Filmomaniak.pl Newsroom Filmy Seriale Obsada Netflix HBO Amazon TvFilmy
Filmy i seriale 20 lutego 2021, 09:30

autor: Karol Laska

10 rzeczy, które uratowały złe filmy przed katastrofą

Mało jest filmów, które miałyby same wady. Zawsze znajdzie się choćby jedna zaleta ratująca dzieło od zyskania miana kompletnej katastrofy. Te produkcje mogły być tragiczne, ale dzięki pewnym elementom stały się troszkę mniej złe.

Transformers: Zemsta Upadłych (Transformers: Revenge of the Fallen) – wielka rodzina robotów

  1. Co to: kosmiczne roboty kontra kosmiczne roboty z domieszką wybuchów i szczyptą ludzkiego dramatu
  2. Rok premiery: 2009
  3. Reżyseria: Michael Bay
  4. Gdzie obejrzeć: Netflix, Amazon Prime Video, Chili, iTunes Store, Rakuten, Player, Canal+

Michael Bay to ojciec filmowej serii Transformers, choć jego tacierzyństwo ma znamiona bardzo toksycznego. Co prawda nie bije swoich dzieci, ale nieustannie faszeruje je sterydami w postaci chorej wręcz liczby efektów specjalnych. Im dalej w las, tym więcej wybuchów, a mniej fabuły. Co prawda pierwsza część zapisała się na kartach historii jako blockbuster co najmniej udany, czego nie można powiedzieć o odsłonie numer dwa (nie wspominając już o młodszych braciach, którzy są poniżej wszelkiej krytyki).

Bo Zemsta Upadłych nie jest filmem całkowicie tragicznym – jego problem polega na tym, że to niemalże kopia poprzednika. Ci sami bohaterowie przeżywają te same rozterki, toczą bardzo podobne bitwy, walczą o tak samo ważny artefakt, a wszystko kończy się względnym happy endem. Ów sequel udowadnia tak naprawdę, że scenarzyści nie mają pomysłu na interesujący rozwój tegoż filmowego uniwersum.

Co natomiast lubię w drugiej części nieco bardziej? A to, że roboty już zaaklimatyzowały się na naszej planecie i zdążyły stworzyć zgraną pakę, która, kiedy tylko nie zostaje wykorzystywana w spektakularnych scenach akcji, rzuca żartami na lewo i prawo, budząc sympatię widzów. Więcej tu radości z obcowania z samymi transformerami, ale to wszystko zasługa tego, że niezbędna ekspozycja została już odbębniona w poprzednim filmie.

BUMBLEBEE

Wyżej ubliżam wielu odsłonom Transformers, ale z pewnością nie należy do nich najnowszy reprezentant uniwersum pod tytułem Bumblebee. To naprawdę znakomity film pełen świeżości i dynamiki, który – uwaga, uwaga – nie został nakręcony przez Michaela Baya. Ba, to reboot serii, mający zapewnić jej drugie, lepsze życie. Oby się to udało, ja szczerze kibicuję.

TWOIM ZDANIEM

Wolisz filmy Marvela czy DC?

80%
Marvela
20%
DC
Zobacz inne ankiety