Filmomaniak.pl Newsroom Filmy Seriale Obsada Netflix HBO Amazon TvFilmy
Filmy i seriale 2 stycznia 2021, 09:30

autor: Marek Jura

Niedawno wieczny student, teraz jeszcze wieczniejszy fan RPG. Próbuje być Kingiem, ale nie potrafi.

Nieudane CGI - filmy, które zepsuto efektami specjalnymi

Znacie to uczucie, gdy dobrze zapowiadający się film nagle kompletnie wybija Was z immersji niepotrzebnym, niewpasowującym się w klimat albo zwyczajnie słabym CGI? Niekiedy lepiej, żeby w ogóle go nie było. Na przykład w przypadku tej dziesiątki.

Sonic. Szybki jak błyskawica – twarz głównego bohatera sprzed protestu fanów

  1. Co to za film: familijna opowieść o superszybkim jeżu z innej planety
  2. Budżet: 81–95 mln dolarów
  3. Rok produkcji: 2020
  4. Gdzie obejrzeć: Chili, HBO GO, iTunes Store, Rakuten

To przykład filmu, który nieudane CGI zepsułoby, gdyby nie internet. Na szczęście reakcja fanów na pierwszy zwiastun (opublikowany w chwili, kiedy wszystko było już prawie gotowe) sprawiła, że twórcy wycofali się z pierwotnego pomysłu. Tym sposobem Sonic zdetronizował po latach dominacji Marvela, stając się w czasie pandemii najlepiej sprzedającą się produkcją superbohaterską roku. I tak, według mnie też tej superbohaterskości raczej w filmie nie widać, ale tak oficjalnie został on zaklasyfikowany.

O co w ogóle poszło? W pierwszym zwiastunie pokazano Sonica, który nie tylko nijak nie był podobny do swojego komiksowego czy growego pierwowzoru, ale też był przy tym bardziej... niepokojący niż sympatyczny. Przypominał trochę niektóre z projektów zwierzoludzi z polskich dobranocek z lat 80., tyle że wygenerowanych komputerowo. Fani zaprotestowali i w momencie, w którym duża część prac postprodukcyjnych została już wykonana, skłonili wytwórnię do zmiany koncepcji. To rzecz bez precedensu – w końcu zapewne istniała już wtedy surowa wersja filmu. Koszty całego widowiska uległy zwiększeniu, a premierę przesunięto z listopada 2019 na luty 2020 roku.

Ostatecznie ten ruch wytwórni okazał się strzałem w dziesiątkę. Zaprojektowany na nowo Sonic podbił serca widzów na całym świecie. Sam film jest może zbyt mocno familijny, bohaterowie grani przez Jamesa Marsdena i Tikę Sumpter trochę przynudzają, a Doktor Robotnik w wykonaniu Jima Carreya wydaje się za bardzo przerysowany. Historia zachowuje jednak tempo godne Sonica, a wizualnie, mimo wcale nie tak wielkiego budżetu, nie odstaje od boxoffice’owych hitów ostatnich lat. Można tylko się zastanawiać, ile wytwórnia straciłaby na pozostawieniu pierwotnego wizerunku superszybkiego jeża.

TWOIM ZDANIEM

Wolisz filmy Marvela czy DC?

80,1%
Marvela
19,9%
DC
Zobacz inne ankiety