Recenzja gry 5 listopada 2016, 13:27

autor: DM

Strzelam i jeżdżę – wirtualnie i w realu. Później o tym piszę – krytycznie lub z zachwytem.

Recenzja gry Hitman – kapitalna rozgrywka, bardzo słaby serial

Ostatni epizod Hitmana to ponownie świetnie skonstruowana misja oraz lokacja – i nic poza tym. Przygodom Agenta 47 nie tylko daleko do finału, ale i do jakiegoś konkretnego rozwinięcia opowiadanej historii.

Recenzja powstała na bazie wersji PS4.

PLUSY:
  1. doskonale wykonane, klimatyczne, sandboksowe lokacje;
  2. mnóstwo pomysłowych sposobów na likwidację ofiar;
  3. ogromna swoboda rozgrywki;
  4. sporo ukrytych detali do odnalezienia na mapie;
  5. wielokrotne przechodzenie tej samej misji zawsze może być inne i nie nudzi;
  6. specjalny talent Agenta 47 do odkrycia w każdym ze zleceń.
MINUSY:
  1. kiepska oprawa dźwiękowa;
  2. pierwszy sezon rozczarowuje wątkiem fabularnym;
  3. błędy sztucznej inteligencji, czasem zbyt czułej, czasem zbyt wybaczającej;
  4. długie czasy ładowania.

Z początku bardzo kontrowersyjna decyzja o wypuszczeniu Hitmana na rynek w formie epizodycznej zdawała się tracić stopniowo na znaczeniu, gdy nasze wrażenia skupiały się głównie na sukcesywnie udostępnianych lokacjach i zleceniach Agenta 47. Szósty odcinek miał być klamrą spinającą w całość wszystko, co się do tej pory ukazało. Miał coś zakończyć, pokazując, że produkt jest już gotowy do wydania w pełnej wersji pudełkowej. Nic z tego jednak nie wyszło. Twórcy Hitmana po drodze rozmienili grę na drobne, rezygnując na starcie z większej zawartości, a później z zakończenia wątku fabularnego i zapowiadając aż dwa kolejne sezony. Kłopot w tym, że po finałowej scenie najnowszej misji w Japonii nie mamy nawet poczucia końca sezonu – jesteśmy dokładnie w tym samym punkcie co po drugim czy trzecim odcinku. Odhaczyliśmy następne ciekawe i klimatyczne zadanie bez świadomości, czy miało ono jakiś głębszy podtekst, czy też nie.

Zwiastun zamiast fabuły

Tym właśnie na razie wydaje się być najnowsza odsłona Hitmana. To rewelacyjne mapy i pojedyncze misje – świetnie wykonane pod kątem projektu lokacji i rozgrywki, jednak fabuła łącząca je wszystkie zawodzi na całej linii. Nie chodzi o to, że jest słaba – widać w niej potencjał na dość ciekawą opowieść, ale sposób, w jaki została przedstawiona, zadziwia nieporadnością. Wyobraźcie sobie dwuminutowy zwiastun jakiegoś filmu, pocięty na sześć kawałków i upubliczniany przez ponad pół roku – podobnie mniej więcej przedstawia się pierwszy sezon gry. Po naprawdę ciekawym i intrygującym przerywniku filmowym z misji w Kolorado nie ma już śladu. Japonia w kolejnej krótkiej rozmowie zaskakuje rozpoczęciem następnego wątku i po prostu kończy sezon – równie gwałtownie jak Agent 47 życie swoich ofiar.

Recenzja gry Hitman – kapitalna rozgrywka, bardzo słaby serial - ilustracja #1
Jak nie lubię wstawać do roboty...

