ocena redakcji
7.5
oceń grę
więcej
zobacz więcej

Recenzja gry King’s Bounty: Wojownicy Północy – powtórka z rozrywki

Wojownicy Północy to solidne rozszerzenie znanej i lubianej formuły, jednak deweloper wystawia cierpliwość fanów na wielką próbę. Zmian względem Wojowniczej Księżniczki jest tu zdecydowanie za mało.

25 listopada 2012Krystian Smoszna (gry-online.pl) 7.5/10
• strony: 123
PLUSY:
  • bardzo długa kampania, zapewniająca minimum 60 godzin rozgrywki;
  • ogromna liczba typów jednostek, z których można formować armię;
  • wymagające, niekiedy wręcz bardzo trudne starcia z wrogami;
  • duża liczba lokacji do zwiedzenia;
  • wszelkiej maści nowości.
MINUSY:
  • widoczna na każdym kroku stagnacja;
  • przeciętna fabuła, której nie śledzi się z zainteresowaniem;
  • nużąca środkowa faza rozgrywki;
  • liczne błędy techniczne.

Dla rosyjskiej firmy Katauri Interactive czas zatrzymał się w miejscu – do takich wniosków można dojść po uruchomieniu najnowszej produkcji z serii King’s Bounty. Choć od wydania Legendy minęły już ponad cztery lata, Wojownicy Północy prezentują się na pierwszy rzut oka identycznie jak odświeżona w 2008 roku klasyczna odsłona cyklu. Czy brak jakichkolwiek zmian w oprawie wizualnej, ledwie kosmetyczne usprawnienia mechaniki rozgrywki, a także garść nowinek w postaci premierowych jednostek i zaklęć to wystarczający magnes, by znów przyciągnąć przed monitory fanów tego cyklu? Odpowiedź brzmi „tak”, choć niewątpliwie cierpliwość graczy została wystawiona na solidną próbę.

Nazwanie tej pozycji sequelem Legendy byłoby z pewnością dużym nadużyciem, z drugiej jednak strony trudno też określić ją mianem zwykłego dodatku. Wojownicy Północy są tak naprawdę tym dla nowożytnej „jedynki”, czym była Wojownicza księżniczka: odrębną, w pełni niezależną przygodą, zrealizowaną w sprawdzonej i nieznacznie ulepszonej formule. Wśród nowości znajdziemy frakcję wikingów i reprezentujące ją wojska, zestaw zaklęć runicznych, uaktywniane nordyckimi znakami bonusy, pomagające w walce walkirie, kilka świeżych lokacji oraz napisaną od zera opowiastkę nafaszerowaną zatrważającą liczbą questów. Tych ostatnich jest aż 131, przy czym tylko kilkanaście większych misji wchodzi w skład głównego wątku fabularnego. Resztę stanowią mniej lub bardziej skomplikowane zadania poboczne. Oficjalnie nieobowiązkowe, ale w praktyce wykonywać je po prostu trzeba – w serii King’s Bounty każdy punkt doświadczenia jest bowiem na wagę złota.

W grze odwiedzamy doskonale znane lokacje, nieznacznie zmienione w stosunku do miejsc z poprzedniej części . - 2012-11-23
W grze odwiedzamy doskonale znane lokacje, nieznacznie zmienione w stosunku do miejsc z poprzedniej części .

Gra od samego początku zmagań pozwala najmować do armii jednostki wikingów, co jest dobrym rozwiązaniem – dzięki niemu weterani poprzednich odsłon nie będą mieć już na wstępie wrażenia powtórki z rozrywki. Czar pryska dopiero po opuszczeniu czterech startowych wysepek i odwiedzeniu zlokalizowanego w centrum Endorii kontynentu. Nie dość, że trafiamy wówczas do znanych z „jedynki” krain, takich jak Greenwort, Arlania czy Verlon (wizualnie zmodyfikowanych, ale jednak), to na dodatek autorzy w brutalny sposób pozbawiają nas z trudem zgromadzonej ekipy i zmuszają do zakupu innych żołnierzy, reprezentowanych głównie przez ludzi. Na jakiś czas wikingowie stają się praktycznie niedostępni i dopiero po powrocie na daleką Północ jesteśmy w stanie sklecić z nich sensowną drużynę. Problem polega na tym, że zanim to nastąpi, zdążymy już zapewne sformować sobie armię z zupełnie innych jednostek, a o dzielnych wojach na dobre zapomnieć – w perfekcyjnie wyważonej ekipie mojego Skalda miejsce znalazł ostatecznie tylko jeden przedstawiciel wikingów, reszta okazała się za słaba, by dotrwać do końca przygody.

