Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać
Hardware 10 stycznia 2019, 09:47

autor: Nils Raettig (gamestar.de)

Czy monitor 21:9 zabija wydajność PC? Porównanie z formatem 16:9

Jak dobrze wypada kinowy format 21:9 w grach komputerowych? Jak dużo wydajności i mocy obliczeniowej może nas kosztować granie przy tak szerokim ekranie w porównaniu do „standardowych” 16:9?

Czy monitory „Ultrawide” to cheatowanie?

Często omawianym czynnikiem związanym z monitorami 21:9 jest nieuczciwa konkurencja, czyli przewaga nad innymi graczami wynikająca z poszerzonego pola widzenia. Fakt, większa widoczność to dość pomocny aspekt – ale musimy pamiętać, że główne wydarzenia ze świata gry z reguły są widoczne na samym środku ekranu. Zatem tego typu „oszukiwanie” jest trochę wyssane z palca. W przypadku Overwatch Blizzard zdecydował się jednak na sztuczne powiększenie ekranu gry podczas rozgrywki w rozdzielczościach 21:9 – tym sposobem stwarzane jest pole widzenia podobne do tego obserwowanego w rozdzielczościach 16:9 (patrz zdjęcie powyżej).

Naszym zdaniem to trochę przesadzone posunięcie, zwłaszcza że zgodnie z tą logiką można by również ograniczyć maksymalną liczbę klatek na sekundę – w końcu gracze mają tendencję do osiągania lepszych rezultatów z wyższą liczbą FPS. Przeciwników widzi się szybciej ze 144 lub nawet 240 klatkami na sekundę, oczywiście na odpowiedniej klasy monitorze (choć, ponownie, jest wątpliwe, czy tego typu rozwiązania są istotne w praktyce).

Niemniej jednak ogólna i ostateczna ocena jest tu praktycznie niemożliwa, ponieważ „wygląd” rozdzielczości 21:9 różni się w zależności od gry. Jak bardzo format obrazu wpływa na grę? Biorąc pod uwagę indywidualne umiejętności poszczególnych graczy – to już kwestia subiektywna i wciąż podlegająca dyskusjom, których nie zakończono jednoznacznymi wnioskami.