Jeśli jednak spojrzymy na nową grę IO Interactive bez całej tej otoczki fabularnej pomiędzy misjami (która być może rozwinie się kiedyś w coś na kształt opowieści) i weźmiemy pod uwagę tylko same zlecenia – dostaniemy jedną z najlepszych odsłon Hitmana w historii. Każde zadanie to wyprawa do kompletnie innej, tętniącej życiem, klimatycznej lokacji, gdzie ludzie pochłonięci są swoimi sprawami, a nasza ofiara to osoba niemalże z krwi i kości – z konkretną przeszłością, charakterem, słabościami czy nawykami. Związane z tym różnorodne metody likwidowania celów, specjalnie przygotowane przez autorów i starannie oskryptowane, stanowią niewątpliwą zaletę każdej misji i motywację, by do danego zadania podejść kilkakrotnie, ciągle odkrywając coś nowego. Wizyta na zatłoczonym przyjęciu w Paryżu, słoneczny kurort we Włoszech, zgiełk demonstracji w Marrakeszu, hotelowe luksusy w Bangkoku czy wioska terrorystów w USA – każde z tych miejsc z jakichś powodów zapada w pamięć. Poszczególne odcinki może nie wydają się jednakowo dobre, niemniej wszystkie wybijają się ponad przeciętność. W pewnym sensie rzeczywiście dało się odczuć, że przy kolejnych epizodach dostawaliśmy niemal osobną grę do zaliczenia. Nie inaczej jest i z ostatnim zadaniem – Situs Inversus w Japonii.

Recenzja gry Hitman – kapitalna rozgrywka, bardzo słaby serial - ilustracja #2
W takim towarzystwie nawet można się pogimnastykować.

Przychodzi Hitman do lekarza...

Nowe zlecenie przenosi nas do nowoczesnej prywatnej kliniki GAMA na wyspie Hokkaido i niemal od razu poznajemy kilka naprawdę wyjątkowych aspektów tej misji. Po pierwsze, placówka składa się z sieci dość minimalistycznie urządzonych korytarzy i pomieszczeń, przez co skradanie się jest mocno utrudnione. Co więcej – Agent 47 przybywa tam jako pacjent na badania, nie ma więc przy sobie absolutnie żadnej broni ani wyposażenia – nawet monet do odwracania uwagi. Po aż czterech osobach do załatwienia w Kolorado teraz przyszedł czas na wyjątkowe warunki i nacisk na improwizację. To jakby kwintesencja stopniowego podnoszenia poziomu trudności wraz z kolejnymi odcinkami, choć jest to trochę iluzoryczne, o czym za chwilę.

Recenzja trzeciego epizodu gry Hitman – Agent 47 i arabska wiosna ludów
Recenzja trzeciego epizodu gry Hitman – Agent 47 i arabska wiosna ludów

Recenzja gry

Po dwóch bardziej kameralnych odcinkach, tym razem Hitman wpadł w sam środek poważnego kryzysu politycznego. Jak Agent 47 poradził sobie w centrum arabskiej wiosny ludów?

Recenzja drugiego epizodu gry Hitman - niemal perfekcyjna włoska robota
Recenzja drugiego epizodu gry Hitman - niemal perfekcyjna włoska robota

Recenzja gry

Agent 47 po krótkich wakacjach otrzymuje kolejne zlecenie, tym razem w słonecznych Włoszech. Jeśli komuś dłużyło się czekanie na drugi epizod, misja „Świat jutra” powinna wynagrodzić to z nawiązką.

Recenzja gry Hitman - krótki epizod z życia Agenta 47
Recenzja gry Hitman - krótki epizod z życia Agenta 47

Recenzja gry

Seria Hitman powraca wraz z całą gamą dobrych i sprawdzonych pomysłów ze starszych odsłon. Z drugiej strony wprowadza też coś zupełnie nowego – epizodyczny model wydania: jeden miesiąc – jedna misja. Czy można tak długo bawić się pojedynczym zleceniem?

Zagraj w najlepsze gry!

Komentarze Czytelników (34)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze
05.11.2016 15:41
7
Persecuted
59
Generał

"Poza zabiciem celu wszystko inne stanowi opcjonalne wyzwanie i czasem trochę za bardzo rzuca się w oczy prosty schemat: właściwe przebranie – swobodne eksplorowanie."