King's Bounty: Wojownicy Północy GC 2012 trailer

King's Bounty: Wojownicy Północy GC 2012 trailer [2:01]

Materiał wideo z gry King’s Bounty: Wojownicy Północy który został zaprezentowany na targach gamescom 2012.

Jak na produkt z serii King’s Bounty przystało, gra od początku wyciska z nas siódme poty. O ile same starcia z wrogami nie sprawiają wielkiego kłopotu, tak już pokonanie oponentów bez strat własnych to prawdziwe wyzwanie. Oszczędzanie podopiecznych na polu bitwy jest wskazane z prostego powodu – czekające w zamkach oraz w innych budynkach rezerwy wyczerpują się w piorunującym tempie, a ewentualnych posiłków ze świecą szukać. Trzeba również pamiętać, że z każdym kolejnym poziomem doświadczenia nasz heros może dowodzić większą liczbą żołnierzy, jeśli więc nie chcemy zalepiać dziury w armii byle jakimi jednostkami, musimy ostro gimnastykować się z tym, co jest nam dane. Niedobór wojaków to jeden z największych problemów, z jakimi borykamy się podczas eksploatacji Wojowników Północy. W żadnym wypadku nie jest to jednak wada.

Tekst przygotowany na podstawie wersji PC.
inne
Recenzja gry Fallout Shelter na PC - dużo nowej zawartości, dużo nowych błędów

Recenzja gry Fallout Shelter na PC - dużo nowej zawartości, dużo nowych błędów

Fallout Shelter to dzisiaj zupełnie inna gra niż w momencie premiery w czerwcu 2015 roku. Wreszcie jest rozbudowana na tyle, że bawić będzie pecetowych graczy. Szkoda, że Bethesda nie uniknęła kilku wpadek.  recenzja gry

Recenzja gry Hearts of Iron IV - powrót w wielkim stylu

Recenzja gry Hearts of Iron IV - powrót w wielkim stylu

Po latach Hearts of Iron – ukochana seria koneserów skomplikowanych strategii – powraca, i to w wielkim stylu. Sezon nieprzespanych nocy, spędzonych na dowodzeniu, knuciu intryg i nieustannym smakowaniu goryczy porażki, uznać należy za otwarty.  recenzja gry

Recenzja gry Total War: Warhammer – Stary Świat w nowych szatach

Recenzja gry Total War: Warhammer – Stary Świat w nowych szatach

Warhammer plus Total War to połączenie tak naturalne – aż dziw bierze, że dopiero teraz Creative Assembly przygotowało tę odsłonę. Dziś już wiemy, że warto było czekać.  recenzja gry

gra King's Bounty: Wojownicy Północy

King's Bounty: Wojownicy Północy

King's Bounty: Warriors of the North

Strategiczne

A jaki jest Twój werdykt?

Oceń sam tę grę
King's Bounty: Wojownicy Północy - screen - 2012-11-27 - 245551King's Bounty: Wojownicy Północy - screen - 2012-11-27 - 245550King's Bounty: Wojownicy Północy - screen - 2012-11-27 - 245549King's Bounty: Wojownicy Północy - screen - 2012-11-27 - 245545King's Bounty: Wojownicy Północy - screen - 2012-11-27 - 245543King's Bounty: Wojownicy Północy - screen - 2012-11-27 - 252431King's Bounty: Wojownicy Północy - screen - 2012-11-27 - 252432King's Bounty: Wojownicy Północy - screen - 2012-11-27 - 252430King's Bounty: Wojownicy Północy - screen - 2012-11-27 - 252429King's Bounty: Wojownicy Północy - screen - 2012-08-22 - 245548
Plemiona

Plemiona

Zagraj za Darmo!

Farmerama

Farmerama

Zagraj za Darmo!

Total War: ROME II – Edycja Sparty - PC - 69,89 zł

kup w sklepie

PC 69,89 zł

Command & Conquer The Ultimate Collection - PC - 44,90 zł

kup w sklepie

PC 44,90 zł

Hearts of Iron IV: Cadet Edition - PC - 118,90 zł

kup w sklepie

PC 118,90 zł

Komentarze Czytelników (29)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze
25.11.2012 14:33
szef504
54
Centurion

Interesujace zalozenie - gra byla swietna i jako ze nie zmienila sie wiele nagle poddaje to graczy wielkiej probie.

Natomiast zachwalane po niebo Call of duty Black Ops2, kosztujace drugie tyle, odgrzewajace ten sam kotlet, na tym samym silniku, te same schematy z najgorszym multiplayerem z tej serii jest juz super.

Zawsze glownym atutem serii Kings Bounty byla piekna grafika, udoskonalanie bohatera, dostosowanie mozliwosci sił do walki. Nic z tych rzeczy sie nie zmienila wiec to chyba dobrze.

Od czasow Heroes might & magic III nie bylo godnego nastepcy. Kazda kolejna odslona coraz bardziej pograzala ten szanowany tytul. VI czesc to juz bylo dno dna ale nie przeszkadzalo wyrazac sie w samych superlatywach autorom recenzji.

sami zadajcie sobie pytanie: do jakich gier chetnie wroce i w co pogram?
Ciekawe czy znajdzie sie tam najnowsze UFO bijace rekordami oceny, ktore jest przedstawicielem gatunku: przejdz, odinstaluj i zapomnij.

25.11.2012 14:44
odpowiedz
Karrde
107
Senator

Jak chcesz uderzyć psa to kij się zawsze znajdzie. CODa uderzać jak widać nie chcą, więc nikt tej stagnacji od kilku ładnych części nie zauważa. GOLowe recenzje juz dawno przestały być jakkolwiek wiarygodne.

25.11.2012 15:53
odpowiedz
Xanoch
72
Pretorianin

Ta narzekają a według mnie nic jej nie brakuje bo jak zaczną mieszać tak jak Ubisoft w Heroes to wyjdzie gówno nie gra nawet Wojownicy Północy są lepsze niż nowy Heroes 6. Lepiej żeby nic nie zmieniali za wiele nawet w grafice bo jest dobra.

25.11.2012 16:47
odpowiedz
KMyL
58
Pretorianin

Meh- z jednej strony: stagnacja. Z drugiej- jak coś jest dobre, to po co to zmieniać? I już widzę głosy w stronę CoD'a -.-" Na szczęście nie kupiłem ani jednego CoD'a, za to grałem w dwie pierwsze części King's Bounty i każda mi się coraz bardziej podobała. Teraz czekam, aż w CD-A dadzą nowe światy !)
A co do jeszcze wspomnień o serii Heroes: mam z CD-A dodatek do piątki- Dzikie Hordy- i osobiście ( kampania) bardzo sobie chwalę. Nie wiem jak z 6-tką.

25.11.2012 16:57
odpowiedz
U.V. Impaler
142
Hurt me plenty

Karrde ---> Zmień płytę.

25.11.2012 17:27
odpowiedz
Karrde
107
Senator

Bo? Od czasów MW2 i kolejnych CODów (jak i paru innych gier) jesteś dla mnie totalnie niewiarygodny jako recenzent i nie tylko ja zauważam faworyzowanie niektórych tytułów względem innych mimo że dzielą te same wady/błędy. Nie widzę powodu dla którego miałbym "zmienić płytę".

25.11.2012 17:47
odpowiedz
U.V. Impaler
142
Hurt me plenty

Jakie faworyzowanie? Oceniam to co widzę. Dopóki produkt zapewnia mi rozrywkę taką, jakiej oczekuję, to wszystko jest w porządku. Seria Call of Duty do pewnego momentu zapewniała.

Piszesz o stagnacji i odwołujesz się do CoD-a, który mimo wszystko jest non stop modyfikowany - wystarczy spojrzeć na tryb multiplayer w BO2. Poza tym - nie wiedząc czemu - porównujesz tytuły z dwóch różnych biegunów i wymagasz przykładania do nich tej samej miary, co jest... idiotyzmem.

Mam cieszyć się, że w serii KB kolejny rok nic się nie dzieje? Bardzo ją lubię, wymagam od niej więcej.

25.11.2012 18:00
odpowiedz
Karrde
107
Senator

Czy ja napisałem że ten tekst jest niewiarygodny? Nie, jedynie że TY jesteś niewiarygodny - to duża różnica. Faworyzujesz pewne tytuły (zwykle te mocno hypowane) nie wytykając tych samych problemów i wad innym recenzowanym grom. Tutaj przykład jest idealny - nowy KB jest rzeczywiście prawie tym samym zapakowanym na nowo, ale tak samo było i z MW 2 (ba, tam był regres w stosunku do MW), MW3, Black Ops itd, a jednak tam nie obniżałeś z tego powodu oceny. Zresztą pamiętam jak solennie zapewniałeś że nie miałeś ŻADNYCH problemów z rozłączaniem hosta podczas gier online w MW2, co jest niespecjalnie możliwe bo KAŻDY je miał. No, każdy poza recenzentami wystawiającymi 9 i 10.

Nie martw się jednak - nie jesteś sam. Trudno teraz znaleźć recenzenta który NIE płynie z hypem i należną krytykę włącza tylko przy tytułach mniej znanych/reklamowanych.

edit
Zmieniłeś swój post, niezbyt ładnie.

Odpowiadając:
A co to ma wspólnego z faworyzowaniem? Oceniam to co widzę.
No właśnie czasem nie widzisz w jednym tytule tego, co widzisz w innym. Mimo, że sytuacja jest dokłądnie ta sama.

Piszesz o stagnacji i odwołujesz się do CoD-a, który jest non stop modyfikowany - wystarczy spojrzeć na tryb multiplayer w BO2.

Nigga, please. Każdy na tej planecie zauważa stagnację CODa poza recenzentami. Parę nowych trybów nie zmieni faktu, że to ciągle jest ten sam multi, klepany na ta samą modłę, tylko zabawki się zmieniają.

Poza tym - nie wiedząc czemu - porównujesz tytułu z dwóch biegunów i na dodatek wymagasz przykładanie do nich tej samej miary, co jest... idiotyzmem.

Bieguny nie mają nic do rzeczy kiedy chodzi o wytykanie stagnacji - ona jest ponad podziałami na gatunki, etc.. Nie ma znaczenia czy to strategia czy fs - stagnacja jest stagnacją. W jednym przypadku ją widzisz, w innym nie - a w obu występuje.

Mam cieszyć się, że w serii KB kolejny rok nic się nie dzieje? Bardzo ją lubię, wymagam od niej więcej.

Czyli od CODów wymagasz mniej?

25.11.2012 18:04
odpowiedz
U.V. Impaler
142
Hurt me plenty

Karrde ---> Dokładnie, nie miałem. Pewnie wersja dla recenzentów była inna, a na premierę specjalnie ją popsuli.

25.11.2012 18:07
odpowiedz
Karrde
107
Senator

Czyli w multi grałeś tylko na wersji recenzenckiej (ergo w wąskim gronie którzy ją posiadali) i na podstawie tego oceniałeś grę? To wiele wyjaśnia. :)

25.11.2012 18:09
odpowiedz
U.V. Impaler
142
Hurt me plenty

Grałem też w sieci po premierze. Nie miałem problemów z rozłączaniem hosta, a przynajmniej nic takiego sobie nie przypominam. Jako jedyna osoba na świecie. Najwyraźniej jestem wybrańcem.

25.11.2012 18:26
odpowiedz
Karrde
107
Senator

Najwyraźniej. Nie jestem w stanie w to uwierzyć w momencie gdy swego czasu po premierze fora były zalewane postami odnośnie tego jaką loterią jest zmiana hosta gdy aktualny się rozłączy. Zwykle było pół na pół - po nawet minucie czekania mogło albo wrócić do gry albo zupełnie wywalić. Naprawdę nie jestem w stanie uwierzyć że NIGDY nie miałeś tego problemu zakładając że zagrałeś więcej jak 5 gier.

25.11.2012 18:45
odpowiedz
A.l.e.X
90
Alekde

nic się nie zmieniło, ale nadal bawi, czy to znaczy że ta seria jest po prostu dobra ? chyba tak ja polecam dla wszystkich którzy "przetracali" czas na poprzednich odsłonach

25.11.2012 21:52
odpowiedz
Zanthius
46
Centurion

Mam podobne uczucia jak recenzent. Zabrakło mi innowacji. Jak to to mówią kto stoi w miejscu, ten się cofa. Zdecydowanie lepsze wrażenie Wojownicza Ksieżniczka na mnie zrobiła. Sam klimat poprzedniej odsłony również jakoś bardziej mi odpowiadał.

26.11.2012 10:39
odpowiedz
komarrek18
2
Junior

Zabawne że recenzenci na siłę chcą zmieniać świetną grę. Ta gra ma ładną grafikę, fajną muzykę, świetną rozgrywkę zmuszającą do myślenia, jest szalenie grywalna, można w nią grać wiele razy i się nie znudzi, można dostosować poziom trudności do swoich potrzeb, a w dodatku ma małe wymagania sprzętowe. Czego chcieć więcej?
Nie rozumiem dlaczego recenzentowi grało się trudno na "bez strat". W Wojowniczej Księżniczce na poziomie trudności niemożliwym gram tylko tak, od pierwszej walki do ostatniej. No może czasem robię wyjątek ale nie więcej jak w 10 walkach na całą grę. Żaden problem jak się ma paladynów i zaklęcie widmo.

26.11.2012 10:55
odpowiedz
Mutant z Krainy OZ
157
Farben

Czyli jest tak, jak się spodziewałem. Stare dobre Kings Bounty. Nie jest to pełnoprawny sequel, raczej zestaw kampanii, grunt, że pozwala na długą zabawę :) W serii questy zawsze zostawiały wiele do życzenia, tak na prawdę liczy się tylko eksploracja, walka i lvlowanie. Tutaj eksploracja trochę kuleje, po poruszamy się po znanych wcześniej miejscach, ale na szczęście nie jest to klon Legendy.
Ocena mówi sama za siebie, jest to dobra gra, tym bardziej ocena jest wysoka, kiedy weźmie się pod uwagę fakt, że w zasadzie jest to ciągle to samo. Dobrze, że formuła gry jest taka, że nie pozwala się nudzić pomimo tych naprawdę kosmetycznych zmian.

26.11.2012 10:59
odpowiedz
U.V. Impaler
142
Hurt me plenty

komarrek18 ---> W Wojownikach północy paladynów możesz rekrutować dopiero w środkowej fazie gry. Z kolei dostęp do zaklęć to od zawsze w tej serii pełna loteria - Phantom możesz dostać równie dobrze na początku, jak i pod koniec gry. Nie twierdzę że się nie da, ale nie wygląda to na pewno tak różowo jak sugerujesz.

26.11.2012 11:01
odpowiedz
Tuminure
80
Senator

W Wojownikach północy paladynów możesz rekrutować dopiero w środkowej fazie gry.
Nie jest tak jak w poprzednich częściach gry, że możliwe do rekrutacji jednostki pojawiają się (w dużej części) losowo?

A ja chętnie zobaczyłbym kolejną odsłonę KB - niestety "to" wydanie KB mnie znudziło dość mocno.

Co najbardziej mnie irytuje w KB? Podejście twórców do wyższych poziomów trudności oraz AI przeciwników, a także recykling jednostek (ileż można walczyć niemalże identyczną armią).

26.11.2012 11:17
odpowiedz
U.V. Impaler
142
Hurt me plenty

Na pierwszych czterech wyspach operujesz głównie jednostkami Wikingów, niedźwiedziami i wilkami. Potem zostajesz teleportowany na kontynent i tam w zamkach przebywają głównie podstawowe jednostki Ludzi: od zwykłych żołnierzy i łuczników, po kawalerię i paladynów.

Losowość jednostek występuje raczej w niewielkiej, niż dużej części. Zamki i punkty rekrutacji dysponują określonym asortymentem, np. nie dostaniesz w uwolnionym od duchów statku innych jednostek niż undeady. Większym problemem jest losowość czarów i to, w której fazie dostaniemy interesujący nas scroll. Np. nieźle w walce sprawują się Jotuny (głównie jako jednostka przyjmująca na siebie pierwszy atak), ale są powolne i bez Haste'a ciężko je efektywnie wykorzystać. W mojej rozgrywce Haste dostałem dopiero pod koniec gry, a tam Jotuny nie były mi już do niczego potrzebne.

26.11.2012 12:11
odpowiedz
komarrek18
2
Junior

@U.V. Impaler Wypowiadałem się o grze w Wojowniczą Księżniczkę, w Wojowników Północy jeszcze nie grałem więc być może faktycznie nie jest tak różowo. Czy zachowali system map żeglugi albo zrobili coś podobnego? Albo zapytam konkretnie co trzeba zrobić żeby odsłonić kolejny skrawek mapy? Bo jeśli nadal mamy mapy żeglugi i nadal możemy wykradać je potworom to nie powinno być problemu ze znalezieniem wartościowych jednostek i minimalizowaniem strat. Gorzej jeśli to niemożliwe i jak w Legendzie np musisz pokonać bossa by przejść dalej. Jak to jest w Wojownikach?

26.11.2012 12:14
odpowiedz
U.V. Impaler
142
Hurt me plenty

Są mapy żeglugi, ale do niektórych krain trafiasz automatycznie, np. po zakończonej walce.

26.11.2012 12:27
odpowiedz
komarrek18
2
Junior

U.V. Impaler :) Nie mogę się doczekać. To zdradź mi jeszcze co trzeba zrobić żeby uzyskać pomoc Walkirii?

26.11.2012 12:40
odpowiedz
Torquadon
38
Chorąży

Zupełnie się nie zgadzam z opinią autora jakoby serii była potrzebna rewolucja. Póki co większość "rewolucyjnych" sequeli była nieporównywalnie gorsza od oryginału, świetnym przykładem jest Dragon Age, gra została tak przebudowana, że poza nazwą nie miała nic wspólnego z oryginałem. Jakbym chciał kompletnie inną grę to bym kupił inny tytuł. Pozdrawiam

26.11.2012 12:45
odpowiedz
DanuelX
66
Kopalny

Pitolenie. Gra jest niezła właśnie dlatego że podobna jest do poprzedniczek. Po co zmieniać coś co jest dobre (zwłaszcza za CENĘ za którą oferowana jest gra)?

26.11.2012 18:08
odpowiedz
Tuminure
80
Senator

nie dostaniesz w uwolnionym od duchów statku innych jednostek niż undeady.
Mniej więcej o takiej właśnie losowości mówiłem. W księżniczce, już na samym początku w jednym z pierwszych budynków podczas jednej rozgrywki znalazłem arcykapłanów (tych czerwonych... nazwy nie pamiętam), podczas gdy grając ponownie, nie udało mi się znaleźć ani jednego na całej pierwszej wyspie.

26.11.2012 20:59
odpowiedz
szef504
54
Centurion

*** Gracze stworzyli wspanialy addon do "king's bounty crossworlds". Nazywa sie "RED SANDS" oraz "RED SANDS EXTREME" (wersja impossible). Dodaje cala linie questow oraz nowy maly kontynent, cala mase nowych jednostek oraz co najwazniejsze - doswiadczenie jednostek. Dzieki czemu gra zwieksza poziom trudnosci wraz z wlasnym rozwojem. Dla mnie genialny wynalazek.
Instalacja tylko na wersje angielską gry + patch (z ruskiego na ang.). Polecam

26.11.2012 21:37
odpowiedz
alistair80
40
Chorąży

Jak dla mnie nowych elementów jest całkiem sporo. Można się ewentualnie kłócić czy są innowacyjne, jednak bohaterów dość mocno przemodelowano, najmniej maga. Wnerwiają błędy, które występują w takiej ilości, że można się jedynie złapać za głowę. Zgadzam się, że przydałyby się większe mapy do eksploracji, choć nadal jest co robić. Zlikwidowano chyba zupełnie możliwość zdobycia map przez pokonanie lub odciągnięcie wroga. Brakuje mi możliwości zakładania wyposażenia na towarzyszy. Nie przypominam sobie, żeby w uwolnionych od duchów statkach można było kiedykolwiek rekrutować coś innego niż jednostki nieumarłe. Kompletnie nie wiem jakiej innowacyjności można by się spodziewać po tej grze. Grafika jest na tyle charakterystyczna, że zmiany nie są konieczne. Przynajmniej nie jest potrzebny jakiś mocny sprzęt by grać na pełnych ustawieniach.

26.11.2012 23:44
odpowiedz
komarrek18
2
Junior

alistair80 Jeżeli nie można wykradać map i trzeba walczyć tym co dają to dla mnie jest to krok w tył. Wojownicza Księżniczka jest lepsza od Legendy właśnie dlatego że możesz tworzyć dowolną armię. W Legendzie (z perspektywy czasu) irytuje mnie to że mam mocno ograniczony wybór jednostek, a co za tym idzie nie mogę ograniczyć strat własnych tak jakbym chciał. No ale jakie by nie było zagram z chęcią.

09.12.2012 10:38
odpowiedz
Nolifer
83
The Highest

Za mała ilość dodatków zdecydowanie razi , ale tak czy siak jest to solidna kontynuacja serii , w która każdy fan serii z pewnością zagra.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze