ocena redakcji
9.0
oceń grę
więcej
zobacz więcej

Wielki powrót białego szaleństwa - recenzja gry SSX

Uznana seria gier ze snowboardem w roli głównej wreszcie została wybudzona z długiego zimowego snu. Wygląda na to, że nowe SSX wywoła wielką lawinę, która bez reszty porwie fanów efektownej i niczym nieskrępowanej zabawy.

13 marca 2012 9.0/10
• strony :12

Lot z deską w ręce to tylko z jeden z całej masy karkołomnych trików.

1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
PLUSY:
  • niesamowita grywalność;
  • Deadly Descents;
  • projekty tras;
  • sztuczna inteligencja;
  • widowiskowość rozgrywki;
  • oprawa audiowizualna;
  • ilość wyzwań i osiągnięć;
  • animacja postaci;
  • system trików.
MINUSY:
  • brak możliwości podjęcia bezpośredniej walki z innymi graczami w trybie multi;
  • drobne błędy techniczne.

Choć za oknami próżno szukać jakichkolwiek oznak niedawnej bardzo mroźnej zimy, a ośnieżone, górskie stoki oglądamy już tylko na ekranach telewizorów, miłośnicy białego szaleństwa na desce snowboardowej nadal mogą realizować swoje nieposkromione marzenia, przynajmniej w wirtualnej rzeczywistości. Zapomnijcie o nudnym i niezbyt widowiskowym Shaun White Snowboarding – nowa odsłona niezwykle popularnej kilka lat temu serii SSX to zwariowana zręcznościówka, w której niemożliwe po prostu nie istnieje. Ekipa EA Sports po raz kolejny pokazała, że na tworzeniu nietuzinkowych gier sportowych zna się jak mało kto.

Zdobyć świata szczyt

Wydawałoby się, że stworzenie niezwykle wciągającej i efektownej gry z deską snowboardową w roli głównej to zadanie niezwykle karkołomne. Nic bardziej mylnego – koncept totalnie zakręconej rozgrywki z mnóstwem wręcz nierealnych ewolucji i wszechobecnym dynamizmem nie zestarzał się ani trochę, co więcej – wzbogacony o zupełnie nowe elementy spisuje się lepiej, niż wyobraża to sobie większość zainteresowanych tą produkcją graczy. Niewielu stawiało na nowe SSX przed premierą, tymczasem mamy do czynienia, o czym jestem święcie przekonany, z jednym z faworytów do miana gry sportowej roku.

SSX przenosi nas w najbardziej niedostępne i tajemnicze rejony świata wraz z kilkuosobową grupką śmiałków, którzy za punkt honoru postawili sobie zdobycie możliwie najtrudniejszych zakątków globu. Kolejni snowboardziści pojawiają się wraz z postępami w głównym trybie rozgrywki, czyli World Tour, a poznajemy ich dzięki bardzo ładnie wykonanym, animowanym komiksom, zdradzających ich charaktery i motywy postępowania. Sama gra prezentuje się niczym folder turystyczny z kategorii „najpiękniejsze, niebezpieczne, niedostępne”. Twórcy, dzięki zastosowaniu autorskiego systemu, na podstawie pomiarów i danych NASA oraz fotografii odwzorowali najwyższe szczyty świata – nie brak zatem szaleńczej jazdy po zboczu Mount Everestu, walki o przetrwanie na Mount Vinson czy omijania skalistych atrakcji Mont Blanc. A to dopiero początek zabawy – helikopter, z pokładu którego rozpoczynamy kolejne przejazdy, zabierze nas praktycznie na każdy kontynent naszego globu.

Każda kolejna lokacja, jaką odkrywamy podczas zabawy w głównym module, oferuje kilka zawodów o różnej charakterystyce. Oczywiście najpopularniejsze to wyścigi, które rozgrywamy zarówno jako pojedynek z trzema innymi zawodnikami, jak i w bezpośrednim starciu z jednym z przeciwników. Równie często bierzemy udział w przejazdach, w których naszym zadaniem jest zdobycie jak największej ilości punktów za wykonywane na trasie triki. Sednem zabawy są jednak tzw. Deadly Descents, czyli specjalne wyzwania wymagające nieco większych umiejętności. Związane są one z konkretnymi warunkami panującymi w danej lokacji. Trafiając na mroźne przestrzenie Antarktydy, musimy zmierzyć się z problemem bardzo niskich temperatur – w utrzymaniu odpowiedniej ciepłoty ciała pomagają wbudowane w kombinezon panele solarne, wykorzystujące każdą nasłonecznioną połać śniegu w zacienionej dolinie. W Patagonii z kolei stawiamy czoła olbrzymim przepaściom, które pojawiają się na trasie przejazdu – dzięki specjalnemu kombinezonowi… przefruwamy nad olbrzymimi wyrwami, wykorzystując siłę nośną wiatru. To oczywiście tylko dwa przykłady – takich wyzwań jest w sumie dziewięć i każde charakteryzuje się o wiele wyższym poziomem trudności od pozostałych zawodów.

Moduł multiplayer w grze obsługiwany jest przez specjalną platformę sieciową, zwaną RiderNet. To kolejna pozycja wydana przez EA i oparta na podobnym modelu zarządzania społecznością sieciową – zbliżone rozwiązania znajdziemy chociażby w serii Need for Speed (Autolog) czy najnowszej odsłonie cyklu Battlefield (Battlelog).

Połamania deski!

Tyle teorii, czas zatem ruszyć na trasę. SSX zachwyca praktycznie od pierwszego zjazdu – szusując po zaśnieżonych i świetnie zaprojektowanych stokach, czujemy, jakbyśmy wręcz płynęli po białym puchu, co chwilę urozmaicając sobie tę przyjemność krótkimi wypadami w powietrze. Twórcom znakomicie udało się oddać wrażenie niesamowitej prędkości i nieustającej rywalizacji – każda decyzja musi zostać podjęta w ułamku sekundy, a na nasz błąd oczywiście czyhają rywale. Trzeba przyznać, że komputerowi przeciwnicy to całkiem inteligentne bestie. O ile w klasycznych wyścigach przy w miarę czystym przejeździe nie stawiają zbyt wygórowanych warunków, tak walka na efektowne akrobacje stanowi już naprawdę spore wyzwanie.

Tekst przygotowany na podstawie wersji X360.
inne
Recenzja gry Pro Evolution Soccer 2015 - pecet na spalonym

Recenzja gry Pro Evolution Soccer 2015 - pecet na spalonym

Dziwna jest taktyka panów z Konami. Tegoroczna edycja Pro Evolution Soccer została na pecetach zwyczajnie potraktowana po macoszemu. Oby nie odbiło się to czkawką.  recenzja gry

"Małysz" bez Małysza - recenzja gry Deluxe Ski Jump 4

Małysz zakończył karierę skoczka i wybrał się do Dakaru. Jussi Koskela na szczęście nigdzie się nie wybiera i dalej rozwija swój pomysł. Czwarta część Deluxe Ski Jump to kawał dobrej gry zręcznościowej.  recenzja gry

Recenzja gry Pro Evolution Soccer 2015 - FIFA znów ma rywala, ale na next-genach

Recenzja gry Pro Evolution Soccer 2015 - FIFA znów ma rywala, ale na next-genach

Nowa generacja konsol to również nowa generacja futbolu – Konami zrobiło spory krok naprzód i sprawiło, że z rozgrywki w PES-a można czerpać niekłamaną radość. To gra, która wreszcie spełnia oczekiwania fanów tej serii.  recenzja gry

A jaki jest Twój werdykt?

Oceń sam tę grę
SSX - screen - 2012-04-17 - 236001SSX - screen - 2012-04-17 - 236000SSX - screen - 2012-02-29 - 232932SSX - screen - 2012-02-29 - 232931SSX - screen - 2012-02-29 - 232930SSX - screen - 2012-02-29 - 232929SSX - screen - 2012-02-29 - 232928SSX - screen - 2012-02-29 - 232927SSX - screen - 2012-02-29 - 232926SSX - screen - 2012-02-29 - 232925

komentarze czytelników


jaro1986  2012-03-13 - 12:38

Szczerze to nie spodziewałem się wiele po tej grze. Mało się o niej mówiło, promocja też nie była agresywna, myślałem że wyjdzie z tego jakiś średniak, a tu proszę! Szkoda tylko że nie mam czasu grać w te wszystkie gry, ciągle jeszcze nadrabiam zaległości z zeszłego roku :P

Kamilos_gol  2012-03-13 - 13:06

Muszę sprawdzić demo, które stygnie na Xboksie. :) Nie chcę się wymądrzać, ale na moje oko te 'haki' do manewrów na lodzie to 'czekany' (do wspinaczek alpinistów, a jakże!). :)

przemas478  2012-03-13 - 13:20

Koniecznie trzeba będzie pograć, SSX nigdy nie stracił klasy.

victripius  2012-03-13 - 19:44

ta recenja, a jeszcze wczesniej gramy utwierdzily mnie w przekonaniu, ze jednak warto zagrac. Ocena zasluzona.

Yaboll  2012-03-14 - 14:04

Czy można w tej grze wyłaczyc muzyke? Bo jeśli nie to się nawet jej nie tykam.

mateusz_l87  2012-03-15 - 12:45

@Yaboll - nie dość że można wyłączyć muzykę to jeszcze można dać swoją. Niestety muzyka w nowym SSX jest słaba i nie dorasta do pięt tej z poprzedników. Ale to jedyny minus. I jak napisałem ten minus można łatwo naprawić:) Śmiało kupuj

Nolifer  2012-03-24 - 14:24

Ten typ gier nigdy mi nie podchodził dlatego też z jakimś wielkim entuzjazmem nie podchodzę do tej pozycji