Trochę to dziwny zarzut. To znaczy rozumiem jego sens, ale czy to przypadkiem nie było wyjście projektantów gry naprzeciw oczekiwaniom fanów?

O ile sam uwielbiam Blood Money, tak uważam, że przebrania jednocześnie stanowiły jego największą zaletę jak i piętę achillesową. Z jednej strony zapewniały to charakterystyczne dla Hitmana, fantastyczne i niepowtarzalne uczucie bycia zakamuflowanym wilkiem w stadzie owiec... z drugiej czyniły grę koszmarnie łatwą (choć nadal potwornie satysfakcjonującą ;d).

W Absolution postanowiono to zmienić, całkowicie odmieniając sposób działania mechaniki przebrań. Choć była to kontrowersyjna decyzja, moim zdaniem okazała się słuszna. Gra co prawda straciła swój dawny charakter (i należy uznać to za wadę), ale sama rozgrywka na tym znacznie zyskała.

W najnowszej odsłonie teoretycznie mamy rozwiązanie hybrydowe, które jednak bardziej skręca w stronę Blood Money. Przebrania ponownie zapewniają swobodę działania w terenie, tylko nie aż tak dużą jak kiedyś. Ośmielę się stwierdzić, że to najlepszy kompromis jaki w tym zakresie można było osiągnąć.

post wyedytowany przez Persecuted 2016-11-05 15:51:13
05.11.2016 15:41
7
Persecuted
59
Generał

"Poza zabiciem celu wszystko inne stanowi opcjonalne wyzwanie i czasem trochę za bardzo rzuca się w oczy prosty schemat: właściwe przebranie – swobodne eksplorowanie."

Trochę to dziwny zarzut. To znaczy rozumiem jego sens, ale czy to przypadkiem nie było wyjście projektantów gry naprzeciw oczekiwaniom fanów?

O ile sam uwielbiam Blood Money, tak uważam, że przebrania jednocześnie stanowiły jego największą zaletę jak i piętę achillesową. Z jednej strony zapewniały to charakterystyczne dla Hitmana, fantastyczne i niepowtarzalne uczucie bycia zakamuflowanym wilkiem w stadzie owiec... z drugiej czyniły grę koszmarnie łatwą (choć nadal potwornie satysfakcjonującą ;d).

W Absolution postanowiono to zmienić, całkowicie odmieniając sposób działania mechaniki przebrań. Choć była to kontrowersyjna decyzja, moim zdaniem okazała się słuszna. Gra co prawda straciła swój dawny charakter (i należy uznać to za wadę), ale sama rozgrywka na tym znacznie zyskała.

W najnowszej odsłonie teoretycznie mamy rozwiązanie hybrydowe, które jednak bardziej skręca w stronę Blood Money. Przebrania ponownie zapewniają swobodę działania w terenie, tylko nie aż tak dużą jak kiedyś. Ośmielę się stwierdzić, że to najlepszy kompromis jaki w tym zakresie można było osiągnąć.

post wyedytowany przez Persecuted 2016-11-05 15:51:13
05.11.2016 15:49
4
odpowiedz
3 odpowiedzi
DM
126
AFO Neptune

Tak - to się sprawdza i ma sens, ale po 6 misjach w oczy rzuca się też rutyna. Każda mapa jest podzielona na strefy i w każdej strefie można swobodnie działać w danym kostiumie, a czasem dorwać nawet uberkostium, który akcpetują wszyscy i wszędzie.

Zabrakło mi jakiś momentów, gdzie gra wymusi na tobie, że nie ważne co masz na sobie - i tak nie przejdziesz, jak nie wyczujesz dróg strażników czy nie będziesz używał osłon - taki fragment był chyba tylko w labie w Sapienzie. To byłoby fajne podbicie poziomu trudności przez samą grę, a nie tylko przez to jak to sobie postanowimy.

post wyedytowany przez DM 2016-11-05 15:50:53
05.11.2016 18:11
odpowiedz
alchemiakr
32
Konsul

Już piąty artykuł o Hitmanie na golu i nadal nie dowierzam jak ta gra wstrętnie wygląda na PS4 na Xboxie zapewne tak samo.

05.11.2016 19:44
odpowiedz
TobiAlex
110
Senator

Ostatnio zainteresowałem się grą i obejrzałem kilkanaście filmów osoby, która grę przechodzi na 100% (obecnie jakieś 130h rozgrywki). I z tego, co widzę, to sama gra (fabularnie) jest na... 4h gry? Reszta to są wyzwania typu zabij gościa tak, zabij gościa tak a tego jeszcze tak itp. itd. Ot taki zapychacz. Poprzednia część też miała wyzwania, ale jednak sama kampania fabularna była o wiele dłuższa.

post wyedytowany przez TobiAlex 2016-11-05 19:46:14
05.11.2016 20:27
1
odpowiedz
1 odpowiedź
DM
126
AFO Neptune

Dokładnie, to dopiero fragment gry.
Odniosłem wrażenie, że najpierw powstały wszystkie mapy i zadania, a potem rozpaczliwie starano się dorobić do tego jakąś fabułę. Nic ciekawego nie wychodziło, więc dali sobie jeszcze sporo czasu na rozmyślania o niej...

06.11.2016 10:15
3
odpowiedz
2 odpowiedzi
przemas478
92
Senator

Rozbicie tej gry na odcinki to był fatalny pomysł. Tak jak przed premierą pierwszego odcinka miałem chęć w tą grę zagrać tak teraz całkiem o niej zapomniałem. Robić seriale trzeba umieć.

06.11.2016 11:07
odpowiedz
nagytow
136
Firestarter

Dla mnie gra na 9. Jedyny powazny minus to AI, ktore faktycznie wydaje sie nierowne. Fabula nigdy specjalnie mnie nie interesowala w tej serii, to taki mini sandbox, gdzie mozna sie pobawic.

06.11.2016 11:13
odpowiedz
Hydro2
104
Senator

Na dokładniejszą recenzję graczy i tak pewnie jeszcze poczekamy.

06.11.2016 11:33
odpowiedz
joe1chip
8
Centurion

Hitman to jedna z moich ulubionych serii. Bez względu czy jest fabuła czy jej brak na pewno bym wziął nowego Łysola. Sam kapitalny klimat odwiedzanych lokacji sprawia, że jestem ukontentowany.

06.11.2016 11:42
1
odpowiedz
Bitten Apple
37
Masochista

Moim zdaniem bezsensowne to dzielenie na poszczególne epizody.
Szkoda, że nie wydali od razu całej gry.

06.11.2016 13:00
3
odpowiedz
4 odpowiedzi
DM
126
AFO Neptune

Zaryzykuję stwierdzenie, że gdyby gra wyszła w "normalnej" formie, to poszczególne misje byłby o wiele słabsze.

Ja akurat w to nie wierzę... Gdyby tak było, to każdy epizod byłby coraz lepszy, a tu od drugiego już były same spadki w dół. Już w momnecie ogłoszenia, że gra w ogóle powstaje, były gotowe w dużym stopniu Sapienza i Maroko - widać je w zwiastunie. Reszta też na pewno w zaawnasowanej formie. Wszystkie misje mają identyczny schemat, dokładnie taki jak Paryż. Tekst o dopieszczaniu misji to marketingowa gadka - Square Enix po prostu zobaczyło, że inne firmy sprzedają swoją jedną grę trzy razy i zaczęło kombinować jak to zrobić z Hitmanem.

Za kupowanie w mikropłatonościach kostiumów do przebrania by przejść misję ludzie by ich zlinczowali, podzielili więc jedną grę na trzy kawałki i wychodzi Hitman w cenie x3 - kasa się zgadza. W Blood Money było 13 misji na start, w Absolution 20 - nie licząc pełniejszych, dłuższych i ciekawszych cutscenek - da się? Da! Ale ile do kieszeni mniej by spłynęło... Takie są teraz realia.

post wyedytowany przez DM 2016-11-06 13:20:47
06.11.2016 18:34
-1
odpowiedz
2 odpowiedzi
Mwa Haha Ha ha
21
Generał

Kiedy to wychodzi jako calosc? W styczniu czy jeszcze w tym roku? Chetnie pogram, ale gry w kawalkach nie kupie juz nigdy wiecej.

07.11.2016 09:49
odpowiedz
Scorpi_80
68
Generał

Wydanie tej gry w epizodach skutecznie zniechęciło mnie to myślenia nad zakupem całości. Co z tego, że są wyzwania i zabijanie w inny sposób skoro misji jest tylko 6. Wiem, że będzie 2 sezon ale to straszne rozciągnięte w czasie. W poprzednie części grało mi się świetnie i obawiam się, że tym nowym Hitmanem bym się rozczarował. Za wyszczególnione minusy w recenzji mogła by być niższa ocena. W szczególności za brak języka danego kraju w którym się dzieje akcja, słabe AI również. Poczekam z oceną na rozwinięcie gry, ale na dzień dzisiejszy gra mnie nie interesuje.

09.11.2016 12:55
odpowiedz
TobiAlex
110
Senator

Odnośnie wydawania tej gry w epizodach uważam akurat za dobry pomysł. Dlaczego? Załużmy, że taki gracz jak ja chcę grę wymaksować (czyli zaliczyć wszystkie zapychacze na 100%). Gdybym kupił grę w całości, to pewnie po paru misjach bym to wszystko olał, bo przecież wychodzą jeszcze inne gry, w które chętnie bym pograł. A tak, przechodzę na maksa pierwszy epizod a przy okazji jeszcze 2 inne gry, które chciałem ograć.

31.01.2017 12:37
odpowiedz
AntyGimb
27
Generał

Gra będzie gotowa za 2 lata. Na razie dajcie sobie spokój. Jak wyjdą wszystkie 3 sezony, to będzie można kupić.

31.01.2017 16:25
odpowiedz
maggotsic
32
Chorąży
7.0

Największą wadą tej gry była cena, chyba niecałe 8 euro za odcinek. Kupiłem, gdy była promocja i te były tańsze o 50%. Grało się fajnie, ale jakoś nie chce mi się wracać do tych misji, więc gra dobra, solidna, ale d...y nie urywa. Grafika niezła, choć trzeba podbić supersampling, bo inaczej jest słabo (wszystko jest jakieś takie rozmyte), do tego optymalizacja na kartach Nvidii trochę słaba (mam gtx 1070). Jeśli chodzi o dźwięk, to moim zdaniem jest ok.

post wyedytowany przez maggotsic 2017-01-31 16:25:44
31.01.2017 20:00
odpowiedz
Ghost2P
81
Still Alive

O ile starsze odslony tego cyklu mi sie podobały, tak przy Absolution czułem spory niesmak.
Tej czesci juz kijem nie tkne

01.02.2017 03:47
odpowiedz
MrocznyWędrowiec
33
aka Hegenox

"Przychodzi Hitman do lekarza" ... a lekarz też hitman xP

01.02.2017 10:40
odpowiedz
AntyGimb
27
Generał

No i po co płacić ponad 150 jak gra jest za 3,60 i dziala :)? Sprawdzone wlasnie.

01.02.2017 16:34
odpowiedz
A.l.e.X
98
Alekde

gra przy tej zawartości i tej cenie to całkiem solidny produkt mimo że niektóre drobne rzeczy można by było poprawić.

04.02.2017 18:56
1
odpowiedz
sevenup
37
Pretorianin

Nie jest to poziom krwawej forsy ale i tak ssie zacnie. Szkoda,ze wszedzie pojawiaja sie te same modele plastikowych aut o tych samych rejestracjach we Francji,Usa czy Maroko.Taki starenki Kameleon niszczyl w tej kwestii.A to wazne jesli chodzi o wczuwke.Pozdrawiam.

23.02.2017 11:59
odpowiedz
Nolifer
91
The Highest

To w takim razie wychodzi na to, że warto jeszcze poczekać dłużej na kolejne sezony i wtedy dopiero zagrać.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze