Przed premierą 20 sierpnia 2010, 00:11

autor: Maciej Jałowiec

Warhammer 40,000: Dawn of War II - Retribution - gamescom 2010

Drugi dodatek do Dawn of War II można podsumować jednym słowem – Freebooter. Co się za nim kryje? Zapraszamy do lektury artykułu o prezentacji gry na targach gamescom 2010.

Przeczytaj recenzję Warhammer 40,000: Dawn of War II - Retribution - recenzja gry

Artykuł powstał na bazie wersji PC.

Dawn of War II z – moim zdaniem – nużącym trybem dla pojedynczego gracza nie był szałową produkcją. Na szczęście dodatek Chaos Rising zdecydowanie poprawił tę niekorzystną sytuację, a nadchodzący Retribution ma jeszcze bardziej rozbudować singleplayerową listę atrakcji uniwersum Warhammera 40.000. Najnowsze rozszerzenie skupia się przede wszystkim na oddziale wojaków, zwanych Freebooterami.

Freebooters to doborowi żołnierze walczący po stronie Orków. Tak jak wcześniej wcielaliśmy się w Krwawe Kruki, tak teraz nasi podopieczni to wielkie, brutalne, zielone stwory. W naszej grupce wojaków znajdą się cztery postacie. Dowódcą jest niejaki Bluddflagg – jeden z największych twardzieli wśród Orków, w prezentacji wykreowany na typowego tanka, bezlitośnie wyrzynającego wrogów w walce w zwarciu. Przyodziany w pirackie poszarpane ubranko i opaskę na oko, wygląda naprawdę złowrogo, a więc tak jak prawdziwy Ork wyglądać powinien. Pozostali członkowie naszej wesołej kompanii to Mister Nailbrain, specjalista od różnych eksperymentalnych typów broni, Spookums, czyli wyposażony domyślnie w miotacz ognia czyściciel budynków, oraz Brikkfist, lubujący się w stosowaniu broni obuchowej.

Ekran doboru ekwipunku nie kryje żadnych niespodzianek, nie licząc nowych typów wyposażenia, które gracz zdobywa na wrogach i w charakterze nagród za wykonane misje. Po założeniu mocnych pancerzy i wybraniu uzbrojenia, prowadzący przeszedł do panelu planet. Na potrzeby prezentacji udostępniono jedno zadanie do wykonania na Aurelii.

Bluddflagg w pełnej krasie.

Po chwili bohaterowie trafili na powierzchnię planety. Rozgniewana głównodowodząca Eldarów nazwała Freebooterów żałosnymi plugawymi bestiami. Bluddflagg wyszydził swojego przeciwnika, po czym ruszył do akcji. Za sprawą swych unikatowych właściwości dowódca Orków nie dał się przygwoździć pociskom Eldarów i podszedł pod okupowaną przez nich wieżę. Nie mając jednak do dyspozycji żadnego efektywnego narzędzia, służącego do oczyszczania budynków, do akcji wezwał żołnierza z miotaczem ognia. Ten niestety został zatrzymany przez grad nabojów, ale udało mu się przedostać w pobliże obsadzonego budynku za pomocą liny z hakiem. Działa ona dość podobnie do znanych już wcześniej plecaków odrzutowych. Będąc już blisko wrogów, Spookums bez problemu podpalił wieżę, zabijając znajdujących się w środku Eldarów.

Dalsza rozgrywka pokazała, że ogólne zasady mechaniki gry nie zmieniły się. Idziemy przed siebie, kosząc wrogów na różne sposoby, w zależności od rodzaju napotkanych nieprzyjaciół, ukształtowania terenu i własnych preferencji. W pewnym momencie grupka Orków natknęła się na wieżę, która wyglądała dokładnie tak jak źródło jednego z surowców w trybie wieloosobowym. W trakcie kampanii dla pojedynczego gracza będziemy zbierać materiały, dzięki którym uda nam się wyszkolić trochę dodatkowej piechoty. W podstawowej wersji gry każdy bohater miał pod sobą kilku bezimiennych żołnierzy, którzy – choć byli nieco słabi – aktywnie brali udział w walce i niejednokrotnie okazywali się wyjątkowo przydatni. W Retribution każde zadanie zaczynamy tylko z czwórką bohaterów. Dodatkowe jednostki musimy sobie wyszkolić sami po zdobyciu odpowiedniej ilości surowców. Inwestując w najsłabsze jednostki, można było w przedstawionej misji zwerbować ponad czterdziestu piechociarzy. Warto w tym miejscu odnotować, że wyjątkowo liczebne wojska mogą dostawać bonusy do siły ognia i wytrzymałości.

Widzieliśmy grę Frostpunk – nadchodzi zima stulecia
Widzieliśmy grę Frostpunk – nadchodzi zima stulecia

Przed premierą

Wreszcie zobaczyliśmy w akcji nowe dzieło 11 bit studios. I wiecie co? Frostpunk to chyba najlepsza gra tych targów. Totalna nisza, ale i totalna masakra.

Widzieliśmy grę SpellForce 3 – Company of Heroes w klimacie fantasy Tolkiena
Widzieliśmy grę SpellForce 3 – Company of Heroes w klimacie fantasy Tolkiena

Przed premierą

Po dziesięciu latach przerwy powróci uznana mieszanka RTS-ów z RPG-ami. SpellForce 3 przyniesie wiele zmian w sprawdzonej formule – czy stara magia dalej będzie równie potężna, co dekadę temu?

Frostpunk – survival w epoce pary i lodu od twórców This War of Mine
Frostpunk – survival w epoce pary i lodu od twórców This War of Mine

Przed premierą

Polskie 11 bit studios zasłynęło świetnym This War of Mine. Kolejne dzieło ekipy, czyli Frostpunk, wpisze się w jej tradycję tworzenia ambitnych gier – tym razem przeniesiemy się do steampunkowej epoki lodu i pary, w której ludzkość mierzy się z mrozem.

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze
20.08.2010 00:35
Pan_Wu
11
Chorąży

Świetnie, ale i tak do oryginalnego Młotka 40k DoW i dodatków sporo jeszcze tej kontynuacji brakuje.

20.08.2010 01:36
odpowiedz
Lothers
116
Generał

Zamiast "trójki" w stylu "dwójki" wolałbym remake Chaos Gate, albo rozwinięcie idei FoK.

20.08.2010 08:59
odpowiedz
ozoq
59
Generał

Mogliby ZNACZACO poprawic kampanie, choc i tak najbardziej czekam na nowa rase i jednostki do starych.

20.08.2010 12:32
odpowiedz
Grooby_BCN
86
Konsul

Fajny pomysł z rekrutowaniem orków w singlu. Będzie można sobie stworzyć małą hordę orków.

20.08.2010 12:48
odpowiedz
Artilio
47
Marimo

Wwwwaaaaarrrrrrggh!!!!!!!!!!My som zielone chłopoki co to lubiom bitke!!!!!!!!!!!!!

20.08.2010 12:54
odpowiedz
Mortalking
91
Senator

Fajnie że twórcy co kolejne rozszerzenie to oferują zupełnie coś innego.

20.08.2010 13:15
odpowiedz
Zynd
23
Centurion

W sumie demka sa bardzo potrzebne, żeby zobaczyć co to jest i czy warto wydać pieniądze :) Ja bym poprosił jak wyjdzie o jedno na wynos :)

20.08.2010 15:21
odpowiedz
TobiAlex
113
Senator

Niestety, ale mi już potrzeba "produkowania" żołnierzy nie podoba się. To zbliża dodatek do standardowej gry rts a to, co odróżniało DoWII od rts'ów to właśnie diablopodoność (ale wymyśliłem nazwę). I to mi się bardzo podobało. No ale o gustach się nie dyskutuje.

20.08.2010 16:39
odpowiedz
jura80
46
Pretorianin

by dali Company of Heroes 2;)

22.08.2010 14:22
odpowiedz
Seba393
23
PRO

Grałem w Warhammera 40000: Dawn of War II i bardzo się zawiodłem. Każda misja była prawie identyczna. Po zakończeniu kilku misji po prostu zostawiłem grę.

22.08.2010 14:23
odpowiedz
ma_ko
60
 

Przeczytałem w tytule redtibulion :O

24.08.2010 13:27
odpowiedz
leon691
53
Generał

grałem w kampanie w DOW2 i uważam, że to obok COH to najlepsza kampania w rts-ach. Zero pier...lenia tylko wywalenie na mape i idziemy z punktu a do b. Zadnego silenia się na oryginalność, wyreżyserowanych cut scenek co 5 minut, prowadzenia z rączke itd. Wybór planety i bajeru do odblokowania działał wystarczająco by zmotywować mnie do gry.W Haos R kampania była za krótka, mapy jakieś małe i z jedną drogą, zero swobody, co chwila jakies pierdoły...

24.08.2010 14:17
odpowiedz
Nolifer
94
The Highest

Ci orkowie to widać są takimi zapaleńcami jak Tychus z Starcrafta II xD

02.09.2010 17:25
odpowiedz
SSman92
26
Generał

mi tam berdzie podobał się pierwszy dawn of war

14.09.2010 21:30
odpowiedz
Godzilla211
1
Junior

Ja być zielony wielki i zły.Artilio to nie być Wwwwwaaaarrrrgggggh tylko Waaaagggghhh!!
Się gra się wie.

14.09.2010 21:40
odpowiedz
Godzilla211
1
Junior

Ja wam mówic ,że najtródniejszy boss z Wh40k 2 to boss ork z końca gry normalnie z 10 razy zabijał mi każdą jednostke.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze