starają się uciec wszelkie współczesne adaptacje jego przygód, jak na przykład kinowe filmy z Robertem Downeyem Jr. Tym samym tropem poszli autorzy dziewiątej dużej gry o rezydencie mieszkania przy Baker Street 221b, czyli firma Frogwares, która postanowiła w najnowszej części zatytułowanej The Devil’s Daughter odmłodzić głównego bohatera i jego wiernego kompana, doktora Watsona. Czy zabieg ten wpłynął na jakość samej rozgrywki?

Recenzja gry Sherlock Homes: The Devil's Daughter - czy dżentelmenowi wypada? - ilustracja #1
Na Baker Street, pod numer 221 wprowadza się tajemnicza sąsiadka.

Mimo że Frogwares ma na swoim koncie dość pokaźną liczbę dzieł z naszym ulubionym detektywem, ich znajomość nie jest potrzebna do rozpoczęcia gry w najnowszą odsłonę cyklu. Żadne wątki nie są kontynuowane, choć początkowo odnieść można takie właśnie wrażenie, kiedy to ni stąd, ni zowąd do jednego z pokoi wprowadza się uwolniona chwilowo od szkolnego obowiązku córka Holmesa. Wątki związane z nią i nową sąsiadką detektywa ciągną się przez całą grę, ale poza nimi mamy do czynienia z kilkoma zupełnie odrębnymi śledztwami. Pewien atut tytułu stanowi to, że dzięki pięciu sprawom autorzy mieli pretekst do pokazania nieco większej liczby lokacji, niż gdybyśmy byli skazani na jedną historię. Szwendanie się po obcych mieszkaniach, wizyty w pubie, dokach, archeologicznym klubie kulowym czy odlewni, a także możliwość przemierzenia kilkunastu krótkich uliczek wiktoriańskiego Londynu – wszystko to dobrze wpływa na doznania estetyczne. O ile nie ustawimy poprzeczki naszych oczekiwań zbyt wysoko – Frogwares nie dysponuje budżetem pozwalającym na zbędne szaleństwa – to jak na przygodówkę wywodzącą się z podgatunku „wskaż i kliknij” całość wypada naprawdę przyzwoicie. Szkoda tylko trochę, że w parze z ładnymi lokacjami nie idzie lepsza animacja bohaterów – ich ruchy wydają się dość pokraczne, szczególnie w scenach akcji, których w tym tytule akurat nie brakuje.

Recenzja gry Call of Cthulhu – czy horror Lovecrafta straszy?
Recenzja gry Call of Cthulhu – czy horror Lovecrafta straszy?

Recenzja gry

Twórcy Styxa i RPG Gra o Tron zapraszają na przygnębiającą opowieść o szaleństwie. Czy bazujące na papierowym erpegu i twórczości Lovecrafta Call of Cthulhu przekona do siebie fanów strasznych przygodówek? Jeśli przymkną oko na parę wad – to tak.

Recenzja pierwszego epizodu gry Life is Strange 2 – król emocji wrócił
Recenzja pierwszego epizodu gry Life is Strange 2 – król emocji wrócił

Recenzja gry

Pierwszy epizod Life is Strange 2 rozpoczyna historię zupełnie inną od nastawionej głównie na nastoletnie perypetie i osadzonej w jednym mieście opowieści z „jedynki”, ale nie gubi przy tym najlepszych zalet swojego poprzednika.

Recenzja gry Agony - piekło nudy i przeciętności
Recenzja gry Agony - piekło nudy i przeciętności

Recenzja gry

Agony miało pokazać innym pierwszoosobowym horrorom gdzie raki zimują. Niestety, tegoroczna wizyta w piekle, mimo swoistego odpychającego uroku, nie zostanie bestsellerem sezonu. A szkoda.

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
11.06.2016 11:42
😉
Albanoid
28
Pretorianin

GRYOnline.plTeam

Ocena w 100% poprawna. Sherlock to prawdziwa perełka, ale otoczona zbyt dużą ilością niepotrzebnych mechanizmów i irytujących rzeczy jak np: długi czas ładowania lokacji, drewniane animacje, kiepskie głosy itp. Ale esencja gry, czyli zagadki, minigry i dedukcja zasługuje na 8/10.

11.06.2016 11:58
odpowiedz
1 odpowiedź
dami hawx
23
Pretorianin
8.0

Czy niemożna by dodać takiej informacji jak średnia czasu na przejście tej gry ?

11.06.2016 12:00
Albanoid
28
Pretorianin

GRYOnline.plTeam

Średni czas ukończenia gry to 15-20 godzin.

post wyedytowany przez Albanoid 2016-06-11 12:00:47
11.06.2016 12:31
odpowiedz
3 odpowiedzi
Sethlan
87
Oorah!

Czytając recenzję nie czuję jakby ocena była dopasowana do treści - ale to mało ważne skoro plusy i minusy są wyraźnie nakreślone.

Mam w zasadzie dwa pytania do recenzenta:

1. Porównując ją do Crimes & Punishments - wypada lepiej, czy jednak gorzej?

2. Sprawy, które rozwiązujemy mają sensowne zakończenia? Mam na myśli to, że będąc uważnym i ostrożnym jesteśmy w stanie dokładnie wskazać rzeczywistego sprawcę bez ślepego strzelania? Głównie odnoszę się tutaj do Crimes & Punishments, które było niestety skopane pod tym względem, tj. z tych kilku spraw jedynie jedna była napisana w sposób sensowny, a wskazanie winnego było oczywiste po przeanalizowaniu dowodów, bo późniejsze sprawy to była totalna loteria, gdzie spośród kilku narzędzi zbrodni i różnych podejrzanych, każdego można by dopasować pod zabójstwo. Nawet analiza dialogów i wszystkich za i przeciw nie pozwalała jednoznacznie stwierdzić, czy ktoś rzeczywiście był winny, czy nie. Liczę, że tutaj jest inaczej.

post wyedytowany przez Sethlan 2016-06-11 12:32:45
11.06.2016 13:06
g40st
124
Big Bad Wolf

GRY-Online.plAdmin forum

Niestety moim ostatnim spotkaniem z Sherlockiem był Testament, więc nie mogę odnieść się do Crimes & Punishments. Natomiast jeżeli pytasz o wskazanie rzeczywistego sprawcy zbrodni, to nie odniosłem wrażenia, że trzeba podejmować decyzję w oparciu o ślepy traf. Trzeba kierować się intuicją, ale akurat moim zdaniem ta niejednoznaczność świadczy raczej na korzyść gry. Powoduje to, że wybory moralne przestają być oczywiste, a wirtualny świat czarno-biały.

11.06.2016 13:35
Sethlan
87
Oorah!

Od Testamentu zacząłem się serią interesować. Szkoda, że nie grałeś w Z"brodnię i karę", bo od tej części zaczęły się znaczące zmiany, tj. zamiast masy łamigłówek, zaczęto więcej uwagi poświęcać rozwiązywaniu spraw na zasadach takiej jak w The Devil's Daughter, czyli rozmowach, dialogach i podejmowaniu decyzji na podstawie tych swoistych "map psychologicznych" - założenia były bardzo dobre, tyle że wykonanie nieco kulało - dla mnie właśnie ten aspekt jest kluczowy, dlatego podpytałem.

Co prawda w poprzedniej części też można było kierować się jakąś intuicją, ale po rozwiązaniu spraw i dowiedzeniu się, kto był zabójcą, w większości przypadków można było popukać się w głowę, bo równie dobrze trzej pozostali podejrzani mieli tak samo dużo za uszami, aby wskazać ich jako morderców - a sprawy analizowałem bardzo dokładnie, wszelkie szczegóły, czytanie dialogów na nowo, a i tak nic nie wskazywało rzeczywistego winnego, choćby odrobinę. Spośród kilku spraw na dobrą sprawę tylko dwie miały sensowne konkluzje.

post wyedytowany przez Sethlan 2016-06-11 13:37:28
11.06.2016 13:55
Materdea
90
Nowy porządek świata

W odniesieniu do Zbrodni i kary na pewno jest więcej łamigłówek oraz minigierek - zarówno tych obszerniejszych (ucieczka przez las), jak i mniejszych (na przykład podsłuchiwanie). Trochę inaczej wygląda też klimat, bo poprzednio Sherlock był trochę bardziej... ułożony i solidniejszy? Tutaj deweloperzy pozwolili sobie nieco sfolgować i zaprezentować np. brutalniejsze wątki.

11.06.2016 14:02
1
odpowiedz
NajPhil
51
Fiu Fiu

Niestety od SH C&P Sherlock zaczął zmierzać w kierunku, który kompletnie mi się nie podoba. To się robi coraz bardziej casualowa rozrywka dla niedzielnego gracza.

Szczególnie brak zabawy przedmiotami mnie boli, bo to zawsze było dla mnie do pewnego stopnia clue rozgrywki. Teraz wszystko się dzieje z automatu, bo twórcy stwierdzili, że użytkownik może się zniechęcić musząc zbyt dużo kombinować w "inwentarzu".

Problemu ze wskazaniem sprawcy w poszczególnych sprawach, o których wspominał Sethlan, też doświadczyłem. Trzy zagadki kryminalne były dość intuicyjne, ale te dwie najciekawsze - zaginięcie pociągu i morderstwo archeologa w łaźni nie sposób było rozwiązać kierując się tylko logiką.

Strasznie mi szkoda tej serii, bo ja z kolei zacząłem swoją przygodę od bardzo dobrego "The Awakened", później był znakomity Kuba Rozpruwacz, a w końcu wręcz genialny Testament i człowiek się spodziewał bóg wie czego, a dostał zimny prysznic rozczarowania kompletną zmianą podejścia przez twórców. :(

11.06.2016 14:43
odpowiedz
Albanoid
28
Pretorianin

GRYOnline.plTeam

Najnowsza odsłona Sherlock Holmesa ma mnóstwo różnych minigier i łamigłówek, ale to one paradoksalnie są najtrudniejsze w grze. Na ekranie dedukcji można łączyć, tylko z góry przewidziane przez autorów dowody. Późniejsza hipoteza też jest banalnie prosta do założenia. Ktoś pytał wcześniej, czy czuć, że typujesz dobrego złoczyńcę itp.
W większości przypadków tak jest, ale są sprawy, szczególnie te, które oferują mnogie rozwiązania, że tak naprawdę wiele zależy od punktu widzenia. Wiecie co mi najbardziej brakuje w Sherlocku? Jakiegoś systemu udowadniania winy, używanie nowych wniosków itp. dla fanów śledztw polecam Danganronpe, choć jest tam pozornie mało rozgrywki, to klimat, fabuła i przebieg akcji jest jest na najwyższym poziomie. No i śledztwo ma często różne punkty zwrotne i nic nie jest jednoznaczne. Daje to dużo większą satysfakcje niż sprawy w Sherlocku.

post wyedytowany przez Albanoid 2016-06-11 14:44:36
12.06.2016 18:25
😐
1
odpowiedz
Dziwisz
39
Centurion

Recenzja gry Sherlock HOMES. Błąd w tytule.

25.06.2016 14:42
odpowiedz
Nolifer
111
The Highest

Jestem coraz bardziej zdania, że te golowe oceny nie jak się mają z rzeczywistą kondycją gry. Niedawno zwróciłem uwagę na to samo w innej recenzji, gdzie ocena była stosunkowo niska, do tego jaka była produkcja.

27.06.2016 23:30
odpowiedz
3 odpowiedzi
Sirh
38
Centurion

Oddam w dobre ręce klucz Steam na Sherlock Holmes: Zbrodnia i kara. Właśnie kupiłem trzypak Gramy w kryminały a Zbrodnie miałem już wcześniej.

02.07.2016 22:58
adam0080
28
Chorąży

ja uwielbiam sherlocka holmesa, mimo że do tej pory przeczytałem jedynie studium w szkarłacie, ale jestem w trakcie znaku czterech ale mam wszystkie do ostatniego ukłonu, wiem że coś jeszcze jest dalej :). Niemniej uwielbiam Sherlocka Holmesa i i tak zamierzam przeczytać wszystkie książki zanim rozpocznę grę. Niemniej jak nie masz co z tym zrobić możesz dać mi, byłbym wdzięczny, a jak będę miał jakiś klucz w zapasie to ci na pewno oddam. To tyle :D

03.07.2016 19:25
Sirh
38
Centurion

Ok to podaj maila i nick Steam, bo jak napisałem, oddam w dobre ręce, więc wolałbym się upewnić, że Zbrodni już nie masz.

post wyedytowany przez Sirh 2016-07-03 19:26:41
23.07.2016 23:26
adam0080
28
Chorąży

ok, nick to adam0080, a zdjęcie to jumpscare Bonniego z FNaF'a 1. Mail podobnie- adam0080@interia.pl

22.07.2016 12:10
odpowiedz
adam0080
28
Chorąży

ok, nick to adam0080, a zdjęcie to jumpscare Bonniego z FNaF'a 1. Mail podobnie- adam0080@interia.pl

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze